Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Cichy02Statysta

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 1 komentarzy
  • 0 obserwujących

Zawodowiec

w Gry

16piorunów

#8 Alien Nations / The Nations

Ósma gra na mojej liście to Alien Nations: strategia czasu rzeczywistego, w której obejmowaliśmy kontrolę nad jedną z frakcji sprowadzonych na dziwaczną planetę przez kosmiczne bociany. Brzmi ciekawie?

Zanim przejdziemy do rzeczy krótkie sprostowanie odnośnie moich wpisów pod tagiem [#staregry](/tag/staregry) . Chciałbym, żeby wpisy bardziej skupiały się na moich wspomnieniach i wrażeniach z tego płynących, niż na samej grze i jej opisie. Wobec tego kolejne posty (z tym włącznie) przyjmują formę niezobowiązującego felietonu, niżeli recenzji czy właściwego streszczenia gry.

Wracając... Alien Nations trafiło do mnie jak zdecydowana większość gier w tamtym okresie - na płytce CD Play numer 2/2004. Wcześniej widziałem rozgrywkę u mojego kumpla z sąsiedztwa, więc wiedziałem mniej więcej czego się spodziewać, ale sam feeling gry w bezpośredniej konfrontacji z tym tytułem był dosyć dziwny?

Do wyboru mieliśmy trzy frakcje: Pimmonów, Amazonki i Sajkisów. Każda z ras różniła się przede wszystkim wyglądem i nazwijmy to talentem. Pimmonowie to niebiesko-skórzy humanoidzi wprawni w obróbce kamienia i wznoszenia budowli z niego właśnie. Amazonki jak się domyślacie to były skąpo ubrane kobiety, które wznosiły budowle z drewna. Sajkisowie natomiast to coś na zasadzie mrówczego gniazda - pamiętam, że byli niesamowicie agresywni.

Zawsze lubiłem grać tymi pierwszymi, bo byli najłatwiejsi do nauczenia się, z paru względów:

* Przypominali typową rasę ludzi z innych gier RTS
* Budowle, które wznosili wyglądem sugerowały to, do czego służą (magazyn był magazynem, koszary były koszarami itd.)
* Wydawali się być najbardziej wyważeni, a poza tym po prostu wyglądali świetnie xD

W grze chodziło pokrótce o to by jak najszybciej rozbudować wioskę, zaklepać okoliczne surowce i zniszczyć innych wrogów. Innego rozwiązania nie było. Gra była - przynajmniej dla mnie w tamtym okresie - okrutnie trudna, ale dlaczego tak się działo to opowiem za chwilę.

Prócz wznoszenia budowli, zbierania surowców, walki z innymi nacjami mieliśmy jeszcze kilka mechanik, których mogłoby nie być, ale twórcy stwierdzili, że jakoś dopełnią rozgrywkę. Każdy z naszych ludzików miał profesję, którą zdobywał w szkole - byli tragarze, którzy zbierali żarcie, kamieniarze, drwale, byli policjanci, którzy łapali przestępców (trzeba było budować komisariaty, więzienia (?)).

Pamiętam, że najbardziej irytowała mnie nacja Amazonek. Jako jedyna mogła w bardzo szybkim tempie szkolić jednostkę zwiadowcy (zwiadowczyń?) które posługiwały się, a jakże, łukiem i w bardzo szybkim tempie przychodziły do naszej wioski i wybijały nas co do nogi. A jak tylko pozbyliśmy się jednej zwiadowczyni, na jej miejsce przychodziły trzy kolejce co strasznie utrudniało grę. Nienawidziłem tych kurew.

W grze istniała jakaś tam szczątkowa dyplomacja. Opierało się to na tym, że budowaliśmy Ambasadę, w której pracował Ambasador (kto by się spodziewał). Jak chcieliśmy zawrzeć zawieszenie broni to ambasador wychodził z budynku, tuptał do sąsiedniej wioski, wchodził do ambasady i dostawaliśmy komunikat dot. rozmów. Było to fajne, pamiętam, że można było wyrżnąć wrogiego ambasadora i uniemożliwić tym samym zawiązywanie pewnych paktów przez naszych wrogów.

Nigdy nie przeszedłem tej gry, chociaż spędziłem w niej spokojnie +200 godzin. Jako dzieciak uwielbiałem początkową fazę gry, w której budowało się powolnie wioskę by chwilę później zobaczyć jak banda Amazonek niszczy cały Twój dobytek. Yikes!

Niedługo potem okazało się, że gra posiada kontynuację o nazwie Alien Nations 2 / The Nations 2, ale był z nią pewien problem - nie chodziła na moim sprzęcie (bądź zwyczajnie się wysypywała w losowym momencie). Dwójka była lepsza, czytelniejsza, rozbudowana o nowe rzeczy, których brakowało w jedynce. Pograłem w nią tyle co u mojego kumpla, który miał trochę lepszy komputer.

W grze nie było muzyki w ogóle (albo wersja z Play jej nie zawierała). Był polski voice narratora, który informował nas o budowie ambasady, ataku na naszą wioskę itd., były jakieś podstawowe dźwięki i tyle. Na screenach z gry w internecie widać, że w grze istnieje również możliwość konstruowania okrętów, ale szczerze - nigdy w tej grze nie widziałem zbiorników wodnych (?). Być może istnieje jakaś nowsza wersja gry, o której istnieniu nie mam pojęcia? Pewnie nigdy się nie dowiem.

Polecam, ale tylko dla najwytrwalszych, którym nie żal poświęcić parę złotych na tę grę. Klasycznie:

https://www.gog.com/game/alien_nations - link do goga

// Ten post jest częścią prowadzonej przeze mnie serii dostępnej pod tagiem  gdzie przywołuję starsze tytuły z przeszłości, w które miałem przyjemność grać i które na zawsze zakorzeniły się w moich growym umyśle.

Twórca3piorunów

@hubby ja pamiętam taką rewolucję, jak Hamachi 🙂
W czasach, kiedy mało programów działało i robiło, co reklamowało, to był naprawdę kawał solidnego programu.

Wirtuoz0piorunów

@hubby ale się w to nawalało jeszcze 2 część była.

Pokaż więcej komentarzy (8)