Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

PotwornyKogutTwórca

Dołączył/a:

  • 9 wpisów
  • 83 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

123piorunów

moim zdaniem na świecie dzieje się coraz gorzej, wyszukiwarka google działa jak gówno dosłownie wyszukujesz coś i pierwsze 3-4 wyszukania to jakieś sponsorowane gówno. Wyszukiwarka jutube to samo nic dosłownie nic nie idzie znaleźć jak wpiszesz nawet litera w literę tytuł filmu jakiegoś starego to ci nawet tego nie wyszuka. To już prędzej wyszukasz przez google wpisując tytuł filmu i klikając zakładkę wideo. Na dodatek wszechobecne reklamy. Winę za to moim zdaniem ponosi brak tibii od kiedy popularność tej gry spadła na świecie jest coraz gorzej.

#gownowpis

Pokaż więcej komentarzy (30)

Lider

w Wiadomości Świat

918piorunów

Apeluję do wszystkich abyście nie dali się zmęczyć tematem. To co się wydarzyło wczoraj powinno być grzane ze stałą intensywnością po pierwsze do 4 czerwca, po drugie do całkowitego wycofania się z tego pomysłu przez Partię, niech do nich dociera, że przegięli i poniosą konsekwencje.

Wczoraj wkroczyliśmy na drogę, która pozbawi nas życia w wolnym kraju, chciałbym, żeby każdy był świadom, że jest bardzo źle, że nasz upadek stał się tematem w światowych mediach.

Tymczasem Departament Stanu USA (takie amerykańskie MSZ) wydał komunikat w tej sprawie. Obok naszej sprawy wisi też komunikat w sprawie Ugandy, gdzie postanowiono karać śmiercią za homoseksualizm.

Stajemy się krajem wschodu, oddalamy się od UE i każdy powinien wiedzieć (zwłaszcza ci, których "polityka nie interesuje"), że wczoraj zaczęto wprowadzać rozwiązanie typowe dla systemu sowieckiego/putinowskiego czy po prostu dyktatorskiego.

Pokaż więcej komentarzy (146)

Osobistość

w Dyskusje

225piorunów

Ciekawostki pszczelarskie, cz. 4.

Pszczela matematyka.

Badacze sprawdzali sposoby i szybkość odnajdywania przez pszczoły źródeł pokarmu, przekazywania sobie informacji itp. Pewien zadziwiający eksperyment przebiegał nastepujaco.

W pewnej niewielkiej odległości od ula umieszczono pokarm dla pszczół.

Pszczoły zwiadowczynie odnalazły pokarm i przekazały informację pozostałym w ulu pszczołom.

Następnego dnia pokarm przeniesiono w inną lokalizację. Pszczoły znowu odnalazły pokarm i przekazały informację do ula. Przez kolejne dni pokarm przenoszono w inne miejsce, ale według konkretnego wzoru, w którym użyto pierwiastka z odległości i jeszcze tam jakichś powtarzalnych koordynatów geograficznych, tak, żeby odbywało się to według wzoru.

Po pewnym czasie pszczoły nauczyły się wzoru i kolejnych dniach od razu leciały w lokalizację, w której według wzoru powinien znajdować się pokarm! Leciały tam nawet wtedy, gdy badacze nie podstawili pokarmu w miejsce, w którym powinien się pojawić następnego dnia...

Nie wiadomo dlaczego pszczołom potrzebna jest aż tak wysoko rozwinięta, swoista zdolność przewidywania, bo przecież w przyrodzie nikt się z nimi nie bawi w matematyczną ciuciubabkę. Zdaje się, że jest to efekt uboczny ich ogólnie wysoko rozwiniętej, koniecznej do przetrwania zdolności obliczenia zasobów pokarmu, jego lokalizacji i przekazywania informacji na ten temat (o języku pszczoły, tzw. "tańcu" pszczół będzie osobny wpis).

