Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

RunoSpecjalista

Dołączył/a:

  • 4 wpisów
  • 114 komentarzy
  • 0 obserwujących
Piłka nożna#mecz #pilkanozna
Specjalista0piorunów

@kejdzu jedyną opcje jaką widzę to zwycięstwo Holandii dziś i z Austrią a my za tydzień musimy dać potężny wypierdol Francuzom, sznase oceniam na jakieś <1%

HydeparkJeden z moich kumpli zmienia robotę i jego szef dopiero ogarnął, że dziś jest jego ostatni dzień (bo wybiera urlop
Specjalista3piorunów

@maximilianan a to też się podzielę swoją historia z januszexu

Serwis it 4 lata na zleceniu w Poznaniu, robota polegała na montażu urządzeń sieciowych, w różnych firmach, wymianach kompów w bankach i stacjach paliw, czasem jakieś grubsze montaże szaf lub sieci, głównie w wlkp ale robiliśmy cześć serwisów na terenie zachodniej polski lub zdażały się wyjazdy do Wwa.

W 2020 wybuchła pandemia, miałem wtedy 3500 na rękę i służbowe auto (panda van w gazie) i jako że trochę remontów wcześniej liznąłem a szef kupił sobie chatę do remontu to ostatnie półtora roku w firmie przesiedziałem tam plus czasami jechałem na jakieś zlecenie. Wkurw jaki był w firmie na kierownika i całą organizacje pracy był zauważalny u wszystkich w tamtym czasie 5 czy 6 osób. Ugadaliśmy się tak że jak ktoś się zdecyduje na wypowiedzenie to reszta też spierdala jak najszybciej. I tak przyszedł czas że poszukałem sobie nowa prace, dałem znać innym że to już ten czas. Pamiętam jak dziś, od rana pojechałem podpisać umowę przedwstępna w nowej firmie, przygotowałem sobie wypowiedzenie i pojechałem do pracy. Zadzwoniłem do prezesa że musimy pogadać. Przyjechał pod koniec dnia i mu mówię
-mam tu taki papier dla ciebie
Patrzy
-no tak się spodziewałem, jest szansa żeby cie jakoś przekonać?
W głowie miałem slowa ni c⁎⁎ja ja wysiadam
Ale walnąłem że noooo moze 4 na rękę plus uop
Popatrzył na mnie i mówi
- no muszę to przemyśleć, przeliczyć dam ci znać
Jeszcze mi się spytał czy wiem coś czy ktoś jeszcze chce odejść
- nic nie wiem na ten temat
-dobra to na razie nie mów chłopakom o tym że się zwalniasz
- no ok ok
Coś tam jeszcze pogadaliśmy i poleciałem na chatę

Parę dni później przyjezdza I mówi
- no słuchaj, 4k może być ale na zleceniu
-nie no tak to nie, powiedziałem wcześniej że uop i się zastanowię
- ale przecież na uop muszę płacić więcej ty mniej dostajesz
- ale przez ostatnie 4 lata nie miałem urlopu (no chyba że wolne za darmo) ani składek odprowadzanych
- no ale tu u mnie jest tak że masz wolne kiedy chcesz i z reguły nie ma problemu jak nie możesz w któryś dzień przyjść (c⁎⁎ja prawda generalnie bo roboty było z reguły tyle że zawsze były problemy jak ktoś mówił że potrzebuję wolny dzień)
- no ale za darmo
-czyli cie nie przekonam?
- no nie
-a mogę spytać gdzie idziesz
I tu szpileczka, 1,5 roku wcześniej odchodził kumpel w nie najlepszej atmosferze,jak sobie kiedyś policzył wypłatę to wyszło że obcinał hajs plus kumpel jakąś kartę graficzną przywiózł klientowi a ten mu za nią nie zapłacił a potem się upominał co jakiś czas o hajs za tą kartę ale nigdy się nie zgłosił (jak to mi kiedyś powiedzial nie chciał zakończyć tego sporu tylko go pielęgnować za wszystkie chore sytuacje w pracy i żeby prywaciarza męczyć xD)
I mu odpowiadam
- no idę do <tu imię tego kumpla> bo założył własną firmę i szuka ludzi (tak naprawdę to nie poszedłem do niego bo żadnej firmy nie było ale się z nim założyłem że tak powiem żeby podkurwic prywaciarza)
-aha aha
No i mijało to 30 dni jakie były zapisane nie wiem czy do końca zgodnie z prawem w umowie zlecenia
Dzień po moim wypowiedzeniu kumpel również dal papier, a kolejnego dnia drugi. Dodatkowo po dwóch tygodniach gość który pracował 3-4 miesiące również położył papier i prywaciarz został z pracownikiem który miał podobny staż do mojego (ten to też jest kwiat, przyszedl pol roku po mnie i od samego początku jak się zatrudniał narzekał że prywaciarz j⁎⁎⁎ny i też się zwolni a jak dostał ofertę pracy również na serwisie z lepszymi pieniędzmi lepszym autem i lepszymi warunkami ale miał jechać podpisać umowę i odebrać auto do Warszawy to stwierdził że jemu się nie chce i mają mu podstawić auto pod dom a umowę wysłać pocztą xD ale przy prezesie to lizał aż się świeciło i pracuje do teraz z tego co wiem), z nowym gościem którego zatrudnił chwilę wcześniej oraz z kierownikiem który był jego szwagrem (o nim to można osobny wpis zrobić).

Jak sobie zdał sprawę że jest w czarnej to przyszedł 3 dni przed moim odejściem i mówi tak:
-wiem że już pewnie za późno ale na ten moment mógłbym przystać na Twoje warunki
Myślałem że mu jebnę śmiechem prosto w twarz ale z kamienna twarzą odpowiedziałem
- no już trochę za późno
Nie chciałem psuć sobie z nim relacji bo byłem jedynym który ogarniał mu jedną z rzeczy i parę razy po zmianie pracy robiłem mu jakieś zlecenia w tym temacie ale to już umawialiśmy się na stawkę za każdą robotę i gdyby nie to to bym mu wygarnął wszystko z tych czterech lat co się uzbierało. Jak już wyszkolił kogoś nowego co zajęło chyba z rok to wysmarowałem komentarz na goworku który dziwnym trafem zniknął po roku xD

To była jedna z moich najlepszych decyzji w życiu i również czasami jak o tym pomyślę to jestem dumny że udało nam się z kumplami tak zgrać a kontakt mamy do dzisiaj