Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

9c.plKompan

Dołączył/a:

  • 7 wpisów
  • 38 komentarzy
  • 2 obserwujących

Mocarz

w Finanse i biznes

3piorunów

Masz nowy TV? Zarejestruj go, unikniesz 915 zł kary

Zaraz poczujesz radość z rozpakowania nowego telewizora! Przepiękny obraz i dostęp do ulubionych platform to marzenie każdego kinomaniaka. Ale uwaga! W Polsce musisz go zarejestrować w ciągu 14 dni. Zignorowanie tego obowiązku może wiązać się z poważnymi konsekwencjami. Nie daj się

GURU

w Archeologia

18piorunów

Archeolodzy odkryli zaginione miasto na terenie dawnej puszczy

W pobliżu Dąbrówna na terenie dawnej Puszczy Galindzkiej archeolodzy z Uniwersytetu Gdańskiego odkryli relikty zaginionego średniowiecznego miasta. Pozostałości budynków z regularną zabudową i centralnie usytuowanym rynkiem potwierdzono badaniami geofizycznymi, a na powierzchni ziemi

Lider

w Hydepark

18piorunów

Pierwszy raz na ściance od 6 tyg. Myślałem, że umrę po 2 próbach, ale nie jest źle. Zacząłem zdychać dopiero po 3:)

#wspinaczka #sport #szkocja #edynburg

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Zalesie

8piorunów

A mówią że to zdrowie, #wspinaczka ogólno rozwojowa... Szkoda że kostka skręcona #zalesie :smiling_face_with_tear:

Gruba ryba2piorunów

Ech co się dzieje w tym zalesiu

Gruba ryba1piorunów

@Tomekku hehe kiedys sie tak samo urzadzilam, teraz unikam jakichkolwiek „dziwnych” sportow, im latwiejsze w cwiczeniu tym ironicznie najlepsze/zdrowsze - np. Spacer.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Gry

14piorunów

Dobra giera dla fanów #wspinaczka i #gory . Dawno tak nie bujałem się w rytm przed monitorem wciaga :]
https://youtu.be/M95f8CdvtnE?si=GydYizAEbR6AUph0
#gry #steam

Osobistość1piorunów

@Spider Ale głupie :grinning: Ale masz pioruna za ciekawe zainteresowania 😉

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Sport

19piorunów

40 lat temu Maciej Berbeka i Ryszard Gajewski jako pierwsi himalaiści na świecie zdobyli zimą Manaslu

Czterdzieści lat temu, 12 stycznia 1984, Maciej Berbeka i Ryszard Gajewski jako pierwsi himalaiści zdobyli Manaslu (8163 m). Było to drugie zimowe wejście na ośmiotysięcznik, po polskim Evereście. „Mieliśmy doświadczenie z 1980 roku, ale problemem były temperatury i wiatr” - przyznał

Lider

w Hydepark

27piorunów

#gory

W minioną sobotę 14.10.2023 udałem się na Stóg Izerski a dokładnie doszedłem do schroniska na wysokość 1060 m n.p.m. i pogoda zrobiła się mocno nieciekawa, ale było warto a dupsko boli mnie dziś i o to chodziło :grinning:
Niestety ale bateria w komórce się już psuje i zrobiłem kilka zdjęć po czym jej moc spadła do 1% a nie zabrałem ze sobą powerbanka.

Masyw Stogu zbudowany jest ze skał metamorficznych – gnejsów i granitognejsów z wkładkami amfibolitów należących do bloku karkonosko-izerskiego, a ściślej jego północno-zachodniej części - metamorfiku izerskiego.
Stóg porośnięty jest prawie w całości lasem świerkowym.
Tuż pod szczytem (na wysokości 1060 m n.p.m.), na północnym zboczu znajduje się Schronisko PTTK na Stogu Izerskim.

Gruba ryba1piorunów

I elegancko, ważne żeby ruszyć stare kości 👍

GURU3piorunów

@suseu pojscie w izery i nie obskoczenie naleśnika w chatce to jak przegrać z rakiem xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Siema,
W tym wpisie opowiem o urodzinowej wyprawie, którą zorganizowałem dla mojego taty. Polecam ją tym, którzy po Tatrach jeszcze nie chodzili, ale chcieliby zacząć. Zapraszam na #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyt: Sarnia Skała (Tatry)
Data: 9 września 2021 (czwartek)
Staty: 18km, 6h15, 1.135m przewyższeń

Trasę rozpoczęliśmy ok. 6:00 z parkingu przy dolinie Strążyska. Należy w tym miejscu pamiętać o konieczności wcześniejszej rezerwacji miejsca postojowego przez Internet. Drogą pod Reglami (czarny szlak) ruszyliśmy w stronę Gronika. Była raczej płaska i spacerowa, w sam raz na rozruszanie się.

