Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wielkikawalarzfurto

Gruba ryba

w Heheszki

16piorunów

Dzień 146., strona nr 568

Ogromna kolejka po bilety na wspaniały koncert. Nienagannie ubrany mężczyzna odwraca się do stojącego za nim faceta,

- Słucham pana? - mówi niezbyt zadowolony.

- Wychodzę na chwilę z kolejki, aby kupić papierosy.

- To jeszcze chyba nie powód, żeby pan mnie klepał po plecach?

- Wcale nie klepałem, tylko postawiłem sobie znak kredą, żebym widział gdzie wrócić.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Osobistość5piorunów

@Furto w teatrze widz defekuje pomiędzy fotelami, po czym inny widz z niedowierzaniem pyta:

-czy Pan się czasem nie sesrał?

-tak, a o co chodzi? - odpowiada ten pierwszy

Otagowane

Gruba ryba

w Heheszki

28piorunów

Dzień 145., strona nr 127

Prelegent, który zwiedził wiele egzotycznych krajów, opowiada o wrażeniach z pobytu w puszczach Ameryki:

- Najniebezpieczniejszym zwierzęciem jest jaguar. Nie ma przed nim ratunku. Kiedy ofiara ucieka - on ją dogoni, kiedy się wspina na drzewo - on będzie szybszy, kiedy wskoczy do rzeki - on też popłynie.

- A jeśli ofiara się schowa? - droczy się jakiś słuchacz.

- Nic nie pomoże - odpowiada podróżnik. - Jaguar schowa się także!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

25piorunów

Dzień 144., strona nr 216

Jedzie Czerwony Kapturek rowerkiem przez las, nagle na Czerwonego Kapturka napada wilk, łamie rowerek i ucieka. Czerwony Kapturek zaczyna płakać. Dochodzi do niej niedźwiedź i pyta, co się stało. Po usłyszeniu całej historii niedźwiedź goni wilka i każe mu spawać rowerek.

Tak samo dzieje się przez kilka następnych dni, aż w końcu Czerwony Kapturek bez szwanku dojeżdża do babci. Jednak coś jest nie tak.

Czerwony Kapturek pyta babcię:

- Babciu, a dlaczego masz takie duże uszy?

- Żeby cię lepiej słyszeć, wnuczusiu.

- A czemu masz taki duży nos?

- Żeby lepiej czuć twój zapach, słoneczko. - A dlaczego masz takie czerwone oczy? - Od spawania, kurna, od spawania!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

16piorunów

Dzień 142., strona nr 94

W środku nocy u chirurga dzwoni telefon.

- Panie doktorze, mówi Nowak z ulicy Bałamutnej. Proszę przyjechać jak najszybciej. Wydaje mi się, że moja żona ma ostry atak wyrostka robaczkowego.

- To niemożliwe, drogi panie. W zeszłym roku wyciąłem pana żonie wyrostek. Widział pan kogoś, kto miałby drugi wyrostek?

- Nie, nigdy, panie doktorze. Ale może pan widział już kogoś kto ma drugą żonę?

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

25piorunów

Ultra c-c-combo, nie spodziewałem się że kiedyś dodam trzy xDD

Dzień 141., strona nr 264

Masztalski zachwycony, że obsługuje go ładna kelnerka, przymila się do niej:

- Pani kochana, chciołech zmówić bigos i jakieś życzliwe słówko na ucho.

Po chwili kelnerka przynosi bigos, a Masztalski mówi filuternie:

- Bigos już mom, ale miało być jeszcze życzliwe słówko!

Kelnerka szepcze mu do ucha:

- Niech pan tego lepiej nie je...

Masztalski przychodzi do dentysty. Chce wyrwać bolący ząb, ale trzęsie się ze strachu.

- Niech pan idzie golnąć sobie jednego - mówi dentysta. - Tak na odwagę.

Za godzinę Masztalski znowu staje przed dentystą.

- Prawda, że pomogło?

- Prawda! - odpowiada Masztalski. - Terozki spróbuj mnie ruszyć, ty pieronie.

