Loco1109Praktykant
Dołączył/a:
- 0 wpisów
- 24 komentarzy
- 0 obserwujących
Mieszkam na końcu drogi, i tato wyjeżdża na pole i droga jedzie gość w SUVie na warszawskich blachach (jestem z lubelszczyzny). Zatrzymuje się i idzie do taty, że on ma prawo przejechać i on ma ściągać ten heder bo on dzwoni na policje. Tato do niego, że co on chce ode niego? Bo tam tylko on tam mieszka więc pewnie jedzie do nas. No i afera... Zadzwonił na policję (sąsiad, który jest policjantem, musiał jechać około 20km). Gość z SUVA ( typ 35/40 lat z brodą ubrany jak nie wiem kto na wieś) ma sobie przejechać itp więc od razu rzuca w taty kierunku obelgi. Oczywiście zaczął się pultać do sąsiada więc policjant dał jemu mandat a tacie upomnienie. Przejechał i mama widziała, że gość z rodziną wyrzucił dwa psy z samochodu i odjechał. Psy pałętały się z tydzień i jednego przygarnęliśmy a drugiego coś pewnie zagryzło albo potrąciło bo gdzieś się zapodział.
@Loco1109 piszesz jakbys mial max 15 lat. Sasiad policjant, kierowcy ktory mial racje dal mandat, twojemu tacie upomnienie za zalozony heder, a z suva zaraz potem zostaly wyrzucone dwa psy i elo. Nie za duzo fajkowego ziela czasem?
Przepis jest przepis. Heder na publicznej drodze ma byc sciagniety. Jadac z zalozonym ryzykujesz mandatem i strata czasu na uzeranie sie z policja ale przede wszystkim stwarzasz realne zagrozenie na drodze bo ciezko sie z toba minac oraz cie wyprzedzic a podejrzewam ze i operator kombajnu ma przez heder niezbyt dobra widocznosc drogi bezposrednio przed soba.
Wszelkie zastrzezenia prosze kierowac do ustawodawcy
Ostatnio u mnie szkolenie w gminie jak należy jeździć drogą kombajnem. Policjanci tłumaczyli, że powinni zostać wezwani po to aby na szosie przy wjeździe na pole zabezpieczyć ruch i organizację aby kombajn mógł odłączyć naczepę z hederem i podłączyć do podajnika z przodu.
No czasami nikt sobie nie wyobraża jak samemu uprawia się pole jak jest to ogromnie problematyczne i często nie zajmuje nawet godziny jak nie paru. Ludzie wyobrażają sobie czynność jak założenie zatyczki na długopis a przy starych kombajnach taki jak u mnie to przekładanie pasów jest ciężkie, odpinanie zaczepianie gdzie trzeba robić to samemu i nie ma się nikogo do pomocy.
Jestem kulturalnym kierowcą, ustępuję każdemu pierwszeństwa nie śpieszę się i do tej pory miałem tylko jeden mandat za parkowanie. Nawet jak jadę taborem z przyczepami to staram się zjechać na bok aby uwolnić samochody jadące za mną. Ale mogliby ludzie odpuścić ten jeden dzień bo tyle potrzebuję aby wykosić to jedno pole (i to w dzierżawie). Resztę kawałków jeżdżę polnymi drogami aby nie narażać się na sytuacje.
Ostatnio u mnie szkolenie w gminie jak należy jeździć drogą kombajnem. Policjanci tłumaczyli, że powinni zostać wezwani po to aby na szosie przy wjeździe na pole zabezpieczyć ruch i organizację aby kombajn mógł odłączyć naczepę z hederem i podłączyć do podajnika z przodu.
No czasami nikt sobie nie wyobraża jak samemu uprawia się pole jak jest to ogromnie problematyczne i często nie zajmuje nawet godziny jak nie paru. Ludzie wyobrażają sobie czynność jak założenie zatyczki na długopis a przy starych kombajnach taki jak u mnie to przekładanie pasów jest ciężkie, odpinanie zaczepianie gdzie trzeba robić to samemu i nie ma się nikogo do pomocy.
