Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

SnifferOsobistość

Dołączył/a:

  • 66 wpisów
  • 484 komentarzy
  • 48 obserwujących
PodróżeByło już dawno po zachodzie słońca gdy przekraczałem próg niewielkiej zajezdni autobusowej w Huaraz, zresztą
Osobistość1piorunów

@Atexor też wolałem na Kauai ze względu na bardziej imponującą scenerię, ale potem też trochę zrozumiałem, że te widoki jak z parku jurajskiego to głównie z powietrza.

Sama podróż na Hawaje była akurat przy okazji road tripa po zachodnich Stanach USA. Tanie loty z Vegas, na miejscu jakiś apartament budżetowy, wynajęty samochód i jakoś to było. Choć oczywiście wciąż kilka tysiaków na łebka wyszło ponad to co na kontynencie (wtedy podróż była w parze).

I tak na dobrą sprawę podróże solo zacząłem dopiero w tym 2022. Wcześniej w większości w parze.

Osobistość1piorunów

@Atexor Dziękuję za miłe słowa! Co do Izraelki - była miła i na tamte czasy naród ten aż takich negatywnych (dziś słusznie) emocji nie budził jak dziś. Zaskoczyło mnie jednak delikatnie, że mimo ukończenia służby wojskowej faktycznie bała się iść sama kilkaset metrów po zmroku i dziękowała za okazaną pomoc. Myślałem, że po 2 latach w wojsku nawet kobiety są nieco bardziej "zahartowane".

A co do moich podróży - wiem, że to brzmi dziwnie, ale jak zestawisz moje typowo turystyczne destynacje z autostopem po Iranie czy innym Kirgistanie, to tak jakbyś porównywał All Inclusive z survivalem 😉

A Hawaje moim zdaniem przereklamowane 😉 Choć byłem tylko na Maui przez 5 dni

Osobistość1piorunów

@cweliat nigdzie nie napisałem, że mi nie wycięli 😉

Ogólnie to chyba nigdzie nie jest tak strasznie jak piszą. Nie dajmy się zwariować :smiley:

Osobistość1piorunów

@Czarmiel no to chylę czoła i dziękuję!

Osobistość2piorunów

@Czarmiel Panie kochany, aż sprawdziłem kiedy pisałem o kluczach - pierwszy raz w październiku 2023, a potem w styczniu 2024. Jeśli jakimś cudem faktycznie pamiętasz wpisy jakiegoś randoma sprzed prawie dwóch lat, to chylę czoła. A jeśli zgodnie z emotką, pamiętałeś z przymróżeniem oka, to mrużę je zwrotnie do Ciebie 😉

Osobistość3piorunów

@3cik dziekuję!

Osobistość5piorunów

@Ravm dzięki, postaram się! Zostały już chyba tylko dwa wpisy. Trochę się obawiam, że przez te lata pozapominałem jakichś tam pomniejszych wydarzeń, ale może dzięki temu pisanie pójdzie szybciej 😉

PodróżeMój czas w Huaraz dobiegał końca. Był 10 czerwca 2022 roku i zostało mi około 10 dni w Ameryce Południowej.
Osobistość0piorunów

@globalbus dobrze, że skończyło się bez ataku. Teraz też sobie przypomniałem, że już wcześniej lub później widziałem dziecko rzucające w psy kamieniami, choć wtedy wyglądało to trochę jak dla rozrywki.

Osobistość1piorunów

@Furto ehhh, w 2023 r. to pisanie szło mi znacznie lepiej - raz na tydzień lub dwa pojawiał się podobny wpis z cyklu . Ostatnie 12 miesięcy niestety znacznie mniej płodne ze względu na brak czasu. Ale zbliżam się już do końca tej opowieści, więc może się zmotywuję.

Dzięki raz jeszcze!

