Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Nergui-NemoSpecjalista

Dołączył/a:

  • 7 wpisów
  • 130 komentarzy
  • 0 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

137piorunów

"Nie zapomnę im tego". Donald Trump reaguje na przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla

"Wrogami cywilizacji" Donald Trump nazwał członków Komitetu Noblowskiego. Prezydent USA nie krył rozczarowania z powodu nieprzyznania mu tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla. Powiedział, że "nie zapomni" Norwegii tego, że nie otrzymał wyróżnienia. Tegoroczną laureatką została

Osobistość

w Anime

42piorunów

@renkeri wczoraj zapytał gdzie się teraz ogląda anime to pomyślałem, że podrzucę wszystkie swoje zapisane linki w jednym poście żeby nie zniknęło gdzieś w komentarzach oraz żeby było to łatwo zapisać czy podawać dalej. To oczywiście nie są wszystkie strony więc jeśli ktoś jest chętny to można wspólnymi siłami sklecić jakiś dokument np. na GH w formie repo z listą wszystkich stron, ich opisem itp. w pliku readme. Wtedy też można by to łatwo aktualizować i udostępniać dalej.

:star: - linki z gwiazdką są bardziej polecane lub takie z których najczęściej korzystam

:flag-pl: Polskie Stronki:

Agregatory ze wrzutami od różnych autorów:

* :star: https://ogladajanime.pl/

* https://docchi.pl/

* https://anime-odcinki.pl/

* https://shinden.pl/

Grupy fansuberskie i ich strony lub linki do ich wrzut:

* :star: https://frixysubs.pl/

* :star: https://www.lycoris.cafe/

* https://miorosubs.com/

* https://nanasubs.com.pl/

* https://makisubs.pl/

* https://animegate.pl/

* https://maousubs.pl/

* http://animesub.info/forum/viewforum.php?id=54

* http://animesub.info/forum/viewforum.php?id=60

* http://animesub.info/forum/viewforum.php?id=62

Reszta stron z których rzadziej korzystam albo wcale ale wiem, że istnieją:

* https://www.animezone.pl/

* https://szybkieanime.lol/ (ta strona chyba tłumaczy wszystko za pomocą AI? idk)

Tutaj pobierasz PL napisy:

* :star: http://animesub.info/

Płatne streamingi (jakość polskich subów bywa różna):

* https://animationdigitalnetwork.com/pl

* https://www.crunchyroll.com/pl/

* Netflix ma też trochę anime w języku polskim

:gb: Angielskie Stronki:

Tutaj nie ma sensu się rozpisywać ponieważ istnieją 2 bardzo dobre stale aktualizowane indexy linków do wszelkich mangozjebowych źródeł:

* :star: https://everythingmoe.com/section/anime

* https://theindex.moe/

Ale jak nie chce ci się przeszukiwać tych ogromnych list setek stron i testować które najlepsze to na ten moment te są moje ulubione:

* :star: https://anikototv.to/home (https://anikoto.site/)

* :star: https://www.miruro.to/ ( https://www.miruro.com/#domains)

* https://kickass-anime.ro/

* https://animex.one/

* https://kuroiru.co/app

* https://anime.nexus/

* :star: https://www.tokyoinsider.com/

A tutaj szukacie informacji o anime oraz odkrywacie nowe bajki do obejrzenia patrząc na różne rankingi czy listy innych użytkowników:

* https://myanimelist.net

* https://anilist.co/search/anime

* https://anichart.net/

Jeśli o czymś zapomniałem, czegoś nie wiem albo znacie lepszą stronkę to zapraszam do podawania w komentarzach.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Specjalista

w Anime

20piorunów

Dobrze, jako że na tą listę o grach się nie załapałem, to przynajmniej podepnę się pod listę 9 anime które mnie ukształtowały. Szczerze nie mam tego aż tak wiele na koncie oraz nie jestem aż tak doświadczony jak inni, ale jestem w stanie taką listę zrobić, a nawet podać rzeczy które ostatecznie nie trafiły, ale chciałbym je chociaż wspomnieć. Kolejność akurat chronologiczna.

