Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wielkikawalarzfurto

Gruba ryba

w Heheszki

26piorunów

Dzień 325., strona nr 265

- Następny proszę!

- Źle ze mną... Słaby jestem... - stęka Masztalski, wchodząc do gabinetu lekarza zakładowego. Lekarz zbadał go, opukał i powiada:

- Nic panu nie jest. Niech pan idzie do roboty i nie zawraca mi głowy!

Masztalski wyszedł z gabinetu. W poczekalni na oczach wielu pacjentów upadł i umarł.

- Panie doktorze, szybko, szybko! - krzyczą ludzie.

Lekarz wychodzi, patrzy na Masztalskiego, spogląda na pacjentów i kiwając głową, mówi:

- Widzicie! Wolał umrzeć, niż iść do roboty.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

60piorunów

Dzień 324., strona nr 486

Wchodzi facet do gabinetu psychiatrycznego na 10 piętrze i mówi:

- Umiem latać!

Po czym staje na parapecie, skacze, robi parę kółek w powietrzu i wraca. Lekarz patrzy na niego zdumiony i mówi:

- Jak tyś to zrobił?

- A to nic trudnego, wystarczy, że staniesz na parapecie, mocno uwierzysz w siebie i będziesz mocno machał rękami.

Lekarz posłuchał, skoczył i oczywiście spadł i roztrzaskał się ziemię, a jego gość staje ucieszony przy oknie i mówi:

- No... jak na anioła stróża to kawał ze mnie sukinsyna!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Heheszki

21piorunów

Dzień 322., strona nr 541

Na cmentarzu żydowskim odbywa się pogrzeb małego dziecka. Nad otwartym grobem stoi matka i zawodzi:

- Kochany syneczku, jak staniesz przed obliczem Stwórcy, wyproś u niego dużo pieniędzy dla twoich rodziców i szczęśliwą starość. I wybłagaj u Wiekuistego, żeby twoje dwie siostry mogły być zaopatrzone w duży posag, a twoi bracia Natan i Dawid, żeby dostali za żony dobre, ładne, pobożne i posażne panny. A twojego najstarszego brata Chaima, żeby zwolnili z wojska. I poproś Jehowę, żeby twój kochany wujek Abram wreszcie wyzdrowiał...

Obok zawodzącej matki stoi oparty o łopatę grabarz. Kiedy litania próśb ciągnie się w nieskończoność, grabarz trąca zawodzącą kobietę i mówi:

- Paniusiu kochana, jak się ma tyle interesów do Pana Boga, to się nie posyła takiego małego dziecka, tylko się idzie samemu.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

19piorunów

Dzień 321., strona nr 230

Mąż z podrapaną twarzą wraca nad ranem do domu.

- Ciekawe, jak się będziesz usprawiedliwiać tym razem - syczy małżonka. - Tylko mów prawdę!

- Z tobą nie można dojść do ładu - kręci głową małżonek. - To w końcu mam się usprawiedliwiać czy mówić prawdę?

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

49piorunów

Dzień 320., strona nr 516

Żona nie poznaje męża, który wrócił z wyprawy do dżungli. Jest smutny, nie odzywa się, całymi dniami siedzi i tylko patrzy smętnie za okno. Po długich namowach mąż wyznaje, że w dżungli zgwałcił go goryl.

- Nie martw się kochanie - mówi żona - nikt się nie dowie. Wiemy o tym tylko ja i ty, a goryl przecież się nie odzywa.

- No właśnie - odpowiada smętnym głosem mąż. - Nie odzywa się, nie pisze, nie dzwoni...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

15piorunów

Dzień 319., strona nr 193

Na budowie kierownik poucza pracowników, że trzeba nosić kask, bo to niebezpieczna praca itp. Dla przykładu przytacza historyjkę, że kiedyś po budowie chodziła dziewczyna, na szczęście w kasku, bo w pewnym momencie cegła spadła jej na głowę, a ona, jako że miała ten kask, to tylko otrzepała się z kurzu i z uśmiechem poszła dalej!

Na to jeden z obecnych odzywa się:

- Ja ją znam, mieszka na moim osiedlu, do dziś chodzi w kasku na głowie i się uśmiecha!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

40piorunów

Dzień 318., strona nr 397

On i ona w czułym uścisku na kanapie. Dzwoni telefon. Ona odbiera.

- Kto dzwonił? - pyta on.

- Mój mąż.

- O! I co mówił?

- Że spóźni się do domu, bo gra z tobą w brydża...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

20piorunów

Więcej niż jeden dowcip to lama.

Dzień 317., strona nr 466

Przychodzi facet do dentysty i mówi:

- Wydaje mi się, że jestem ćmą.

Dentysta na to:

- Ale proszę pana, ja jestem dentystą, a nie psychologiem.

- No tak, ale tylko u pana się świeciło!

Dzwoni wariat do wariata o czwartej nad ranem:

- Dzień dobry, czy tu numer: 12-34-56?

- Nie, tu numer: 1-2-3-4-5-6.

- A to bardzo przepraszam, że pana budzę.

- Nic się nie stało, i tak musiałem wstać, bo telefon zadzwonił.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

41piorunów

Dzień 316., strona nr 334

Fryzjer strzyże Brežniewa i pyta:

- Co słychać w Polsce, towarzyszu?

- Niczewo.

Po chwili fryzjer znów pyta o to samo i znów słyszy odpowiedź: niczewo.

Gdy pytanie pada po raz trzeci, zdenerwowany Breżniew pyta:

- Co tak ciągle pytacie o tę Polskę?

- Łatwiej mi się strzyże. Jak tylko zapytam o Polskę, to zaraz się wam włos na głowie jeży...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

31piorunów

Dzień 314., strona nr 349

Noc. Mąż z żoną śpią, gdy nagle budzi ich łomot do drzwi. Mąż patrzy nieprzytomnie na zegarek - trzecia. „Nie będę się o tej porze zrywał" - myśli.