Osobistość1piorunów

@Furto dzięki piękne! Bardzo miło czyta się takie komentarze :smiley:

PodróżeWitajcie po długiej przerwie spowodowanej życiowym wykolejeniem. Może uda mi się dokończyć jakoś te wspomnienia z
Osobistość23piorunów

1. Miejsce rozbicia namiotu na ostatni nocleg - idylla.
2. Po prawej w tle góra Artesonraju, która zainspirowała do stworzenia logotypy Paramount Pictures
3. Ostatnie metry przed dotarciem na przełęcz Punta Union

Osobistość26piorunów

1. Mapka z trasą
2. Zdjęcie z drogi do wioski Vaqueria - tymi serpentynami jechaliśmy przez kilka godzin
3. Widok po wyjściu z namiotu po pierwszej nocy

Osobistość20piorunów

Wincyj zdjęć

PodróżeBus miał przyjechać po mnie do hostelu o 5:10 rano. Zbiegłem z pokoju po schodach dopiero o 5:11, ale nie sądziłem
Osobistość1piorunów

@Atexor no może aż tak szybko nie chodzę - niewykluczone, że tak to opisuję tylko, a na szlaku bym widział Twoje plecy.

Z Francuzką nie utrzymujemy kontaktów, choć wybraliśmy się potem jeszcze na wspólny trzydniowy trekking. Co do innych poznanych osób, czasem ktoś do mnie napisze w reakcji na jakiś post na insta, albo coś. Np. Właśnie odezwała się do mnie "zaginiona dziewczyna", z którą wspinałem się w okolicach Bariloche.

A najlepszy kontakt mam chyba z ziomkiem z Argentyny, którego poznałem w El Calafate i potem dużo łaziliśmy razem po El Chalten. Lucas (bo tak ma na imię) wpadł nawet dwa razy do Poznania, spał w mojej chacie, poszliśmy na piwo itd. Z innymi ludźmi się nie widziałem po powrocie.

Osobistość12piorunów

Skoro jesteśmy przy drzewach, to ostatnią serię zacznijmy tymi powykręcanymi, z początku relacji, a do tego dorzućmy widoczek z bocznej odnogi szlaku i zakończmy perspektywą, którą miałem odpoczywając tuż przed powrotem na parking.

Osobistość13piorunów

Dorzućmy jeszcze trochę złowieszczych klimatów, czyli szkielety oraz "drzewo wisielców" (czy tam "magiczne drzewo", jak wolała Nadege).

Osobistość9piorunów

Z tego wszystkiego zdałem sobie sprawę, że nie mam żadnego normalnego zdjęcia znad Laguny 69. Jedynie pozowane, robione dla beki po historii z lekko narcystycznym turystą. No ale niech będzie - oto na w słowiańskim przykucu.

Do tego dorzucam fotę lawiny udającej wodospad oraz idyllicznej miejscówki nieopodal parkingu.

GłupiehejtozabawyLubisz czytać ciekawe wpisy i komentarze innych? A gdyby tak wziąć losowego Tomka lub Kasię na tapetę i zrobić im
Osobistość2piorunów

Zagrzmociłem przez czystą złośliwość - w przypadku wylosowania mojej osoby, psyhejtolitycy musieliby przeczytać dla pełnego obrazu wszystko, co do tej pory spłodziłem, czyli na oko ponad 200 stron tekstu. No chyba, że poszliby na łatwiznę i po prostu zamknęli analizę w jednym słowie:

"Po⁎⁎⁎⁎ny".

Właściwie to byłoby trafnie.

Gruba ryba2piorunów

@Sniffer ale wiesz, że wolałbym profil jak Twój poznać i się do niego odnieść, niż same sztafety na dwóch stronach? Oczywiście z całym szacunkiem dla tego typu profili

PodróżeBardzo wczesnym rankiem mój autokar dotarł do Huaraz. Nie powiem, wyspałem się całkiem przyzwoicie w moim ultra
Osobistość2piorunów

@Atexor no zdecydowanie nie myślałem o napiciu się ze względu na powody podane w tekście.