Jestem kulturalnym kierowcą, ustępuję każdemu pierwszeństwa nie śpieszę się i do tej pory miałem tylko jeden mandat za parkowanie. Nawet jak jadę taborem z przyczepami to staram się zjechać na bok aby uwolnić samochody jadące za mną. Ale mogliby ludzie odpuścić ten jeden dzień bo tyle potrzebuję aby wykosić to jedno pole (i to w dzierżawie). Resztę kawałków jeżdżę polnymi drogami aby nie narażać się na sytuacje.
Dla mnie jako geodetę-geografa to dosyć intuicyjne 😉
#travle #563 +0
:large_green_square::white_check_mark::large_green_square::large_green_square::large_green_square::white_check_mark:
https://travle.earth
Ale i tak nie miałem doskonałego
travleTravle: A daily game, get between countries in as few guesses as possible!TravleJakbym czytał o ludziach z mojej uczelni, na której pracuje. Zero doświadczenia zawodowego ale wymaga sobie ogromnego szacunku i atencji.
@Gepard_z_Libii Zgadzam się! Ernest Hemingway fajnie napisał:
>Wojna to wysiłek narodowy
Czyli koszt prowadzenia działań nie dotyka tylko wojska ale całego narodu. Czy to w podatkach czy w robotach publicznych na rzecz wojska, czy zdrowia żołnierzy, czy kobiet produkujących amunicje podczas gdy faceci wyruszają na front itp.
Fakt faktem należy mu się zasługa (w szczególności jego rodzinie - nie wiem czy miał rodzeństwo ale rodzinom jedynaków należy się jeszcze większy szacunek). Jednak w obecnej sytuacji proces gloryfikacji może mieć bardziej znaczenie polityczne.
Pogodziłem się z tym, ze prawdopodobnie nie kupię mieszkania w mieście wojewódzkim, w którym wynajmuję pokój. Cena idzie szybciej do góry niż się tego spodziewam i chyba będę planował emigrację do jakiegoś pobliskiego miasta o mniejszej populacji gdzie tam mieszkania są już cenowo przystępne.
Jak moi rodzice ciężko musieli pracować aby wybudować mieszkanie? Jak teraz dla mnie wchodzącego na rynek pracy po studiach osoby przed 30 jest to bardzo trudne. Może trochę do tego zbyt ambitnie podchodzę samemu bo w związku to parze będzie łatwiej.
No ciężka sprawa... Powiem jak wygląda u mnie (jako osoby autystycznej z ZA) relacja z ojcem. Ja czuje na sobie znak lat 90. Mój ojciec to dobry gość. Teraz jest lepiej. Ale w czasach mojej młodości był surowy wobec mnie i też dostawało mi się pasem. Mój ZA charakteryzuje się bardzo dobrą pamięcią. I pamiętam wszystko, każdą chwilę, ból, emocję, łezkę którą wtedy czułem. To było dla mnie ciężkie.
I teraz jak już zostałem wychowany to nabrał do mnie szacunku i respektuje każdą moją decyzje. Bardzo dobrze się dogadujemy kiedy bywam w rodzinnym domu...
... ale kiedy się nie widzimy, bo już wybyłem z rodzinnego domu to mam do niego ogromną nienawiść i chęć zemsty. I moje drugie ego podpowiada mi, że za to trzeba będzie się kiedyś zemścić.
A kiedy wracam na święta do domu i go widzę, myśl ta przechodzi jak ręką odjął.
Takie bicie... Niby prosty trik wychowawczy a wiele wypala w pamięci. Przyrzekłem sobie, że nie będę w ten sposób wychowywał swoich dzieci.
Jeśli chodzi o Uchodźców to zauważyłem, że nie są to zwykle biedni ludzie. Bardzo często jeżdżą drogimi SUVami oraz są dosyć dobrze ubrani w markowe rzeczy. Nie stoję im na przeszkodzie, że uciekają ze swojego państwa (chociaż ja miałbym ku temu patriotyczne podejście) ale dodatkowo jeszcze im udzielać jakiejś pomocy to w mojej opinii przesada.