Pomimo tego, że w ostatnich dniach pogoda była względnie ciepła, to powietrze okazało się przenikliwie zimne (jak to w górach). Skręciliśmy żółtym szlakiem w stronę doliny Małej Łąki. Tam było jeszcze chłodniej i w końcu zdecydowałem się założyć czapkę. Trasa w dalszym ciągu nie była wymagająca, szło się przyjemnie. Słońce delikatnie lizało już wierzchołki gór, a płynący potok szumiał kojąco.

Po niecałych dwóch godzinach dotarliśmy na Wielką Polanę Małołącką. Zrobiła na nas wrażenie: otoczona wysokimi szczytami, pokryta jeszcze szronem, powoli wypełnianiała się ciepłymi promieniami wschodzącego słońca. Zrobiliśmy krótką przerwę na posiłek i ciepłą herbatę, a następnie czarnym szlakiem skierowaliśmy się do przełęczy w Grzybowcu.

Odcinek ten był krótki, więc w miarę szybko dotarliśmy na miejsce. Rozebraliśmy się trochę, bo zaczęło się robić ciepło, i zaczęliśmy schodzić czerwonym szlakiem do polany Strążyska. Kameralny klimat wyprawy, który do tej pory nam towarzyszył, zmienił się momentalnie i zaczęliśmy mijać tabuny innych turystów, idących w przeciwną niż my stronę. Otóż czerwony szlak jest jednym z najpopularniejszych jeśli chodzi o zdobywanie Giewontu, który stał się swego rodzaju mekką niemal każdego mieszkańca kraju nad Wisłą. Latem ludzie potrafią stać w kolejce 3h, a czasem nawet dłużej, żeby na niego wejść, co jest dla mnie zwyczajnie niepojęte.

Droga w dół prowadziła po dużych kamieniach, odpowiednie górskie obuwie z twardą, grubą podeszwą jest tu wskazane. Od czasu do czasu słońce przebijało przez gałęzie migocząc w płynącym obok strumyku.

Byliśmy już praktycznie obok polany, gdy tata zorientował się, że zapomniał wziąć z przełęczy swoich kijków. Rozpoczęliśmy powrotną wspinaczkę, ale na miejscu okazało się, że ktoś już się nimi poczęstował.

Zeszliśmy ponownie do polany Strążyska, gdzie panował istny harmider - rodziny z dziećmi, wycieczki szkolne, masa turystów wszelkiego rodzaju. Obejrzeliśmy leżąca niedaleko skałę Sfinks, za którą wznosił się majestatycznie Giewont, usiedliśmy na chwilę, po czym skierowaliśmy się w stronę wodospadu Siklawica, do którego trzeba odbić żółtym szlakiem. Jest to krótki kawałek, idzie się szybko. Uważam, że warto się przejść, zwłaszcza, że w Polsce nie ma zbyt wiele tego typu miejsc.

Obejrzeliśmy wodospad, przemyliśmy dłonie i twarze w lodowatej górskiej wodzie i wróciliśmy na polanę, skąd czarnym szlakiem rozpoczęliśmy wspinaczkę na Sarnią Skałę. Szło się niecałą godzinę, ale można było się zmęczyć - trasa wyłożona była dużymi głazami, które układały się w stopnie, zmuszając do dużych kroków. Czy była jednak trudna? Według mnie absolutnie nie i to samo myślała zapewne grupka dzieciaków, która brykała po kamieniach niczym górskie kozice pod czujnym okiem przewodnika.

Podejście pod sam szczyt było odsłonięte i strome, szło się już po samej skale i czasami trzeba było się jej dobrze przytrzymać. Łańcuchów chyba nie było, nie pamiętam. Na szczycie masa ludzi, z których każdy chciał wykorzystać dobre warunki pogodowe. I teraz znowu coś o Giewoncie - zawsze myślałem, że to taka tam górka, na którą każdy z rodziną może wyjść po niedzielnym kotlecie. Otóż będąc na szczycie Sarniej Skały zdałem sobie dopiero sprawę z jego rozmiarów i zdecydowanie nie jest jakąś górką, ale dużym górzyskiem.

