Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

DziwnaSowaAutorytet

Dołączył/a:

  • 250 wpisów
  • 1264 komentarzy
  • 23 obserwujących

GURU

w Malarstwo

84piorunów

1901 "Piják absintu" _-_ Viktor Oliva (1861-1928)
Czeski ilustrator i malarz; studiował w Pradze, Monachium, a następnie chwilowo kształcił się w Paryżu nawiązując znajomości z innymi czeskimi arystami. Tam też zapoznał się bliżej z absyntem - mocną ziołową wódką o zielonej barwie.

W 2. połowie XIX wieku absynt popularyzował się i obrastał sławą w kulturze, aż w końcu zaczęto go winić za pogrążanie społeczeństwa w alkoholizmie, zgubie i przestępstwach wywoływanych przez - jak wierzono - dodatkowe działanie halucynogenne.
Wraz z zauważnieniem skali problemu wprowadzono państwowe zakazy produkcji i sprzedaży trunku: 1898 w Wolnym Państwie Kongo (belgijskiego króla Leopolda II), 1909 w Niderlandach, 1910 w Szwajcarii, 1912 w USA, 1914 we Francji, 1923 w niemieckiej Republice Weimarskiej, 1926 w faszystowskich Włoszech.
#historiazpaszkom #malarstwo #ciekawostkihistoryczne #czechy #golombabe

Pokaż więcej komentarzy (24)

Lider

w Hydepark

50piorunów

Autorytet11piorunów

@smierdakow nie będę nikogo moralizował, ale zastanawiam się, czy wrzucanie tego typu rzeczy na portal, na którym mamy osoby realnie walczące dzień w dzień z uzależnieniem jest w jakikolwiek sposób uzasadnione/konieczne. To, że kampania jest debilna nie zmienia faktu, że podajesz takie informacje o "promocji" dalej.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Autorytet

w Piłka nożna

11piorunów

Możecie się nie zgodzić, ale to powiem. To co dzieje się po takich meczach sprawia, że wkurza mnie każda przerwa na reprezentację od piłki klubowej. Wieczne narzekanie na tych, co jednak kibicowali, bo ola Boga, jak tak można! Albo przypominanie "Proszem pana, a ja to od początku nie wierzyłem! O tu jest napisane, pacz!". Wysyp moralizatorów za 5 groszy, którzy ci będą wmawiać, że oglądanie meczów Reprezentacji Polski powinno się piętnować, bo sponsorujemy defraudację pieniędzy przez PZPN i agitatorów, którzy powiedzą, że wszyscy POWINNI oglądać inne sporty, nawet jak ich nie lubią, bo tam mamy sukcesy.

No i to walenie w tych, co poszli na stadion, bo wiadomo, sponsorzy i debile. Z kompletnym pominięciem faktu, że to często rodziny, które chcą po prostu zobaczyć na żywo takie spotkanie, spędzając razem czas i tyle.

Męczy mnie to jak cholera, bo w piłce klubowej tego nie ma. Zespół dał d⁎⁎y, to dał d⁎⁎y i idziemy dalej, a przede wszystkim nie robimy pojazdów po tych, co się łudzili, że będzie dobrze, bo kibicujemy temu samemu klubowi, jako grupa.

#mecz #pilkanozna

Fanatyk5piorunów

Nie ma się czym przejmować. Polska ostatnia uzyskała awans to i pierwsza odpada. Z trudnej grupy. To było do przewidzenia. Sam nie oglądam piłki od lat, czasami reprę, na tym euro nie widziałem jeszcze ani jednego meczu. Ale czytam o wynikach.
Na moje to bez Lewego by lepiej grali. A tak to masz rację.
We wrześniu Polska ma być w Glasgow i kumpel załatwia bilety, chętnie pojadę, mimo że meczy nie oglądam. Na żywo to zawsze za⁎⁎⁎⁎ste wydarzenie, coś innego niż codzienność.

Fenomen7piorunów

@DziwnaSowa kolego ale to akurat swieta prawda i nie ma co sie z tym klocic. Polska pilka reprezentacyjna lezy i kwiczy, nikt z ludzi, ktorzy na tym zarabiaja nie ma najmniejszych zludzen, ze cokolwiek sie zmieni a plebs dalej krzyczy "shut up and take my money!!!" I na sile wypycha kieszenie tym grubym rybom z pzpn i pilkarzykami na czele. Zadne "gruntowne reformy" sie nie wydarza, nikt nic nie zmieni i bedzie dalej tak jak jest wlasnie dlatego ze tacy jak ty dalej wspieraja to truchlo poprzez pasjonowanie, ogladanie, napedzanie popularnosci i wspieranie finansowe poprzez chodzenie na mecze. Mozesz miec swoje zdanie i ja z pelna swiadomoscia moge je uszanowac. Ale miej na uwadze, ze wspierasz trupa, ktory juz od 30 lat lezy i smierdzi i wypadaloby go w koncu zakopac i zapomniec.

