Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

HugsFenomen

Dołączył/a:

  • 785 wpisów
  • 399 komentarzy
  • 0 obserwujących

Gruba ryba

w Hejto

213piorunów

Jestem chłopakiem z rodziny robotniczej. Matka nauczycielka w liceum, ojciec elektryk. Ich najlepszą inwestycją było wysłanie mnie na naukę angielskiego prywatnie (z moich wyliczeń w pewnym momencie wydawali ~60% rozporządzalnego przychodu na zajęcia dodatkowe dla mnie i siostry) i na wycieczkę do Kanady, na która zbierali 3 lata, a która pokazała mi ze świat jest wielki, piękny, różnorodny i chce się dać poznać.

Obecnie jestem specjalista od cyberbezpieczeństwa. Zwiedziłem 3 kontynenty zawodowo, klienci z wielu krajów starają się o mój czas i uwagę i nie szczędzą grosza. Jak wielu na tym portalu wie, ktoś musi być tym typem który specjalizuje się w niszy typu spoiny światłoczułe do spawania pod woda ultradźwiękami. No to powiedzmy ze z racji chorób psychicznych interesują mnie niszowe tematy i tak wyszło.

Z racji autyzmu nie lubię za bardzo wychodzić z domu, bo ogólna populacja nie rozumie co do niej mówię i uważa mnie za debila. Mówię serio. Próbowanie wytłumaczyć normikowi ze jeśli chce mieć więcej pieniędzy to musi mniej wydawać albo więcej zarabiać to większe wyzwanie niż mechanika płynów, anatomia i prawo rzymskie razem wzięte.

Są jednak ludzie, którzy posłuchali moich rad, uwag, przemyśleli co mówię. Czasem podyskutowali, dali kontrę, często zmieniali moje spojrzenie na sprawę. Ale nigdy na tym nie stracili. Nigdy nikt nie miał do mnie żalu, ze go oszukałem albo wpuściłem w maliny. Wiele razy dziękowali mi jednak za wysłuchanie i wiele pytań które pomogły im spojrzeć w skuteczny sposób na problem który wydawał im się nie do przeskoczenia.

Czemu Wam o tym mówię? Bo na Hejto dostaje 17-150 piorunów za wpis i 10-15 za komentarz, a na Wykopie 0-4 plusy.

Matematykę zostawiam Wam, dzięki ze jesteście.

#wykop #jebacwykop

Pokaż więcej komentarzy (69)

Osobistość

w Hydepark

52piorunów

Czy mając ponad 30 lat można jeszcze poznać prawdziwych przyjaciół?

Na każdym etapie swojego życia miałem przyjaciół, niektóre relacje naturalnie wygasły ale jedna z gimnazjum i liceum przetrwała do dziś. Mimo, że praktycznie nie mamy możliwości spotkać się w rzeczywistości to te relacje wydają mi się bardzo głębokie i złożone.

Ostatnio z żoną zwróciliśmy uwagę, że wszystkich tych których poznaliśmy razem i z osobna na przestrzeni ostatnich kilku lat po studiach traktują znajomość bardziej jak handel zasobami i doświadczeniem. A macie to i to? pożyczycie? A giluch ma 3 lata i robi to i to wasz też? I tak w kółko... Wszystko jest takie spłycone, interesowne i na dystans. Jak ktoś zaprasza to na 100% wiemy, że czegoś chce.

Też tak macie? Nie trafiamy z ludźmi?

#pytanie #psychologia #przyjazn #rozkminy #rozwojosobisty

Pokaż więcej komentarzy (45)

Gruba ryba

w Sport

21piorunów

Hajo pompkarze, lecimy z podsumowaniem czerwcowych #pompujwpoprzekziemi czyli obraz nędzy i rozpaczy 😉

Jedynie 17 aktywnych userów, i skromne 28 470 pompek wykonanych, a na wynik złożyli się:

1. @Hugs - 5 176

2. @Byk - 4 966

3. @Navane - 3 750

4. @splash545 - 3 250

5. @MSTdwn - 3 240

6. @nxo - 3 040

7. @Stashqo - 1 500

8. @Trypsyna - 1 037

9. @razALgul - 840

10. @POMIDORES - 475

11. @Rzeznik - 450

12. @rith - 250

13. @SciBearMonky - 170

14. @Qwapi - 108

15. @Onestone - 90

16. @pawlox - 72

17. @Bjordhallen - 56

Wszystkim aktywnym wielkie gratulacje, tak trzymać, niech moc będzie z wami, w wytrwałości siła;)

Pokaż więcej komentarzy (19)

Lider

w ChudnijzHejto

29piorunów

Początek miesiąca, to czas na podsumowanie czerwca:

Początkowa waga: 01.01.2026 - 103,1 kg

Ostatni pomiar: 30.05.2026 - 89,0 kg

Aktualna waga: 01.07.2026 - 88,0 kg

Ostatni okres: -1,0 kg

Łącznie: -15,1 kg

Średnie tempo utraty wagi: -0,6 kg/tydzień

W czerwcu zrobiłem sobie tydzień z zerem kalorycznym (), przez co waga mi podskoczyła o równy kilogram (glikogen), co też widać na pozornie słabym wyniku w tym miesiącu. De facto w czerwcu schudłem o dwa kilogramy, co nie jest złym wynikiem. Zobaczymy jak pójdzie w lipcu, po realizacji planu minimum idę teraz po plan optimum - 85 kg.

#chudnijzhejto #postanowienia2026 #23kilogramyboriegomniej

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

63piorunów

Ok, to się w końcu mogę wytłumaczyć, dlaczego nie było mnie na #hejtopiwowroclaw

W sobotę miałem okazję zagrać Live Act, w duecie w ramach "Kierunek GZM - Rajza dźwięków Mysłowice"

Ja i mój dobry kumpel za zarazem producent muzyczny "5cet", graliśmy na finale mikrowyprawy.

Szybko wytłumaczę o co chodzi. W Metropolii Górnośląsko-Zagłębiowskiej co roku odbywają się tak zwane mikrowyprawy. Każde miasto organizuje różne aktywności w ramach "kierunku GZM". W tym roku, w Mysłowicach, mikrowyprawa odbywał się pod hasłem: "Rajza dźwięku - urban soundscape". Polegało to na tym, że uczestnicy brali udział najpierw w przejeździe kolejką po terenie byłej kopalni "KWK Mysłowice", a potem w spacerze przyrodniczym po parku miejskim. My w tym czasie nagrywaliśmy różne dźwięki otoczenia i wypowiedzi przewodników. Finałem był nasz skromny koncercik, w którym przeplataliśmy te nagrane wcześniej dźwięki i wypowiedzi z naszą muzyką. Organizatorem był "Mysłowicki Ośrodek Kultury"

Obecnie jestem na etapie klejenia video, z tego koncertu, bo jakoś tam przy okazji coś nagraliśmy. Jeśli mi to wyjdzie, to wrzucę potem linka do posłuchania. Jeśli nie wyjdzie video, to wrzucę gdzieś audio.

Czyli... Stay Tuned (° ͜ʖ °)

#produkcjamuzyki #slask #gornyslask #myslowice #katowice

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

106piorunów

Hejtusie pijcie ze mną kreatynę, udało mi się zrzucić dyszkę. Po wielkanocy ~hańba~ waga doszła do momentu gdzie trzeba było już zareagować. Niecałe 12 tygodni później jestem 10,3kg lżejszy. Udało się też nie spalić mięśni - jestem równie zadowolony co zmęczony.

Powiedzieć, że z całego serca nienawidzę aplikacji to jak nic nie powiedzieć. No ale działa. Więc jedziemy ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

#chwalesie #dieta

Pokaż więcej komentarzy (32)

Gruba ryba

w Sztafeta

123piorunów

22 652,13 + 112,54 = 22 764,67

Piątkowy start w Ultramaratonie na dystansie 160 km. Start w piątek o 10.00 na Starym Rynku w Pucku, meta w Gdyni przy Stadionie Rugby.

Niestety nie udało się ukończyć biegu, na ~112 km podjąłem decyzję o zejściu z trasy.

Przy opisie biegu podzielę trasę na segmenty między punktami odżywczymi:

SEGMENT 1 (start – punkt 1, 25 km trasy)

Tak jak wspomniałem wcześniej, bieg zaczął się w dzień o 10 rano. Już wtedy było gorąco jak cholera. Ruszyłem zdecydowanie za szybko: okolice 5:30/km w taką pogodę skutecznie wbijało mnie już w strefę 3 tętna. Miejscami wpadałem nawet w próg… Przez pierwsze 17 kilometrów biegłem poniżej 6:00/km co było bardzo dużym błędem z perspektywy czasu. Dopiero na 18 kilometrze stwierdziłem że długo tak nie pociągnę, było za gorąco a dzień dopiero się zaczynał.. Dopiero wtedy zwolniłem znacząco, tętno jednak nie chciało spadać w dół.

SEGMENT 2 (punkt 1, 25 km trasy – punkt 2, 51 km)

Dalszy ciąg biegu w totalnej lampie. Tutaj już biegłem o wiele spokojniej, przez większość trasy leciałem samemu. Około 40 km zacząłem odczuwać pierwszy kryzys, zaczynało mi lekko łamać mięśnie w nogach. Nie panikowałem, dbałem o nawodnienie i przyjmowanie pokarmu na trasie. Dobiegłem do punktu odżywczego na 50 km – tam postawił mnie na nogi wspaniały, przesolony, rosół. Najlepszy rosół jaki jadłem w swoim życiu XD.

SEGMENT 3 (punkt 2, 51 km – punkt 3, 73 km PRZEPAK)

Dalsza część biegania, przechodziłem tu już często w bieg przeplatany marszem. Gorąco było co raz bardziej odczuwalne i doskwierała mi za mała ilość wody ze sobą na trasie (1,5L to było za mało na +-25km). Odczuwałem już dosyć mocno zmęczenie mięśni nóg. W tym segmencie trasy spotkałem się z Patrycją Bereznowską, z którą biegłem wspólnie przez jakiś lekko ponad kilometr. Poplotkowaliśmy sobie, wymieniliśmy się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi trasy. Bardzo fajne spotkanie :D

SEGMENT 4 (punkt 3, 73 km PRZEPAK – punkt 4, 98 km)

Przepak na 73 km był zbawieniem. Miałem przygotowane tam ubrania na zmianę. Umyłem sobie stopy, zmieniłem skarpetki i koszulkę. Podjadłem sporo (kabanosy, ser, arbuz, paluszki). Wziąłem także z przepaku swoje kijki. Do tej pory na każdym z przepaków słyszałem, że wyglądam bardzo dobrze jak na przebyty dystans. Tak samo było i tutaj. Nie było po mnie widać zmęczenia, miałem jasny umysł, myślałem czysto i logicznie. Miałem dobry humor. Po wyruszeniu z punktu czułem się jak nowo narodzony – biegłem pracując jednocześnie kijkami. Odczuwałem nowe siły. Na tym odcinku powitała mnie także noc. Samotny bieg w lesie jest bardzo klimatyczny, lubię to. Sił wystarczyło jednak do okolic 92 kilometra. Tutaj zaczął się największy jak dotąd kryzys – jakakolwiek praca nóg sprawiała już ból. Ciężko było chodzić i podbiegać. Walczyłem, byle tylko dotrwać do następnego punktu odżywczego.

SEGMENT 5 (punkt 4, 98 km – zejście z trasy ~112 km)

Na czwartym punkcie odżywczym spędziłem dużo czasu, chyba coś około 25 minut. Miałem nadzieję, że jak konkretnie sobie podjem i odpocznę to odzyskam trochę sił. Niestety pobyt na punkcie nie był w stanie już mnie postawić na nogi. Odcinek od 98 do 112 km był bardzo męczący. To było już bardzo powolne chodzenie, czasami musiałem siadać na ziemi bo poza nogami bolały mnie już plecy. Potłuczone palce u stóp co raz bardziej dawały się we znaki. Brak snu dawał mi się również we znaki, zdarzyło mi się kilka przewidzeń – widziałem sylwetki ludzi między drzewami, wydawało mi się że widzę fotografów czających się w krzakach w nocy xd. Zdjęcie plecaka z pleców było nie lada wyzwaniem, wymiana baterii w czołówce zajęła mi chyba z 5 minut… W tym momencie byłem świadomy już tego, że jestem zmęczony fizycznie i psychicznie. A dodatkowo ciało odmawiało mi posłuszeństwa – zdarzały mi się kilometry, które pokonywałem w ~17 minut. Po kilku takich kilometrach podjąłem decyzję o zejściu z trasy. Miałem o tyle szczęście, że byłem jakieś 2 kilometry od cywilizacji. W przeciwnym wypadku musiałbym dojść do następnego punktu odżywczego, do którego miałem jeszcze 8 kilometrów. Na to, jak się wtedy czułem, było to po prostu niemożliwe.

Moje przemyślenia po biegu:

- za szybko zacząłem, pierwsze 3h to był bieg w Z3/Z4. Jeśli miałbym biec ponownie to biegłbym zdecydowanie wolniej (najpewniej po prostu pod tętno, tak aby być w Z1/Z2)

- żołądek współpracował ze mną wyśmienicie, podczas biegu mogłem jeść wszystko. Na trasie jadłem co 30 minut (żele / żelki jeśli czułem że potrzebuję objętości w żołądku),

- dla biegu w temperaturze ~30 st. C, 2L wody to minimum (dla 25 km odcinka),

- moje ukochane buty trailowe HOKA Speedgoat 5 nie są odpowiednie pod długie dystanse (100 km i więcej). Zauważyłem, że są one odpowiednie do szybkiego biegania w trailu, ale na krótszych dystansach. Im dalej tym gorzej (bardzo obijają mi palce). Przy krótszych biegach ultra nie miałem tego problemu.

