Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

RedDeadTKompan

Dołączył/a:

  • 13 wpisów
  • 41 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fanatyk

w Wiadomości Świat

15piorunów

Turyści z Polski aresztowani w Tajlandii. "Wyrażaliśmy swoją miłość"

27-letni mężczyzna i 24-letnia kobieta pojawili się na ulicy wyspy Koh Phangan nago, co w Tajlandii jest surowo zabronione. Para z Polski tłumaczyła swoje zachowanie chęcią wyrażenia miłości, jednak ich romantyczny gest zakończył się interwencją policji, grzywną i potencjalnymi

Osobistość

w Wiadomości Polska

100piorunów

Fundacja o. Rydzyka ma oddać do skarbu państwa 210 mln zł albo działki.

Złożyliśmy w sądzie wezwanie do próby ugodowej i mówimy ojcu Tadeuszowi Rydzykowi 'sprawdzam'. Albo fundacja zwróci skarbowi państwa 210 mln zł albo przekaże działki, które są własnością fundacji - tak brzmi stanowisko ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego. #bekazpisu

Kompan

w Dyskusje

0piorunów

https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/ministerstwo-sprawiedliwosci-nie-dostrzega-razacego-naruszenia-unijnego-porzadku-prawnego

#ministerstwosprawiedliwosci #szwecja #praworodzinne #adopcja

Pewnie bylo I sie nic nie zmienilo

GURU7piorunów

Czy ty właśnie wkleiłeś link do ordoszuris które sponsorowane jest przez kacapską machinę dezinformacyjną?

Gruba ryba3piorunów

Wkleiłeś link do organizacji fundamentalistycznej finansowanej przez Kreml. PO co? Streścisz? Napiszesz co się miało zmienić i co się nie zmieniło?

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Polityka

128piorunów

Tekst z The Economista, a nie moja opinia — podrzucam pod dyskusję:

Rzecz w tym, że Europa to prawdziwa kraina wolności

"Rzecz w tym, że Europa, jak mówią, jest przeregulowana. Góry biurokracji i karnych podatków oznaczają, że we Francji czy Niemczech nie ma bilionowych przedsiębiorstw, które mogłyby dorównać Amazonowi, Google czy Tesli. Ale to nie wszystko, czego Europie brakuje. Na kontynencie nie ma również broligarchów, którzy siedzą na czele takich gigantów, a którzy niekiedy ściślej wiążą się z władzą, niż z rzeczywistością. Nie ma więc europejskich Rasputinów pompujących niezliczone miliony w kampanie polityczne, zajmujących honorowe miejsce na inauguracjach przywódców lub zarządzających własnymi nowo powstałymi departamentami rządowymi. Niestety, w Europie jest mało jednorożców i za mało innowacji. Jednak zarazem nie ma absolutnie żadnych dyrektorów technologicznych, którzy chwaliliby się w mediach społecznościowych, że spędzają weekendy na wrzucaniu kawałków państwa „do rozdrabniacza drewna”.

Rzecz w tym, że Europa jest niezdecydowana, zbyt powolna w działaniu. Każdy kryzys wymaga wielu szczytów przywódców państw członkowskich Unii Europejskiej, często kłócących się do późnej nocy. Nudne procesy rządzenia przez konsensus mogą spowolnić UE do czołgania się: targowanie się, aby uzgodnić najnowszy siedmioletni budżet bloku w 2020 r., zajęło cztery dni i cztery noce. Z drugiej strony, europejski aparat państwowy nie zamyka się arbitralnie co kilka lat, gdy polityczne porozumienie w sprawie finansowania okazuje się niemożliwe do wynegocjowania, pozostawiając miliony pracowników sektora publicznego na urlopie i bez dostępu do podstawowych usług przez dni lub tygodnie. Zasada konsensusu oznacza również, że kapryśne tweety polityczne jednego źle zorientowanego polityka — 125% taryf na Chiny, halo? — nie powodują, że światowe rynki akcji wpadają w korkociąg. Najwyżsi rangą przedstawiciele UE nie są wybierani i czasami nie ponoszą odpowiedzialności. Mimo to nie odważyliby się zostać sfotografowani podczas gry w golfa po tym, jak wyczyścili oszczędności milionów swoich rodaków.

