@Bigos Klara Obskurna
Nergui-NemoSpecjalista
Dołączył/a:
- 6 wpisów
- 116 komentarzy
- 0 obserwujących
@DEATH_INTJ Jak będą ciemne lokacje to na pewno
Pamiętam że ja tutaj wrzuciłem nawet wnuczkę Benita.
Ja mam w planach zobaczyć, ale obecnie mam 2 tytuły do obejrzenia.
Tak wygląda moja biblioteka na GOGu kiedy Postal 2 był za darmo.
Trochę monarchia "komunistyczna", trochę nekrokracja.
> nekrokracja.
Trochę tak, ale monarchia komunistyczna już tak kiepsko. Oni tam mają społeczeństwo kastowe w praktyce.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Songbun
SongbunSongbun – system podziału społecznego funkcjonujący w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej. Charakterystyka System został wprowadzony przez Kim Ir Sena pod koniec lat 50. XX w. Społeczeństwo Korei Północnej zostało podzielone na trzy klasy/grupy (przyjazna, neutralna/niestała i wroga) oraz 51 podklas/grup. Najwyższa klasa to ok. 28% społeczeństwa. Wywodzą się oni z ubogich rodzin robotniczych i rolniczych, rodzin kombatantów wojny koreańskiej i ruchu oporu wymierzonego w Japończyków. W skład tej grupy wchodzą: urzędnicy, dziennikarze, dyplomaci, uczeni, artyści, dowódcy wojskowi i przedstawiciele innych służb mundurowych (policja, straż graniczna), mieszkańcy Pjongjangu, członkowie Partii Pracy Korei. Członkowie tej klasy są otoczeni lepszą opieką medyczną, niż pozostałe grupy, otrzymują większe racje żywnościowe, mogą liczyć na karierę w strukturach państwa (administracja, armia, nauka), mogą wyjeżdżać do…WikipediaPrzepraszam jeśli to jest głupie pytanie bo nie znam się na współczesnych anime, ale dlaczego część z tych tytułów to nie kilka słów tylko całe zdania? XD
Wiem że to inna sytuacja bo to idzie na rynek globalny, ale analogicznie nie wyobrażam sobie aby Japończycy mieli nazywać tak gry, żeby np. Pragmata nazywała się "Przygody astronauty i robo-dziewczynki w bazie księżycowej, roboty chcą nas zabić!!!" XDD
@Nergui-Nemo trik polega na tym ze dajesz w tytule opis i jak ktoś przeczytał tytuł to bonusowo przeczytał opis.
@Nergui-Nemo @korfos A już tłumacze bo to jest bardzo dobre pytanie. Wynika to głównie z faktu, że spora część aktualnie wydawanych anime bazuje na książkach nazywanych przez nas light novel. Ale te książki w większości to nie są oryginalne historie. Tak naprawdę to większość z nich zaczynało jako wydawane za darmo w internecie historie pisane przez nieznanych amatorów. W Japonii jest kilka dużych stron na których tacy ludzie publikują za darmo swoje historię. Takie dzieła nazywamy web novel.
Jako, że ci ludzie nie są znani oraz zazwyczaj nie umieją w grafikę żeby zrobić ładną okładkę to nie są w stanie w żaden sposób wyróżnić swoją historię. No więc jedyna opcja żeby być jakoś dostrzeżonym to zawrzeć o czym jest dana historia w jej tytule tak, że jak ktoś będzie przeglądać listę nowości na takiej stronie z web novelkami to po samym tytule będzie w stanie stwierdzić czy go to interesuje czy nie. No bo na liście wyświetla się sam tytuł no i większa szansa że ktoś kliknie jak zobaczy "Życie w innym świecie od zera" niż "Re:zero" prawda? Dochodzi do tego jeszcze fakt, że zapis w języku japońskim jest zazwyczaj krótszy niż w naszym czy angielskim bo jeden znak może odpowiadać za całe słowo dlatego dla nich ten tytuł nie jest wizualnie aż tak długi jak dla nas.
No i teraz wracając do samych web nowelek. Kiedy jakaś web novel stanie się popularna to do autora odzywa się wydawnictwa proponując mu wydanie jego historii w formie papierowej. Przy tej okazji zatrudnia się też do pomocy ludzi którzy pomagają niedoświadczonemu artyście uporządkować historię do kupy i poprawiają błędy stylistyczne. Gdy wydaje się to jako książka to nie ma sensu już zmieniać tytułu bo ten jest już rozpoznawalny dlatego zostaje taki długi. Podane wcześniej Re:zero właśnie zaczynało jako web novel i potem zostało wydane jako light novel. Zazwyczaj jest tak, że web novel nie ma podziału na tomy i to jest po prostu jedna historia która ma nawet kilkaset rozdziałów bo autor po prostu dopisuje nowy co jakiś czas i wrzuca na stronę. Służy to potem jako taki draft historii z którego z pomocą innych ludzi tworzy się pełnoprawną książkę podzieloną na tomy. Jako, że przepisanie historii trochę trwa to często light novel są kończone lata po skończeniu web novel.