- mimo DNF, jestem zadowolony z tego że wziąłem udział w biegu i mimo trudnych warunków i błędów jakie popełniłem byłem w stanie dociągnąć do 112 km.

Chciałbym również bardzo Wam wszystkim podziękować za doping podczas zawodów! Jesteście w pytę!

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (39)

Lider

w Hydepark

115piorunów

Można już dzwonić po śmieciarkę, druga połowa życia w pełni xD
#urodziny #urodzinyzhejto

Fanatyk8piorunów

@WujekAlien - wiedząc teraz ile masz lat rozważam czy nie powinieneś zwracać się do mnie na Pan :thinking_face:

Fanatyk8piorunów

100lat!

Ale średnią wieku chyba zaniżasz więc już, już, sio na spacer i nie marudź. 😉

Pokaż więcej komentarzy (72)

Fanatyk

w Hydepark

142piorunów

- Czy może nam pani zrobić zdjęcie z jeleniem?

- Pewnie! A tę figurę też ma być widać?

#hejtopiwo #hejtopiwokrakow #zafirewallem

Fanatyk16piorunów

@fonfi ale piękne ludzie na tym zdjęciu :smiling_face_with_3_hearts:

Fenomen8piorunów

Super wyszło 😁
Jak widzę Splasha na zdjęciu, to jakbym siebie widział 😂

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Hydepark

103piorunów

To był naprawdę fajen czas...

Poznałem dzięki hejto wartościowych ludzią, zyskałem przyjaciół (mamy kontakt poza portalem dla starych ludzią).

Ugułem ekipa tutej fajna jest, ale zawsze znajdą się eksperci którzy wiedzą lepiej i powiedzą Ci co robisz "not yes" nie mając pojęcia ile kosztuje dodanie (nie)fajen relacji a ugulem to

Niby jestem od-porny na takie pierdolenie, ale...

Przede mną trudny egzamin zawodowy do którego musze się przygotować...rozlewnia mojego czasu na hejto nie pomaga.

Anyway.. wypierdalam na razie bo po przeanalizowaniu mojego gunwo wkladu w...nazwijmy to "ekselaracje portalu" suchego c⁎⁎ja wnoszę a i tak wiadomo, że spotka sie to z oceną, najczęściej chujową bo tak jest łatwiej każdemu. Lepiej pi⁎⁎⁎⁎lić przemyślonki z d⁎⁎y niż zamknąć mordę. Ja to rozumiem, ale czasami trgo nie akceptuję.

Dziekuję:

Moim przyjaciołom gdzie ogarnęliśmy relacje poza portalem czyli Signal:

@Yes_Man @macgajster @PanNiepoprawny @myoniwy @Zielonywewszystkim

Wątki zglebiajace duszę i sajko
@Fen i może trochę @Dudleus (sam oceń ale Ty jesteś przechuj w tym temacie)

Za⁎⁎⁎⁎ste wrzutki z wojny od
@Mikuuuus i chłopaków z tagu #ukraina

@Mr.Mars - jesteś najbardziej niedocenianym wrzutkowiczem - informacje ze świata czerpalem dzięki Tobie.

@Shivaa - fajne wrzuty, moj ostatni wpis ktory sie wy⁎⁎⁎ał byl w nawiązaniu do Twojego wyśrubowanego pod sufit podwieszany poziomu. Szacun!
@GARN_ świetne. Już ty wiesz co.

@Seele analogicznie, świetna robota, kontynuuj!

@LaMo.zord działaj, pomagaj, jesteś turbo wartościowym człowiekiem. Odezwę się.

@fonfi dziękuję za ponowna infekcję pedalstwem
@splash545 #czujedobrzeczlowiek

@AdelbertVonBimberstein jestes mocno po⁎⁎⁎⁎ny, w wielu tematach sie nie zgadzam, ale szanuję fchuj . Popracuj nad "odpalaniem sie"¯\\_(ツ)_/¯

@Gilgamesh za dobre i rady i napierdalanie w #rowerowyrownik

@tomasz-frankowski za perfekcyjne riposty i ugulem za turbo pozytywne bycie.

