Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Papa_gregorioFenomen

Dołączył/a:

  • 81 wpisów
  • 1441 komentarzy
  • 2 obserwujących

Gruba ryba

w Dyskusje

31piorunów

W 1788 roku prawo wyborcze w USA mieli tylko biali mężczyźni posiadający odpowiednio duży majątek (cenzus majątkowy), czyli 6% populacji, to równie dobrze można by tu wymienić kraje o demokracji szlacheckiej, gdzie liczba arystokracji bywała większa od tych amerykańskich szczęśliwców :3

#heheszkipolityczne

Pokaż więcej komentarzy (8)

Sum

w sluchamzlastfm

10piorunów

Dzień dobry!

Znowu zaś mnie nie było... Wiem :woman-facepalming:

Zapraszam do cotygodniowego Waszego zestawienia najczęściej słuchanych albumów w serwisie last.fm-

Słucham z last.fm - Notowanie: 190

Notowanie będzie się pojawiać co tydzień w niedzielę😉

(subskrybuj tag: )

Polega ono na pokazaniu 9 najczęściej słuchanych przez Was płyt w minionym tygodniu.

Aby wziąć w nim udział należy:

1. Wejść tutaj: http://tapmusic.net/lastfm lub tutaj: http://www.nsfcd.com/lastfm

2. Wpisać swoją nazwę użytkownika w serwisie last.fm.

3. Następnie wybrać "7 days", gdyż zestawienie będzie z ostatnich 7 dni.

4. Następnie wybrać rozmiar "3x3", co wygeneruje obrazek z 9tką najczęściej słuchanych albumów.

5. Poniżej (lub po kliknięciu na "Advanced Features") można zaznaczyć: "Display album/artist captions" oraz (opcjonalnie) "Display playcount".

6. Kliknąć w guzik "Submit" aby wygenerować grafikę, która zawierać będzie nazwy artystów, tytuły albumów oraz (opcjonalnie) liczbę odsłuchań utworów zawartych na poszczególnych albumach danego artysty.

7. Zapisać obrazek lub skopiować jego adres i dodać poniżej (w komentarzu) jako załączone zdjęcie do komentarza (ikona aparatu fotograficznego).

Uwaga:

aby być na bieżąco z wstawianiem swoich notowań, zapraszam do subskrypcji tagu

Pokaż więcej komentarzy (14)

Tytan

w Hydepark

36piorunów

Cześć! Ciekawią mnie Wasze opinie dotyczące sieciówek. Co jest na plus, a co na minus w konkretnej sieci?

Mam parę spostrzeżeń odnośnie cen, obsługi, czystości. Zgodzicie się ze mną, czy macie inne zdanie?

Oczywiście zakupy zdarza mi się robić w innych sieciach, jak Lidl, HitPol, ale na tyle rzadko, że nie mam pełnego obrazu. O Dino się nie wypowiadam, w podkarpackim to mega rzadkość, ale jestem ciekaw Waszego zdania.

Przypominam tylko, że to tylko moje subiektywne zdanie. Zapraszam do wypowiedzenia się w tej kwestii, jak i sklepów, które pominąłem.

Auchan:

+ Mam ten atut, że mieszkam blisko hipermarketu, więc mam naprawdę duży wybór towarów, niezależnie co chcesz kupić z oferty. Czy to będą sery żółte, mięso, piwo, to mają tego dużo.

+ kasy samoobsługowe są bezproblemowe. Nie ma wagi (chyba), i waga nie skwierczy Ci że coś się różni o jeden gram

+ obsługa - przy wspomnianych kasach, jak skanujesz piwo, to zaraz ktoś zaakceptuje, nie ma proszenia się, czy rozglądania

+ Wtorki dla autystyków, u mnie pomiędzy 15 a 17, albo 16 a 18 (sorry skleroza). Można zrobić zakupy w spokoju. Radiowęzeł nie działa, nie gra żadna muzyka, nie ma zapowiedzi, światło jest przyciemnione. I to naprawdę robi robotę. No tylko, że ludzie średnio chcą się do tego dostosować i przychodzą z wyjącymi dziećmi. Życie.

+ wózki na dwa koszyki. Jeden u góry, drugi u dołu. Banał, ale jakże za⁎⁎⁎⁎sty! Nie chcesz robić dużych zakupów? Super. Nie chcesz brać dwóch, trzech rzeczy na krzyż też super. Jest mały i pomieści trochę artykułów.

+ Cześć mniejszych sklepów (supermarkety) otwarte są w niedziele.

- Drogie owoce. Poza nielicznymi promocjami są drogie. Jabłka przez większość sezonu (pomijając jesień i zimę) są po prawie 5zł. Banany prawie 7. Podobnie inne owoce i również warzywa.

- Równie mało na inne artykuły tak zwanej pierwszej potrzeby. Oczywiście nie chcę przez to powiedzieć, że się nie zdarzają, ale są relatywnie rzadkie. Auchan za to lubuje się w promocjach np na ryzy papieru, czy inne artykuły raczej poboczne. Przynajmniej takie mam wrażenie.

- Elektronika, łachy niskiej jakości (Inextenso, Qqlive czy jak się to nazywa). Sprzęty jednorazowe.

Ogólnie zadowolony. Powiedzmy takie 7/10.

Biedra:

+ Jest ich dużo

+- Promocje (wymagają KB)

- Syf

- Znaleźć czasem cenę czegoś to dramat

- Wszystkie promocję zamknięte za kartą Biedronki (tak jej nie lubię, że nie wyrobiłem sobie ich karty, bo zwyczajnie nie chce przekazywać im swych danych)

- Kasy samoobsługowe to dramat. Prawie zawsze coś pójdzie nie tak, i musisz czekać na obsługę.

- Oszczędności - Stonka na wszystkim sępi. Głównie na pracownikach. Nie jest dziwnym widząc sytuację, że jest 10 ludzi w kolejce do kasy i jeden kasjer na jedną kasę\

- Niska jakość większości produktów (a lubię ich smoothie, to jest akurat dobre).

- Nienawidzę ich pojemników na towary. Jestem średniego wzrostu (190), i po prostu czasem kopie ten ich śmieszny wózek ciągnąc za sobą

Korzystam jak muszę. Maks co mogę dać to 4/10.

Delikatesy Centrum

+ Sprawna obsługa (nie wiem, czy to nie zależy od sklepu), ale jeśli stoi 3 czy 4 klientów w kolejce, to kasjerka dzwoni po drugą osobę na kasie.

+ Tańsze owoce - z reguły. Często są promocje, przez długi czas można było kupić jabłka, jeszcze w okresie wczesno-wiosennym za 2,99.

+ Często promocje na mięso. Dla przykładu mielone z szynki czy łopatki często są za 10,99 czy 11,99.

+ Czysto

+ Cenówki i promocje są na bieżąco aktualizowane, i wiesz ile zapłacisz za towar.

+ Część sklepów (nie mój) czynna w niedzielę.

- Kupony są najczęściej tylko na mięso, rzadko zdarzają się na inne towary.

- Wysokie ceny słodyczy (ok, ja ich nie kupuję, ale widzę jakie są, więc jednak minus leci)

- Drogie Kajzerki (ponad 1zł!)

Jak dla mnie solidne 8/10.

RZAPKA (e-e ok Żabka)

+ Sporo sklepów

+ Tanie Kajzerki (było 25gr, nagle zdrożało do 34, a teraz zdaje się 39gr)

+ Wszystko podstawowe, co chcesz kupić to znajdziesz. Będzie pasta do zębów, będzie jakiś papier toaletowy, znajdziesz też żarcie dla sierściucha, czy sos do mięsa. Żabka jest zwyczajnie uniwersalna. Wszystko i nic. Nic - jeśli szukasz konkretnego wyboru z wyższej półki.

+ Cafe, chcesz hotdoga z kawą? Spoko, Pizza też się znajdzie.

