Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

ProstaKreskaKompan

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 13 komentarzy
  • 0 obserwujących

Osobistość

w Hydepark

102piorunów

Są takie kraje gdzie pewnych rzeczy się po prostu nie nosi, we Francji oxfordów (tylko richelieu, nie będą nam Brytole nazywać ani butów ani kanału La Manche) w Anglii nie maja wzięcia koszule a la Słowacki i w ogóle nosi się tylko to co kiedyś gdzieś tam nosiła taki czy inny król albo chociaż jego koń. We Włoszech słabo stoją z kożuchami itd.

W Polsce takim nie, ni c⁎⁎ja, po moim trupie jest... kapelusz. Nieważne, fedora, panama, trilby, kowbojski, nie i już.

Ja rozumiem, nie mamy żadnej historycznej tradycji kapelusza, w żadnej epoce, w żadnej warstwie społecznej, w żadnej kilku fal importu kulturowego kapelusz się nie wybił na niepodległość. Bona przekonała nas do włoszczyzny i tyle, krótkotrwały atak francuskiego lifestyle'u po którym zostało parę modowych drobiazgów jak haft Richelieu kapelusza nie wylansował. Potop szwedzki dzięki któremu pół Rzeczypospolitej miało okazję zobaczyć i ocenić wady i zalety też przełomu nie dokonał.

Kapalin, czapka z piórkiem, przyłbica, czako, rogatywka, legionówka, hełm wzór 31, bejsbolówka z logo NY Knicks. kaszkiet w kratkę, fullcap Supreme (podjebany z murzyńskiego getta w Chicago) masz wybieraj Polaku rodaku, bierz co chcesz, byle nie miało ronda.

Najśmieszniejsze że Polak nie tylko kapelusza nie założy to jeszcze inny Polak w kapeluszu go w sposób naturalny i niewymuszony wkurwia. Idźcie w kapelusz z grupą 10 innych bez to samotny i chuderlawy sebix na waszej drodze przyjebie się do was właśnie, nawet jakbyście mieli 2 mety wzrostu, Zerwikaptur przewieszony przez plecy i desert eagle u pasa. To chyba jakiś gen jest, a gena wiadomo, nie wydłubiesz.

Wniosek: j⁎⁎ać to.

Albowiem ponieważ gdyż kapelusz jako nakrycie głowy jest jednym z lepszych wynalazków ludzkości. W słońcu ocienia oczy, chroni twarz i kark przed nadmiarem UV. W deszczu twarz i okulary pozostają suche a żaden strumyk zimnej deszczówki nie spłynie po karku i dalej do miejsca gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. Spora przestrzeń nad głową zabezpiecza przed przegrzaniem i zapewnia wentylację samej głowie.

Dobrze dobrany rozmiar kapelusza czyli 2 cm nad linią brwi i tyle samo nad uszami jest całkiem odporny na wiatr.

A przede wszystkim kapelusz jest nakryciem głowy bardzo twarzowym, po prostu, z jakiegoś powodu 99,99 % facetów w kapeluszu wygląda lepiej niż bez.

Jakby było mało kapelusz posiada jedną ukrytą funkcję ważną dla pewnej grupy w naszych dość instagramowych i niskogatunkowych czasach: dodaje wzrostu. Owszem jak już zdejmiemy to nie dodaje ale liczy się pierwsze wrażenie.

Kapelusz ma tylko jedna wadę: jak jest bardzo zimno to jest zimno w uszy a jak jeszcze wieje wiater...

Kapelusz ma też swoją specyfikę społeczną, jak gdzieś idziecie na imprezę to każdy chce przymierzyć.

Jeśli tylko macie wystarczająco pewności siebie żeby się ubrać inaczej niż reszta (bo jak napisał Remarque: nawet w futrze z soboli można wyglądać biednie) kupcie sobie kapelusz.

Załączam foto żeby nie było że kupiłem jeden i od razu Szalony Kapelusznik.

Gx

#modameska

Pokaż więcej komentarzy (27)

Kosmonauta

w Hydepark

232piorunów

Mój ojciec umiera.

Od kilku tygodni leżał w szpitalu. Dzisiaj siostra mi przekazała, że zdiagnozowano u niego raka jelita, pobrano mu też wycinki z kilku miejsc, bo możliwe, że rak zaatakował też inne organy. Lekarze mówią, że jest bardzo źle i konsylium ma zdecydować, czy jest szansa na operację. Ojciec jest przytomny, ale bardzo słaby i nieświadomy swojej diagnozy.

Siostra i ja mieszkamy w UK, rodzice w Polsce. Siostra leci do kraju za trzy tygodnie, prawdopodobnie zobaczyć go po raz ostatni.