Masztalski wstaje z łóżka, jeszcze chory po nocnym wypadzie przegląda się w lustrze i mówi do Maryjki:

- Coś ty sobie, dziubeczku, pomyślała w nocy, jakżeś mnie zobaczyła z takim podbitym okiem?

-A nic - wzrusza ramionami żona - bo jakeś przylozł do domu, toś jeszcze tego ślepia nie mioł podbitego...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

21piorunów

Dzień 140., strona nr 137

Kiedy masowo przywożono z Niemiec do Polski powypadkowy złom, ktoś przywiózł na lawecie do mechanika masę pogiętej blachy.

- O, w mordę - mówi mechanik. - Nieźle trzaśnięty. Zrobię go w dwa tygodnie.

Po tygodniu telefon, dzwoni mechanik.

- Panie, jest problem. Co to za marka?

- A czemu?

- Bo jak bym nie klepał, to wychodzi przystanek autobusowy.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

21piorunów

Dzień 139., strona nr 323

Po powrocie ze szkoły syn zwraca się do ojca:

- Tato, pani w szkole tłumaczyła nam dzisiaj, co to jest sejm, rząd i partia, ale ja prawie nic z tego nie zrozumiałem. Może ty mi to wyjaśnisz?

Po dłuższej chwili namysłu ojciec mówi:

- Najlepiej będzie, synku, jak ci to wytłumaczę na przykładzie naszej rodziny. Otóż: sejm to jest władza ustawodawcza - w domu to ja, bo ja wydaję wszystkie polecenia; mama jest wykonuje - i to jest władza wykonawcza, jak rząd...

- No, a partia? - pyta dociekliwy syn.

- Widzisz, z partią to jest jak z babcią - niedowidzi, niedosłyszy, a do wszystkiego się wtrąca.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

12piorunów

Dzień 138., strona nr 305

Na lekcji historii starożytnej partyjny nauczyciel opowiada o Diogenesie.

- Diogenes chodził ulicami Aten i w biały dzień z zapaloną świecą w ręce „szukał człowieka". Gdyby żył on teraz, w czasach demokracji ludowej, nie musiałby „szukać człowieka" tak, jak przed wiekami w Atenach. Dlaczego?

- Nie dostałby nigdzie świecy! - chórem odpowiadają uczniowie.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

21piorunów

Dzień 137., strona nr 159

Leci w samolocie w jednym rzędzie: dwóch Arabów (siedzą od strony okna) i Żyd (od przejścia). Żyd - wyluzowany kompletnie - rozpiął kołnierzyk, zdjął buty. Arabowie patrzą na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i mówi:

- Idę po colę.

Żyd na to:

- Ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać.

I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje colę Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab mówi:

- Idę po colę.

Żyd jak poprzednio:

- Ja pójdę.

I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje colę Arabowi. Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się, zapina kołnierzyk, założył jeden but, skrzywił się i mówi:

- Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami... To plucie do butów, to szczanie do coli...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

25piorunów

Dzień 136., strona nr 377

Ojcowie o swoich dzieciach:

- Idealny wiek dla chłopca to piętnaście lat. Widzę to na przykładzie własnego syna. Jest jeszcze za mały, żeby jeździć moim samochodem, ale za to dość duży, aby go porządnie umyć.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

14piorunów

W końcu piąteczek.

Dzień 135., strona nr 104

Rozhisteryzowany pacjent zjawia się u swego lekarza.

- Panie doktorze, te środki, jakie mi pan zapisał, nic nie pomagają. Nadal nie mogę w nocy zasnąć.

- W takim razie proszę pić co pół godziny mały kieliszeczek koniaku.

- Sądzie pan, że to pomoże?

- Nie, ale pozwoli Panu przyjemnie spędzić czas.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

30piorunów

Dzień 134., strona nr 469

Idzie wariat ze szczoteczką do zębów na smyczy i spotyka lekarza. Lekarz:

- O, widzę, że z pieskiem na spacerek się wyszło.

- No co pan, przecież to szczoteczka do zębów!

Lekarz poszedł do pokoju lekarskiego i mówi do kolegów:

- Wiecie co? Ten pacjent spod szóstki wyzdrowiał!

A wariat, odchodząc korytarzem:

- Ale go nabraliśmy, co nie, Azor?