@Shagwest za odwagę, konsekwencje w autorealizacji i zarazenie mnie jazdą torową (mam bekę jak widze na zakrętach niemoty na moturach, trochę to straszne bo to prosta droga do RIP).
I w sumie resztę ekipy z tagu #motocykle i też pedałów, którzy smieszkują ze #skutery choć sami poza posiadaniem sprzeta w sumie nie jeżdżą #pdk
Ale koloryt jest...i w sumie o to chodzi!🙃

@Piechur świetne wrzutki, jestem Twoim fanem jeśli chodzi o trasy...gdybym tylko miał wiecej czasu i mniej odległości do górek..heh

@WatluszPierwszy za spójne facynacje okołomuzyczne i tez to, że się "przykladasz"(mi sie juz nie kce).
@deafone za ch⁎⁎⁎we memy i bycie ekspertem tam gdzie mnie pamięć zawiodła
@Fafalala za odwagę. Za prace nad sobą, wrzutki i rysowanki...tutaj nie potrzeba komentarza.
@Rozpierpapierduchacz za bycie szczerym i za gesty nie wymagające zwrotek. Jesteś pro i to szanuję.
@Klamra nie zmieniaj się. Jest za⁎⁎⁎⁎scie. Kontynuuj.
@WujekAlien Doskonale te korpo-story. Chciałbym kiedyś poznać Cie IRL i wymienić doświadczenia. 🙃
@konik_polanowy dobre wrzuty...zrobiles tego CISSPa? xD
@Belzebub czsami trafiasz (w tarcze) czasami nie...ale Coe lubie bo maszz zdrowe raczej podejscie do wszystkiego i dobrze sie to czyta!

@yoowki nic nie napisze poza ZAZDRO życia jakie masz!

@bojowonastawionaowca tutaj podziękowania za rozsądek, trzeźwość w ocenach...i tez za bycie po prostu spoko ziomem IRL.

Ściskam tez mortki z tagów na których coś tam zamuliłem czyli #pompujwpoprzekziemi a w szczególe @nxo - działaj, warto!

Wybaczcie jak kogoś pominąłem. Dziękuję wszystkim, którzy wyrazili nieobiektywną opinię w moim ostatnim wpisie - dużo mi pomogliście w wypierdoleniu z tego miejsca.( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jak to mówią "cykl blogera się dopełnił""🙃
Pozdrawiam cieplutko i lece sprawdzić czy mechanizm usuwania konta jest bezpieczny!
#pdk

I wypierdalam na 4 dni do Gdyni.
Elo!

Osobistość0piorunów

@AndrzejZupa dejcie ktoś tego mema z Leszke jak wznosi kielicha za tych co już z nami nie śmieszkujo

Fenomen1piorunów

Powodzenia na egzaminie i udanego wypadu do Gdyni!
Ej! I kurde mam nadzieję, że po przerwie tu do nas wrócisz. Fajnie było czytać te twoje historie. No i ktoś musi pompować 😉

Pokaż więcej komentarzy (42)

Gruba ryba

w Sport

23piorunów

Maj za nami, więc czas rzucić okiem na statsy z pompków. Wykrzesaliśmy wspólnymi siłami lekko ponad 35k pompek i to dzięki zaangażowaniu jedynie 21 userów. Szału nie ma niestety, historia zna gorętsze okresy ;)

Najbardziej aktywni na #pompujwpoprzekziemi w maj byli...

1. @MSTdwn - 5 560

2. @Hugs - 5 439

3. @Byk - 4 569

4. @splash545 - 4 500

5. @Navane - 3 780

6. @nxo - 3 170

7. @Stashqo - 1 500

8. @Trypsyna - 1 462

9. @Half_NEET_Half_Amazing - 1 058

10. @razALgul - 800

11. @POMIDORES - 596

12. @kapslownik - 500

13. @SciBearMonky - 440

14. @DerMirker - 400

15. @bori - 368

16. @Rzeznik - 330

17. @AndrzejZupa - 320

18. @Onestone - 300

19. @wewerwe-sdfsdfsdf - 208

20. @Qwapi - 45

21. @Bjordhallen - 42

Mimo wszystko, gratuluję każdemu aktywnemu, kawał świetnej roboty! 😉

Lider7piorunów

@nxo Zaczęła się ładna pogoda, zaczynają dominować aktywności na świeżym powietrzu.

Lider3piorunów

@nxo jest szał, ja swoje PR zaliczyłem! :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Stoicyzm

189piorunów

3 lata praktyki stoickiej

Dziś mijają trzy lata, odkąd zacząłem praktykować stoicyzm. Mam tu na myśli codzienne wykonywanie stoickich ćwiczeń mentalnych. W moim przypadku jest to przede wszystkim przegląd siebie, w który wplatam inne techniki, takie jak perspektywa kosmiczna czy praemeditatio malorum. Oprócz tego czytam teksty stoickie, filozoficzne i inne zahaczające o temat funkcjonowania ludzkiej psychiki. Poza tym prowadzę dziennik oraz piszę teksty o tym, jak rozumiem stoickie zagadnienia. To wszystko składa się na moją praktykę stoicką, której poświęcam minimum godzinę dziennie. Choć myślę, że średnio może to wychodzić bliżej dwóch.

Efekty

Widać, że na praktykowanie stoicyzmu poświęciłem już sporo czasu, więc jakie są tego efekty?

Myślę, że przede wszystkim nawiązałem zdrową relację z samym sobą. Nauczyłem się z sobą rozmawiać, dociekać co mną kieruje – nie bać się tego. Stałem się swoim najlepszym kumplem i mam do siebie duży poziom zaufania.

Umiem namówić się do różnego rodzaju działań. Nauczyłem się wytwarzać nowe nawyki i utrzymywać już istniejące. Rozwinąłem wysoki poziom samodyscypliny. Przy czym, na chwilę obecną do niczego już się nie zmuszam. Dzieje się tak dlatego, bo gdy wypracowałem swoją rutynę, to pracowałem mocno nad tym, żeby polubić każdą rzecz, którą robię. Starałem się, żeby niczego nie robić tylko dlatego, że jest to dla mnie korzystne i zaprocentuje w przyszłości. Lecz chciałem, żeby każdą rzecz, którą robię lubić robić tu i teraz. Żeby we wszystkim co robię odnaleźć pierwiastek zadowolenia. Udało się – jestem zadowolony.

Czy jestem szczęśliwy? Nie wiem, ciężko jest zdefiniować szczęście. Wiem na pewno, że czuję zadowolenie z siebie, ze swoich relacji, ze swojego życia i tego jak je odbieram. Zadowolenie stało się moim domyślnym samopoczuciem. Wcześniej był nim niepokój.

Amor fati

Pogodziłem się ze sobą – z tym, kim jestem, gdzie żyję i jakie mam możliwości. Pogodziłem się ze swoją przeszłością i błędami, które popełniłem. Przestałem się nad sobą użalać i uważać za pokrzywdzonego przez życiowe okoliczności. Wyrwałem się z pułapki myślenia "co by było gdyby". Akceptuję życie takim, jakie jest. Czasem trudne i bolesne, ale innego nie mam, więc cieszę się nim i staram się docenić całą paletę ludzkich doświadczeń.

Nauczyłem się kierować swoją uwagę na to co ode mnie zależne, czyli na działania w chwili obecnej. Przy czym, akceptuję fakt, że mam ograniczone zasoby czasu i uwagi; że może mi ich nie starczyć na wytworzenie kolejnego nawyku; że zawsze coś dzieje się kosztem czegoś; że nie w każdym przypadku uda mi się wszystko zrobić tak jak to sobie zaplanowałem.

Udało mi się wyzbyć roszczeniowej postawy wobec życia – myślenia typu, że coś mi się należy, lub że moje życie powinno wyglądać w określony sposób. Jest, jak jest. Mam życie, jakie mam i nauczyłem się je cenić. Czasem lubię wręcz prowadzić wewnętrzną narrację w ten sposób, że moje życie jest tym najlepszym z możliwych.

Przestałem się na cokolwiek oburzać, narzekać i obrażać. Wiem, że te reakcje nie działają na moją korzyść, więc po prostu tego nie robię.

Przestałem uciekać przed problemami. Jak coś jest dla mnie trudne, niewygodne, powoduje uczucie lęku bądź niechęci – robię to w pierwszej kolejności.

Okiełznać emocje

Praktyka stoicka nie powoduje wyprania z emocji, jak to sobie niektórzy wyobrażają. Zdarza się, że doświadczam nieprzyjemnych stanów emocjonalnych i odczuć, tak jak każdy. Nie pozwalam im jednak przejąć nade mną kontroli. Nie jest tak pięknie, że za każdym razem uda mi się złapać ten moment, żeby odruchowo się nie wkurzyć, nie krzyknąć, nie wybuchnąć. Lecz wtedy staram się nie płynąć na fali emocji, tylko staram się je przeczekać. Nie uciekam przed nimi w żaden sposób. Daje im swoją uwagę i nie przekierowuje jej na inne rzeczy. Nie zaleje się dopaminą z shortów lub scrollowania, żeby poczuć się lepiej. Nie ucieknę myślami w książkę. Nie wyżyję się w trakcie ćwiczeń fizycznych. Dam danej emocji czas i przestrzeń, żeby mogła się wypalić i wygasnąć wewnątrz mnie. Czasem, na gorąco, robię krótką analizę tego co czuję. Robię ją w myślach, lub jeśli mam taką możliwość, zapisuję ją w notatniku. A gdy już ochłonę analizuję wszystko po raz drugi, mając już bardziej racjonalną perspektywę. Zastanawiam się skąd wynikła moja reakcja? Czy był to sygnał do zmiany, który warto później rozważyć, a może zwykły atawizm?

Wszelkie reakcje mojego organizmu i psychiki budzą moje żywe zainteresowanie. A im są trudniejsze, tym większa nauka z nich płynie.

Nie boję się moich stanów emocjonalnych. Nie boję się lęku. Nie boję się wyrazić własnego zdania. Nie boję się wejść w konflikt, jeśli widzę w tym realną korzyść taką jak wyznaczanie granic. Wcześniej miałem z tym wszystkim duże problemy. Przed trudnymi emocjami uciekałem w używki, a konfliktów unikałem jak ognia. Dużo rzeczy wolałem ścierpieć niż się pokłócić. Nie żyłem w zgodzie z sobą, bo się bałem. Bałem się lęku i odpowiedzialności za własne życie. Wolałem uciec w komfort i doraźną ulgę. Zagłuszyć swoje emocje marihuaną, alkoholem albo jedzeniem. Poczuć przyjemność i nie myśleć, choć przez chwile.

Nie taki diabeł straszny

Co ciekawe, nuda była dla mnie jednym z trudniejszych stanów emocjonalnych. Czymś zupełnie nie do przyjęcia. Odczuwałem lęk przed nudą. Musiałem ją natychmiast czymś zagłuszyć. A mój repertuar zajęć był mocno ograniczony przez zespół amotywacyjny, będący skutkiem palenia marihuany. Z tego samego powodu nie potrafiłem się za bardzo na niczym skupić. Pozostawało więc dalsze zagłuszanie nudy przez używki i szybką dopaminę np. z shortów na yt.

Teraz tak właściwie to przestałem się nudzić. Dzięki zbudowanej samodyscyplinie mam tyle rzeczy, które mogę i lubię robić, że nie starcza mi doby na to wszystko. 😉 A nawet gdy zdarzy mi się odczuć nudę, to nauczyłem się ją cenić. Nuda jest stanem, w którym pobudza się kreatywność. Zdarza się, że gdy się nudzę, do głowy same przychodzą mi gotowe rozwiązania nurtujących mnie problemów. Nuda, przed którą tak uciekałem, stała się pożądanym stanem, na który muszę rezerwować czas w grafiku pełnym innych zajęć.

Selekcja treści

Nie słucham radia, nie oglądam telewizji, nie czytam wiadomości – żadnych. Gdy dzieje się coś dużego, czy to w Polsce, czy na świecie, to i tak te informacje jakoś do mnie docierają. Zawsze ktoś coś powie, koledzy w pracy, rodzina, znajomi. Internet również przesiąka dużymi wydarzeniami i mimowolnie zobaczę jakiś komentarz bądź mema. Nie czuję się więc, jakbym mieszkał w jaskini.

Jak mnie coś zainteresuje, to sobie poczytam. W innym przypadku nie zamierzam zaśmiecać swojej głowy polityką i bieżącymi wydarzeniami, które w większości mnie nie dotyczą lub na które nie mam żadnego wpływu. Dbam o higienę swojej psychiki i nie pozwalam, żeby wpływały na nią losowe treści. Narracja płynąca z mediów jest przesiąknięta skrajnymi emocjami i skupia się na negatywach – jest więc szkodliwa.

Wewnętrzny głos

Gdy jeżdżę krótkie trasy samochodem, zazwyczaj wyłączam radio – jeżdżę w ciszy. Gdy biegam i spaceruję, nie słucham muzyki ani podcastów. Wsłuchuję się w siebie, słucham swoich myśli lub skupiam się na oddechu i technice stawiania kolejnych kroków. Albo podziwiam naturę – potrafię się nią zachwycić każdego dnia.

Ograniczając wpływ różnych narracji i nie zagłuszając myśli muzyką, zacząłem zauważać zależności. Wiem, skąd wynika moje zachowanie lub chęć zachowania się w dany sposób. Widzę skąd wynikają (lub mogą wynikać) zachowania innych. Czasem mogłoby się zdawać, że w pozornie pusty dzień – właśnie przez to, że zauważam tyle różnych zależności, prowadzę wewnętrzny dialog i kontroluję swoje zachowania – mam wrażenie, że wydarzyło się w nim bardzo dużo. Gdy uciąłem treści zewnętrzne, moje życie zaczęło być bogatsze w dużo ważniejsze treści – te wewnętrzne.

Sprawczość

Wartość danej filozofii udowadnia się działaniem. Stoicyzm dał mi taką dozę sprawczości, że czuję się, jakbym w ciągu 3 ostatnich lat przeżył całe życie – zawarłem w nich tak wiele treści. Kluczowe jednak jest to, że rzeczy, które się działy w tym czasie, wynikały bezpośrednio z moich uprzednio przemyślanych decyzji. Los przestał mną targać we wszystkie strony, teraz to ja nadaję mojemu życiu kierunek. Co prawda, reszta i tak zależy od przypadku, lecz wiem, że przynajmniej mogę polegać na sobie – a to bardzo dużo i to mi wystarczy.