Serial Experiments Lain - serial (nomen omen) od którego na poważnie i regularnie zaczęła się moja animemania. Ukształtował moje zainteresowanie bardziej awangardowymi czy eksperymentalnymi tytułami jak Paranoia Agent, Evangelion lub Sonny Boy, sprawił że obejrzałem inne anime tych samych twórców jak depresyjny Texhnolyze czy przyjemne i refleksyjne Haibane Renmei, zdefiniował moje zainteresowanie filozofią, wiarą, symboliką oraz wpływem technologii (w tym Internetu) na świat i życie człowieka, sprawił że zacząłem zwiedzać coraz dziwniejsze krańce Internetu, a nawet sprawił że pojawiłem się na Hejto po znalezieniu wpisu dotyczącego Lain przez co postanowiłem pozostać tutaj na stałe. Są to dość mocne słowa, ale dla mnie to nie jest zwykły serial lecz spełnione proroctwo w którym dzisiaj żyjemy. Głębia, niejednoznaczność, symbolika oraz narracja sprawiają że można oglądać to anime w kółko i analizować całość pod każdym możliwym kątem, odkrywając kolejne warstwy, tworząc własne interpretacje oraz znaczenia poszczególnych elementów składowych. Nie jest to tytuł dla każdego, ale mnogość interpretacji, mroczne wizualia, oniryczny nastrój który wylewa się z ekranu, nietypowa fabuła i przede wszystkim aktualność tematów które się pojawiają dość jasno wyjaśniają dlaczego obecnie anime to przeżywa nową młodość. Był to dla mnie seans i doświadczenie wyjątkowe i niecodzienne, odmienne od jakichkolwiek wcześniejszych i późniejszych. Póki co mój ulubiony serial w ogóle, o którym mógłbym mówić godzinami, ale może kończmy bo już się strasznie rozpisałem.

Azumanga Daioh - sympatyczna i pozytywna komedyjka dziejąca się w szkole, z dozą brainrotowych gagów i charakterystycznych postaci. Chyba pierwsze moje anime dziejące się w szkole i potęgujące silne poczucie tęsknoty za przeszłością, czy to za lepszymi momentami i wspomnieniami ze szkół, czy generalnie czasami kiedy było się dzieciakiem bez większych obowiązków oraz doświadczało rzeczy których nie da się już powtórzyć. Ulubione anime tego typu, tak bardzo że jak je kończyłem to zaczynałem już tęsknić za głównymi bohaterkami.

Paprika - ex aequo z Millennium Actress. Filmy które sprawiły że moim ulubionym reżyserem jest nieżyjący od ponad 15 lat Satoshi Kon. Paprikę uwielbiam za bycie pochwałą ludzkiej wyobraźni i docenieniem roli jaką odgrywają sny, Millennium Actress zaś za hołd dla japońskiej kinematografii, począwszy od propagandówek z czasów wojny z Chińczykami przez filmy historyczne po science fiction oraz za ostatnie zdanie które pamiętam do dziś. W obu tytułach pojawia się wizytówka reżysera, czyli wątek mieszania się świata idei (w tym wypadku snów i wspomnień) ze światem rzeczywistym, oba są osobiste i zachęcające do przemyśleń, są piękne audiowizualnie oraz opowiadają intrygujące historie. Początek Papriki z magiczną piosenką Susumu Hirasawy w tle oraz słodko-gorzkie zakończenie Millennium Actress to jedne z najpiękniejszych doznań jakich doświadczyłem oglądając, zaś ten drugi film zachęcił do obejrzenia japońskich filmów aktorskich przed planowanym wyjazdem do Japonii.

Gunsmith Cats - 3-częściowa seria OVA, łącznie o długości filmu pełnometrażowego o dziewczynach które w Chicago lat 90. sprzedają broń palną i polują na przestępców. Jako OVA jest to po prostu reklama mangi opowiadająca niezależną historię, ale kurde to jest jedna z moich ulubionych serii OVA. Do dziś robiąca wrażenie animacja (zwłaszcza scena pościgu z odcinka 2), jazzowa muzyka, charyzmatyczne postacie, krótka zwięzła fabuła na jeden wieczór z prostą logiczną intrygą łączącą się w jedną całość, akcja i humor oraz umiejscowienie akcji w USA gdzie znane motywy czy sceny z amerykańskiej popkultury i kina akcji są przepuszczone przez japoński filtr dają dość efektowny i świeży efekt końcowy. Przesadna szczegółowość, pasja i znajomość broni palnej zarówno w mandze jak i anime jest tak zaraźliwa że sprawiła iż bardziej zainteresowałem się tematem, natomiast samo anime do ostatecznego sięgnięcia po mangę która choć miejscami mroczniejsza i kontrowersyjna wypada jeszcze lepiej od animacji i zachęciła do poszerzenia horyzontów w tym medium. Obejrzenie tej animki było też momentem kiedy uświadomiłem sobie że jestem fanem podgatunku akcyjniaków znanego jako "baby z gnatami" i postawiłem sobie za cel obejrzenie jak największej ilości tego typu produkcji.