- Wysokie ceny (nic dziwnego)

- Żabki są w większości naprawdę małymi sklepami, wejdzie parę osób i jest tłok.

- Rzadkie promocje na artykuły "schodzące" w pierwszej kolejności.

Jak dla mnie 6/10. W potrzebie znajdziesz tam wszystko co potrzeba. A, że zapłacisz ekstra, to inna sprawa. Mimo wszystko fajnie mieć taki bufor.

Pokaż więcej komentarzy (31)

Lider

w Stoicyzm

189piorunów

3 lata praktyki stoickiej

Dziś mijają trzy lata, odkąd zacząłem praktykować stoicyzm. Mam tu na myśli codzienne wykonywanie stoickich ćwiczeń mentalnych. W moim przypadku jest to przede wszystkim przegląd siebie, w który wplatam inne techniki, takie jak perspektywa kosmiczna czy praemeditatio malorum. Oprócz tego czytam teksty stoickie, filozoficzne i inne zahaczające o temat funkcjonowania ludzkiej psychiki. Poza tym prowadzę dziennik oraz piszę teksty o tym, jak rozumiem stoickie zagadnienia. To wszystko składa się na moją praktykę stoicką, której poświęcam minimum godzinę dziennie. Choć myślę, że średnio może to wychodzić bliżej dwóch.

Efekty

Widać, że na praktykowanie stoicyzmu poświęciłem już sporo czasu, więc jakie są tego efekty?

Myślę, że przede wszystkim nawiązałem zdrową relację z samym sobą. Nauczyłem się z sobą rozmawiać, dociekać co mną kieruje – nie bać się tego. Stałem się swoim najlepszym kumplem i mam do siebie duży poziom zaufania.

Umiem namówić się do różnego rodzaju działań. Nauczyłem się wytwarzać nowe nawyki i utrzymywać już istniejące. Rozwinąłem wysoki poziom samodyscypliny. Przy czym, na chwilę obecną do niczego już się nie zmuszam. Dzieje się tak dlatego, bo gdy wypracowałem swoją rutynę, to pracowałem mocno nad tym, żeby polubić każdą rzecz, którą robię. Starałem się, żeby niczego nie robić tylko dlatego, że jest to dla mnie korzystne i zaprocentuje w przyszłości. Lecz chciałem, żeby każdą rzecz, którą robię lubić robić tu i teraz. Żeby we wszystkim co robię odnaleźć pierwiastek zadowolenia. Udało się – jestem zadowolony.

Czy jestem szczęśliwy? Nie wiem, ciężko jest zdefiniować szczęście. Wiem na pewno, że czuję zadowolenie z siebie, ze swoich relacji, ze swojego życia i tego jak je odbieram. Zadowolenie stało się moim domyślnym samopoczuciem. Wcześniej był nim niepokój.

Amor fati

Pogodziłem się ze sobą – z tym, kim jestem, gdzie żyję i jakie mam możliwości. Pogodziłem się ze swoją przeszłością i błędami, które popełniłem. Przestałem się nad sobą użalać i uważać za pokrzywdzonego przez życiowe okoliczności. Wyrwałem się z pułapki myślenia "co by było gdyby". Akceptuję życie takim, jakie jest. Czasem trudne i bolesne, ale innego nie mam, więc cieszę się nim i staram się docenić całą paletę ludzkich doświadczeń.

Nauczyłem się kierować swoją uwagę na to co ode mnie zależne, czyli na działania w chwili obecnej. Przy czym, akceptuję fakt, że mam ograniczone zasoby czasu i uwagi; że może mi ich nie starczyć na wytworzenie kolejnego nawyku; że zawsze coś dzieje się kosztem czegoś; że nie w każdym przypadku uda mi się wszystko zrobić tak jak to sobie zaplanowałem.

Udało mi się wyzbyć roszczeniowej postawy wobec życia – myślenia typu, że coś mi się należy, lub że moje życie powinno wyglądać w określony sposób. Jest, jak jest. Mam życie, jakie mam i nauczyłem się je cenić. Czasem lubię wręcz prowadzić wewnętrzną narrację w ten sposób, że moje życie jest tym najlepszym z możliwych.