Co do migrantów. To nasze Państwo i takie ataki na granice to jest nic innego jak atak na naszą suwerenność. Tacy co się rzucają do nas to powinni być spacyfikowani i w jakiś sposób rozliczeni. Nie mam tutaj pomysłu ale w tym przypadku nie ja jestem od myślenia a rządzący. Może roboty publiczne aby odrobić i ukarać ich, a następnie deportacja. Kto płaci za deportacje? Przyszedł tutaj pod granice, znalazł pieniądze i jedzenie a teraz my mamy płacić jeszcze, żeby go wywieźć? No trochę to nie tak... Ok możemy go wywieźć ale najpierw niech na budowie odrobi dwa miesiące za darmo a później deportacja.
W mojej opinii artykuł przygotowany pod rekrutację młodych ludzi oraz rodziców mających jeszcze wpływ na swoje dzieci, które zastanawiają się nad pójściem na studia.
Dla młodych ludzi będą się liczyć relacje (rodzina, przyjaciele), jednak problem pojawia się ze zbudowaniem trwałej relacji. Nie mogę jeszcze zrozumieć dlaczego ludzie nie chcą dać szanse innym osobom i zamykają się w sobie.
Co do studiów... No cóż... Studia wielu kierunków są obecnie nastawione pod teorię niż praktykę. Nie dadzą odpowiednich kwalifikacji, które w powszechnym wyobrażeniu młodych osób ma im przynieść spory sukces zawodowy na start. Mam wrażenie, że uczelnia obecnie robi się coraz mocniej zgnita pod względem kształcenia (dla przykładu projekty wykonywane są tak samo jak sprzed wielu laty). Zaczyna panować nepotyzm. Konkursy pod stanowiska organizowane są pod konkretne osoby a osób chcących coś zmienić jest za mało. Nikomu nie zależy za zmianie i aktualizacji programów studiów bo wiązałoby się to z większą ich pracą.
Przepraszam za wylewność i zapraszam do dyskusji.
Co ja pacze XD
@winiucho Bardzo prawdopodobne. Mimo to oceniłbym to z perspektywy naszej gospodarki za sukces, że robią coś u nas. Może ta próba wstania z kolan teraz jest trochę słaba ale w przyszłości możemy mieć dobrą bazę do produkcji czegoś lepszego i solidnego.
@xniorvox No zgadzam się. Opisali, że może mieć różne wersje ogumienia. Do sadownictwa może mieć to znaczenie. Co do działalności poza rolniczej to się nie wypowiem ale faktycznie może znaleźć zastosowanie.
@maly_ludek_lego Ogólnie to widzę po swojej wsi jak teraz uprawa roli wreszcie zaczęła się opłacać. Obserwuję zbiory w moim rodzinnym domu i kiedyś w roku około 2000 udało zebrać się kilka ton pszenicy. Teraz z pola klasy I 10 ton z hektara to są podstawowe oczekiwania. Oczywiście za wszystkim stoją nawozy, opryski i inna chemia. Do tego dofinansowania do sprzętu i zakupu. U mnie w domu nie widać tego postępu bo areał to 12ha więc ludzi nie stać zbytnio aby kupić nowy sprzęt. Ale na wsi trwa wyścig szczurów po dzierżawy i to są rolnicy co mają ponad 200ha, masę traktorów do ciężkich prac polowych (ponad 150 KM) kombajny itp.
Ciężko mi odpowiedzieć na Twoje pytanie bo to zależy od regionu. W moich regionach (lubelskie) do prac polowych taki traktor nie ma zastosowania. Albo trzeba stosować ciężki sprzęt na ogromne pola, albo tym z mniejszym areałem się zbytnio nie opłaci kupno takiego sprzętu (kupują starszy sprzęt i sami remontują). Wydaję mi się, że może się znaleźć na wyposażeniu gospodarstw bazujących na chowie zwierząt.
Ja często wówczas dzwonię pod wybrany numer i oferuję sprzedaż tego mieszkania za 2 miliony. Badam wtedy ich reakcję. Martwiące jest to, że o ile ponad 5 lat temu taka kwota była dla nich absurdem o tyle teraz jest to przyjmowane z taką dozą spokoju i zrozumienia. Wniosek mi nasuwa się taki, że chyba za szybko te mieszkania drożeją niż ja sobie to wyobrażałem.