Rzecz w tym, że Europa pasożytuje na wydatkach zbrojeniowych, nie wydając wystarczająco dużo na swoje siły zbrojne, aby samodzielnie odeprzeć zagrożenia. Będzie tak przez długi czas, nawet gdy budżety obronne zostaną podniesione w większości kontynentu. Ale Europa pokazuje również inne znaczenie tego, co oznacza „obrona”. Po pierwsze, nikt w Europie — przynajmniej poza Rosją — nie sugeruje nawet pobieżnie, że dokona inwazji na inne kraje. Nie ma brukselskiego dowcipu o przekształcaniu niechętnego sąsiada w „nasze 28. państwo” (wręcz przeciwnie, wielu sąsiadów UE desperacko pragnie dołączyć do klubu). Europejscy wiceprezydenci również nie latają bez zaproszenia do miejsc, które chcą zaanektować, pod pretekstem, że ich małżonek chce obejrzeć wyścigi saneczkowe. Europa może i oszczędzała na gromadzeniu informacji wywiadowczych, ale jej poszczególni przywódcy znają tożsamość agresora, który zainicjował walki na Ukrainie (podpowiedź: to nie jest Ukraina). Wielu przewidziało również pułapki związane z inwazją na Irak jakiś czas temu.

Rzecz w tym, że w Europie nie ma absolutnego przywiązania do wolności słowa. Wystarczy zobaczyć, jak sędziowie w Rumunii i Francji wykolejali kariery skrajnie prawicowych polityków, którzy przekonali samych siebie (z niewielkimi dowodami), że to ideologia, a nie łamanie prawa, wpędziło ich w kłopoty. Jednak dla wielu Europejczyków myśl, że wolność słowa jest zagrożona, wydaje się dziwna. Europejczycy mogą mówić niemal wszystko, co chcą, zarówno w teorii, jak i w praktyce. Europejskie uniwersytety nigdy nie stały się wylęgarniami polityków zajmujących się zwalczaniem takich czy innych kulturowych wojowników. Możesz wyrażać kontrowersyjne poglądy na dowolnym europejskim kampusie (przynajmniej poza Węgrami) bez obawy utraty kadencji lub stypendium. Nie ma ośrodków zatrzymań dla zagranicznych studentów, którzy mają niewłaściwe poglądy na temat Strefy Gazy; redakcje informacyjne nie są pozywane za przeprowadzanie wywiadów z politykami opozycji. Kancelarie prawne nie są zmuszone do płaszczenia się przed prezydentami w ramach pokuty za pracę dla ich politycznych wrogów.

Rzecz w tym, że Europa stoi w obliczu kryzysu demograficznego. Powstrzymuje gwałtowny spadek populacji jedynie poprzez wspieranie siły roboczej imigrantami, z których część słabo się zintegrowała. Taka imigracja pokazuje atrakcyjność europejskiego stylu życia; dla tych, którzy przybywają w poszukiwaniu schronienia przed wojną, pokazuje hojność Europejczyków (czasem błędną). I chociaż Europejczycy okazjonalnie udają, że rozprawiają się z nielegalnymi migrantami, zazwyczaj polegają na tych legalnych, wykonujących najprostsze prace.

Rzecz w tym, że europejska gospodarka jest stale w stagnacji, będąc ostrzeżeniem dla świata. I nic dziwnego. Europejczycy cieszą się miesiącem wolnego, przechodzą na emeryturę w kwiecie wieku i spędzają więcej czasu na jedzeniu i socjalizowaniu się z rodziną niż mieszkańcy jakiegokolwiek innego regionu. Co dziwne, badania pokazują, że ludzie w krajach zarówno bogatych, jak i biednych cenią sobie taki czas wolny; Europejczykom jakoś udało się wymusić na pracodawcach, aby dawali im go więcej. Nawet gdy obniżali PKB, marnując czas na zabawę z dziećmi, mieszkańcom Europy udało się również utrzymać nierówności na stosunkowo niskim poziomie, podczas gdy w innych miejscach w ciągu ostatnich 20 lat gwałtownie wzrosły. Nikt w Europie nie spędził ostatniego tygodnia, patrząc na swój portfel akcji, zastanawiając się, czy nadal będzie go stać na wysłanie dzieci na studia. Europejczycy nie mają pojęcia, czym jest „bankructwo medyczne”. A, i żaden przywódca UE nigdy nie wprowadził własnej kryptowaluty.

