winiuchoGURU
26piorunów
Dołączył/a:
winiuchoGURU
26piorunów
wielbuontGruba ryba
28piorunówJa pi⁎⁎⁎⁎le. 10 rocznica, od tygodnia łaziła co to nie w piątek i fifarafarafą. No i co,? Poszła spać o 16. Tyle z zapowiadanej imprezy. #zalesie
cweliatGruba ryba
11piorunówWróciłem z urlopu i w nocy przed dniem, gdy powinienem był pójść do pracy, zawładnęła jelitami przeokrutna sraczka, że aż wziąłem dzień L4. Jutro już teoretycznie mogę pracować, ale tak mi się niebywale nie chce, że nigdy chyba takiego lenia nie miałem. Czy przedłużenie L4 będzie grzechem ciężkim?
Czy przedłużać L4 o dzień bez powodu, tylko dlatego że jestem leniwy?
125 głosów
FurtoGruba ryba
59piorunówW ostatni weekend odbyły się Mistrzostwa Polski Ultra w biegach górskich i oczywiście znowu doszło do kwasu, ale tym razem tak kuriozalnego, że szkoda gadać.
TLDR: nie wypłacili zwycięzcy nagrody; góralskie żydostwo skompromitowało się za 10 tysięcy złotych
Oświadczenie zwycięzcy Andrzeja Witka
> Oświadczenie medialne dot. nagrody 10 000 zł od Tatra Fest podczas Mistrzostw Polski Ultra w biegach górskich Polski Związek Lekkiej Atletyki
>
>
>
> To oświadczenie nie jest o pieniądzach, to oświadczenie jest o szacunku.
>
>
>
> To będzie jeden z najważniejszych i najsmutniejszych postów, jakie muszę napisać jako sportowiec. Jest w nim wiele emocji, bo czuję, że organizator Mistrzostw Polski, które wygrałem, napluł mi w twarz. Zamiast świętować wielki sukces, czuję się upokorzony i pominięty. Przeżyłem w sporcie wielkie chwile radości z Orłem na piersi i pokazywałem Wam łzy po porażkach. Zawsze byłem i będę transparentny. Na zawodach kibice nie mówią mi „ale jesteś dobry!”, podchodzicie i mówicie: „Takich sportowców potrzebujemy – pracowitych, sumiennych, oddanych swojej pasji”. Takie słowa nieraz sprawiły, że do oka napłynęła mi łezka wdzięczności za Wasze wsparcie. Dziś w oku zbiera się łza smutku po sytuacji, jaka miała miejsce na Tatra Fest.
>
>
>
> Oświadczenie:
>
>
>
> W sobotę zostałem Mistrzem Polski w biegu Ultra, po raz kolejny. Wielka radość mieszała się z trudnym prywatnie czasem, jaki przechodzimy rodzinnie. Odbyłem kontrolę antydopingową, udzieliłem kilku wywiadów i o 17.00 wziąłem udział w ceremonii wręczenia nagród. Otrzymałem 5000 zł za wygraną oraz 2500 zł za najlepszy czas na premii górskiej. O wysokości nagród dowiedziałem się podczas dekoracji, ponieważ nigdy tego nie sprawdzam. Przyjechałbym na Mistrzostwa Polski nawet, jak do wygrania byłaby tabliczka czekolady. Po odebraniu medalu opuściłem okolice sceny w celu udzielenia kolejnego wywiadu. Wywiad przerwała jednak osoba z organizacji, która powiedziała, że pilnie muszę udać się na scenę, ponieważ zostanie mi wręczona dodatkowa nagroda.
>
>
>
> Docierając na scenę, usłyszałem moje nazwisko i bardzo dużo pochlebnych słów. Pojawiła się Pani reprezentująca starostwo powiatowe, która z wielkim uśmiechem wręczyła mi voucher na 10 000 zł, mówiąc przy tym, że to „nagroda specjalna”. Myślę, że widziała to ponad setka osób, a ponadto Tatra Fest wciąż chwali się materiałem wideo z tego momentu na swoim profilu.