- Idź, zobacz, kto się tak tłucze - prosi żona.

Mąż zwleka się niechętnie z łóżka i schodzi na dół. Otwiera drzwi, na progu stoi mocno zawiany sąsiad.

- Dobry wieszór - bełkocze. - Szy móchłby mnie pan popchnąś?

- Nie - warczy mąż. - Jest trzecia nad ranem, a pan wyciągnąłeś mnie z łóżka. Idź pan stąd!

Wraca na górę i opowiada żonie o sąsiedzie.

- No coś ty! Jak mogłeś?! A pamiętasz, jak zepsuł nam się samochód i sam pukałeś do ludzi po nocy, żeby ci pomogli?! Co by się wtedy z nami stało, gdybyś usłyszał „idź pan stąd!"?

- Ależ kochanie, on był pijany.

- Nieważne. Potrzebuje pomocy.

Więc jeszcze raz mąż zwleka się z łóżka, zarzuca szlafrok i schodzi na dół. Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności niewiele

widzi, woła więc przed siebie:

- Czy nadal pana popchnąć?

Z ciemności dochodzi głos:

- Taaa...

- A gdzie pan jest?

- W ogrodzie. Na huśtawce.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

18piorunów

Dzień 313., strona nr 539

Sfrustrowany Żyd mówi o Mojżeszu do rodaków: "Mojżesz... Przez całe 40 lat prowadził nas przez pustynie Bliskiego Wschodu, by zaprowadzić nas do tego miejsca, w którym nie ma ani kropli ropy!"

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

26piorunów

Dzień 312., strona nr 273

Dzwoni facet do lekarza i krzyczy w słuchawkę:

- Panie doktorze! Proszę natychmiast przyjeżdżać! Moja żona jest bardzo poważnie chora!

Lekarz:

- Spokojnie, nie tak nerwowo. Jakie są objawy?

- No wie pan, dzisiaj rano była tak osłabiona, że musiałem ją zanieść do kuchni, żeby zrobiła mi śniadanie...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

10piorunów

Dzień 311., strona nr 532

Było to przed wojną, na początku lat trzydziestych. Przewodnik oprowadzający wycieczkę po małopolskim uzdrowisku poświęca parę słów miejscowym świątyniom:

- Tu, proszę państwa, kościół dla rzymsko-katolików, nie opodal cerkiew dla grecko-katolików, a tam - synagoga dla kuracjuszy.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

29piorunów

Dzień 310., strona nr 114

Po ogoleniu klienta fryzjer mówi:

- Gotowe. Płaci pan osiem złotych.

- Jak to? Przed goleniem mówił pan, że będzie kosztować pięć złotych!

- Owszem, tak powiedziałem, ale musi pan dopłacić za trzy opatrunki.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Zawodowiec1piorunów

Dzisiaj te ceny to chyba trzeba pomnożyć przez 10.

Fanatyk0piorunów

@Furto nie wszyscy są na booksy... ale bez problemu takich znajdziesz. Mówię z doświadczenia. Jak na razie ci co są na booksy zawsze chcą więcej kasy...

Gruba ryba0piorunów

@O.o obcięcie włosów z brodą za 90 to był standard... w 2019-20 i to nawet w Krakowie, bo tam wtedy mieszkałem.

Gruba ryba0piorunów

@Tomekku nie wiem kogo nie ma na booksy w wojewódzkim, studenckim mieście AD2026, chyba jedynie osiedlowego planktonu ze stałą klientelą.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Heheszki

17piorunów

Dzień 309., strona nr 272

Wpada żona do domu, a tu wszystkie drzwi i okna pootwierane.

- Czyś ty zwariował?! Chcesz dzieci poprzeziębiać? Co ty robisz?

- Kisiel dla nich gotuję. - odpowiada mąż.

- Ale po co otwierałeś okna i drzwi, przecież mróz na dworze.

- Ależ skarbie, w instrukcji jest wyraźnie napisane: „gotować w przeciągu 10 minut".

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

22piorunów

Dzień 308., strona nr 202

Podchmielonemu facetowi na rybach węgorz wszedł do kieszeni.

Po pewnym czasie poszedł pod drzewko się wysiusiać. Spojrzał w dół i mówi:

- Tyle lat cię mam, a nie wiedziałem, że masz oczka...

Potem zauważył, że ma mokre spodnie.

- Ale jak już masz, kurna, te oczy, to patrz, gdzie sikasz.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

41piorunów

Dzień 307., strona nr 386

Jaś wita ciocię, która przyjechała w odwiedziny.

- Dzień dobry ciociu! Ale się tata ucieszy!

- A to dlaczego, kochanie?

- Bo przed chwilą powiedział, że tylko ciebie nam brakuje do szczęścia!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

18piorunów

Dzień 306., strona nr 550

Pan Łabędź zapoznaje syna z tajnikami przedsiębiorstwa, które prowadzi do spółki z Panem Koniem.

- Mój synu - powiada - w interesie grunt to uczciwość. Dorobić się możesz tylko wtedy, jeśli naczelną dewizą twego postępowania będzie zawsze uczciwość. Dam Ci przykład. Znasz Pana Żółtko? To ten, któremu nasza firma udzieliła kredytu na 3000 złotych. Otóż wczoraj zjawił się Żółtko, żeby wpłacić należną sumę. Gdy Żółtko wychodzi, liczę pieniądze i zamiast 30 banknotów po 100 zł, widzę, że jest 31. Co ja wtedy robię? Wołam natychmiast Kona i wręczam mu 50 złotych!

Tag do obserwowania lub blokowania: