krokietowyFanatyk
21piorunówWietnam 1970,
Mój dziadek(najlbliżej na zdjęciu), człowiek czynu i wielki bohater, podczas jednej z wypraw wielokrotnie postrzelony a następnie dzięki jego heroizmowi uratował helikopter odrzucając granat jednak utracił ręce a następnie po powrocie do kraju oszalał i zaczął gadać z końmi.
Kolejny gościu przeszedł kryzys tożsamości a kolejny popadł w narkotyki, normalka na wojnie.

czy twoj dziadek went full retarded?