>
>
>
> Byłem zaskoczony do tego stopnia, że poprosiłem o mikrofon. Przed całą publicznością powiedziałem, że jestem zaskoczony, ale i ogromnie szczęśliwy. Zawsze daję z siebie wszystko jako zawodnik, a wynik, jaki uzyskałem, będzie jednym z najlepszych w historii polskiego trailu. Promuję sport i biegi górskie od wielu lat. Takie docenienie moich osiągnięć podczas obrony tytułu i z rekordem trasy pobitym o 44 minuty to coś unikatowego dla każdego sportowca. Na tym voucherze mogłoby być napisane: „Dobrze robisz, ciśnij dalej, jesteśmy z Tobą!” i byłbym tak samo szczęśliwy, że zostałem doceniony „nagrodą specjalną”.
>
>
>
> * Po 24 h od ceremonii otrzymuję telefon od organizatorki, że zaszła „pomyłka” i że te 10 000 zł organizator na scenie miał przekazać… organizatorowi. Te pieniądze „zostały już wydane”, cały czas „te pieniądze”, „te pieniądze”. Nie do końca potrafiłem to wszystko zrozumieć. Wysłuchałem do końca i po zakończonej rozmowie wciąż nie widziałem, o co chodzi, bo nie padł żaden konkret, żadna propozycja – nic.
>
>
>
> * W poniedziałek (48 h po dekoracji) przeczytałem artykuł Kuby Pawlaka o tym, że organizator nie zachował parytetów w podziale nagrody na mężczyzn i kobiety (i zgadzam się, że to jest fatalne zachowanie organizatora). To, co jednak mnie uderzyło, to oświadczenie Tatra Fest, w którym napisano, że wręczenie „nagrody specjalnej” mojej osobie to błąd.
>
>
>
> W tamtej chwili poczułem się, jakby ktoś napluł mi w twarz. Nikt nie zadzwonił do mnie z propozycją spotkania i wyjaśnienia sytuacji twarzą w twarz, a przebywałem cały czas w Zakopanem, o czym wiedział organizator. Nikt nie napisał do mnie nawet maila z wyjaśnieniem całej sytuacji. Jeszcze przed chwilą były uściski dłoni, wspólne zdjęcia, wspominanie, jakim jestem super sportowcem, a w poniedziałek oświadczenie: „To wszystko pomyłka – nie jesteś taki fajny, jak mówiliśmy”. Nawet nie wymieniając mojego imienia i nazwiska jako mistrza kraju i osoby, której dotyczy ta sprawa.
>
>
>
> Od 4 dni czekam na zwyczajne ludzkie „przepraszamy” wypowiedziane prosto w twarz. Zamiast tego otrzymałem kolejny telefon (wtorek), tym razem ze Starostwo Powiatowe w Zakopanem od pani, która zadzwoniła z propozycją, żeby „podzielić pieniądze, bo mają problem wizerunkowy”. Dla pewności nagrałem tę rozmowę i pada tam wiele dziwnych propozycji tego, jak naprawić złą sytuację wizerunkową starostwa zakopiańskiego i Tatra Fest. Mowa jest m.in. o tym, żebym wziął 5000 zł, podał sobie rękę z Agnieszką i wspólnie ze starostwem zaczął komunikować w moich mediach społecznościowych zasadę „fair play” i równego podziału na płcie. Odparłem, że nie wezmę udziału w czymś takim i taka propozycja jest niegodna instytucji publicznej, i absolutnie nie będę uczestniczył w działaniach wizerunkowych starostwa w zaproponowany sposób. To jest w ogóle chore, że muszę to Wam pisać.
>
>
>
> Dzisiaj, tj. 17.06, przeczytałem kolejne oświadczenie publiczne, tym razem, że nie otrzymam nagrody, bo wszystko było „pomyłką”. Ponownie, oświadczenie nie zawierało moich danych personalnych. Czemu Tatra Fest nie chce napisać wprost, że dali na scenie Andrzejowi Witkowi 10 000 zł, a teraz po 4 dniach postanawiają mi te pieniądze odebrać?