Rzecz w tym, że Europa jest naiwna: to jedyny globalny blok handlowy przywiązany do norm moralnych. Nalega na przestrzeganie edyktów Światowej Organizacji Handlu czy robi swoją część roboty, aby ograniczyć emisję dwutlenku węgla. To nie jest miejsce, które domaga się, aby sojusznicy przychodzili do niej na klęczkach i błagali o „przysługi” w sprawie taryf.

Rzecz w tym, że Europa jest jak muzeum na świeżym powietrzu, wczorajszy kontynent. Czy jej model jest w ogóle zrównoważony? Dobre pytanie — takie, które zakłada, że europejski model jest wart obrony. To miejsce obdarzone miastami, po których można chodzić pieszo, długą oczekiwaną długością życia i zaszczepionymi dziećmi, których nie trzeba szkolić, aby unikały szkolnych strzelców. Królestwo Karola Wielkiego jest miejscem wielu wad, wiele z nich trwa. Ale na swój własny, mozolny sposób Europejczycy stworzyli miejsce, w którym zagwarantowano im prawa do tego, czego pragną inni: życia, wolności i dążenia do szczęścia."

Źródełko: https://www.economist.com/europe/2025/04/10/the-thing-about-europe-its-the-actual-land-of-the-free-now

#polityka #europa #usa #dyskusja
#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

Gwiazdor0piorunów

Czy to nie lepiej dla nas, że ścierają się różne interesy i wychodzi z tego konsensus? Na pewno europa jest przeregulowana, ale lepiej jest jak jest oligarcha typu trump, musk, bezos i swoimi kaprysami rządzą światem?

Fanatyk0piorunów

Niby tak ale jednak zapomina się tutaj o wielu rzeczach nawet takich mega prostych że UE to nie jeden kraj

Pokaż więcej komentarzy (38)

Osobistość

w remontujzhejto

23piorunów

#remontujzhejto #mieszkanie szykuje mi sie remont taki generalny, rury kable ściany podłogi no wszystko... co by sie przydało kupić z jakiś nietypowych rzeczy które by ułatwiły całą operacje?
wiertarki szlifierki ukośnice mam
nigdy ni remontowałem tak od zera i w sumie nie wiem:x

Lider5piorunów

Laser z temu za 150zl. A no i polecam wszystko kupowC na allegro, wlCznie z wkretami, klejami, silikonami, itp. Wychodza ogromne roznice. Planuj sobie takie zakupy 2 dni do przodu, zeby zdazyly dojechac. Na glupiej tubce silikonu oszcedzasz kilkanascie pln wzgledem castoramy i innych gowien

Kompan0piorunów

A do utrudnienia: regulacje.
Bo podejrzewam ze za hydraulika bedziesz robił.

Regulacji I technikalii jest sporo.

Pokaż więcej komentarzy (49)

Gruba ryba

w Hydepark

135piorunów

#bekaztransa #transporttoniebajka
Przyszedł mai od góry. W swieta. A że w swieta czyta się tylko maile z LH Departament więc wylądowało to w folderze później.
Jakaś Anette z wyżyn HR napisała elaborat o równości, równouprawnieniu, dywersyfikacji i uj wie czym jeszcze. W sumie wynika z niego że 50% zatrudnionych powinno być trans kobietami, koniecznie pigmentopozytywnymi, najlepiej identyfikujacymi się jako niebinarne lub helikoptery bojowe.

Całe to dzieło okraszone było odnośnikami, wykresami, tabelkami.
Bardzo uważnie to przestudiowałem, licząc że natknę się tam na jakieś argumenty które przybliżą mi korzyści wynikające z tego całego equality ale d⁎⁎a. Ani słowa o tym że są dokladniejsi, pubktualniejsi, czy bardziej pracowici. Tylko tona pierdolenia o tym że powinno się ich zatrudniać, traktować jak księżniczki a napuszczanie na nich wiedźminów to przestępstwo.

Na końcu była dołączona ankieta w której należało podać liczbę zatrudnionych, ich płeć, narodowość i tym podobne pierdoły. Autor wykazał się traktem i nie pytał o orientację czy preferencje seksualne.
Na końcu zaś widniała klauzula zgody na kontakt z działu equality manago of big corpo.
Zlałbym to ale stwierdziłem że jednak wypełnię.
Grzecznie opisałem że w mojej firmie pracują same przebrzydłe samce hetero, wszystkie białe jak jeden mąż.
Po czym nie zaznaczając zgody na kontakt dopisałem że nie wyrażam zgody na jakikolwiek kontakt

Mam w d⁎⁎ie co korpo robi z kasą. Dopóki mi płacą to mogą sobie ogniska z eurosów robić Co wydawało by się skuteczniejszym wykorzystaniem środków niż takie elaboraty, przynajmniej przy ogniu się można ogrzać. Tylko nie rozumiem po uj mnie w takie gówna angażują?

Ps: Typ od ekologii i wymiany samochodów na elektryczne dalej myśli jak wymienić mi flotę na eko.

Gruba ryba23piorunów

@Fishery słowo klucz ESG. Część regulatorów już teraz wymaga od niektórych przedsiębiorstw publikowania danych związanych z zatrudnieniem; lista wymogów i objętych nimi korporacji z roku na rok się powiększa. Spora część publikuje te dane proaktywnie, licząc generalnie na lepszy PR, nie mówiąc o tym, że niektóre agencje ratingowe biorą już czynniki ESG pod uwagę.
U mnie w pracy jest już cały dział zajmujący się interpretacją wymogów oraz wyciąganiem z d⁎⁎y danych, które stoją na granicy legalności. Wszak nie możesz nikogo wykluczać podczas procesu rekrutacji na podstawie jego koloru skóry, narodowości, orientacji seksualnej, czy religii. Zbierać tych danych nie możesz, chyba że ktoś je poda dobrowolnie i pozwoli to wykorzystać.

Z takich cyrków to dodam, że jedna amerykanka (gruba, leniwa p⁎⁎da, która przy okazji była czarna), która została zwolniona w amerykańskim oddziale firmy mojej żony (malutka firma) zrobiła wielką burzę w mediach społecznościowych, że w polskim oddziale to pracują sami biali, normalnie rasizm.
C⁎⁎j z tym, że nawet jakby szukać wszędzie, gdzie się da, to nie znajdziesz w Polsce kolorowego, doświadczonego specjalisty w tej wąskiej dziedzinie, która ogarniają. Nie przeszkodziło to w zrobieniu syfu jak 150, bo debilne amerykańskie społeczeństwo nie ogarnia, że są na ziemi kraje, które nie miały za wiele wspólnego z kolonializmem i są złożone w ponad 99% z osób białych. Skutkiem m.in.tego wydarzenia jest ograniczenie zatrudnienia w Polsce i ekspansja na inne rynki.

Twórca3piorunów

Emmm, a skąd wiesz, że wszyscy hetero?

Pokaż więcej komentarzy (43)

GURU

w Wiadomości Świat

16piorunów

Turcja wprowadza restrykcje. Zakaz cesarskich cięć w prywatnych klinikach

Turcja postanowiła zaostrzyć zasady dotyczące przeprowadzania cesarskich cięć. Zgodnie z informacjami podanymi przez AFP, turecki resort zdrowia zakazał wykonywania tych operacji bez wyraźnych wskazań medycznych w prywatnych placówkach zdrowia. Decyzja ta wpisuje się w linię polityczną

Osobistość

w Książki

34piorunów

703 + 1 = 704

Tytuł: 800 dni: szok kontrolowany
Autor: Leszek Balcerowicz
Kategoria: biografia, historia
Wydawnictwo: Polska Oficyna Wydawnicza BGW
Format: książka papierowa
ISBN: 8370664016
Liczba stron: 319
Ocena: 8/10

Podróż w czasie do okresu transformacji ustrojowej i reform Balcerowica. Oprócz opisu z perspektywy samego ministra finansów znajdują się tam także wycinki prasowe oraz wybrane listy nadsyłane do Balcerowicza.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#czytajzhejto #balcerowicz

Gruba ryba2piorunów

> szok kontrolowany

No tak średnio xd

Pokaż więcej komentarzy (8)