wodze_owce_na_manowceGwiazdor
177piorunówOdkąd niespodziewany wirus jelitowy przeciągnął mnie mordą po asfalcie i przejechał walcem, postanowiłem że czas najwyższy rzucić palenie. Bez żadnych wymówek. Tu i teraz. Najwięcej paliłem podczas spożywania alkoholu - tę używkę też mocno ograniczyłem. Paczka papierosów gdzie zostało ostatnich dziewiętnastu specjalnie leżała na widoku. Przeszedłem już małe próby: alkoholowe, namawiania w towarzystwie, stresowe - udało się nie sięgnąć po petka, o dziwo łatwa to była walka. Dopiero mijają trzy tygodnie ale są dobre widoki na przyszłość.
@nastynas
Już kiedyś tak miałem że po szlugach był elektryk, po elektryku iqos, po iqosie nie paliłem około trzy miesięce. Niestety nałóg wrócił ze zdwojoną siłą 😅
@wodze_owce_na_manowce czytałeś może Easyway Allena Carra? Jak nie to polecam. Ja rzuciłem jakieś 7-8 lat temu pod wpływem tej książki...a raczej przemyśleń z niej plynących :smiley: Nawet jeśli jesteś już na tyle mocny że nie wrócisz to i tak warto rzucić okiem!