@karol-zieba Ja też mogę napisać książkę, która "mniej lub bardziej" odpowiada na wszystkie pytania o zaginięciu. Nie jest ważne czy książka odpowiada na pytania. Ważne jest, czy te odpowiedzi mają sens. A jej odpowiedzi nie mają. Na każdą uzasadnioną wątpliwość która podważa tę teorię (np. dosłownie jeden Wietnamczyk widział wyciąganie samolotu z wody w telewizji, no prośba) odpowiadasz tylko "ufam bardziej jej niż wam". Dlaczego? No bo tak wybrałeś, ty już wybrałeś wersję w którą chcesz wierzyć. A że jej teoria ledwo trzyma się kupy? Nieważne, przecież jest znana z rzetelności, to musi mieć rację. Już pomijam fakt, że ktoś dobry w jednym temacie (np. gangi w Hong Kongu o których pisałeś) wcale nie musi być obeznany i rzetelny w temacie zupełnie innym (katastrofy lotnicze).
@karol-zieba "Znana z rzetelności, szanowana dziennikarka"