Ghost in the Shell - już kiedyś się tutaj dzieliłem że moją pierwszą stycznością z GITSem był... film aktorski z 2017, który niezależnie wydaje się być co najwyżej znośnym średniakiem, ale po sięgnięciu dalej wypada naprawdę bladu. Ghost in the Shell to obecnie jedna z moich ulubionych franczyzn sci-fi. Pierwszy film z '95 to niedościgniony ideał który genialnie wykorzystuje materiał źródłowy do opowiedzenia własnej wersji, wycinając, zmieniając, dodając lub zostawiając poszczególne elementy z mangi, a także zachowując sensowny balans między akcją, ekspozycją, filozofią, muzyką i dialogami. Seria Stand Alone Complex to moim zdaniem najlepsza wersja, będąca mariażem filmu i mangi, łącząc te dwa światy w dwusezonowy serial gdzie pojedyncze sprawy mieszają się z wątkiem głównym i gdzie wymyślne intrygi oraz niestarzejące się motywy idą w parze z wartką akcją i kreatywną zabawą znanymi motywami. Do tego dochodzą mniej (SAC_2045) i bardziej (Arise) udane serie które nadrabiałem przed najnowszą wersją, a zwieńczeniem mojej przygody jest tegoroczny The Ghost in the Shell który pomimo wad bardzo mi się podobał i sam okres kiedy mogłem to oglądać na świeżo w momencie kiedy nic mi nie ciążyło będę wspominał latami. Przechodząc do konkretów - uwielbiam GITS; za postacie z którymi można się utożsamić, za intrygującą i mroczną wizję przyszłości która nie wydaje się już być aż tak odległa, za czerpanie z filozofii wschodu i zachodu oraz motywów religijnych, a nawet ten bełkot związany z technologią, geopolityką czy filozofią który ostatecznie i tak jest bardzo inspirujący. Za zachęcanie do pogłębiania wiedzy, zadawania pytań na temat siebie oraz otaczającego świata i inspirowania się. O samej serii Ghost in the Shell chciałbym się bardziej rozpisać w osobnym wpisie, ale na to jeszcze przyjdzie czas, ale podobnie sprawa wygląda z następnym anime na liście.

Bubblegum Crisis - niegdyś legenda OVA i anime sci-fi, dzisiaj zapomniana marka. Oryginał to kwintesencja lat 80. z odwołaniami do Blade Runnera, Terminatora, Obcego czy filmu Ulice w ogniu. Nietypowa i na czasie wizja w której wielka korporacja produkuje biomechaniczne AI maszyny niszczące miasto i zwala brudną robotę na specjalną jednostkę policyjną oraz samozwańcze wojowniczki w futurystycznych zbrojach. Jest to kolejne moje ulubione uniwersum, i co by nie mówić o jakości to podoba mi się ze wszystkimi dziurami fabularnymi, nieścisłościami, niedopowiedzeniami i urwanymi wątkami. Porządna animacja, świetne designy postaci, pojazdów i robotów, klimatyczna stylistyka, muzyka i piosenki które są częścią historii, wciągająca fabuła i wydarzenia na ekranie, garść dramatu i humoru oraz niesztampowy cyberpunk. Późniejsze twory z tej marki miały pod górkę, i wyszły albo słabo albo tak sobie, ale część z nich też lubię. Serial telewizyjny będący rebootem serii także uważam za dobry w przeciwieństwie do części fanów oryginału, w niektórych aspektach jest lepszy, ale w innych wolę pierwowzór. Podobnie jak w przypadku GITSa mam w planach zrobienie retrospektywy serii, ale na razie przekładam ją na później ponieważ obecnie czytam mangę A.D. Police i jak skończę to ją tam umieszczę i wtedy wrócę do tematu. Tak jak inni fani łudzę się że pewnego dnia powstanie cokolwiek nowego z tej marki.