>
>
>
> Czemu nikt nie chce spojrzeć mi prosto w oczy i powiedzieć „przepraszamy”? Uważam, że dlatego, że Tatra Fest i Starostwo Zakopiańskie cały czas myślą, że problemem w tej sytuacji są pieniądze. Wszyscy ze strony organizatora mówią tylko o pieniądzach. W tej sytuacji nie chodzi o pieniądze – chodzi o szacunek i godność sportowca:
>
>
>
> * szacunek do Agnieszki, która została pominięta dodatkową nagrodą,
>
>
>
> * szacunek do mnie, gdy nikt nie miał odwagi się ze mną spotkać, przeprosić i wyjaśnić sytuacji,
>
>
>
> * szacunek do kibiców i odbiorców, którzy nic nie rozumieli z tłumaczeń i zmian narracji organizatora, ale również szacunek do osób, które były wtedy na miejscu, pod sceną i słyszały słowa wypowiadane w moim kierunku.
>
>
>
> Tak po ludzku chce mi się płakać, gdy opisuję tę sytuację. Mam świetnych sponsorów, nigdy nie prosiłem ich o więcej pieniędzy. Często to oni pytają, czy mogą sfinansować coś, co pomoże mi jako sportowcowi, a ja odmawiam, że zapewniają mi wszystko w drodze do Mistrzostw Świata, czego potrzebuję na najwyższym poziomie – bo taka jest prawda.
>
>
>
> Moja prawda o Tatra Fest jest taka, że dałem im jako sportowiec wszystko, co mogłem: wynik, sportowy spektakl, uwagę kibiców, koloryt wydarzenia. Otrzymałem splunięcie w twarz.
>
>
>
> To po prostu smutne. Jestem najsmutniejszym Mistrzem Polski w historii i, co najgorsze, żałuję, że przyczyniłem się do promocji imprezy, która nie szanuje zawodników.
>
>
#ultra #sport #biegiultra #bekazgorali #patologia #wiadomoscipolska
TwojStaryJeSucharyOsobistość
7piorunówW sumie masz @Skawarotka , zdjęcie znaku pionowego i poziomego na tej ścieżce. Chociaż jak znam życie to ci nie wystarczy bo coś tam. Ale masz i się odczep, skoro opis sytuacji wam nie wystarczy.

SkawarotkaKosmonauta
15piorunów
TwojStaryJeSucharyOsobistość
90piorunówNie wiem czasami po co miasto wydaje kasę na ścieżki rowerowe 😒 Jest droga, jest ścieżka obok ładnie opisana (z kostki ale wygodnie się jeździ sam jeżdżę) i koleś na góralu żadnej tam szosie jedzie środkiem ulicy i jeszcze się patrzy do tyłu żeby nikt broń Boże nie śmiał jaśnie pana wyprzedzać.
Zamiast na ścieżki rowerowe musimy inwestować w badania psychiatryczne
Jak już mamy infrastrukturę żeby każdy był bezpieczny to używajmy jej 😒
boogieLider
55piorunówSławomir Mentzen powiedział u Bogdana Rymanowskiego, że Polska wydaje na utrzymanie Ukraińców przebywających w poprawczakach 1,2 mld zł rocznie. Sam Rymanowski zwrócił mu uwagę, że jest to niewiarygodnie wysoka kwota, a Sławek na to „trust me bro”, bo on sobie to niby policzył i tak mu wyszło.
Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że w 29 placówkach przebywa 28 nieletnich obywateli Ukrainy. W okręgowych ośrodkach wychowawczych jest 20 osób z obywatelstwem Ukrainy, w zakładach poprawczych: 3, a w schroniskach dla nieletnich: 5. Łączny miesięczny koszt utrzymania tych 28 osób wynosi niewiele ponad 1 mln zł. Rocznie jest to kwota 12,05 mln zł. Sławomir Mentzen mówił jednak o samych poprawczakach, w których przebywa tylko 3 nieletnich obywateli Ukrainy. Roczny łączny koszt ich utrzymania wynosi 1,3 mln zł, a miesięcznie to średnio 108 tys. zł. Nieletni obywatele Ukrainy stanowią nieco ponad 3 proc. wszystkich osób umieszczonych w tych placówkach, których łącznie jest 865.
