@npnptcn Dramat, do lekarzy z polecenia trzeba chodzić, bo łatwo trafić na niekompetentne osoby. Z 2-3 lata temu byłem u urologa, zostałem zapisany przez prywatne ubezpieczenie zdrowotne i od razu sprawdziłem na necie, że opinie ma dość niepochlebne w stylu "lekarz ma podpisany kontrakt z firmą xyz i każdemu pacjentowi przepisuje leki ziołowe". Poszedłem na wizytę i dowiedziałem się, że muszę brać leki ziołowe, ale koniecznie xyz, bo są też inne ale nie działają tak dobrze. Siedzi taki stary dziad, kosi gruby hajs za kilka minut wizyty i jeszcze k⁎⁎wa na boku robi jakieś deale z tabletkami.
Ja się cieszę, że się biorą za lekarzy, super gdyby jeszcze oprócz tych co mają dłuższą dobę, wzięli się też za tych niekompetentnych gamoniów, bo nie tylko nie pomagają, a szkodzą.
@HmmJakiWybracNick problem jest w tym, że nawet z polecenia nie wyszło. Komuś pomogli, bo akurat trafili, a mi nie. Trzech miałem z polecenia. Mam wrażenie, że każdy z tych lekarzy miał diagnozę w momencie jak mnie zobaczył. Nikt nie słuchał tego co mówię, ogólna wyjebka. Niektórzy nawet nie oglądali wyników rezonansu, co jest dla mnie niepojęte. W sensie otwierali, ale na sekundę.
A ten jeden ostatni, który w końcu dobrze zdiagnozował, sam się mnie pytał, czy przyszedłem z polecenia, bo on jest specjalistą właśnie od takich przypadków. No fajnie. Nie, żaden nie polecił, każdy chciał, żebym dalej się u niego nie leczył i wydawał kasę. Trafiłem przypadkowo i w desperacji.