Noir - myślałem czy nie dać tu jakiegoś romansu komediowego dla większego urozmaicenia, ale ostatecznie uznałem że dam przykład czegoś nieoczywistego czy wręcz nielogicznego. Po obejrzeniu Noir bardzo mi się podobał, ale dopiero z każdym mijającym miesiącem zacząłem czuć jeszcze bardziej pozytywne emocje. Z perspektywy czasu czuję że jest to jeden z moich ulubionych tytułów, co uważam za nieco irracjonalne: to nie jest nic wyjątkowego, podobnie jak .hack//Sign od tych samych twórców strasznie się dłuży, sceny walki potrafią być potwornie głupie, ścieżka dźwiękowa jest powtarzalna i często występują momenty które współczesna młodzież nazywa "aura farming", zaś motywacji antagonistów do dzisiaj nie do końca rozumiem. Ale jednak są powody dla których to anime wewnętrznie mocno ze mną rezonuje. Uwielbiam stereotypowy europejski setting, niejednokrotnie czułem że dany odcinek mógłby na spokojnie mieć miejsce w moim rodzinnym mieście. Utwory są nieziemskie: chórki śpiewające po włosku, skrzypce, energiczna muzyka - Yuki Kajiura tutaj oraz w późniejszym .hack'u stworzyła niebiańską ścieżkę dźwiękową której mogę słuchać do porzygu. Te dwa elementy składają się na charakterystyczny magnetyczny klimat który potęgowany jest na dodatek przez motywy ezoteryczno-gnostyckie budujące aurę tajemniczości i wiekowości głównej intrygi oraz antagonistów serii. Sama sfera wizualna też jest elementem który bardzo wpasował się w mój gust, i pomimo że obejrzałem to współcześnie to wywołuje uczucie nostalgii i sentymentu za latami dwutysięcznymi, oraz ubolewania że produkcje z takim klimatem i w takim stylu już nie powstaną. Sama fabuła zaś, opowiadająca o losach dwóch dziewczyn - Korsykanki i Japonki - uwikłanych w działalność tajnej organizacji starszej od włoskiej mafii, to inspirująca historia o lojalności, moralności i tożsamości, w której główne bohaterki mają proste ale wiarygodne problemy i motywacje, a kilka postaci wymyka się tradycyjnemu podziałowi protagonista-antagonista.

Excel Saga - przeterminowane, stara grafika, kuriozalna fabuła, urwane wątki, wątpliwej jakości humor, jednowymiarowe postacie, częsty brak przyczynowo skutkowości, wygodne wymówki aby nie martwić się scenariuszem i brakiem konkluzji w historii. Kocham. Dlaczego? Excel Saga to jak nic relikt swoich czasów i obecnie anime dość mocno zatopione w formalinie, ale kocham je za bycie tym dziwnym śmiesznym potworkiem z przełomu wieków. Zabawne postacie, genialne aktorstwo głosowe i angielski dubbing, retro wygląd, pełen wad i naiwności ale sympatyczny główny duet, mnóstwo absurdalnych sytuacji, szczyty slapsticku, głupawe odniesienia, ciągłe momenty przełamywania czwartej ściany, odcinki o kręglach i urzędzie miasta, sprytne pomysły i koncepcje, a także wpadająca w ucho muzyka. Excel Saga to moja póki co ulubiona parodia anime, i choć wiem że są zapewne lepsze rzeczy jak Gintama, tak to anime jest świetnym pokazaniem że nie wszystko musi być robione na poważnie oraz że czasami liczy się tylko dobra zabawa i mile spędzony czas. Serial robi sobie jaja z różnych gatunków, konkretnych tytułów, motywów, schematów, a nawet sam w sobie jest parodią adaptacji mang, będąc specjalnie niezbyt wierną adaptacją, zaś pod koniec staje się wręcz autoparodią, nagle znikąd stając się znacznie poważniejszym w tonie i dotykając tematów takich jak odrzucenie, nieodwzajemniona miłość czy syndrom sztokholmski. Ale wisienką na torcie jest ostatni odcinek, w którym twórcy zupełnie odpięli wrotki, specjalnie wstawiając tyle obrazoburczych i niepoprawnych politycznie żartów i gagów (krew, przemoc, seks, pedofilia, ataki sarinem w nawiązaniu do zamachów Aum Shinrikyo z lat 90.) że nigdy nie został wyemitowany w telewizji, a nie zahaczyłem nawet o szereg anegdot i ciekawostek związanych z produkcją. Kończąc zaś kwestią fabuły - ona jak na standardy jest zaskakująco sprawnie zrealizowana, przedstawiając czterowątkową historię (członków organizacji ACROSS, studentów pracujących w urzędzie miasta, uchodźcy z Ameryki Łacińskiej który przeżywa serię nieszczęść i samego reżysera anime który jest w konflikcie z autorem mangi Excel Saga), w której poszczególne warstwy umiejętnie się przeplatają przez co jest to o dziwo sensowna choć kwasowa narracja.

