@666 a ile to podkręcać parę śrubek 😉 A jak się uczyć? Myślę że najlepiej na żywym organiźmie, jak masz czas, pieniądze i chęci to może warto kupić jakieś tanie w miarę proste auto typu Punto, astra, golf i poprostu rozkręcać i skrecać do kupy. A jeśli niekoniecznie masz czas i kasę, to pooglądać filmiki z kanałów typu chrisfix, gdzie ludzie naprawiają samochody i tłumaczą za co odpowiadają dane części. Ja miałem o tyle łatwo, że od małolata z ojcem grzebaliśmy w autach i tak naprawdę od niego nauczyłem się wielu rzeczy.
Narzędzia to już 60% sukcesu, nie mówię o podnośniki kolumnowym czy jakiś specjalistycznych, dobrze wyposażona skrzynka narzędziowa z kluczami płaskimi, nasadkami, grzechotką małą i dużą, bity typu torx, imbusy, zestaw śrubokrętów to myślę taki must have.
I przyjadę się znajomość fizyki, szczególnie dźwignie 😉