Przestałem się na cokolwiek oburzać, narzekać i obrażać. Wiem, że te reakcje nie działają na moją korzyść, więc po prostu tego nie robię.

Przestałem uciekać przed problemami. Jak coś jest dla mnie trudne, niewygodne, powoduje uczucie lęku bądź niechęci – robię to w pierwszej kolejności.

Okiełznać emocje

Praktyka stoicka nie powoduje wyprania z emocji, jak to sobie niektórzy wyobrażają. Zdarza się, że doświadczam nieprzyjemnych stanów emocjonalnych i odczuć, tak jak każdy. Nie pozwalam im jednak przejąć nade mną kontroli. Nie jest tak pięknie, że za każdym razem uda mi się złapać ten moment, żeby odruchowo się nie wkurzyć, nie krzyknąć, nie wybuchnąć. Lecz wtedy staram się nie płynąć na fali emocji, tylko staram się je przeczekać. Nie uciekam przed nimi w żaden sposób. Daje im swoją uwagę i nie przekierowuje jej na inne rzeczy. Nie zaleje się dopaminą z shortów lub scrollowania, żeby poczuć się lepiej. Nie ucieknę myślami w książkę. Nie wyżyję się w trakcie ćwiczeń fizycznych. Dam danej emocji czas i przestrzeń, żeby mogła się wypalić i wygasnąć wewnątrz mnie. Czasem, na gorąco, robię krótką analizę tego co czuję. Robię ją w myślach, lub jeśli mam taką możliwość, zapisuję ją w notatniku. A gdy już ochłonę analizuję wszystko po raz drugi, mając już bardziej racjonalną perspektywę. Zastanawiam się skąd wynikła moja reakcja? Czy był to sygnał do zmiany, który warto później rozważyć, a może zwykły atawizm?

Wszelkie reakcje mojego organizmu i psychiki budzą moje żywe zainteresowanie. A im są trudniejsze, tym większa nauka z nich płynie.

Nie boję się moich stanów emocjonalnych. Nie boję się lęku. Nie boję się wyrazić własnego zdania. Nie boję się wejść w konflikt, jeśli widzę w tym realną korzyść taką jak wyznaczanie granic. Wcześniej miałem z tym wszystkim duże problemy. Przed trudnymi emocjami uciekałem w używki, a konfliktów unikałem jak ognia. Dużo rzeczy wolałem ścierpieć niż się pokłócić. Nie żyłem w zgodzie z sobą, bo się bałem. Bałem się lęku i odpowiedzialności za własne życie. Wolałem uciec w komfort i doraźną ulgę. Zagłuszyć swoje emocje marihuaną, alkoholem albo jedzeniem. Poczuć przyjemność i nie myśleć, choć przez chwile.

Nie taki diabeł straszny

Co ciekawe, nuda była dla mnie jednym z trudniejszych stanów emocjonalnych. Czymś zupełnie nie do przyjęcia. Odczuwałem lęk przed nudą. Musiałem ją natychmiast czymś zagłuszyć. A mój repertuar zajęć był mocno ograniczony przez zespół amotywacyjny, będący skutkiem palenia marihuany. Z tego samego powodu nie potrafiłem się za bardzo na niczym skupić. Pozostawało więc dalsze zagłuszanie nudy przez używki i szybką dopaminę np. z shortów na yt.

Teraz tak właściwie to przestałem się nudzić. Dzięki zbudowanej samodyscyplinie mam tyle rzeczy, które mogę i lubię robić, że nie starcza mi doby na to wszystko. 😉 A nawet gdy zdarzy mi się odczuć nudę, to nauczyłem się ją cenić. Nuda jest stanem, w którym pobudza się kreatywność. Zdarza się, że gdy się nudzę, do głowy same przychodzą mi gotowe rozwiązania nurtujących mnie problemów. Nuda, przed którą tak uciekałem, stała się pożądanym stanem, na który muszę rezerwować czas w grafiku pełnym innych zajęć.