Tag do obserwowania lub blokowania:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Heheszki

13piorunów

Polityczni bliźniacy... brr

Dzień 133., strona nr 315

- Czym się różni warszawiak od paryżanina?

- Paryżanin, jak gdzieś tylko usiądzie, zaraz opowiada kawały antyrządowe, natomiast warszawiak, jak zacznie opowiadać dowcipy polityczne, to zaraz siedzi.

- Dlaczego moskiewska „Prawda" kosztuje tylko 30 groszy, a nasza „Trybuna Ludu" o 20 groszy więcej?

- Bo w cenie ,Trybuny" musi być uwzględnione honorarium za tłumaczenie "Prawdy" na język polski.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

31piorunów

Dzień 132., strona nr 286

Pewnego ministra zapytano, jakie cechy najwyżej ceni u polityka.

- Odpowiedzialność i ostrożność.

- Co pan ma na myśli mówiąc „odpowiedzialność"?

- Skrupulatne wypełnianie obietnic.

- A pod określeniem „ostrożność"?

-Nigdy nie powinien ich dawać.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Heheszki

16piorunów

Dzień 131., strona nr 222

Jedzie facet samochodem, włącza radio i słyszy: „Uwaga! Proszę państwa, przerywamy audycję, aby podać ważny komunikat! W okolicach Warszawy wylądował statek spoza naszej planety, po pozostawieniu przybyszów odleciał. W razie napotkania ufonauty prosimy o zachowanie spokoju! Z obcymi można się porozumieć po polsku, tylko trzeba wolno mówić. Podajemy przybliżony opis przybyszów: mali, zieloni, łapy do samej ziemi".

Po pewnym czasie facetowi zachciało się siusiu (w okolicach Piaseczna), więc zatrzymał się przy lasku. Włazi w krzaki i zdębiał - widzi coś: małe, zielone, łapy do samej ziemi. Wolno mówi:

- Jestem kierowcą i jadę do Warszawy.

Słyszy:

- A ja jestem gajowy i sram!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

10piorunów

Co dwa Jasie, to nie jeden.

Dzień 130., strona nr 438

Zapłakany Jasio przychodzi do domu. Matka pyta go, co się stało, a Jasio na to:

- Spóźniłem się do szkoły i dla mnie zostało najgorsze świadectwo!

Mama pyta Jasia:

- Jaka jest ta wasza nowa pani od matematyki?

- Bardzo fajna! Już drugi raz podczas tej zimy złamała nogę!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

20piorunów

Dzień 129., strona nr 243.

Rankiem po sylwestrowych szaleństwach żona zwraca się do swego skacowanego małżonka:

- Czy mógłbyś mi pomóc pozmywać naczynia?

- Dlaczego zawsze wyjeżdżasz z takimi pomysłami, kiedy lecę z nóg?! - irytuje się mąż.

- Chciałam cię tylko wypróbować - powiada żona. - Naczynia są już dawno umyte.

- Ależ kochanie - mąż obejmuje ją - ja tylko tak głupio sobie zażartowałem. Oczywiście, gdyby tylko zaszła potrzeba...

- To znakomicie, ja też sobie tylko żartowałam...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

23piorunów

Dzień 127., strona nr 500

Zwierzęta dostały powołanie do wojska. Pierwszy na komisję poszedł niedźwiedź.

- I co? I co?! - pyta go zając, gdy tamten wyszedł.

- A mam przydział do kompanii budowlanej.

- Oj, to nie jest złe, powiedz jak to zrobiłeś, to pójdziemy razem.

- Pokazali mi karabin, spytali co to jest, ja odparłem, że nie wiem. Pokazali granat, powiedziałem, że nie wiem. Pokazali cegłę powiedziałem - cegła i mnie przydzielili.

Wszedł zajączek na komisję.

- Co to jest? - pytają, pokazując karabin.

- Nie wiem!

- A co to jest? - pytają, pokazując granat.

- Nie wiem!

W tym momencie pytający schylił się pod stół po cegłę i zanim zdążył ją podnieść, zając wrzasnął:

- Cegła!

- Do kontrwywiadu!

Tag do obserwowania lub blokowania: