KLHOsobistość
2piorunówtrochę #recenzje ale bardziej #zachecenie 😉
Straciłem kilka lat, kiedy widząc na plakacie dziecko-androida myślałem "mujtyborze.. kolejny szajs współczesnej kinematografii". Ludzie pytali "Widziałeś Alitę?", "Zobaczyłeś to w końcu??", mówili "weź no to, k⁎⁎wa, w końcu obejrzyj, dzbanie!", "to nie jest zły film, nie sugeruj się plakatem", ale nie działało.
Aż pewnego dnia obejrzałem w końcu. Potem natychmiast po pierwszym obejrzeniu, obejrzałem drugi raz.
Rzeczywiście nie jest taki zły. Lubię filmy, w których ludzie chodzą po wodzie i jest to część świata ta ich umiejętność jest logicznie w świecie umocowana. Fizyka może tam być inna, ale to ok - nie przeszkadza. Najważniejsze, że wszystko się trzyma kupy.
Widzieliście American Horror Story: Hotel? Dlaczego wszyscy się tak bali Lady Gagi? Było to nielogiczne 😉
Ale wracając do Ality. Film trzyma się kupy, ma dobry wstęp, rozwinięcie, zakończenie. Po wodzie nikt nie chodzi, ale robią inne dyskusyjne rzeczy, które przez to, że mają oparcie w zasadach świata przedstawionego nie podlegają dyskusji.
Za motion capture odpowiadał ten sam zespół, które pracował przy Avatarze. W dwóch momentach Alita krzyczy i wygląda jak tamta niebieska panna krzycząca 😉
Ciekawostka: ten podobno-super aktor Christoph Waltz zagrał słabo. Kwestia złego doboru aktora do roli. Nawet taki podobno-super aktor tego nie przeskoczy.
Najlepsze na koniec: Alita nie jest dzieckiem :grinning:

Widziałem, ale recenzja bardzo sprawna. Masz pióro.
@em-te Dzięki. Tak się skupiłem na sprawności pióra, że nie dałem tytułu filmu :grinning: Nie mogę już edytować, więc dam tu - Alita: Battle Angel :slightly_smiling_face:
@KLH Ja się tak kiedyś skupiłem na prowadzeniu roweru. Potem musiałem wracać 15 km, bo nie w tę stronę pojechałem.