I pisze to jako dawny zapalony kibic, ktory zadnego meczu w telewizji nie przepuscil za mlodego, ale jak zwiekszyla sie swiadomosc i zrozumienie o co w tym wszystkim chodzi tak nastapilo obrzydzenie

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Hydepark

118piorunów

Koniec Mistrzostw dla biało-czerwonych.

No i c⁎⁎j, no i cześć.
.
.
.
.
.
.
.
Nie no k⁎⁎wa każdy wiedział, że tak będzie XD

Fanatyk2piorunów

Nie no , byle lepiej niz z Kolumbia w 2006 czy tam ostatnio z Japonią XD

Osobistość2piorunów

Dziękuje streamowi TVP, że nie działał, dzięki temu stwierdziłem "a to nie oglądam".

Pokaż więcej komentarzy (17)

Autorytet

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Hejto Detective Squad

Jeżeli trafiasz tu pierwszy raz na wpis z serii HDS, to pod tagiem #hejtodetectivesquad polecam poszukać pierwszego, żeby wszystko miało sens. To je zabawa dyletanta, więc nie linczujcie za błędy. :grinning:

---------------------------------
CZĘŚĆ TRZECIA: DAVID ENTROPIUS

KILKA DNI WCZEŚNIEJ...
"_Dążę do tego, by każdy dzień przebiegał mi na kształt całego życia._" Te słowa z notatnika Paszy wryły się w moją pamięć jak zadra w skrzydło. Przypominały mi najtrudniejsze śledztwo w mojej karierze. Był to przypadek, którego echo wciąż dudniło w mojej duszy, jak stary jazz grany w zapomnianym barze. Za wszystkim stał niejaki David Entropius, profesor frezarek i maszyn CNC, prawdziwy geniusz metalu i szaleniec w jednym. Wpadł przez swoje nieostrożne kontakty z kaktusem, któremu miesiącami tworzyłem profil psychologiczny. Cóż za ironia, że roślina miała więcej do powiedzenia niż niejeden człowiek.

- _Co wiesz o Entropiusie, kolczasty gnoju?!_ - Krzyczałem do kaktusa. Wiedziałem, że nie odpowie, bo tak naprawdę nie mówił, choć w głowie słyszałem jego głos.
- _Nic ci nie powiem i możesz stroszyć te swoje piórka i analizować co chcesz!_
- _Nie takich jak ty łamałem swoim intelektem!_

Przeklęty kaktus był jak betonowy mur - nie do przebicia. Był nie do ruszenia, jak palety w alejkach Biedronki, ale mój partner, Czosnek, miał swoje metody. Hakując toster, wywołał eksplozję, która rzuciła nim jak workiem ziemniaków prosto w stronę zielonego przestępcy, łamiąc go w połowie. W jego wnętrzu znaleźliśmy coś interesującego. Czip, precyzyjnie wykonany w tokarce CNC. To był nasz pierwszy trop, pierwszy dowód. Istniała tylko jedna maszyna w całym Hejto City, zdolna do takiej precyzji.

Fabryka ALERT RCB 3
Gdy dotarliśmy na miejsce, przywitał nas czerwony falliczny symbol przypominający kurczaka.

- _To tu_ - powiedziałem z pewnością godną marynarza z jebutnym kluczem w łapie.
- _Fallus zwiastuje problemy_ - odparł Czosnek, patrząc na znak z niepokojem.

W środku czekał na nas karzeł przebrany za Zeusa, który wiedział o naszej obecności. Gdy był dzieckiem, został porażony przez błyskawicę, co stworzyło w nim głęboki fetysz na punkcie elektryczności.

- _Haha, witajcie w królestwie Zeusa gromowładnego!_ - wykrzyknął, unosząc ręce ku niebu.
- _Mamy twój czip Entropiusie! Wiemy, co planujesz!_ - blefowałem, licząc że jak w tanich filmach akcji, złoczyńca sam się wygada.
- _I myślicie, że miałem tylko jeden?! Mwhahaha. Już niedługo świat dozna rozkoszy rażenia prądem! Jednym przyciskiem pozbędę się izolacji ze wszystkich przewodów w Hejto City!_

Zanim zdążyłem zareagować, Zeus Karzeł sięgnął po przycisk.

- _Czekaj! Nie musisz tego robić!_

/Pstryk/

W momencie, gdy Entropius nacisnął przycisk, coś poszło nie tak. Nagły zryw prądu, światło zgasło, a ja poczułem zapach przypalonego kurczaka. Cisza zapanowała na dłuższą chwilę. W końcu usłyszałem cichy zgrzyt.

- _zZzzzz..._

Znacie to powiedzenie "_elektryka prąd nie tyka_"? Cóż, David nie był elektrykiem. To był jego najlepszy, a zarazem najgorszy moment - chwilę później padł jak kłoda z twarzą zastygłą w dziwnym wyrazie ekstazy.

Niektórzy mówią, że po tym incydencie odkrył wodę u Wodzianki, inni, że zniknął na zawsze. Prawdy pewnie nigdy nie poznamy. Ale jedno było pewne - znów uratowaliśmy Hejto City przed kolejnym szaleńcem. Cóż, praca detektywa nigdy się nie kończy.