A czasem nigdy xD. Wspomniane wcześniej Re:zero pisane jest jako web novel od 2012 roku. A jego wydanie light novel dobiło już do tomu nr 44 xD. Jak historia chwyci to się stara na niej zarobić ile się da jak widać i zrobiła się z tego moda na sukces. No i jak już ktoś postanowi zrobić anime na bazie tej light novel to ponownie po prostu nie zmienia się tytułu i wydaje pod takim samym jak książka. Re:zero ma akurat krótszą nazwę bo autor sprytnie nazwał je Re:zero + dalsza część tytułu normalnie długo jak inne. I fani sobie po prostu skrócili. Czasem też jak książkę tłumaczy się na angielski to tłumacząc tytuł postanawiają go skrócić bo angielska widownia i tak nie zna oryginalnego tytułu.
@Nergui-Nemo Chyba po to żeby po zobaczeniu takiego tytułu obniżyć swoje oczekiwania co do tego anime.
Można powiedzieć że anime których tytuł jest zdaniem po prostu są na tyle słabe i budżetowe że autor nie potrafił wymyślić czegoś oryginalnego. To taki red flag. Są oczywiście wyjątki od tego.
Inną rzeczą jest też to że sama nazwa często wskazuje z jakim anime mamy do czynienia. Wtedy można powiedzieć że tytuł jest długi, ale faktyczna nazwa anime to tylko część np. Re:Zero kara Hajimeru Isekai Seikatsu. Tutaj tytuł to re:zero, a reszta po prostu mówi co to za anime. W tym wypadku że to isekai. Drugi przykład to np.Ano Hi Mita Hana no Namae wo Bokutachi wa Mada Shiranai. Tutaj skrócony tytuł to po prostu "Ano Hana", a całość można traktować jak poetycki wiersz.
Jest też tak że jak wychodzi drugi sezon to dopisywany jest drugi tytuł do tytułu pierwszego sezonu np. Bleach: Sennen Kessen-hen to drugi sezon Bleach, a Bleach: Sennen Kessen-hen - Ketsubetsu-tan to trzeci sezon.
> z fabułki to wiem tylko, że jest leon, jest jakaś korporacja umbrella i racoon city
I jest Ada Wong. No i Doctor Salvador który w sumie nie jest ani doktorem ani zbawicielem.
W sumie jest tego oczywiście więcej bo jest chociażby Zero czy Code Veronica, już nie wliczając jakichś zapomnianych przez Boga dziwactw typu Umbrella Corps. Zdania są podzielone, ale raczej 5 i 6 można sobie odpuścić jako że seria miała wtedy kryzys tożsamości i poszła w kierunku typowych strzelanek. Reszta to już kwestia gustu.
No i znów chce się zainstalować Deus Exa.
Jeśli dobrze kojarzę to puścili to na Hyperze w Wielkanoc...
Jak teraz wspominam ten film to dla mnie nie był aż tak bardzo traumatyczny, ale na pewno bardzo dołujący. Osobiście najbardziej depresyjnym anime jakie widziałem jest Texhnolyze, szczególnie pierwsze i ostatnie odcinki.
@koszotorobur Oczywiście. Tylko nie wiem czy ja nie jestem może zbyt "chłodny", czy nie wiem jak to nazwać. Po prostu podobają mi się mroczne czy smutne filmy, jak Full Metal Jacket czy Ludzkie Dzieci.
@Nergui-Nemo - są oczywiście bardziej przygnębiające filmy, seriale czy książki - nie umniejsza to jednak dziełu Ghibli - to nie licytacja.
@koszotorobur Oczywiście. Tylko nie wiem czy ja nie jestem może zbyt "chłodny", czy nie wiem jak to nazwać. Po prostu podobają mi się mroczne czy smutne filmy, jak Full Metal Jacket czy Ludzkie Dzieci.
@Opornik Pani w niebieskim imo
@SpokoZiomek Oj tak, Sleeping Dogs. Akurat była mocna przecena na moje urodziny i sobie kupiłem. Po wakacjach w Chinach mam smaka na orient i tak się składa że w Hong Kongu w ogóle nie byłem.