Orb: On the Movements of the Earth - na koniec chyba trochę naciągane. To jest anime które oglądam w chwili gdy to piszę i jeszcze kilka odcinków przede mną do końca, ale już na tym etapie mogę napisać że jest to coś dla mnie wyjątkowego. Nietuzinkowe miejsce akcji w fikcyjnej wersji Królestwa Polskiego, świetne odwzorowanie realiów, panujących doktryn, dogmatów i zachowań tamtejszego społeczeństwa i klas, różnorodne postacie które mają wiarygodne motywacje i własne racje w konflikcie geocentryzm-heliocentryzm, skłaniające do przemyśleń dialogi i postępowania bohaterów, brutalność i okazjonalne potyczki, oraz zwroty akcji z których kilku kompletnie się nie spodziewałem pomimo możliwości połączenia kropek. Orb jest porywającą sagą o poświęceniu, odkrywaniu prawdy wbrew rozsądkowi i głównemu nurtowi, wierze, sceptycyzmie, zuchwałości. Najbardziej podoba mi się morał który z tego wynika, dotyczący tego że postęp naukowy nie polega na tym że pojawia się jedna osoba i nagle coś odkrywa, tylko że nauka i badania to łańcuch zdarzeń i proces który ciągnie się latami jeśli nie wiekami i przekazywany jest w kolejne ręce, po to aby z każdą kolejną poprawką i spojrzeniem w końcu doszło do przełomu. Choć jeszcze nie skończyłem to odważę się stwierdzić że to jest moje ulubione anime z gatunku fikcja historyczna i pomimo przesadnego udramatyzowania i podkoloryzowania wydarzeń względem prawdziwej historii w celu podkręcenia dramaturgii i powagi, jest to perełka która ostatecznie w moich oczach udowadnia że pomimo narzekań na normictwo, współczesnych fanów i utracone estetyki to nawet współcześnie wychodzi szereg bardzo dobrych tytułów.

Honorowe wzmianki (już nie chronologicznie):

Canaan - moje pierwsze anime które dzieje się w konkretnym miejscu w którym byłem (jest scena w Oriental Pearl Tower w Szanghaju, a samo umiejscowienie połowy akcji w tym mieście i dostrzeżenie kilku znajomych krajobrazów jak panorama dzielnicy Pudong wywołuje dość dziwne, a zarazem przyjemne uczucia).

Black Lagoon - masa zapamiętywalnych barwnych postaci, bogata reprezentacja grup przestępczych i ludzi z różnych krańców świata, szaleństwo i odloty, przesadzona w pozytywnym sensie akcja, fabuła głębsza niż się na pierwszy rzut oka wydaje, niebanalna lokalizacja i realistyczna pół-zabawna pół-mroczna pragmatyczno-cyniczna wizja świata. Seria o której dość często myślę i która poprzez relacje między postaciami uzmysłowiła mi jak bardzo potrafię być okropny w stosunku do innych.

Desert Punk - chyba najbliższa rzecz jeżeli szukalibyśmy japońskiego odpowiednika klasycznych Falloutów; czarny humor, brutalny bezlitosny świat, erotyka, nieprzyjazne warunki naturalne, wioski zamieszkiwane przez garstkę pozostałych ludzi, mutacje i retrofuturyzm, walczące ze sobą stronnictwa i tytułowy (anty)bohater który pomoże każdemu, oczywiście za godną opłatą i z własnych cynicznych pobudek. Podobnie jak Noir bardziej mi się wygrawerowało w umyśle niż powinno.

Samurai Champloo - feudalna Japonia nie musi być nudna i wtórna, wystarczy połączyć dość zręcznie typowe dla miejsca akcji klisze z elementami współczesności. Mecz baseballa z reprezentacją Stanów Zjednoczonych które powstaną dopiero za 100 lat? Beatboxujący samuraj? Haj po marihuanie? Czemu nie!

Panty and Stocking with Garterbelt - wizualizacja tego co by było gdyby Bartosz Walaszek i Piotr Połać byli Japończykami oraz mieli zarówno większy budżet jak i chęci do pracy. Dowód na to że japońska animacja może wyglądać skrajnie inaczej, a zarazem że może być dokładnie tym czym straszyła Superniania wymachując mangowym Dragon Ballem.

Death Note - przykład tego że ultra-super-duper-hyper-uber popularne serie których raczej unikam nie są takie złe; teraz rozumiem popularność tego tytułu i rzeczywiście zasługuje na status kultowego, nawet pomimo pewnych dziur czy późniejszego spadku jakości.

Call of the Night - poszerzenie repertuaru o komedie romantyczne, które może potrafią być żenujące lub mieć dziecinne żarty, ale można je urozmaicić poprzez na przykład wstawienie elementów akcji, horroru czy thrillera, dodając do tego jasne zasady, powoli odkrywane tajemnice oraz wątki i mniej lub bardziej wyszukane postacie ze swoim bagażem opinii i doświadczeń, co wprowadza nowe perspektywy i uprzedzenia które mają rację bytu.