Ja nie chcę lecieć i nie mam ochoty go widzieć.

Ojciec, od kiedy pamiętam, miał całą swoją rodzinę w d⁎⁎ie. Własną żonę poniżał i żerował na jej naiwności. Pił ostro, czasem codziennie, wracał zaszczany i/lub pobity do domu bez pieniędzy i gdyby nie wsparcie siostry mojej matki, to nawet na opłaty byśmy nie mięli. Chodziliśmy w połatanych, a czasem dziurawych ciuchach do szkoły i byliśmy ofiarą żartów, bo on musiał mieć na wódkę. Spłodził czwórkę dzieciaków, ale nie zajmował się żadnym, miał na nas kompletnie wywalone. Mieliśmy zakaz zawracania mu głowy, nawet jak nic nie robił, bo on chciał mieć święty spokój. Jeden z moich starszych braci wykorzystywał tę jego obojętność, aby gnębić fizycznie i psychicznie mnie i siostrę, która była najmłodsza, bo wiedział, że pozostanie bezkarny. Przez to nad całym dzieciństwem wisi mi taki cień bycia codziennie poniżanym nawet w najbardziej błahych sytuacjach przez mojego brata.

Ten kompletny brak zainteresowania odbił się na nas wszystkich - brat wyrósł na bardzo aroganckiego typa, który albo siedział za jakieś pomniejsze wykroczenia, albo imał się półlegalnych interesów. Teraz siedzi w Wietnamie, gdzie właściwie zbiegł, bo w kilku innych krajach policja chętnie chciała by mu zadać trochę pytań. Siostra też się w życiu szarpała, miała próby samobójcze, próbowała zostać zakonnicą, chociaż jej ostatecznie udało się ustatkować i wiedzie spokojne życie na emigracji. Ja przeszedłem kilka terapii, mam zdiagnozowany syndrom DDA i problemy z budowaniem bliskości, ale emigracja dała mi ten dystans potrzebny, żeby mozolnie zbudować normalny związek, relacje międzyludzkie i jestem zadowolony ze swojej pracy.

Ostatni raz w Polsce byłem cztery lata temu, musiałem załatwić sprawy notarialne. Nie widziałem się z rodzicami prawie trzy lata. Pamiętam do dzisiaj tę scenę, kiedy zapukałem do rodzinnego domu. Ojciec otworzył mi drzwi, znużonym głosem powiedział: "A, to ty." i poszedł dalej oglądać telewizję...

Teraz więc, gdy on tam dożywa swoich ostatnich dni, nie czuję takiej odpowiedzialności, żeby przyjeżdżać do niego. Nie uważam, żeby sprawdził się jako rodzic, nie przykładał się do swojej roli ani trochę, dbał tylko o swoją wygodę i własne zachcianki i wydaje mi się, że kiedy on umrze, ja nie będę żałował tej decyzji.

Rozmawiałem o tym z moją dziewczyną i ona też uważa, że jeśli nie będzie mnie to prześladowało później, nie powinienem jechać. Ale wciąż muszę to z siebie komuś wyrzucić, a nie bardzo mam gdzie, więc chętnie posłucham waszych opinii.

#przemyslenia #anonimowehejtowyznania #psychologia #psychoterapia

Autorytet2piorunów

@Felidiusz współczuję na maksa. Musiało być ci mega ciężko. Z mojego punktu widzenia (osoby wierzącej) polecam mimo wszystko spotkać się i przebaczyc. Chociaż wydaje się to niemożliwe to z pomocą Jezusa jesteś w stanie to uczynic. Czytałem wiele świadectw, że taki gest uwalnial wewnętrznie osoby, które przebaczaly. I dawał lepsze efekty niż wszelkie terapie. Pamiętam w modlitwie. Powodzenia!

Pokaż więcej komentarzy (85)

Gruba ryba

w Gównowpis

362piorunów

Mój Dziadek przetłumaczył sobie przyciski z panelu szybkowaru elektrycznego 🙂

Gwiazdor3piorunów

Dzisiejsze dzieciaki nawet nie potrafią sobie wyobrazić, że dla pokolenia dziadka kontakt z angielskim był tak samo częsty, jak dzisiaj ich kontakt z tureckim. Tyle, że dziś można sobie kontakt z tureckim załatwić w 3 minuty, a wtedy realny kontakt z angielskim to była żelazna kurtyna, paszporty, wojsko na granicach itp.

Gwiazdor1piorunów

Ten dziadek ma ładniejsze pismo niż ja. No ale w sumie, uczciwie sprawę stawiając, poza szkołą kto pisze dziś odręcznie...

Pokaż więcej komentarzy (30)