Tę ciekawostkę usłyszałem kilkanaście lat temu od jakiegoś profesora (na nazwisko miał chyba Balcerek, ale nie jestem pewien). Było to w czasie prelekcji, na jednym z kursów, więc przepraszam Was, ale źródła niestety nie podam, bo nigdzie nie mogę znaleźć materiału pisanego na ten temat :confused:

Pokaż więcej komentarzy (14)

Lider

w Ciekawostki

96piorunów

Zdjęcie po lewej przedstawia pierwsze zdjęcie 28-letniego Envera Hoxhy, który w 1936 roku dość przypadkowo musiał zastąpić Hasana Dosti i wygłosił swoje pierwsze publiczne przemówienie.

Zdjęcie po prawej to wersja, która się ukazała w książce "Traces of the National History in the Phototheque of Shkodra" w 1982 roku, gdy Hoxha był już od prawie 40 lat dyktatorem, a z kraju zrobił piekło.

Miał rozmach.

#ciekawostki #albania

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fanatyk

w NSFW

118piorunów

#szaramyszka

#zwykladziewczyna

#cycki

#nsfw

#jaszczomp

Wirtuoz1piorunów

taka młoda z takim startem, a taka szlampa. Weź tu miej córkę w tych czasach.

Kosmonauta1piorunów

@Jaszczomp szczupła z dużymi cycami. jakoś zawsze mam dysonans poznawczy. duże cyce są zarezerwowane dla krągłych!

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Góry

95piorunów

3/28 - Łysica (614 m n.p.m.) - Góry Świętokrzyskie

Krótka wycieczka, poniżej dwóch godzin jazdy samochodem z Warszawy, można spokojnie walnąć w weekendzik. Byłem tam świeżo po deszczu, akurat wychodziło słońce, co zaowocowało fajnymi fotkami.

    

Kompan2piorunów

@Zielczan No ja sobie tam skoczyłem na bieganie, chciałem przebiec wkoło zdobywając Łysicę i Łysą Górę, ok. 37 km ale pogoda była taka jak na załączonym zdjęciu. Piątek wielkanocny, jechałem na święta i po drodze chciałem taką traske obskoczyć ale się wycofałem po 5 km, buty źle dobrane.

Tytan2piorunów

Cały szlak na Święty Krzyż malowniczy, polecam rowerem, na Łysicę podprowadzanie, ale można wjechać bokiem.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Ciekawostki

36piorunów

No i tak to.

W poprzednich wpisach prześledziliśmy losy 1. Moskiewskiej Fabryki zegarków im. Kirowa od jej powstania, aż do – mniej więcej – końca lat 50-tych.

Był to czas współzawodnictwa bloku komunistycznego i kapitalistycznego, a ściślej – USA i ZSRR oraz ich satelitów, o prymat w świecie. Aleksander Suworow w „Akwarium” pisał, że gdziekolwiek i w jakiejkolwiek dziedzinie była szansa na to, aby Związek Radziecki udowodnił swój sukces, tam znajdował się sposób, sztab ludzi oraz środki finansowe, aby to wypracować, a w ten sposób dowieść wyższości komunizmu. Technologia, produkcja, przemysł, wydobycie, gospodarka, sport – wszystko było polem do rywalizacji. Nie mogę przypomnieć sobie, o które zawody sportowe chodziło, ale rzecz dotyczyła skosu o tyczce, chyba tej sytuacji ze słynnym „gestem Kozakiewicza” na Igrzyskach Olimpijskich w 1980 roku: podczas skoków Rosjanina otwierano wierzeje stadionu, aby powstały przeciąg wywoływał wznoszący prąd powietrza, i choćby w ten minimalny sposób poprawiał jego osiągnięcia. Takie to były czasy. O prymat walczono na każdym polu, a właśnie dochodziło jeszcze jedno miejsce współzawodnictwa: Kosmos.