---------------------------------
OBECNIE

Za drzwiami pokoju 69 ukazał nam się człowiek siedzący na brązowym tronie, robiący zdjęcie swoich nagich stóp. Uśmiechał się szeroko, jakby złapał szczęście za pięty, dosłownie i w przenośni. Jego łokcie opierały się o kolana, a aparat trzymany był z precyzją, jakby to była jego codzienna rutyna.

- _A panowie też szukają drugiej połówki? Ważna zasada: znajdźcie swoją niszę. Moja jest na rynku klozetowych stópkarzy. Mówię wam, zadziała_ - powiedział, unosząc brwi i wskazując aparatem na swoje stopy.
- _My w sprawie Owcena i zaginionej kobiety..._ - powiedział Smok, starając się nie patrzeć za długo na dziwną scenę przed nami.
- _A to nie wiem._ - Zaczął mówić do siebie - _A może ślimaczki zamiast paznokci?_

Złapałem się za głowę, próbując pojąć, na co właśnie patrzę.

- _Nic nie wiesz? To czemu Wodzianka wysłała nas do pokoju 69?_ - zapytałem, próbując ukryć frustrację.
- _To jest 68, może ten dziwak z 69 coś wie._
- _Aha. 68. No tak._

Przy drzwiach numer 69 partner stanął po mojej lewej stronie, ja poprawiłem kapelusz, a Smok chwycił za klamkę.

- _Dobra, to są na pewno drzwi numer 69._
- _I to wcale nie jest tak, że muzyka leciała właśnie zza nich_ - powiedziałem, udając, że tak właśnie było.
- _Sowen?_ - zagadnął Smok.
- _No?_
- _Czasem myślę, że nie jesteśmy najjaśniejszymi świeczkami w piórniku._
- _Przynajmniej jesteśmy potrzebni._

- _Otwieramy na raz, dwa, trzy..._

- ...
- _Widzieli panowie kiedyś Mongoła klepiącego grzyba? Nie? No to zaszczycony jestem wielce będąc pierwszym._
- ...

Moja szczęka opadła jak łycha na placu budowy Libijczyka.

-------ŹRÓDEŁKA I POSTACI--------------
Theme song odcinka: https://streamable.com/x1i073

Tym razem sami mi powiedzcie kto je gdzie. :grinning:
@entropy_ i co, warto było prosić o przyostrzenie? XD
@splash545 trochę zabiłeś mi ćwieka dzisiejszym psalmem, ale jakoś spięte na trytytki. XD
W komentarzach do poprzedniego HDS jest info dlaczego :mushroom:. XD

Na ten moment pauza w twórczości, żeby nie zaśmiecać kawiarenki. Wrócimy za jakiś czas.

#zafirewallem #tworczoscwlasna #owcagate

Mistrz4piorunów

@DziwnaSowa mam immuna na hejtowe zabawy, nikt mnie nie r⁎⁎ha w d⁎⁎e 😆

Pokaż więcej komentarzy (42)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

Dziękuję wszystkim, którzy dołączyli do zabawy i razem, wspólnymi siłami udało się upamiętnić naszego leśnego kolegę. :)

Podsumowanie ku @Moose pamięci
Wychodzi ciut później, lecz nie z braku chęci
Zły pomysł miałem by dorównać mistrzowi
A to niemożliwe, nikt tego nie zrobi
Byle jak wyszło, lecz to #nakolanie
Więc publikuje i nic się nie stanie

*

@KatieWee chciała troszkę entuzjazmu
Nie stęków, narzeków, no i marazmu 
Lecz kawiarenkowicze boją się dorastania
I wymówek szukają do tematu olania 
Źródło

@UmytaPacha wciąż przez traumę męczona 
Teraz przez Splasha poczuła się osaczona 
Wtem nagle Smok się atencji domaga 
Lecz jej psychiki wcale to nie wspomaga
Źródło

@splash545 chwile chciał skupienia
Wykorzystać do natchnienia 
Rozmyślań stworzyć tak part dwa 
Lecz on tylko sobie sra 
Źródło

Na tym świecie smutnym jak p⁎⁎da 
@klopsztanga słyszy, że ktoś za nim gwizda
To odmienni ludzie, choć normalnie ubrani
Za pokemony brani zazwyczaj przez drani
Źródło

@splash545 zarzucił zadanie
Które się prosiło o olanie
Plemnik w niego cegłą rzucił
Do tematu jednak wrócił
Źródło

@plemnik_w_piwie narybek wspominał
Co @Moose się mu spuszczał na twarze
To prawdziwa historia i nic jej nie zmaże 
Ani widoku jak mu się Owca wypinał
Źródło

@Wrzoo namawiała do wody i kawy
Niektórzy zaś wolą smak siana i trawy
Na problemy woda lecz nic nie pomoże
No chyba, że utopi cię bałtyckie morze
Źródło