Aksal89Gruba ryba
107piorunówJakie są najgorsze tortury, jakim można poddać przeciętnego polskiego kierowcę?
* Kazać mu przestrzegać ograniczenia prędkośći,
* Kazać mu jechać powyżej 3 sekund za traktorem/rowerzystą.
* Kazać mu zapłacić za parking,
* Kazać mu zatrzymać się przed przejściem,
* Kazać mu przejechać przez próg zwalniający (zwłaszcza poduszkowy),
Jeszcze jakieś pomysły?
kazać mu jechać za przepisowo jadącym kierowcą na zakazie wyprzedzania
kazać mu hamować przed skrzyżowaniem na żółtym świetle
Kazać mu szanować innych uczestników ruchu, ogólne ale oddaje typowe zachowanie buraka drogowego.
SkawarotkaKosmonauta
2piorunówMam do sprzedania 2 bilety na Le Mans 24, wejście na tor na cały tydzień + Trybuna na wyścig t06 Bell.
po ile ten opel?
@Skawarotka tagi kolego
GilgameshFanatyk
21piorunówW końcu dotarł z ziemi włoskiej do Polski 😊
Zwycięzca 24 h Le Mans 2025 w skali 1:18

Edycja kolekcjonerska, cóż za burżuazja [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅]
WEC zawsze spoko :), nie to co F1 teraz
maximiliananMistrz
132piorunówNo k⁎⁎wa trzymajcie mnie xD jeszcze się cwele nie nauczyły, że pytania z tezą nie działają.
Oczywiście chodzi wyłącznie o to, żeby umyć sobie ręce, bo senat i tak to odrzuci.

To pytanie jest tak dziurawe, że w zasadzie można je rozumieć "Czy mamy wyjść z Unii?" albo "Czy mamy ogłosić czynny żal jako naród, że realizowaliśmi takie projekty, które miały negatywne efekty?" i wszystko pomiędzy XD
Jeśli dobrze rozumiem prawicowe narracje, to ma być jakiś rodzaj zebrania wokół siebie wszystkich przeciwników Unii. I nastawione na to, że wracamy do tej samej debaty po raz 2137, bo brzmi jak coś, czego nawet Nawrocki nie chce przepychać przez Sejm. Jest jakaś ustawa do zawetowania, czy o co chodzi?
W każdym referendum powinno być również pytanie, czy chcesz odwołania rządu/czy chcesz odwołania prezydenta i ponad 50% na tak niezależnie od frekwencji powodowało by odwołanie rządu/prezydenta.
macgajsterGruba ryba
28piorunówDrukarka 3D to jest wynalazek niemal na miarę tranzystora czy silnika parowego.
Potrzebuję adapter żeby przykręcić większe głośniki. Zrysowuję stare mocowanie, nowe mocowanie, robię z tego model 3D, drukuję, poprawiam, drukuję, gotowe.

VakarianGruba ryba
63piorunówZabierzcie mi drukarkę 3D xD
Wydrukowałem sobie mini szafę rackową na sprzęt. W końcu nie stoi to w pajęczynie kabli.
Do tego gotowe moduły, niektóre modyfikowane przeze mnie i trochę samodzielnego nieudolnego modelowania.
Jak dla mnie to spoko wyszło

@Vakarian ja właśnie się zapisałem na szkolenie w pracy, po którym będę miał prywatny dostęp do drukarek 3D w biurze. Oj będzie drukowane też.
