@Atexor też wolałem na Kauai ze względu na bardziej imponującą scenerię, ale potem też trochę zrozumiałem, że te widoki jak z parku jurajskiego to głównie z powietrza.
Sama podróż na Hawaje była akurat przy okazji road tripa po zachodnich Stanach USA. Tanie loty z Vegas, na miejscu jakiś apartament budżetowy, wynajęty samochód i jakoś to było. Choć oczywiście wciąż kilka tysiaków na łebka wyszło ponad to co na kontynencie (wtedy podróż była w parze).
I tak na dobrą sprawę podróże solo zacząłem dopiero w tym 2022. Wcześniej w większości w parze.
@Atexor Dziękuję za miłe słowa! Co do Izraelki - była miła i na tamte czasy naród ten aż takich negatywnych (dziś słusznie) emocji nie budził jak dziś. Zaskoczyło mnie jednak delikatnie, że mimo ukończenia służby wojskowej faktycznie bała się iść sama kilkaset metrów po zmroku i dziękowała za okazaną pomoc. Myślałem, że po 2 latach w wojsku nawet kobiety są nieco bardziej "zahartowane".
A co do moich podróży - wiem, że to brzmi dziwnie, ale jak zestawisz moje typowo turystyczne destynacje z autostopem po Iranie czy innym Kirgistanie, to tak jakbyś porównywał All Inclusive z survivalem 😉
A Hawaje moim zdaniem przereklamowane 😉 Choć byłem tylko na Maui przez 5 dni
@cweliat nigdzie nie napisałem, że mi nie wycięli 😉
Ogólnie to chyba nigdzie nie jest tak strasznie jak piszą. Nie dajmy się zwariować :smiley:
@Czarmiel no to chylę czoła i dziękuję!
@Czarmiel Panie kochany, aż sprawdziłem kiedy pisałem o kluczach - pierwszy raz w październiku 2023, a potem w styczniu 2024. Jeśli jakimś cudem faktycznie pamiętasz wpisy jakiegoś randoma sprzed prawie dwóch lat, to chylę czoła. A jeśli zgodnie z emotką, pamiętałeś z przymróżeniem oka, to mrużę je zwrotnie do Ciebie 😉
@3cik dziekuję!
@Ravm dzięki, postaram się! Zostały już chyba tylko dwa wpisy. Trochę się obawiam, że przez te lata pozapominałem jakichś tam pomniejszych wydarzeń, ale może dzięki temu pisanie pójdzie szybciej 😉