Selekcja treści

Nie słucham radia, nie oglądam telewizji, nie czytam wiadomości – żadnych. Gdy dzieje się coś dużego, czy to w Polsce, czy na świecie, to i tak te informacje jakoś do mnie docierają. Zawsze ktoś coś powie, koledzy w pracy, rodzina, znajomi. Internet również przesiąka dużymi wydarzeniami i mimowolnie zobaczę jakiś komentarz bądź mema. Nie czuję się więc, jakbym mieszkał w jaskini.

Jak mnie coś zainteresuje, to sobie poczytam. W innym przypadku nie zamierzam zaśmiecać swojej głowy polityką i bieżącymi wydarzeniami, które w większości mnie nie dotyczą lub na które nie mam żadnego wpływu. Dbam o higienę swojej psychiki i nie pozwalam, żeby wpływały na nią losowe treści. Narracja płynąca z mediów jest przesiąknięta skrajnymi emocjami i skupia się na negatywach – jest więc szkodliwa.

Wewnętrzny głos

Gdy jeżdżę krótkie trasy samochodem, zazwyczaj wyłączam radio – jeżdżę w ciszy. Gdy biegam i spaceruję, nie słucham muzyki ani podcastów. Wsłuchuję się w siebie, słucham swoich myśli lub skupiam się na oddechu i technice stawiania kolejnych kroków. Albo podziwiam naturę – potrafię się nią zachwycić każdego dnia.

Ograniczając wpływ różnych narracji i nie zagłuszając myśli muzyką, zacząłem zauważać zależności. Wiem, skąd wynika moje zachowanie lub chęć zachowania się w dany sposób. Widzę skąd wynikają (lub mogą wynikać) zachowania innych. Czasem mogłoby się zdawać, że w pozornie pusty dzień – właśnie przez to, że zauważam tyle różnych zależności, prowadzę wewnętrzny dialog i kontroluję swoje zachowania – mam wrażenie, że wydarzyło się w nim bardzo dużo. Gdy uciąłem treści zewnętrzne, moje życie zaczęło być bogatsze w dużo ważniejsze treści – te wewnętrzne.

Sprawczość

Wartość danej filozofii udowadnia się działaniem. Stoicyzm dał mi taką dozę sprawczości, że czuję się, jakbym w ciągu 3 ostatnich lat przeżył całe życie – zawarłem w nich tak wiele treści. Kluczowe jednak jest to, że rzeczy, które się działy w tym czasie, wynikały bezpośrednio z moich uprzednio przemyślanych decyzji. Los przestał mną targać we wszystkie strony, teraz to ja nadaję mojemu życiu kierunek. Co prawda, reszta i tak zależy od przypadku, lecz wiem, że przynajmniej mogę polegać na sobie – a to bardzo dużo i to mi wystarczy.

Oto co wydarzyło się w moim życiu, odkąd przejąłem nad nim stery:

- uwolniłem się od uzależnień

- zmieniłem wewnętrzną narrację

- zbudowałem samodyscyplinę

- poprawiłem relacje ze sobą, innymi i światem

- nauczyłem się oszczędzać

- schudłem ~50 kg bez efektu jojo (utrzymuję wagę od ponad 2 lat)

- zrobiłem 100 000 pompek

- przebiegłem półmaraton i ponad 2300km łącznie

- zwiedziłem Istrię, Kretę, Ligurię oraz Sycylię

- przeczytałem 73 książki wzbogacając swoje słownictwo

- nauczyłem się pisać, zbytnio nie kalecząc przy tym języka

- stałem się poetą – wiersze klepie hurtowo, czasem nawet całkiem niezłe

- wystąpiłem w podcaście "Ze stoickim spokojem"

- znalazłem w swoim życiu poczucie sensu

Dalsza praca

Widzę swoje słabości i fragmenty moich dawnych osobowości, które wciąż starają się wywrzeć wpływ na moje poczynania. Wiem gdzie muszę włożyć największą pracę, żeby pójść do przodu. Zamierzam więc wytrwać w procesie zmiany, bo praca nad sobą sprawia mi frajdę.