Ten czas był czasem strachu, i może pod jego presją tak usilnie walczono, i również dlatego tak mocno odcisnął się w kulturze i samym człowieku. Niby II Wojna Światowa skończyła się kilkanaście lat wstecz, niby Zachód udzielił Wschodowi pomocy lend – lease, ale o przyjaźni nie mogło być mowy. Było za to ciągłe szachowanie, rozmieszczanie sił i wpływów dwóch mocarstw w całym świecie. Tak naprawdę, po wojnie nie ustawały wysiłki o zdobycie przewagi militarnej. Pracowano nad pociskami, rakietami, bombą atomową, nad sposobami przenoszenia broni i zniszczeniem uzbrojenia przeciwnika. Na różne sposoby próbowano przekonać światową opinię publiczną o tym, że jedna strona wyprzedza drugą, że trzyma w szachu przeciwnika, będącego na drugim końcu świata. W naszej opowieści doszliśmy do ery wyścigów między USA i ZSRR, kto pierwszy wystrzeli w kosmos urządzenie, a potem – człowieka. Ery Jurija Gagarina, pierwszego człowieka, który dokonał lotu orbitalnego.

Tutaj ciekawostka: Gagarin zabrał ze sobą na orbitę....lalkę swojej córki. To nie żart. Pewnie był to jakiś talizman na szczęście, który miał mu dodawać otuchy, ale jednocześnie był to prosty wskaźnik momentu, w którym przestaje działać ziemska grawitacja i przedmioty zaczynają swobodnie fruwać. Stało się tradycją, że kolejne loty załogowe również zabierały ze sobą maskotki. Aż do czasów dzisiejszych, chyba każda z ekip miała swojego ulubieńca, który leciał z nią. Chciałbym tu podkreślić, jak bardzo ówczesny świat żył wyścigiem kosmicznym i możliwością lotu poza Ziemię. Niesłychanie mocno odbiło się to w kulturze i psychice ludzi, również dzięki ogromnej propagandzie, jaka towarzyszyła całemu przedsięwzięciu przed i po. Wyobrażano sobie podróże międzygwiezdne, bazy na innych planetach, chłopcy chcieli być astronautami, wszyscy znali nazwiska pilotów i ekscytowali się szczegółami ich poczynań. Gagarin po powrocie na Ziemię został wysłany w 2-letnią propagandową podróż zagraniczną, w czasie której odwiedził 30 państw. Był żywą legendą, , synem rzemieślnika i dojarki krów, który rzucił szkołę po ukończeniu 6 klas, żeby w fabryce pracować i uczyć się zawodu odlewnika. Ukończył Szkołę Techniczną (w późniejszym czasie również studiował), został pilotem wojskowym, potem jedną z 20 osób przygotowujących się do lotu orbitalnego. Widzę tu ogromne podobieństwo do życiorysu Walentyny Tiereszkowej, ale o niej i o „Czajce” napiszę gdzie indziej. Misja Wostok-1 była ówczesnym rekordem wysokości, długości lotu i masy wyniesionej poza Ziemię. Pamiętam to jeszcze z lat 80-tych, czyli dwadzieścia lat po Gagarinie. Pamiętacie, co było 20 lat temu? To wcale nieodległa przeszłość (no dobra, dla jakiejś części czytelników.....;))

Krótko: po locie pierwszego człowieka na orbitę okołoziemską, ludzie oszaleli na tym punkcie. Już wcześniej zachwycano się przestrzenią, a nazwy związane z kosmosem i ciałami niebieskimi przyklejano wszędzie, jak leci (nawet były papierosy „Kosmos”). 1. Moskiewska Fabryka Zegarków im. Kirowa była jedynym dostawcą urządzeń zegarowych dla przemysłu kosmicznego w ZSRR (wydaje mi się, że później 2. Moskiewska również dokładała swoją cegiełkę do zewnętrznych mechanizmów zegarowych rakiety, czy też urządzeń startowych – rzecz do sprawdzenia), zapisała się też jako producent pierwszych zegarków w Kosmosie. Gagarin (później również Tiereszkowa) miał podczas lotu zegarek „Szturmańskie” właśnie stamtąd pochodzący (poniżej zdjęcia 1 i 2 tego modelu, znalezione w necie). „Striełę” z 1. Moskiewskiej miał na ręku Leonow w 1965 r., pierwszy człowiek, który lecąc statkiem Wostok – 2 wykonał spacer kosmiczny. I chronograf „Poljota” towarzyszył pierwszemu (oficjalnie) człowiekowi, który poniósł śmierć podczas lotu kosmicznego (Władimir Komarow w 1967 r.). A na samym początku, jeszcze przed Gagarinem, była bezzałogowa misja Korabl – Sputnik 4, w którym na próbę poleciała m.in. „Pabieda” na ręku manekina, nazywanego Iwanem Iwanowiczem. W wyniku tego w 1961 r. fabryka przyjęła nazwę „Poljot” („Lot”), i tą nazwą zastąpiono wszystkie – poza eksportowymi i wojskowymi - produkowane wcześniej tam marki (Kirowskie, Orbita, Strieła, Kosmos, Sputnik, Stoliczne, Wympieł, Moskwa, Pabieda, Sygnał, Rodina, Majak...). A dalej to już z górki.