Welcome to the N.H.K. - anime odzierające obraz Japonii z wszelkiego romantyzmu i kawaii-sweetaśnej wizji tego kraju, czyniąc swym głównym punktem wszelkiej maści patologie czy problemy społeczne: od hikikomori, przez fale depresji i samobójstw, po naciąganie ludzi na kasę przez sekty finansowe. Bardzo gorzki obraz o niespełnionych marzeniach i próbie wyjścia z przeciętności, ale warty wspomnienia.

Dobra, bo zaraz wymienię wszystkie animce które mi się mniej lub bardziej podobały, a to nie o to tutaj chodzi XD. Na tym więc skończmy na dziś.

Osobistość2piorunów

Nie widziałem nic z tej listy ale na pewno zamierzam 3 pierwsze. Reszta mnie raczej średnio interesuje albo wgl nie wiem co to xd.

Gruba ryba1piorunów

Noir to część trylogii seriali girls-with-guns.

Pozostałe to:

https://en.wikipedia.org/wiki/Madlax

https://en.wikipedia.org/wiki/El_Cazador_de_la_Bruja

Polecam. Obok Noir, i słynnej modlitwy za umierających, Madlax również na dobrą sprawę muzyczną.

MadlaxMadlax (マドラックス, Madorakkusu) is a 26-episode Japanese anime television series produced in 2004 by the Bee Train animation studio. Kōichi Mashimo directed Madlax and the soundtrack was composed by Yuki Kajiura. The DVD version was released by ADV Films in North America and the United Kingdom and by Madman Entertainment in Australia and New Zealand. The story revolves around the two young women Margaret and Madlax, who seemingly have little in common and do not know of the other's existence at the beginning. Madlax is a legendary mercenary and assassin in the fictional civil war-torn country of Gazth-Sonika, who cannot remember her past or indeed her real name before twelve years ago, when the war started. The other main character is Margaret Burton, the sole heir of a wealthy aristocratic family in the peaceful European...Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Gry

22piorunów

Czarno to widzę. W sumie to i tak by pewnie nie grał a mocno - przeszedłem to już za dużo razy.

Jeszcze jakieś inne artefakty się pojawiają, ale słabo widać na screenie.

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Anime

9piorunów

Puscilem sobie Dan da dan i total zajebioza odrazu akcja na pelnej para licealistow ja juz chcial zgangbangowac gang kosmitow gwalcicieli ale ziomek ja uratowal bo byl opentany przez turbobabayage co odgryza penisy. 10\\10

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Anime

15piorunów

Ze względu, że pogoda będzie mniej zachęcać do przebywania na zewnątrz czy ktoś ma do polecenia jakieś ciekawe serie do obejrzenia z aktualnego sezonu oraz letniego i wiosennego?

Specjalista3piorunów

Prawie tydzień temu wyszedł ostatni odcinek nowego Ghost in the Shell i seria wzbudza dość skrajne emocje, od entuzjazmu po rozczarowanie. Dopiero dzisiaj go obejrzę bo wcześniej na wycieczce byłem i nie miałem okazji, ale generalnie mi się podoba. Miej jednak na uwadze że jest to dość wierna adaptacja mangi z przełomu lat 80'tych i 90'tych przez co dziedziczy dużo wad czy błędów oryginału (chaos narracyjny, zasypywanie widza informacjami które przytłaczają bądź są zbędne dla historii, infantylne zachowania postaci, design postaci który nie każdemu się spodoba), więc nie licz na poziom z filmów Mamoru Oshiiego czy serialu Stand Alone Complex, gdyż nowa wersja nawet nie starała się do tego zbliżyć. Pomimo tego jednak uważam że jest to bardzo przystępna adaptacja pierwowzoru od którego wszystko się zaczęło i choć wypada gorzej od dwóch pierwszych wersji to nie spada jakościowo poniżej pewnego poziomu. Mam w planach na Hejto zrobić retrospektywę tej serii, specjalnie zresztą obejrzałem przed najnowszym anime serię Arise i SAC 2045 żeby poznać resztę marki, więc tam mógłbym bardziej opisać moje odczucia, opinie i przemyślenia na ten temat.