Gdyby jednak okazało się, że to, co mam, jest moim maksimum i nic więcej nie da się zrobić – będzie to dla mnie ok. W takim przypadku będę praktykować stoicyzm dla samego podtrzymania. Bo to, co do tej pory udało mi się wypracować, wykracza poza moje wszelkie oczekiwania.

#postoicku #stoicyzm #oczynieniupostepow

Pokaż więcej komentarzy (74)

GURU

w Aryocontent

107piorunów

https://youtu.be/PqDEbIv7klY

Oszukany Rosjanin 19/05/2026 - A my to za co?

"Za co wy nas bombicie"

Podczas ataku dronów na stolicę przerażeni mieszkańcy w panice ładują się do aut i uciekają ze swoich osiedli, nagrywając płaczliwe pytania o to, co komu zrobili.

Szok i niedowierzanie. A w 2022 r. takich pytań nie zadawali? A w 2014? Pytania pojawiły się dopiero jak w końcu zaczęło dolatywać do Moskwy? Dziwne.

Kijów w trzy dni, spanie w korytarzu przez miesiąc

Propagandystka Margarita Simonjan, obiecująca niegdyś wygranie wojny w 48 godzin, teraz publicznie żali się, że z obawy przed dronami jej dzieci od miesiąca muszą sypiać w garderobie. Lustro by się przydało, bo ukraińskie dzieci śpią tak od czterech lat.

Tarcza antyrakietowa wprost z niebios

W Permie zabrakło sprzętu przeciwlotniczego, więc zorganizowano uroczyste, zbiorowe modły o ochronę przed ukraińskimi dronami.

Irkuck błaga towarzysza Xi o litość

Mieszkańcy rosyjskiego osiedla nagrali oficjalny apel do Xi Jinpinga, błagając go o sfinansowanie budowy szkoły, bo ich własny kraj ma inne priorytety. Zdesperowani obywatele zadeklarowali pełną gotowość do nauki języka chińskiego.

Edukacja po magadańsku

Państwo nie ma środków na budowę nowych szkół dla obywateli, ale za to w kolonii karnej w Magadanie prężnie powstaje nowy, oddzielny barak dla więźniów politycznych.

Elitarna rezerwa szturmowa bez rąk i nóg

Komisja w Omsku z dumą zaprezentowała czterech nowych rekrutów: jednego z encefalopatią, drugiego z gnijącym palcem, trzeciego bez połowy dłoni i czwartego z częściowo amputowaną stopą.

Druga armia świata.

--- Jeśli chcesz pomóc SZU, mojemu kuzynowi na froncie i ogólnie chłopakom broniącym ojczyzny, to akurat teraz warto wpłacić na zrzutkę do Exena:

https://pomagam.pl/4x4dlaukrainy

https://patronite.pl/Exen

#aryocontent

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

63piorunów

Zabierzcie mi drukarkę 3D xD

Wydrukowałem sobie mini szafę rackową na sprzęt. W końcu nie stoi to w pajęczynie kabli.

Baza to https://makerworld.com/en/models/2139130-kws-rack-v-2-heavy-duty-10-inch-homelab-rack#profileId-2317125

Do tego gotowe moduły, niektóre modyfikowane przeze mnie i trochę samodzielnego nieudolnego modelowania.

Jak dla mnie to spoko wyszło

#diy #druk3d

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

177piorunów

No to stało się. Pierwsza noc w nowym domu. Materac dmuchany, śpiwór i ból pleców (Sks). No ale się udało. Fakt że to jeszcze nie przeprowadzka, ale człowiek czuje że już coraz bliżej.

Dół już w 80%, ale góra jeszcze czeka. A bez tego ani rusz. Nie mamy zamiaru żyć w syfie z budowy. Także miłego dnia hetusie.