Jak wspomniałem w poprzednim wpisie, produkowano na dawnych amerykańskich maszynach, w oparciu o personel wykwalifikowany przez inżynierów francuskich oraz – przypuszczalnie – na francuskiej lub szwajcarskiej myśli technicznej (chodzi mi o mechanizm). Pod względem konstrukcyjnym, zegarki odpowiadały średnim i wyższym półkom zegarków zachodnich. Po zastosowaniu urządzeń antywstrząsowych, zabezpieczających osie, niczym nie odstawały od czasomierzy najlepszych firm amerykańskich, niemieckich, szwajcarskich i francuskich. Miejscami proponowały rozwiązania lepsze, niż ich kapitalistyczne odpowiedniki (np. grubość złocenia 20 mikronów, czy łożyskowanie kamieniami najtańszych mechanizmów kwarcowych). Pochodzące z początków produkcji Poljoty do dziś są w użyciu, a na rynku wtórnym trafiają się dobrze zachowane perełki, choćby te oznaczone na tarczy „klasa 1”. Jest to gwarancja sprawdzonej podwyższonej dokładności chodu, a jej odpowiednik np. u Szwajcarów był powodem dumy producenta, odpowiedniego certyfikatu, synonimem precyzji i luksusu.

Tutaj znowu ciekawostka, wołam @Donpedro841 : w Polsce działały od 1953 r. Zakłady Mechaniczno - Precyzyjne w Błoniu (przemysł wojskowy), po 3 latach zadecydowano o podjęciu w nich produkcji zegarków, aby po kolejnych 3 latach wypuścić pierwszą ich partię. I na czym oparto cały proces? A na „Kirowskim” z 1. Moskiewskiej, czyli na pierwowzorze „Poljota”. W latach 60-tych na zasadzie montowni składano pod Warszawą mechanizmy z gotowych części radzieckich, we własnym zakresie produkując tarcze, koperty i wskazówki. Potem powstawały części z półproduktów, ale mechanizmów w całości zrobionych „na miejscu” wypuszczono raptem 1000 szt. Tak więc polskie Błonia, Blonexy, Bałtyki, Alfy, Jantary, Warsy i Kuranty w większości miały mechanizm identyczny z Kirowskim i wczesnym Poljotem, i to opisany cyrylicą (rysunek i 3 zdjęcie). Polscy inżynierowie dokonywali cudów, aby udowodnić, że jesteśmy w stanie produkować wszystkie potrzebne komponenty we własnym zakresie, niestety, takich działań odgórnie ZAKAZANO. Po co robić konkurencję Związkowi Radzieckiemu? No właśnie. Zakłady funkcjonowały do 1969 r. i – o ile się orientuję, ale nie mam na ten temat szczególnej wiedzy – wykonywały również tzw. produkcję specjalną. Nie chodzi mi o zegarki dla pilotów, choć były i takie (Blonex Antymagnetyczny), ale o elementy o przeznaczeniu stricte militarnym. Później fabrykę, podkreślmy to: decyzją polityczną, nie tyle zlikwidowano, co przebranżowiono na fabrykę drukarek.