@moll chyba woli rozmowę z żywymi
Bo zmarli są sztywni co wcale nie dziwi
Przepisu na zupę specyficzną nie znała
Dzięki, której truposza by z grobu wygnała
Źródło

Wchodzenie na hejto praktyka niezdrowa 
I uzależnia - twierdzi tak @DziwnaSowa 
Lecz gdy @CzosnkowySmok inspiruje 
To Sowa wciąż tworzy i się hejto znów truje 
Źródło

@bartek555 berlinkę wyciagnął na wieży
I ją do wiatraka zaraz chętnie przymierzy
Lecz wiatrak ją zmielił i zrobił z niej spam
Więc już nie porucha, choć bardzo by chciał
Źródło

Na inbe szykował się @maximilianan
Lecz się nie spodziewał, że czekał go anal
Do sporów on szukał tu zawodnika
A @entropy_ go zaszedł i se na nim bryka
Źródło

#zafirewallem #nakolanie

Mistrz4piorunów

@splash545 nie dość, że to morze utopi, to jeszcze sinice śmierdzą 😛

Pokaż więcej komentarzy (31)

Autorytet

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Hejto Detective Squad

Jeżeli trafiasz tu pierwszy raz na wpis z serii HDS, to pod tagiem #hejtodetectivesquad polecam poszukać pierwszego, żeby wszystko miało sens.
Nie jestem literatem, więc bądźcie mili. To od serca. :grinning:

------------------------------------------
CZĘŚĆ DRUGA: WODNA KRÓLOWA

Zaczynał zapadać zmrok. Hejto City było zanurzone w gęstej mgle, którą rozpraszały jedynie bladożółte latarnie. Ulice były puste, jakby mieszkańcy wyczuwali coś w powietrzu, coś, co każe im trzymać się z daleka. Smok prowadził samochód, a jego łuski migotały w rytmie świateł.

- _Wiesz, kim ona jest?_ - zapytałem, przerywając ciszę, która zdawała się być zbyt gęsta.

Smok spojrzał na mnie kątem oka, jego wzrok był ciężki, jakby przeszłość ciążyła na nim jak niechciany balast.

- _Dawno temu_ - zaczął, a jego głos był głęboki jak ryk odległego grzmotu - _była barmanką w zapomnianym barze "Plmnik w piwie" na peryferiach miasta._
- _Czekaj, plemnik w piwie?!_
- _No tak i nie uwierzysz, czemu im się biznes nie udał, ale wróćmy do Wodzianki. Przypadkiem odkryła, że jest coś, co uzależnia bardziej niż alkohol..._
- _Woda?_ - zapytałem, choć odpowiedź już wisiała w powietrzu jak złowroga chmura.
- _Woda_ - potwierdził Czosnek. - _Jej dzielnica zaczęła się zmieniać, a ludzie jej słuchać, zaczęła przejmować coraz więcej terenu. Kontrole nawodnienia stały się normą, a ci, którzy odmawiali, po prostu... znikali._
- _Znikali?_
- _Słyszałeś o Klopsztandze?_ - spytał, po chwili ciszy.
- _Obiło się co nieco o uszy_ - odparłem, nie spuszczając wzroku z migających świateł.
- _Klopsztanga nie przeszedł kontroli kilka razy. Został zmieciony z planszy, tak jakby nigdy nie istniał. Ludzie mówią, że Wodzianka nie zna litości. Musimy być ostrożni..._

Samochód zatrzymał się przed budynkiem, który wyglądał niewinnie. Kobieta, której szukaliśmy znalazła lokum w jednym z tych pozornie czystych zakątków Hejto City, gdzie woda płynęła swobodnie, a grzechy były spłukiwane równie szybko, jak były popełniane.

- _Jesteśmy na miejscu_ - oznajmił Smok, gasząc silnik.
- _Uważaj_ - rzuciłem, zanim wysiedliśmy z samochodu.
- _Ta woda może być bardziej niebezpieczna, niż myślimy._

Smok kiwnął głową. Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwa noc. Tutaj żadna nie była.

Budynek wyglądał niewinnie z zewnątrz, ale wystarczyło się zbliżyć, żeby usłyszeć jęki i krzyki rozkoszy.

- _Więcej! O tak! Lej mi tę wodę prosto do ust!_ - rozbrzmiewały głosy, które sprawiały, że krew mroziła się w żyłach.

Dom rozpusty, ale nie taki zwykły. Fetysz, który przerażał nawet nas. Idąc wąskim korytarzem, widzieliśmy klientów przez lekko uchylone drzwi. Wszyscy pili ponad miarę, zatracając się w tej wodnej ekstazie. Przez moment zauważyłem twarz, jakby znajomą, a obok niej kanister z kompotem z rabarbaru.

- _Katie?_ - dziewczyna, która zgłosiła nam zaginięcie Paszy, wyraźnie się zmieszała i zatrzasnęła szybko drzwi przed moim nosem.
- _To nie tak, jak myślisz!_ - krzyknęła z desperacją w głosie.

Katie była znana w mojej części miasta. Uczyła w lokalnej szkole i była uznawana za jedną z najlepszych w swoim fachu. Zawsze spokojna, zawsze opanowana, a teraz… teraz widziałem ją w zupełnie innym świetle.

- _Wszyscy mamy jakieś fetysze, nie udawaj świętego!_ - rzuciła, próbując bronić swojego sekretu.
- _Katie..._ - zacząłem, ale nie było łatwo znaleźć słowa.

Smok spojrzał na mnie z lekko uniesioną brwią. Widział dużo w swoim życiu, ale to miejsce przekraczało nawet jego standardy dziwności.

- _Musimy się tu szybko rozejrzeć_ - mruknął, przerywając chwilę konsternacji.

Ruszyliśmy dalej korytarzem, gdzie ściany były wilgotne od kondensacji wody i grzechu. Każdy krok wydawał się prowadzić nas głębiej w otchłań tego wodnego szaleństwa. Przez kolejne drzwi dostrzegliśmy ludzi pijących z wielkich kielichów, ich oczy były zamglone od nadmiaru.

- _I patrz jak to zapiję energolem!_
- _Tylko ty jesteś taki niegrzeczny Sewerynku..._

"_Witajcie w sercu ciemności_" - pomyślałem, zapalając moją zapalniczkę dla odrobiny komfortu. Płomień tańczył w ciemnościach, jakby chciał odegnać demony tego miejsca. Gdy w końcu dotarliśmy do głównej sali. Wodzianka siedziała na tronie zrobionym z butelek wody mineralnej, patrząc na nas z wyrazem triumfu na twarzy, a u jej boku siedział Gepard.

- _Czego szukacie, panowie? Może łyczka?_ - zapytała, jej głos był miękki, ale pełen mocy.
- _Informacji na temat Owcena_ - odpowiedziałem, choć wiedziałem, że prawda w tym miejscu była równie płynna, jak woda, którą tu serwowano.

Wodzianka zmrużyła oczy, a jej uśmiech na chwilę zniknął. Przez chwilę panowała cisza, przerywana tylko odległymi jękami i krzykami rozkoszy dochodzącymi z innych pokoi.

- _Owcen..._ - zaczęła powoli, jakby smakując to imię. - _Był kiedyś bardzo potężną postacią w Hejto City. Znał każdy zakątek, każdą tajemnicę. Ludzie bali się go, ale i podziwiali. Miał władzę, jakiej nikt wcześniej ani później nie posiadał._
- _Co się stało?_ - spytał Smok, jego głos był głęboki i pełen wyczekiwania.
- _Znudził się_ - wyjaśniła, jej oczy były pełne zamyślenia. - _Odszedł, zniknął z dnia na dzień. Nikt nie wie dlaczego, ale zostawił po sobie wiele pytań i niewyjaśnionych spraw._

Poczułem, że jesteśmy blisko, więc naciskałem dalej.

- _Co wiesz o zaginięciu pewnej kobiety, Umitej Paszy?_ - zapytałem, próbując utrzymać jej uwagę.

Wodzianka westchnęła ciężko, jakby ważyła swoje słowa.

- _Odpowiedzi znajdziecie w pokoju 69_ - powiedziała w końcu. - _Ale mówię wam to tylko dlatego, że nie chcę, aby Owcen wrócił. Jego powrót mógłby oznaczać koniec dla nas wszystkich._

Kiwnąłem głową w podziękowaniu i ruszyliśmy w stronę schodów prowadzących na górę. Korytarze były wąskie i duszne, a każdy krok odbijał się echem w ciemnościach. Gdy dotarliśmy do pokoju 69, drzwi były lekko uchylone, a zza nich wydobywała się dziwna muzyka.

- _Gotowy?_ - zapytałem Smoka, który skinął głową. Jego oczy były pełne determinacji.

Otworzyłem drzwi, a to, co zobaczyliśmy w środku...

- _Powinniśmy być zaskoczeni?_ - zapytałem.
- _Godzinę temu powiedziałbym, że tak, a teraz to kolejny dzień a biurze..._ - odparł Czosnek.

---------------------------------------
Jak myślicie co lub kogo zobaczyli? XD

-------ŹRÓDEŁKA I POSTACI--------------
Theme song odcinka: https://streamable.com/69tg2b

@CzosnkowySmok
@plemnik_w_piwie
@Wrzoo
@Tylko-Seweryn
@Gepard_z_Libii
@KatieWee
@bojowonastawionaowca

Nie wiem czy o kimś zapomniałem. :face_with_monocle:

#zafirewallem #tworczoscwlasna #owcagate

Fanatyk7piorunów

@DziwnaSowa mistrzu, dostarczyłeś...
Chylę czoła :slightly_smiling_face:
Cóż za wspaniałe opowiadanie.
Jaka oprawa muzyczna.
Jakie szczegóły.
Cud miód i czosnek. Dużo czosnku.
😁
Pojechałeś po bandzie 😁

