nietzscheGruba ryba
14piorunówByło pytać o kopytka

-Ździseeek!! Znowu jakieś pedały wlazły nam do sklepu!
-Władzia, my kopytki nie przedajemy! Łap za widły!
@nietzsche ehhh, osiedlowe sklepiki 3x4 metry, gdzie było prawie wszystko upchane pod sam sufit :grinning:
@NiebieskiSzpadelNihilizmu A jak poprosiłeś o prezerwatywy to pani dziwnie patrzyła na swoją córkę co jej akurat pomagała w sklepie. Takie znajomości miały też swoje plusy - jak ktoś zbierał tazosy to można było macać chrupki :grinning:
@vredo po gumki się latało na inną dzielnicę, nikt normalny nie kupował ich u pani Marysi....
@ramen Chyba, że zużywał je z panią Marysią ¯\\(ツ)/¯
@vredo Moja pani Marysia wyglądała mniej więcej, jak ta ze zdjęcia. Także nie. 😅
@NiebieskiSzpadelNihilizmu @vredo Na osiedlach już takich nie ma, choć ocalałe warzywniaki wciąż mają ten vibe, ale na wsiach wciąż spożywczaki w klimacie lat 90 trzymają się mocno
@nietzsche U mnie już nie ma, w miejscu gdzie kiedyś były cztery sklepy teraz jest parking.
@nietzsche dajmy im jeszcze chwilę, u nas na większych wioskach ekspansja Biedry
@nietzsche u mnie jeszcze w zeszłym roku na pobliskim osiedlu jeszcze taki był 😒 W tym roku jak już w styczniu tamtędy przechodziłem, to wszystko było zamknięte na cztery spusty i spuszczone rolety. No cóż- biedronka 2 ulice dalej i lewiatan 3 ulice dalej zrobiły w końcu swoje, w sumie to ten sklepik i tak się długo przed nimi bronił, jakoś z 20 lat będzie.