Tymczasem w ZSRR był zbyt na części i gotowe produkty, eksportowane w milionowych ilościach do 63 państw. Czasem czyniono to pod własnym znakiem handlowym, a czasem pod innymi, np. jako Sekonda (Wielka Brytania), Nairi (Armenia), Orex (Rumunia), Meister Anker (RFN), Exacta, Cornavin czy Corsar. Do likwidacji zakładu Poljota w 1992 r. produkowano kilka typów mechanizmów z ich rozwinięciami i udoskonaleniami. Pierwsze, bazujące jeszcze na konstrukcjach LIP-a i ich modyfikacje, potem 24xx wzorowane (jak sądzę) na ST-96 i ETA, kopie AS1475, „bocian” (znów podobieństwo do ETA i PUW), w końcu najpopularniejsze 26xx (wypisz, wymaluj Geneva Sport Watch i Enicar). Były zwykłe, pospolite czasomierze z naciągiem manualnym lub automatycznym, były mechanizmy z budzikiem, stop-sekundą, chronografy, „nurki”, okolicznościowe, były zegarki kwarcowe i cacka w złotych kopertach. O ile mi wiadomo, poza specjalistycznymi czasomierzami, zakład wykonywał wyłącznie zegarki męskie. Dużym odbiorcą była oczywiście armia, marynarka i lotnictwo, na ich potrzeby powstawały wyspecjalizowane konstrukcje do precyzyjnego pomiaru czasu, ale to już inna historia. Po upadku Związku Radzieckiego „Poljot” zbankrutował, jednak marka jest zarejestrowana i produkowana w kilku krajach.

Tytan2piorunów

@t0mek Długośmy czekali na ten wpis, ale wreszcie jest :grinning:

Twórca7piorunów

gagarin... tak, pamiętamy.
- Tate, tate! W radiu mówią, że ruskie w kosmos poleciały!
- Wszystkie?
- Nie, tylko jeden
- To co mi d⁎⁎ę zawracasz

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Memy

324piorunów

#heheszki #humorobrazkowy

Kompan12piorunów

@IronFist Ja chodziłem do kościoła bardzo chętnie. Brałem dwa złote "na tace" i akurat starczało na 1h gry w CSa w pobliskiej kafejce :smiley:

Gruba ryba4piorunów

@IronFist Czekasz na Wieczorynkę, myślisz czy będą Smerfy czy może Tabaluga albo Kaczor Donald, a tu "Lippy and Messy"

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Hydepark

430piorunów

Też macie wrażenie, że wyszukiwarka YouTube i Google działa coraz gorzej?

Coraz rzadziej jestem w stanie tam znaleźć coś sensownego. Pełno sponsorowanego syfu, wypozycjonowane linki, które prowadzą do artykułów zawierających nieprawdziwe informacje albo jakieś brednie oparte o dane z d⁎⁎y. Z wyszukaniem grafiki też jest coraz gorzej. Kiedyś było 2137 stron z wynikami, ale jak się poświeciło trochę czasu to szło znaleźć to o co chodziło. Teraz mam wrażenie, że nic nie idzie znaleźć.

Youtube to samo, parę filmików na krzyż, a potem jakieś inne, które dotyczą zupełnie czegoś innego. Możecie się zdziwić, ale więcej przydatnych materiałów o czymkolwiek, czy to recenzja czegoś, czy jakiś temat zdrowotny znajduję na Tiktoku. Byle tutorial do Photoshopa na cokolwiek znajdę w 2 minuty, a pokazanie jak to zrobić trwa tyle samo, a na YT 15 min pierdolenia, a jeszcze ciężko i tak to wyszukać.

#przemyslenia

Sum3piorunów

@evilonep nie ma już internetu. Żadna z wyszukiwarek nie zwraca już nic ponad ~40 stronę a ostatnie 10-20 stron to powtarzające się artykuły z jedynie słusznych mediów :smiley:
https://www.youtube.com/watch?v=8O_NvPpbsbw

YES, They Really Are *Deleting* the Internet And it’s WAY Worse Than You ThinkI tried another experiment on multiple search engine browsers and what I found is unbelievably disturbing. Share this with others.I'm Jimmy Corsetti, and my ...YouTube
Praktykant0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (112)