No pięknie! #drukfunkcjonalny
michalnaszlakuAutorytet
13piorunówEj PCtowye świry, czy miał ktoś podobny problem, że w losowych momentach komputer zaczyna działać, jakby wpadł do smoły? Raz potrafi działać bezproblemowo przez cały dzień, a czasem tak jak w tym przypadku po kilkunastu minutach zwlania praktycznie do zera. Wszystko leży, i nie tylko program który jest otwarty, ale i cały Win11, w tym kursor, czy menadżer zadań :upside_down_face:
Komp nie wykazuje żadnych oznak jakby był pod jakimkolwiek obciążeniem, pracuje cicho.
Z ciekawostek jeśli teraz odpalę np. Renderowanie projektu w dowolnym programie do edycji wideo, to render będzie się odbywał w normalnym tempie, ale cała reszta wciąż bez zmian.
Restart kompa pomaga, ale to nie rozwiązuje problemu.
P.S. Tak, wiem, procek z czarnej listy 🫠

Któreś z urządzeń I/O nie wydała i reszta systemu czeka.
Może też się przegrzewać jakiś element płyty głównej, może być skan.
Uzylbym sysinternals do namierzenia źródła problemu. Dowolne AI powie Ci jak.
Miałem tak jak miałem podłączony HDD. HDD był teoretycznie sprawny, SMART nic nie wykazywał, i nadal dysk żyje przy czym podłączam go wtedy gdy go potrzebuje.
Obecnie też się to zdarza ale baaardzo rzadko więc nie wnikam, wychowałem się na Windowsie XP więc jestem tolerancyjny
30ohmFanatyk
81piorunówDlaczego na polskich drogach jest taka patologia? Każdy spotyka to właściwie codziennie. Wystarczy być nawet pieszym. Jak nie samochody usrane na trawnikach lub byle jak aby tylko bliżej, to mamy combo jak na filmiku poniżej:
Motocyklista z zakazem prowadzenia. Rowerzysta na elektryku 1.5 promila alkoholu.

Polskie minuty są bardzo cenne i wszyscy kierowcy muszą koniecznie gdzieś dojechać na wczoraj, więc dostają jobla jeśli muszą poczekać więcej niż 20 sekund albo jeśli coś mogło by ich o te 20 sekund opóźnić
@30ohm idealnie I pod koniec dodanie gazu przez motocykliste Bez tego by sie nie udalo.
dolinahSpecjalista
23piorunów
Tak, 4chan ostoją cywilizacji i ostatnią nadzieją ludzkości. Nie to co lewadzki Reddit, sami geje i pederaści, jakieś regulaminy sobie wymyślili
Tak. Ale gdzie indziej znajdziesz zmyślone lub pisane przez ai historię typu: roszczeniowi rodzice którzy kazali mi się wyprowadzić jak tylko skończyłem 18 lat chcą żebym oddał im swoje dziecko, kazałem im wypierdalać. Teraz się nie odzywają, znajomi są podzieleni i niektórzy mówią że mogłem powiedzieć to w łagodniejszy sposób, aitah?
ZwalistyInspirator
12piorunówZnajomy się spytał, czy na urodzinach jego dzieciaka dałoby radę, żebym zrzucił jakichś np. żołnierzyków że spadochronami z drona., a dzieciaki by łapały. Niedawno kupiłem, więc odpowiedziałem mu, że się upewnię.
Upewniłem się, że nie ma szans w dostępnych mi kategoriach i komunikuję to znajomemu.
Tymczasem znajomy już się wypytał Chińczyka, żeby zważył zabawkowe żołnierzyki i jak się okazało, że jeden waży 7 gram, do tego spadochron też 7g, to już zdążył kupić i do mnie mówi, że to absolutnie żadnej krzywdy wyrządzić nie może, spadający powoli żołnierzyk z plastiku 7 gram, to waży mniej niż paczka zapałek.
W końcu przyjął do wiadomości, że nie chodzi o wagę i przepisy zabraniają zrzucać cokolwiek, nawet ulotki, a ja swoich uprawnień ryzykować zamiaru nie mam.
Dwa dni minęły i znajomy dzwoni, że w sumie to przecież może padać, wtedy dzieciaki by się w domu musiały gnieździć, więc jego chłopak chce zorganizować urodziny na sali gimnastycznej w szkole, byle byłby dron zrzucający żołnierzyki XD
(Wewnątrz budynków nie obowiązują przepisy dotyczące bezzałogowych statków powietrznych.)