Wirtuoz4piorunów

pomijając nowe sezony starych serii no to moją ulubioną serią w tym sezonie zdecydowanie jest Jaadugar: A Witch in Mongolia
https://anilist.co/anime/190569/Jaadugar-A-Witch-in-Mongolia/

Goodbye, Lara - fajny spin disneyowskiej małej syrenki, jeszcze chyba jeden odcinek został za tydzień do zakończenia https://anilist.co/anime/177637/Goodbye-Lara/


Smoking Behind the Supermarket with You - nie wiem czy można to nazwać romansem bo się mało w tym kierunku dzieje w 1 sezonie ale też bardzo przyjemnie się oglądało https://anilist.co/anime/196187/Smoking-Behind-the-Supermarket-with-You/

a z poprzednich sezonów:

NIPPON SANGOKU: The Three Nations of the Crimson Sun - bardzo obiecujący 1 sezon, czekam na więcej https://anilist.co/anime/206914/NIPPON-SANGOKU-The-Three-Nations-of-the-Crimson-Sun/

Witch Hat Atelier - za⁎⁎⁎⁎ste fantasy https://anilist.co/anime/147105/Witch-Hat-Atelier/



AniListAniList
Pokaż więcej komentarzy (7)

Mistrz

w Wiadomości Świat

195piorunów

Finlandia odcina Rosję od kluczowej trasy internetu, obsługującej 70% ruchu. Światłowody zostaną odcięte, a wieże energetyczne zdemontowane

Przez Finlandię przechodzi do 70 proc. zagranicznego ruchu internetowego do Rosji. Od przyszłego roku Finlandia zaprzestanie jego obsługi. Światłowody zostaną odcięte, a potrzebne wieże energetyczne – zdemontowane. #wiadomosciswiat #finlandia #rosja #internet #infrastruktura #owcacontent

Osobistość

w Gry

23piorunów

102 + 1 = 103

Tytuł: Final Fantasy XVI
Developer: Square Enix
Wydawca: Square Enix
Rok wydania: 2023
Gatunek: RPG akcji
Użyta platforma: PlayStation 5
Ocena: 6/10

Jakoś nie zachwyciła. Dobra gra, ale w inne części grało się dużo lepiej, choćby nawet XV splatynowałem. Co mnie tu odpychało to ilość i długość przerywników. Gra skończona tylko dlatego, że daleko już zabrnąłem to wypadało skończyć, nie odpychała, ale i niczym nie przyciągała.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Gry

43piorunów

Thief otrzyma remaster

Podczas PC Gaming Show 2026 specjalizujące się w odświeżaniu klasycznych produkcji studio Nightdive zapowiedziało Thief: The Dark Project Remastered, skradanki która miała swoją premierę w 1998. Grafiki gry zostanie ulepszona, ale mechanizmy i klimat pierwowzoru mają zostać zachowane. Premiera ma

GURU

w Anime

4piorunów

Ło matko, ale mnie nostalgło, szukałem pewnego utworu i mi się przypomniało które kiedyś mi się nawet podobało.
Ciekawe jak bym je odebrał dzisiaj. (strach sprawdzać)

Dobra muza była.

https://www.youtube.com/watch?v=bpOdFxTC8ZQ

https://en.wikipedia.org/wiki/.hack//Sign

P.S.
LOL, kojarzy ktoś tą myszkę? Bo ja tak. :P


Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Hydepark

11piorunów

Korea Północna - ostatnia komunistyczna dyktatura czy jednak coś innego?

Współczesna Korea Północna to państwo w którym cała populacja żyje i pracuje oraz cierpi by zapewnić dostatnie życie swojemu liderowi i jego otoczeniu. Nawet putinowska Rosja czy współczesne Chiny zapewniają swoim obywatelom większy dobrobyt, autonomie i poczucie własnej godności. Bliska nam Białoruś czy Turkmenistan pomimo swojej absurdalności nie są również aż tak despotyczne. Historyczne przykłady jak Hitler czy Stalin także nie oddają tego co się dzieje w Korei Północnej. To byli liderzy którzy mimo wszystko mieli jakąś wizje nawet jeśli wprowadzali ją po trupach. Kim Dzong Un podobnie jak jego ojciec poza utrzymaniem władzy i kultu swojej jednostki wydaje się być zainteresowany głównie własną wygodą. Ma kilka rezydencji, najlepszych kucharzy którzy gotują mu jedzenie używając najlepszych składników importowanych z całego świata, dostęp do najlepszych alkoholi i brygadę przyjemności (Kippumjo), czyli tajną grupę złożoną z tysięcy młodych, atrakcyjnych kobiet, które są werbowane w całej Korei Północnej na użytek jego i reszty elit partyjnych. Tańczą, śpiewają, robią masaże i świadczą usługi o charakterze seksualnym.

