QtafonixAutorytet
19piorunówHalo,
Czy są tutaj brodacze i inni ludzie noszący zarost?
Mam dla Was nietypowy post, mianowicie krótki opis olejków do brody marki Cyrulicy.
Jest to polski brand który kręci to na dobrej jakości olejkach, dlatego postanowiłem sprawdzić jak to pachnie.
Pomyślałem że sześć pozycji po 30ml starczy na dokładniejsze testy xD.
Lecimy!
Cherry Bomb - najgorszy z całej bandy. Nie dlatego że źle pachnie (chociaż za wiśnią nie przepadam), ale dlatego że bardzo mocno projektuje z zarostu. Można to nosić zamiast perfum. Zapach na tle popularnego kilka lat temu akordu wiśni. Jak ktoś chce mieć tylko olejek bo nie nosi perfum to będzie tym zachwycony.
French 75 - zapach szampana. Jest lekko dziadkowo, ale bardzo klasowo. Mój ulubiony z całej ferajny. Ma w sobie retrovibe ale za to jaki.
Burboneska - kolejny mocarz (chociaż słabszy od Wiśni). Wzorowany na Chergui/Tobacco Vanille i też da się go nosić zamiast perfum. Mam go w zestawie z szamponem do zarostu i te combo bardzo daje radę.
Rogue - owocowa papka która mi pachnie oranżadką w proszku (boomer here). Pozycja raczej dla młodszych.
Victory - zapach w stylu starego barbershopu. Jest świetny, pachnie powerhousami z lat 90. Myślę że dla większości tagowiczów byłby to pierwszy wybór. U mnie na drugim miejscu za French 75. Żywotność zapachu też ponadprzeciętna.
Sailor - DHC i te rejony w olejku. Bardzo fajny i blisko Victory w mojej klasyfikacji. Niestety zapach szybko ucieka :(.
Pozdrawiam cały tag i Podróżnika Czasu zwanego @prodigium
#perfumy
@Qtafonix ja mam zarost krótki, ale spróbuję może do włosów czegoś skoro potrafi ładnie pachnieć