Druga odpowiedź - nigdzie nie miałem nic zapisane - tylko to co w głowie, plus czasem patrząc na zdjęcia coś mi się przypomina dodatkowo. Być może gdy w końcu obejrzę filmiki z gopro będzie tego jeszcze więcej

Osobistość5piorunów

@Mr.Mars już wróciłem półtorej roku temu 😉 Teraz jedynie spisuję wspomnienia, póki się jeszcze całkowicie nie zatarły

PodróżeŻegnałem się z Cuzco. Po powrocie poprzedniego wieczora z Machu Picchu zdążyłem się jedynie trochę wyspać
Osobistość3piorunów

@sireplama no "przypaliwodziłeś" tak trochę 😆

Osobistość1piorunów

@sireplama kolego, spokoju mi to nie dało i przeszukałem - nigdzie w tekście nie występuje "wziąść" . Raz użyłem słowa "wsiąść", które mimo wszystko jest poprawne 😉

Osobistość0piorunów

@sireplama coooooo? Gdzie jest wziąść? Mi samemu się nóż w kieszeni otwiera jak widzę taką formę, więc jestem zaskoczony. Na początku tekstu na pewno jest forma poprawna

Osobistość10piorunów

Jeszcze trochę zdjęć:

1. Stragan jakich wiele w Limie.
2. Delikatnie przeterminowana reklama wydarzenia kulturalnego. Albo albumu muzycznego. Albo sam nie wiem czego. W każdym razie był już czerwiec, więc życzenia świąteczne wydawały się lekko nietrafione
3. Pieski wypoczywające pod pomnikiem (to zdjęcie jeszcze z Cuzco, gdy jechałem na lotnisko)

Wiadomości PolskaSkandal w Tatrach. Turyści przeszkadzali w akcji ratunkowej po zejściu lawiny
Osobistość1piorunów

@HueHue @GrindFaterAnona ci schodzący znajdowali się we względnie bezpiecznym miejscu i mogli zaczekać aż nie zakończy się akcja ratunkowa albo obrać inną ścieżkę zejścia (bezpieczniejszą zarówno dla nich jak i przede wszystkim ratowników). Przechodzenie przez teren, gdzie zeszła lawina, ale wciąż są widoczne warstwy śniegu, które nie wyjechały, to kuszenie losu

PodróżePo raz kolejny podczas tej wyprawy mój budzik zadzwonił nieludzko wcześnie, ale tak jak przy poprzednich razach
Osobistość5piorunów

@Atexor chyba już wcześniej gdzieś pojawiła się morda (pierwsze wejście na Pedra da Gavea) 😉

Faktycznie trochę tych detali jeszcze pamiętam, choć to są wszystko wydarzenia z 2022 roku. Ale zaraz przeniesiemy się w rejon Huaraz i na ten moment aż tyle nie kojarzę z poszczególnych dni. Pewnie patrząc na zdjęcia coś sobie przypomnę.

Cała podróż była podzielona na 2 etapy - styczeń 2022 w Chile, potem powrót do Polski i w Ameryce Południowej lądowałem w połowie kwietnia tego samego roku, by po 2 miesiącach i 1 tygodniu być z powrotem w kraju. Czyli łącznie nieco ponad 3 miesiące.

No i dziękuję za przeczytanie całości!

Osobistość3piorunów

@jarezz pracuję w sektorze IT (ale nie jako dev). Co do środków na podróże - spotkałem tam od cholery ludzi, którzy albo dopiero byli na studiach, albo pracowali zdalnie np. w obsłudze klienta i tak sobie jeździli z miejsca w miejsce. Taka podróż wcale nie musi być horrendalnie droga, jeśli wszystko się organizuje samemu.

