czemu inne?
@Furto nie takie rzeczy robią łazienkowe wiewiórki. Raz zabrałem jedną na spacer i siedziała mi kilkadzisiąt metrów na nerce na wysokości pasa 😉 Wchodzenie po nogawkach spodni na rękę jest na porządku dziennym
@Furto park Zachodni i Grabiszyński to norma że rude się nie boją i podbiegną po żarcie. Do tego dach Cafe Borówka to wróble podlatują po wafelki od lodów.
@Furto Ale słyszałeś o wściekliźnie i o tym, jak rozpoznać zwierzęta, które potencjalnie są chore? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Furto pełna kultura, savoir vivre.
nie taki wieśniak jak ja, któremu kurczak wydłubywał resztki z zębów.
:grinning: :grinning:
@Ragnarokk Bywałem kilka razy, ale bez takich doświadczeń. Raz w życiu mi wróbel z ręki żarł, pod Notre Dame :smiley:
@Ragnarokk to jeszcze papier by podała 😛
@Furto widzi, że biały Polak, a nie jakiś murzyn, co im tylko miejsce w lesie zajmuje 😛
@Furto W Łazienkach bardzo często :P
@Opornik jak często wiewiórka podbiega do człowieka jak pies, a sikorka od strzała ląduje na dłoni? :slightly_smiling_face: