@CzosnkowySmok jak mi zwróciłeś na to uwagę, to doszedłem właśnie do podobnych wniosków - na początku obrazy 'by AI' nie były dla mnie specjalnie uciążliwe, bo był to jakiś powiew świeżości i fajna ciekawostka technologiczna. No i od razu było widać, że dany obrazek jest wygenerowany.
Teraz sytuacja się zmieniła i pseudoautor nie jest aż tak widoczny, ale wciąż w zdecydowanej większości idzie rozpoznać brak ludzkiej ręki. No i obecnie z każdej strony walą tymi ej aj po oczach, często potwornie miernym (nie mówię że ten z posta taki jest) XD
To co było świeżynką i ciekawostką, stało się obniżeniem poziomu.
Podobny przypadek był do zaobserwowania w grupach z astrofoto. Kiedy zaczynałem interesować się tematem, grupka na FB trzymała niesamowity poziom - każde zdjęcie po prostu zapierało dech w piersiach, mogłem godzinami siedzieć i przeglądać jakie to cuda ludzie fotografują i jak świetnie potrafią je obrabiać. Jak skompletowałem sprzęt i wrzuciłem swoje pierwsze 'poważne' zdjęcie (kilka godzin materiału + z ~10h poświęconych na obróbkę) to zostałem zjechany żeby takiego gówna z biedazestawów nie wrzucać XD
W międzyczasie przyszła 'mała rewolucja', tj tryby "Astro" w telefonach i "smart teleskopy", czyli takie małe puszki co to stawiasz w apce w telefonie/na kompie wybierasz na co ma się skierować i "obserwujesz" na ekranie co to urządzonko widzi.
I w niedługim czasie fejsbukowa społeczność astrozapaleńców się drastycznie rozrosła, i cała 'Astrofotografia Polska' zalana została zdjęciami "na szybko" ze smartfona czy seestara, które wyglądają jak gówno, bo ktoś jedyne co zrobił to ustawił telefon/smartscope, wyklikał kilka co ma się dziać i po godzinie wrzucił wynik do internetu. Grupy od dawna już nie przeglądałem, bo szkoda się denerwować xD
Ehhh no i mi przypomniałeś i musiałem się wyżalić, nie lubię rewolucji 😒