Oto co wydarzyło się w moim życiu, odkąd przejąłem nad nim stery:

- uwolniłem się od uzależnień

- zmieniłem wewnętrzną narrację

- zbudowałem samodyscyplinę

- poprawiłem relacje ze sobą, innymi i światem

- nauczyłem się oszczędzać

- schudłem ~50 kg bez efektu jojo (utrzymuję wagę od ponad 2 lat)

- zrobiłem 100 000 pompek

- przebiegłem półmaraton i ponad 2300km łącznie

- zwiedziłem Istrię, Kretę, Ligurię oraz Sycylię

- przeczytałem 73 książki wzbogacając swoje słownictwo

- nauczyłem się pisać, zbytnio nie kalecząc przy tym języka

- stałem się poetą – wiersze klepie hurtowo, czasem nawet całkiem niezłe

- wystąpiłem w podcaście "Ze stoickim spokojem"

- znalazłem w swoim życiu poczucie sensu

Dalsza praca

Widzę swoje słabości i fragmenty moich dawnych osobowości, które wciąż starają się wywrzeć wpływ na moje poczynania. Wiem gdzie muszę włożyć największą pracę, żeby pójść do przodu. Zamierzam więc wytrwać w procesie zmiany, bo praca nad sobą sprawia mi frajdę.

Gdyby jednak okazało się, że to, co mam, jest moim maksimum i nic więcej nie da się zrobić – będzie to dla mnie ok. W takim przypadku będę praktykować stoicyzm dla samego podtrzymania. Bo to, co do tej pory udało mi się wypracować, wykracza poza moje wszelkie oczekiwania.

#postoicku #stoicyzm #oczynieniupostepow

Tytan1piorunów

@splash545 Miszczu, przez Ciebie brnę przez żywot Marka Aureliusza i czerpię z mądrości jego, Epikteta, Seneki i Twojej. To naprawdę dobra podróż. Dzięki i gratuluję.

Fanatyk2piorunów

W końcu miałem chwilę , by zapoznać się z Twoim wpisem na spokojnie.

Bardzo ciekawe, bardzo pokrzepiające.

Serdecznie gratuluję osiągnięcia takiego ,,zen".

Najbardziej mi zaimponował fragment, o nie słuchaniu muzyki podczas ćwiczeń. Tylko w trakcie pływania jestem wstanie się tak ,,wyciszyć", a i tak mam mętlik i szum w głowie.

Pokaż więcej komentarzy (74)

Gruba ryba

w Księżycowy spacer

22piorunów

312 444,54 - 1,62 - 2,10 = 312 440,82

Drobnica. Dzisiaj spacerowane po cmentarzu, który w Dortmundzie bardziej przypomina park xD przy okazji widzieliśmy zające 😁

A na grobie najlepiej posadzić drzewo, nawozić nie bedzie trzeba xD

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Fenomen2piorunów

W Berlinie jest podobnie, w sumie jest ten cmentarz zaraz obok normalnego parku. Więc można się zdziwić za pierwszym razem 😂

Gruba ryba

w Dyskusje

48piorunów

Popełniłem komentarz o leczeniu depresji probiotykami. Czy ktoś z obecnych na tagu #depresja chciałby się odezwać i porozmawiać? Kilka osób odezwało się po samym jednym komentarzu do wpisu który przeszedł niezauważony praktycznie.

Jeśli jesteście zainteresowani mogę stworzyć zbiorczy wpis wieczorem jako taki "RoadBook" co robić w kilku zwięzłych krokach.

Kiedyś robiłem to na wykopie ale zlatywały się niczym muchy do kupy pewne osobniki dyskredytujące wszystko co napisałem.

Przez 6-7 lat jak siedzę w temacie rozmawiałem z wieloma ludźmi i większość z nich stosując się do zaleceń zmieniła swoje życie o 180 stopni.

ps.

Tak mam na to Badania i zawsze dopinam bibliografię z renomowanych źródeł.

Jeśli ktoś ma jakieś pytania proszę walić śmiało.

༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽

#zdrowie #ciekawostki #gownowpis #alkoholizm #uzaleznienie #narkotykizawszespoko

Gruba ryba6piorunów

@Ten_koles_od_bialego_psa Zakładaj tagi pisz. J⁎⁎ać hejterów.

Zrobi się ruch na stronie a może i ktoś się czegoś nowego dowie.

Fanatyk1piorunów

Jakie probiotyki polecasz?

Pokaż więcej komentarzy (34)