Więc mam urządzenie do zrzucania ładunków: 40 zł w Chinach, waga z paskiem: 32g, trzeba teraz będzie potestować samo zrzucanie i ile tych żołnierzyków na raz się weźmie, czy spadochrony będą się otwierać itp. Wiem, że mniejszego drona do tego zadania to już trudno sobie wyobrazić, ale jak sądzę ten jakoś też da radę. Nie chcę mocno przekroczyć 100g ładunku wliczając w to akcesorium, więc zrzut będzie pewnie po pięć żołnierzyków na raz.
Znajomy pyta, czy byłaby opcja, żeby sobie dzieciaki polatały, frajda jest o tyle, że mam do niego gogle. Powiedziałem, że się zastanowię, ale na pewno jeśli już to umawiamy się tak, że jeśli cokolwiek byłoby uszkodzone chociaż minimalnie albo nawet tylko porysowane, to on kupuje mi nowe, a zepsute sobie zatrzymuje.
Na drona mam wykupioną u producenta wymianę na nowy w razie uszkodzenia za 110 zł, więc o niego się nie obawiam, bardziej o gogle, są więcej warte.
Zastanawiam się, czy nie zrobić dzieciakom jakiegoś testu w jakiejś grze, żeby wyeliminować totalnych narwańców. Np. w grze X (np. symulator drona na telefon) w trakcie imprezy muszą pokonać tor przeszkód w czasie Y minut, żeby móc polatać moim dronem. Te próby to byłaby dodatkową atrakcja. Oczywiście wcześniej dałbym znać o jaką grę chodzi, żeby sobie poćwiczyli.
Czy ktoś z Was latał na jakichś urodzinach dzieci? Co sądzicie o pozwalaniu na polatanie dronem? Na zewnątrz niemożliwe z uwagi na przepisy, ale w sali jak najbardziej legalne. Dzieciaki po 11 lat, więc już potrafią w razie potrzeby zachować ostrożność. Znajomemu ufam, ale dla pewności wyślę mu screeny z cenami nowych sprzętów i niech potwierdzi na piśmie, że zgadza się na takie ceny.
https://streamable.com/xdtqyg

moge sie mylic, ale afaik w pomieszczeniach obowiazuja czesciowo takie przepisy jak na zewnatrz, a poza zrzucaniem, to jezeli dron ma kamerke i mozliwoskc transmisji live, to jest od 14. roku zycia i wymagaja ukonczenia tego kursu online, ale ja bym sie nie spinal, bo kto ma cie na tym zlapac i ukarac? i w sumie dlaczego ciebie, jak to kolega "pozyczyl" drona i pod jego opieka sa dzieciaki? chyba jakby cos poszlo bardzo nie tak (komus by sie stala krzywda) i by sie ktorys gowniak wysprzeglil i jakas madka by to zglosila na psiarnie.
zeby dronowi sie nic nie stalo to bym siedzial obok latajacego dzieciaka i trzymal palec na przycisku od emergency stop, drony upadek z tych kilku metrow przezywaja bez sladu. jak do neo mozesz sie polaczyc i z aparatury i telefonu na raz, to moze ma funkcje trainer, gdzie moglbys przejac stery w dowolnym momencie.