#budowadomu #dziendobry

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Hydepark

148piorunów

W wieku 84 lat zmarł dziś w nocy mój dziadek, pisze bo w sumie nie mam z kim pogadać i sam nie wiem co czuje, ogólnie dziadek był drugą osobą w moim dzieciństwie która miała spory wpływ na to jaki jestem, to on nauczył mnie majsterkować, naprawiać różne rzeczy i budować, w sumie to i później mojego syna uczył różnych rzeczy w ogródku.

Dziadek ostatni rok był w nienajlepszym stanie, zmienił się psychicznie, był agresywny słownie, i tracił kontakt, ogólnie to miał chore serce ale zeszłoroczne zapalenie płuc już go prawie zabiło, w tym roku podleczyli go akupunkturą i ziołami ale w szpitalu na badaniach zarazili go RSV i znów ledwo z tego wyszedl. Dzis miał wrócić do domu do domowego hospicjum ale nie zdążył - mam nadzieję że odszedł w spokoju i bez cierpienia.

Fanatyk5piorunów

Ciężko coś powiedzieć z mojej perspektywy, bo jest ona MOJA. Z mojej powiem, że wiadomo, że wszyscy umrzemy, więc jest to coś naturalnego.
Ale moja perspektywa to nie twoja. Współczuję ci. Stracić osobę, która cie ukształtowala to musi być coś dziwnego, strasznego, ciężkiego.
Od siebie powiem tylko tyle, że pomyśl, że dziadek wychował dobrego i zaradnego (w tej kolejności) wnuka.
Byłby k⁎⁎wa dumny.
Z. Twojej perspektywy powiem, że to musi być ciężkie i jakbyś chciał. Pogadać czy cokolwiek, wejść w interakcje, to pisz śmiało, pv albo normalnie.
Pozdrawiam szczególnie cieplutko i dawaj znać na bieżąco, jak się czujesz, proszę.
I nie myśl sobie, że to nikogo nie obchodzi. Mnie i @ErwinoRommelo obchodzi.
Na łączach.

Gruba ryba4piorunów

@dildo-vaggins zawsze przykro. Ale miej na uwadze że dziadek przeżył całe życie. Z tego co piszesz, był dobrym człowiekiem. To wszystko jest bardzo cenne. A w takim przypadku smierc jest uwieńczeniem wspaniałego życia. Był kompletny kiedy odchodził.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

Nie wstawaj. Nie warto #zyciejestnobelon

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Wiadomości Polska

108piorunów

Aktywistki usłyszały wyrok za oblanie pomnika Syreny: 6 miesięcy prac społecznych oraz zapłata odszkodowania, nawiązki i kosztów sądowych

Sąd uznał za winne aktywistki Ostatniego Pokolenia oskarżone o oblanie farbą pomnika Syreny. Wymierzył im karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności w postaci prac społecznych oraz zobowiązał do zapłaty nawiązek i pokrycia kosztów sądowych. Wyrok jest nieprawomocny. Całość

Gruba ryba

w Hydepark

414piorunów

Czekałem, czekałem i się doczekałem! Mam nową #praca !

Jestem mega szczęśliwy, zdecydowali się wybrać mnie i zaproponowali większe wynagrodzenie niż sam chciałem - względem obecnego wynagrodzenia będę zarabiał o 1/3 więcej.

ŻEGNAJ BIEDO, PIĘKNA KUSICIELKO!

Dziękuję wszystkim którzy trzymali za mnie kciuki i wspierali przez cały czas - oczywiście pozwoliłem sobie zawołać wszystkich piorunujących po raz ostatni :smiley:

Za tydzień planuje złożyć wypowiedzenie w obecnej pracy, na pewno się jeszcze pochwalę bo sama myśl o tym też mnie stresuje.

#pracbaza #chwalesie #dildomajsterkuje

Tytan3piorunów

@dildo-vaggins miło jest czytać pozytywne wieści 🙂
Powodzenia ✌️

Pokaż więcej komentarzy (85)