Na Sarniej zabawiliśmy nieco dłuższą chwilę, bo widoki były wspaniałe. Powspinaliśmy się nieco na trochę bardziej eksponowane fragmenty, nie przesadzając jednak z brawurą. W końcu jednak uznaliśmy, że czas już schodzić i skierowaliśmy się do Czerwonej Przełęczy, z której czarnym szlakiem odbijającym później w żółty udaliśmy się do doliny Białego.

Po drodze można zobaczyć Sarni Wodospad, przy którym zgodnie z tradycją, o której do tej pory nie wspominałem, zanurzyliśmy nogi w zimnym strumieniu (robimy to przy praktycznie każdej wycieczce). Dalsza część trasy przebiegła bez problemów, chociaż momentami zaczynałem już czuć nieprzyjemny ucisk w kolanach. Słońce świeciło wysoko, strome zbocza okalały szlak, obok wartko płynął potok.

Tak właśnie doszliśmy do wejścia do doliny Białego, skąd drogą pod Reglami trafiliśmy na parking przy dolinie Strążyska, gdzie czekało na nas auto. Po drodze można było odbić jeszcze niebieskim szlakiem do jaskini Dziura, co miałem w początkowych planach, jednak przez wcześniejszą akcję z kijkami nie mieliśmy już czasu, aby do niej podejść.

Ogólnie wypad udał się znakomicie i obydwoje byliśmy usatysfakcjonowani. Pogoda na prawdę dopisała, a nasza potrzeba chodzenia została zaspokojona. Sarnią Skałę polecam, ponieważ jest to szczyt w zasięgu prawie każdego (babci bym już tam nie brał, chociaż schodząc doliną Białego mijaliśmy jakąś odważną seniorkę).

Trasa dla zainteresowanych.

#gory #wedrujzhejto #tatry #fotografia #podroze

Kompan1piorunów

@Piechur Piękna wycieczka! Pozdrawiamy!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

20piorunów

Siema,
Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią dzisiaj o wypadzie na Skrzyczne. Jak zawsze zapraszam do czytania i śledzenia tagu #piechurwedruje :hiking_boot:
---------
Szczyt: Skrzyczne (Beskid Śląski)
Data: 24 czerwiec 2020 (środa)
Staty: 11km, 4h, 780m przewyższeń

Na wycieczkę wybrałem się z kuzynem, jego żoną i kolegą w celu zdobycia kolejnego szczytu liczonego do #koronagorpolski. Zdecydowaliśmy się rozpocząć wyprawę wieczorem tak, aby w górach móc podziwiać zachód słońca.

Rozpoczęliśmy w Szczyrku i zielonym szlakiem poszliśmy w stronę Becyrku. Ta część drogi była raczej łagodna. Słońce powoli chyliło się ku zachodowi i jego pomarańczowa tarcza migała nam między drzewami.

Niedaleko za Becyrkiem zdecydowaliśmy się na krótki odpoczynek, zatrzymując się w miejscu, gdzie drzewa były przerzedzone i był dostępny ładny widok na okoliczne góry. Kolega moich kuzynów wykazał się eksperckim wręcz przygotowaniem i wziął ze sobą kuchenkę turystyczną, garnek, kilka kubków i dwie butelki grzańca. W takich oto miłych okolicznościach pożegnaliśmy się ze słońcem. Co prawda, nie było nam dane dobrze go zobaczyć, ponieważ naokoło zbierała się mgła, ale niebo i tak wyglądało pięknie.

Ruszyliśmy w dalszą drogę. Ten odcinek na Skrzyczne był już nieco bardziej nachylony, a ja zacząłem żałować, że wypiłem alkohol, czego zwykle jednak nie robię - wpłynął on negatywnie na wcześniej osiągniętą równowagę oddechowo-ruchową.

Naokoło zapanował mrok, więc włączyliśmy czołówki. Zrobiło się całkiem ciekawie i dalsza droga minęła szybko. Doszliśmy do górnej stacji wyciągu narciarskiego, która jest tuż przy samym szczycie. Jest przy niej dostępna platforma widokowa, z której rozpościera się widok na okolicę.