Lider7piorunów

Przyznam się tu wszystkim, że też mam taki FETYSZ!!! Ehhh to moja słabość, co począć ( ͡° ʖ̯ ͡°)
A tak w ogóle to miszczu czemu tyś tyle czasu kawiarenkę omijał :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (42)

Autorytet

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Hejto Detective Squad

_Nie jestem literatem, więc bądźcie mili. To od serca. :D_

------------------------------------------
CZĘŚĆ PIERWSZA: UMYTA DAMA

To była noc jak każda inna, a może jak żadna. Deszcz bębnił o szyby, tworząc symfonię, która przypominała mi, jak brudne mogą być sprawy, którymi się zajmuję. Siedziałem przy biurku, obracając w dłoni moją metalową zapalniczką. Nigdy nie paliłem, ale to była część mojej gry. Stresowało to podejrzanych i dawało mi chwilę spokoju.

- _...obwody pneumatyczne, blokada elementu, opuszczanie wodzika, opuszczanie wrzeciona i hamulec.._ - mój partner Czosnek, hakował jakieś urządzenie – tym razem lodówkę – mamrocząc coś pod nosem.

Sprawa, która chodziła nam po głowie tej nocy, była wyjątkowa. Lata temu do naszych drzwi zapukała drobna dziewczyna, nauczycielka, Katie Weenchester i zgłosiła zaginięcie pewnej damy, Umitej Paszy. Kobieta zniknęła bez śladu, jakby rozpłynęła się w powietrzu. Sprawa była stara, niemal zapomniana, ale coś w niej przyciągało mnie jak ćmę do płomienia. Umita była znana z tego, że zawsze nosiła przy sobie notatnik, w którym zapisywała myśli o przemijaniu i przemianach. To był jej sposób na radzenie sobie z życiem.

"_Spadanie liści, dojrzałe figi, winogrona stające się rodzynkami_" – zdanie z jej notatnika nie dawało mi spokoju. Wszystkie te rzeczy stanowiły przemianę z wcześniejszego stanu w inne stany. Nie było w tym zniszczenia, jedynie ustalona gospodarność i sposób zarządzania rzeczami. "_A więc nie będę już dłużej istniał?_" – przeczytałem, wpatrując się w deszcz za oknem. "_Nie będziesz istniał, lecz będziesz czymś innym, czego świat będzie w danym momencie potrzebował_".

Czosnek, zaskakująco przenikliwy w tej chwili, przerwał moje rozmyślania.

_-_ _Mam! Patrz na to!_ – powiedział, wskazując na akta sprawy, które cudem udało się odzyskać.
- _Znalazłem coś dziwnego. Coś, co łączy jej zniknięcie z poprzednimi śledztwami_.

Uwagę przykuło jedno, od dawna nam znane nazwisko - Owcen - powiedzieliśmy obaj z nutką zdziwienia, które było tak duże, jak podczas oglądania Mongoła w pełnej zbroi tańczącego disco.

- _To nie może być przypadek!_ - czułem w głosie smoka zdenerwowanie, którego wcześniej nie okazywał.

Od dawna myślałem, że Umita nie zaginęła. Ona przeszła w inny stan, tak jak liście opadające z drzew, tak jak dojrzałe figi zajmujące miejsce zielonych, jej zniknięcie było świadomą decyzją. Przeszła do innego stanu istnienia, zgodnie z własną filozofią. Ale teraz? Tu śmierdzi rybą.

- _Co teraz?_ - zapytał niepewnie smok. 
- _Molly Rincewind..._ - odparłem. 
- _Molly?! Przecież wiesz, że to oznacza wejście na terytorium Starka!_

Tylko pokiwałem głową, rozumiejąc emocje partnera. Stark był równie kreatywny, co niebezpieczny. Od lat ulice szeptały, że to on był prawdziwym autorem zaginionego tomu Pana Tadeusza. Był skryty, często nieobecny, ale to on pociągał za sznurki, rezydując w swojej kawiarence.

Dwie godziny później...

Ulica "Pod Ułamanym Zębem" miała swój niepowtarzalny charakter, który sprawiał, że wyróżniała się nawet w mrocznych zakamarkach miasta. Była to krótka, wąska aleja, gdzie światło latarni ledwie przebijało się przez gęstą mgłę, niczym wspomnienia z dawnych, zapomnianych czasów. W powietrzu unosił się zapach starych ksiąg i wilgotnych cegieł, a także subtelny aromat kawy i przypraw z pobliskiej kawiarenki.

Po obu stronach ulicy ciągnęły się rzędy wysokich, kamiennych budynków, których okna były jak ciemne, puste oczodoły. Na ich fasadach można było dostrzec staromodne szyldy, częściowo przysypane kurzem i zapomnieniem. Jednym z nich był znak kawiarenki, "Za Firewallem", przedstawiający zarys ułamanej dwójki, który skrzypiał na wietrze.

W jednym z okien dojrzałem postać patrząca prosto na nas, starca z siwą brodą, mającego na sobie jakiś rodzaj szaty.

