@zakar Czasy typu „5 minut vs 15 minut” w espresso są zwykle uproszczeniem i często wynikają z mieszania różnych zjawisk.
Jeśli chodzi o realny proces, to Ekspres kolbowy (Sage, Bambino, DeLonghi) nie potrzebuje „15 minut do zrobienia kawy”, poza tym Potrzebuje stabilizacji temperatury grupy i układu termicznego, a w praktyce 3–5 minut ekspres jest już gotowy do sensownego espresso, szczególnie w domowych warunkach i przy flushu (krótkim przepłukaniu grupy) po 10–15 minut pełniejsza stabilizacja termiczna, bardziej powtarzalne wyniki przy wielu shotach pod rząd, dlatego różnica nie dotyczy „czy kawa się uda”, tylko dotyczy czasu 5 minut: większa zmienność temperatury między shotami, a 10–15 minut: większa powtarzalność i mniejsze wahania,skolei w domowej praktyce robisz 1–2 espresso i 5 minut wystarczy, robisz kilka kaw dla kilku osób, to warto dać ekspresowi więcej czasu. Co do Bambino, to nie jest „DeLonghi w innej obudowie”. Różnica jest istotna, bo Bambino (Sage/Breville): stabilniejsza termika, lepsza ekstrakcja, bardziej „espresso-focused”, a DeLonghi z serii automatyczno-półautomatycznej: większy nacisk na wygodę, mniejsza kontrola parametrów. Natomiast Bambino + osobny młynek często daje lepsze espresso niż zestawy z wbudowanym młynkiem w tej cenie, ale kosztem wygody.