Niedaleko jest również schronisko PTTK, do którego udaliśmy się po pieczątki i na krótki odpoczynek. Było ono otwarte, można było wejść do środka i skorzystać z łazienki. Pieczątka czekała na zewnątrz, o czym poinformował nas jeden z rezydentów.

Po zjedzeniu kanapek zapadła decyzja o powrocie, tak więc rozpoczęliśmy schodzenie do Szczyrku. Dla odmiany wybraliśmy niebieski szlak i już niebawem byliśmy na polanie Jaworzyna. Teren jest często odsłonięty, ponieważ zbocze oferuje kilka tras narciarskich.

Tuż za polaną weszliśmy w gęstą mgłę, w której brodziliśmy aż na dam dół. Była to zdecydowanie najbardziej klimatyczna część wycieczki. Minusem takich warunków jest to, że światło własnej latarki odbija się w drobinkach wody zaraz przed twarzą, co utrudnia widzenie. Dobrze wtedy przypiąć latarkę do paska od plecaka na klatce piersiowej (jeśli się taki ma) i skierować ją w dół, lub nieść ją po prostu w ręce. Można oczywiście dalej mieć ją na głowie, co kto woli.

W końcu dotarliśmy z powrotem do Szczyrku i na miejsce, w którym zaparkowaliśmy, musieliśmy już dojść chodnikiem. Całą wyprawę wspominam miło i planuję powrócić na Skrzyczne, ale tym razem dla odmiany w zimie.

Trasa dla zainteresowanych:

https://mapa-turystyczna.pl/route?q=49.7147150,19.0231240;49.6990030,19.0354930;49.6843010,19.0317970;49.6875211,19.0302870;49.6950900,19.0236400;49.7074730,19.0124740;49.7147150,19.0231240&utm_source=android_app&utm_medium=share&utm_campaign=share_route

#gory #wedrujzhejto

Kompan0piorunów

👍

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Fotografia

74piorunów

Siema gorskie swiry, lapcie Yuki tuz przed zejsciem grania Swiral Edge w kierunku Red Tarn 🙂

#fotografia

Fanatyk2piorunów

W całej Szkocji dziś pada tak, że chyba tylko na plażę skoczę, ech pierwszy weekend od kwietnia w domu...

GURU2piorunów

Super zdjęcie, ale Swiral Edge to chyba nie z tego weekendu bo non-stop lało.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fenomen

w Filozofia dla januszy

101piorunów

Jak technologiczne koncerny w pogoni za krótkoterminowymi zyskami demolują internet [eng]

Wyszukiwarka Google pokazuje głównie kiepskiej jakości content z masą linków sponsorowanych? Wall na Facebooku jest zalany sponsorowanymi postami wątpliwej treści? Od jakiegoś czasu trudno nie zauważyć, że sieć internetowa staje się coraz gorsza. Artykuł zbiera do kupy objawy i stawia

Inspirator

w Hydepark

25piorunów

Czechy Północne - poznajemy piękne zamki, szlak wina i wyjaśniamy dlaczego Żatec to nie tylko piwo

Cześć, Czechy Północne to zdecydowanie ładny region w kraju, południowych sąsiadów. W tym odcinku pokazujemy najpiękniejsze pałace i zamki: Hazmburk, Ploskovice i Libochovice. A także Żatec, który słynie nie tylko z piwa oraz Litomierzycki Szlak Winiarski - najmniejszy i najstarszy

Praktykant

w Youtube

7piorunów

Cześć!

Wracam z kolejnym filmem, tym razem w nieco innej formie, bo oprócz nagrań z drona pojawiają się także ujęcia z kamerki... Tym razem wybrałem się do rezerwatu przyrody Przełom Białki - jeżeli nie byliście to gorąco polecam, świetnie miejsce!

Standardowo już proszę o opinię odnośnie filmu, tzn. montażu, klipów, doboru muzyki itd. Jednem słowem całokształtu :grinning:

Link do filmu: https://youtu.be/XJAxEXF1h_E

#drony #youtube #fotografia #filmowanie #tatry #gory #panorama #zdjecia #podhale #atrakcje #rezerwatprzyrody

Kompan1piorunów

Znamy to miejsce. Na przełomie białki przyjemnie można spędzić dzień na wspinaniu. Polecamy!

Pokaż więcej komentarzy (4)