zeby dzieciakom nic sie nie stalo, to bym kazal im usiasc na jakims krzesle podczas latania, zeby wczuwajac sie nie wywalily sie na ryjek i rozbily gogli, a reszcie bym zalatwil jakas ochrone oczu, bo to jedyne co sobie moga trwale i powaznie uszkodzic. wyobrazam tez sobie jak beda biegac zeby zlapac zolnierzyka i patrzac w gore, biegnac w ten sam punkt zdeza sie baniami, ale kaski to moze byc przesada xD
ryzyka sa niezbyt powazne i malo prawdopodobne, wiec jak to dobrze rozegrasz, to na 100% nic zlego sie nie stanie, najgrozniejsze moga byc przewrazliwione matki i surowe prawo, nie wiem jak sie dobrze zna kolega z rodzicami dzieciakow, ale niech pogada moze z ojcami i uprzedzi o co chodzi
latanie po pustej sali moze byc malo interesujace na wiecej niz 3 minuty, rozwazylbym jakies baloniki z helem na dluzszych sznurkach zeby sobie latac wokol jakichs obiektow zawieszonych w powietrzu
nie wiem czy dzieciaki to jest jeszcze generacja fortnajta na plejstejszyn czy juz full on ipad kids, wiec cwiczenia na apce symulatorze moga miec sens tez jako obeznanie sie z koncepcja kontrolera
pozdro i powodzenia w zarazaniu mlodziezy pasja do zarabistego hobby!
@Zwalisty 1. Robiłeś uprawnienie, wiec pewnie zdajesz sobie sprawę, ze w C0 masz zaraz latać nad skupiskami bądź w pobliżu zgromadzeń ludzi, do których dzieci bez wątpienia się zaliczają.
2. Fizyka. Nie wiem jak wysoka będzie ta hala, ale spadochrony muszą mieć czas, żeby się otworzyć, spuszczone z drona beda pchane podmuchem ze Śmigiel, dzięki czemu mogą łatwo zamienić się w pociski wystrzelone w grupę dzieci.
3. Oddanie kontrolera grupie rozentuzjazmowanych dzieciorow, wyrwanych z zabawy, które będą się przekrzykiwac i urządza nieformalny konkurs, kto wymyślił głupszy sposób na lot dobrej jest pomysłem złym samym w sobie. Dron nawet w najwolniejszym trybie na sporą drogę hamowania, to, ze będziesz w pobliżu i możesz wziąć kontroler w każdej chwili, nie znaczy że unikniesz wyrządzenia szkody. Jak juz chcesz, weź tego młodego od znajomego w inny dzień, wytlumacz mu wszystko, sam na sam, przeszkol i wtedy tak tylko jemu polatać gdzieś na otwartej przestrzeni.
FodiJosterTytan
27piorunówPoranne combo pt. "Bydła kultury nie nauczysz".
1. Typ zapierdala drogą osiedlowąco najmniej 70 na godz i zwraca mi uwagę, że ma pierwszeństwo, mimo, ze w ostatniej chwili wychamowalem bo nie spodziewałem się skrzyżowania z torem wyścigowym.
2. Wychodzę z budynku szkoły (tak, odwożę córkę autem bo nie będę drałował 5km rano z buta) i nie wychodzę. Bydło wchodzi, a ja stoję jak ta p⁎⁎da 5 minut bo przecież jaśnie panstwo nie może pozwolić bym opuścił budynek zanim oni wejdą.
3. Wisienka na torcie. Dochodzę do drzwi klatki bloku, wychodzi sąsiadka, pomija dzień dobry i patrząc mi w oczy domyka siłą (siłownik jej troche utrudnia) drzwi domofonu.
-"no i po co Pani zamyka?"
-" żeby nikt nie wchodził"
kurtyna.
Wstałem prawą nogą jakby co.
A tak ogólnie Dzień dobry wszystkim i udanego dnia.

@FodiJoster
Co do punktu drugiego - miałem podobną sytuację. Wychodziłem z budynku uczelni i akurat do środka chciała wejść jakaś dziewczyna. Zgodnie z zasadami wyszedłem jako pierwszy i nagle słyszę „może trochę kultury?” xD
Tak mnie to zdziwiło, że ktoś może się przyczepić nie mając racji, że nic nie odpowiedziałem.
winiuchoGURU
63piorunówZ racji, że od około miesiąca kręcę regularnie kilometry i nawet zakupiłem nowe koło, tj. gravela i jeżdżę sobię po leśnych i asfaltowych drogach prędzej czy później nastąpi ta chwila kiedy "złapię gumę". Co by zapobiegać niezbyt przyjemnym skutkom takiego zdarzenia