- _Widzisz go?_ - zapytałem niepewnie. 
- _Kogo?_ - zapytał smok, a postać znikła tak szybko, jak się pojawiła. 
- _Nieważne._

Nawierzchnia ulicy była mokra od deszczu, który niedawno przeszedł przez miasto, pozostawiając kałuże, w których odbijały się przytłumione światła neonów i latarni. Kroki odbijały się echem, a każdy dźwięk wydawał się tutaj bardziej wyrazisty, bardziej niepokojący. W oddali, gdzie mgła była najgęstsza, można było dostrzec sylwetki ludzi, przemieszczających się cicho i niepostrzeżenie, jak cienie zaginionych dusz.

W drzwiach kawiarenki stała Molly. Kobieta drobnej postury, która mimo pozorów zdawała się rządzić tą częścią miasta. Jej oczy były bystre, a uśmiech nieco ironiczny.

- _No proszę, kogo ja widzę..._ - zaczęła, krzyżując ramiona.

Smok spojrzał na mnie, a ja wyjąłem swoją metalową zapalniczkę.

- _Umita Pasza..._ - rzuciłem krótko - _Wiem, że coś wiesz._

Molly westchnęła, jej uśmiech zniknął, a w oczach pojawił się cień niepokoju.

- _Żorż nie będzie zadowolony, jeśli dowie się, że z wami rozmawiam._ - powiedziała cicho. - _Ale coś wam powiem._
- _Umita nie zniknęła z własnej woli. Ona została... porwana._ - Cisza, która zapadła, była niczym smoła.
- _Porwana? Przez kogo?_ - zapytał Czosnek.

Molly spojrzała na mnie, jej twarz była kamienna.

- _Nie mogę wam powiedzieć._ - wyszeptała. 
- _Owcen..._ - wypaliłem.
- _On zawsze miał swoje plany, a Umita była tylko częścią większej układanki_ - odparła.

To wszystko zaczynało się układać w jedną, mroczną całość. Musieliśmy działać szybko, zanim Bojowen zorientuje się, że jesteśmy na jego tropie.

- _Kto może coś wiedzieć?!_
- _Wodzianka..._

---------------------------------------
Ciąg dalszy tej abominacji może kiedyś nastąpić, co jest jak najbardziej groźbą. :D 
Nie bijcie, bo ja naprawdę nie umiem w kompozycję i w sumie to mało umiem, a na telefonie trudno sprawdzić, czy całość się spina. XD

-------ŹRÓDEŁKA I POSTACI--------------
Theme song: https://streamable.com/z3uma4

@myoniwy i ten wpis: https://www.hejto.pl/wpis/konstruktorelektrykamator-elektryka-technika-drewno-ehhh-czasami-zastanawiam-sie

@splash545 i ten wpis: https://www.hejto.pl/wpis/powiedz-ze-spadanie-lisci-tez-stanowi-zly-omen-podobnie-jak-to-ze-dojrzala-figa-

+ Historia kogoś, kto wczoraj złamał ząb, ale zapomniałem kto to był. XD

@CzosnkowySmok
@DiscoKhan
@UmytaPacha
@bojowonastawionaowca
@KatieWee
@George_Stark
@Zjedzon
@Wrzoo

#zafirewallem #tworczoscwlasna #owcagate

Gruba ryba6piorunów

Ja to tylko na szybko przejrzałem, ale prowadzenie narracji świetnie Ci wychodzi.

A jakbyś chciał kontynuować i miał problem z pchnięciem akcji do przodu, to pamiętaj, że zawsze komuś może zachcieć się srać. U mnie działało bezbłędnie. 😉

Fanatyk3piorunów

@DziwnaSowa cały dzień w robocie... Ale jeszcze kilka rzeczy i będę miał chwilkę 😁 po komentarzach czuję, że to petarda

Pokaż więcej komentarzy (43)

Osobistość

w Grafika

0piorunów

co myslicie o Canva skąd taki bum ostatnio na ten program. spotykam sie z opiniami że jest łatwa w obsłudze i jak tylko nauczysz sie robić rolki i posty na fb to bedziesz zarabiac grube tysiace :x

Kosmonauta2piorunów

@szukajek_bedziesz zarabiac grube tysiace_
Coś w tym jest, pracujemy na Canvie i zarabiamy w sumie hajs, o którym 99% rodaków może pomarzyć ( ͡~ ͜ʖ ͡°) a już na poważnie, Canva to tylko narzędzie, które samo w sobie nic nie da ani nie powiększy zarobków, szczególnie, jeżeli praca polega na czymkolwiek związanym z FB. Na nim trzeba mieć naprawdę idealnie wpasowaną klientelę, żeby zarobić cokolwiek na twórczości z Canvy, bo obecnie to korzystają z niego głównie osoby starsze.

_spotykam sie z opiniami że jest łatwa w obsłudze_
Niesamowicie łatwy - dodatkowo masz w cenie ogromną baze grafik i stocków.