Ma też oczywiście dostęp do internetu i prywatną wyspę gdzie imprezuje i gdzie zaprosił znanego koszykarza, Dennisa Rodmana. Do tego ma sporą ochronę. Wszystko to oczywiście kosztuje olbrzymie ilości pieniędzy podczas gdy wiele osób jest skazanych na prace w obozach do końca życia. Podobny model władzy można porównać chyba jedynie do najbardziej zdegenerowanych form rządów niektórych Rzymskich lub Chińskich cesarzy jak Kommodus czy Król Jie z dynastii Xia. Byli despotami myślącymi tylko o swoich uciechach, a nie o kraju i społeczeństwie. Jeśli dodać fakt, że rządy w KRLD są przekazywane dynastycznie oczywistym staje się, że nie mamy do czynienia z dyktaturą komunistyczną. To monarchia despotyczna w nowoczesnym wydaniu. Dla człowieka zachodniego taka forma rządów w dzisiejszych czasach wydaje się najbardziej prymitywną z możliwych. Cały system jest dostosowany do woli jednego człowieka który ma za nic swoich obywateli. Dla Koreańczyków z północy to jednak po prostu rzeczywistość w której się znaleźli. Ja jednak osobiście lubię też używać terminu własnego "polityczny solipsyzm".

Solipsyzm to filozofia która głosi, że poza naszą świadomością wszystko inne jest jedynie iluzją. Istnieje wyłącznie nasze własne, duże "Ja". W praktyce mało który filozof głosił coś takiego. Większość filozofów starała się mimo wszystko dowodzić, że świat obiektywny istnieje. Jak to ujął Leszek Kołakowski ludzie odczuwają naturalną potrzebę posiadania jakiegoś zapewnienia o realności świata w którym żyją i bliskich którzy ich otaczają. Są jednak faktycznie osoby które są kompletnie skupione na własnym świecie i zachowują się jakby inni dla nich nie istnieli. Takie jednostki nazywamy skrajnymi narcyzami. Stawiają swoje potrzeby ponad potrzebami innych i funkcjonują niczym społeczne pijawki. Na pewnym poziomie mają mentalność małych dzieci które zwykle są skupione na swoich potrzebach i płaczą gdy czegoś nie mogą dostać. Zadaniem poprawnego wychowania jest wpojenie dziecku, że nie jest pępkiem świata. Ktoś taki jak Kim Dzong Un jednak według różnych relacji od dzieciństwa miał mieć spełniane wszystkie swoje zachcianki. Nie miał wiec nigdy szansy dorosnąć. Żyje wiecznym dzieciństwem. Zakładając, że córka jest wychowywana w podobny sposób i przejmie po nim władze zapewne nie będzie dużo lepsza od niego.

Z tego też względu określenie polityczny solipsyzm pasuje idealnie. Rodzina KImów nie postrzega ludzi jako niezależnie podmioty. Została wychowana by widzieć w innych zasoby istniejące po to by zaspokajać ich egoistyczne pragnienia, a system z jakiegoś powodu się do tego dostosowuje. Dlatego te wszystkie okrucieństwa połączone z kompletną obojętnością na cierpienia mas mają miejsce. Jeśli miałbym wyciągnąć z tego jakieś wnioski to chyba takie, że egoizm to główne źródło zła na tym świecie i człowiek powinien dążyć do ogólności.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Gry

9piorunów

naszła mnie taka myśl, że może bym pograł w residenta, bo nigdy nie grałem, a to już troche kultowa seria

tylko musiałbym trochę nadrobić poprzednie części i tu jest pewien problem, bo nie dość, że jest ich 9 to sporo podostawało remaki więc nie mam pojęcia co mam ograć

z fabułki to wiem tylko, że jest leon, jest jakaś korporacja umbrella i racoon city, oglądałem kilka filmów, ale chyba są niezbyt powiązane z grą

jest tu jakiś fan serii i doradzi co ograć?

Specjalista0piorunów
z fabułki to wiem tylko, że jest leon, jest jakaś korporacja umbrella i racoon city

I jest Ada Wong. No i Doctor Salvador który w sumie nie jest ani doktorem ani zbawicielem.

W sumie jest tego oczywiście więcej bo jest chociażby Zero czy Code Veronica, już nie wliczając jakichś zapomnianych przez Boga dziwactw typu Umbrella Corps. Zdania są podzielone, ale raczej 5 i 6 można sobie odpuścić jako że seria miała wtedy kryzys tożsamości i poszła w kierunku typowych strzelanek. Reszta to już kwestia gustu.

Fanatyk1piorunów

Jedyne co jest straszne w starych Residentach to że podczas ucieczki będzie zjebana kamera i wbiegniesz w jakiś kąt i się zablokujesz xD

Ale to jest realny strach.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Anime

30piorunów

Grobowiec Świetlików to nie jest film dla słabych ludzi 😭

Gruba ryba1piorunów

Nie oglądaj.

Jeśli już musisz, nie rób tego sam, i nie wtedy gdy masz dola.

Ten film wdeptuje serce w ziemię, i opracowuje je młotem pneumatycznym.

Pokaż więcej komentarzy (11)