Autorytet2piorunów

@szukajek nie wiem jak z tym zarabianiem, ale Canva jest po prostu kombajnem, który jest bardzo intuicyjny. Kilku rzeczy mi brakuje, po latach spędzonych w Photoshopie, ale to co jest w zupełności wystarcza na 95% zadań. Nawet krzyżówki na telefonie sobie w niej rozwiązuję, a dodaję je do nowych stron na komputerze. Mam wrażenie, że przez tą uniwersalność i łatwość w kolaboracji, czy odpalaniu na wielu urządzeniach, w zasadzie jedynym ograniczeniem jest kreatywność.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Piłka nożna

2piorunów

Kolejny mecz Węgrów, jaki widzę i może jestem niesprawiedliwy, ale brakuje mi tu jakiegoś ognia. Jakby nie mieli motywacji, a przecież to był prawie mecz o wszystko. Przegrali wysoko ze Szwajcarią, teraz 2:0, a do wyjścia z grupy trzeba jakichś 3 punktów i dobrego bilansu bramkowego. Jak można praktycznie grać na stojaka w takiej sytuacji? Rozumiem, że oni mieli akcje, ale tu było bardziej ustawianie, niż pressing. Przynajmniej w meczu ze Szwajcarią i 2 połowa z Niemcami. Pierwszej nie widziałem, więc może zagrali lepiej. Przemyślenia dyletanta.

#mecz

Gruba ryba1piorunów

@DziwnaSowa ktoś potrafi mi wyjaśnić dlaczego oni przy 1:0 grali w takiej defensywie że chyba wszystkich swoich graczy mieli na swoim polu, po czym przy 2:0 nadal grali w defensywie z jakimiś tam niemrawymi próbami ataku?

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Piłka nożna

8piorunów

Znamy (potencjalnych) rywali polskich klubów w europejskich pucharach w sezonie 2024/25:

Jagiellonia Białystok drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów zagra z litewskim FK Poniewież lub fińskim HJK Helsinki* (pierwszy mecz 23/24 lipca na wyjeździe i rewanż 30/31 lipca u siebie)
Wisła Kraków w pierwszej rundzie el. Ligi Europy zmierzy się z kosowskim KF Llapi 1932 (pierwszy mecz 11 lipca na wyjeździe; rewanż 18 lipca u siebie. W razie zwycięstwa w następnej rundzie trafi na duński Brøndby IF.* W razie niepowodzenia Wisła spadnie do LKE.
Legia Warszawa w drugiej rundzie el. Ligi Konferencji zagra z walijskim Caernarfon Town FC lub Crusaders FC* (Irlandia Północna) - pierwszy mecz u siebie rewanż na wyjeździe
Śląsk Wrocław w drugiej rundzie el. Ligi Konferencji zagra z łotewskim FC Ryga* (pierwszy mecz na wyjeździe 25 lipca i rewanż u siebie 1 sierpnia)

PS: Finał LKE 25 maja 2025 we Wrocławiu 😉

#pilkanozna #legia #wislakrakow #slask #jagiellonia

Gruba ryba1piorunów

Trzeba przyznac, że wszystkie drużyny mega fart

Pokaż więcej komentarzy (20)

Fanatyk

w Filmy

55piorunów

Oglądam se The Room, niesamowite...
#filmy

Kosmonauta3piorunów

@RogerThat chyba najśmieszniejsze jest to, że we wcześniejszych latach ludzie umieszczali ten film na YT na potęgę, a Tomy Wiseau wszystko zgłaszał, ludzie teraz nie oglądają tego filmu bo jest dobry, tylko bo jest taki zły i jeszcze za to płacą xD

Gruba ryba7piorunów

Zastanawiałem się jak to jest możliwe, że okrzyknięto ten film najgorszym filmem ever. Oglądnąłem i zrozumiałem - tam po prostu skopane jest wszystko. Nie to, że słabe aktorstwo czy scenografia. Albo, że scenariusz dziurawy. Takie atrakcje znamy. Tam zwalone jest literalnie wszystko XD

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Ciekawostki

102piorunów

Counter Strike kończy dziś 25 lat, a że to ważna gra w moim życiu przedstawiam państwu ciekawostkę jak twórcy wymyślili nazwę wtedy jeszcze moda do hl
#ciekawostki

Lider0piorunów

Gralem od 1.1🥲

Lider8piorunów

Pamietam jak mi starszy kuzyn zainstalowal, bo lupali po lanie. Pierwsza mapa cs_italy, druzyna ct. Stwierdzilem, ze genialnym miejscem, zeby sie skitrac bedzie w domku z hostami, na parterze, za skrzynka.

Jakiez bylo moje zdziwienie jak ulamek sekundy po wejscie terroru do chaty dostalem wpierdol przez skrzynie xD

Potem bylem prawie pro playerem, nawet zawody lanparty zaliczylem.

Nieraz gralem cb i spary przeciwko neo, LUqowi i innym, za czasow jak jeszcze pasha powszechnie uznawany byl za cheatera ;)

Pokaż więcej komentarzy (22)