Osobistość1piorunów

@Atexor a dzięki dzięki, choć jak można się domyślać - moja fotka nieco oszukana, bo utrzymać się w tej pozycji jestem w stanie może z pół sekundy :melting_face:

A tę czapkę to miałeś na głowie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość7piorunów

@Hejto_nie_dziala gębę już pokazałem na innych fotkach.

No dobra, wrzucam, choć nie wyszło zbyt dobrze (mało czasu na powtórki i ogólnie zniekształcona perspektywa ze względu na użycie szerokątnego obiektywu). Z innych miejsc mam fajniejsze :stuck_out_tongue_winking_eye:

Osobistość1piorunów

@michalnaszlaku rozumiem, że góra była naturalną barierą dźwiękową, ale o tej porze było tak cicho, że stukotu kół niosącego się z daleka po szynach chyba nie dałoby się nie usłyszeć 😉

Osobistość18piorunów

Lista zakazów i nakazów w Machu Picchu była długa, ale zawsze byłem krnąbrnym dzieckiem :upside_down_face:

GURU1piorunów

@Sniffer 
>nie mam pojęcia, dlaczego akurat tam był zakaz robienia zdjęć

Może jakiś polski urzędnik się tam zaplątał.

Osobistość3piorunów

@DziwnaSowa hosteli jest bardzo wiele, ale od takiego bliżej właściwego krańca miasteczka aż pod bramy parku - 4km. (500 m. w pionie). W sumie to było napisane :stuck_out_tongue_winking_eye:

Ile zajmuje przejście - zależy od kondycji. Ja pod górę machnąłem chyba w jakąś godzinę, ale chodzę szybko. Inni turyści piszą o około dwóch.

Autorytet3piorunów

@Sniffer ciekawe. Trochę mnie przestraszyłeś, bo przeczytałem komentarz zanim zdążyłem doczytać twój cały wpis, a mam w planach za kilka lat tam polecieć. Trochę lipa by była, gdyby wszystkie zdjęcia trzeba było robić na partyzanta, jak obsługa nie widzi.

Masz rozeznanie jak długi jest szlak między hostelem, a parkiem? Nie znalazłem tego w tekście. Ogólnie fajny kontent i zazdroszczę przygody.

Osobistość5piorunów

@DziwnaSowa nie mam pojęcia, dlaczego akurat tam był zakaz robienia zdjęć. Może ludzie mieli skłonność włażenia na murek albo blokowali jedyne przejście. Ogólnie nigdzie indziej takiego zakazu nie widziałem. Więcej było tabliczek informujących, że w danym miejscu warto zrobić zdjęcie

Autorytet1piorunów

Komentarz usunięty

Osobistość3piorunów

@DziwnaSowa hosteli jest bardzo wiele, ale od takiego bliżej właściwego krańca miasteczka aż pod bramy parku - 4km. (500 m. w pionie). W sumie to było napisane :stuck_out_tongue_winking_eye:

Ile zajmuje przejście - zależy od kondycji. Ja pod górę machnąłem chyba w jakąś godzinę, ale chodzę szybko. Inni turyści piszą o około dwóch.

Osobistość5piorunów

@DziwnaSowa nie mam pojęcia, dlaczego akurat tam był zakaz robienia zdjęć. Może ludzie mieli skłonność włażenia na murek albo blokowali jedyne przejście. Ogólnie nigdzie indziej takiego zakazu nie widziałem. Więcej było tabliczek informujących, że w danym miejscu warto zrobić zdjęcie

Osobistość12piorunów

Nieco więcej zdjęć, w tym fotka z lamą, dla której przedłużyłem siedzenie w jednym miejscu z 4 godzin do 8 😉

Osobistość0piorunów

@rain podobno lamy plują tylko jak chcą komuś przekazać, żeby spadał. Te lamy były tak przyzwyczajone do ludzi, że naprawdę ktoś by musiał im chcieć krzywdę zrobić, żeby tak reagowały. Ale oczywiście jakaś tam mini obawa była 😉

Gruba ryba2piorunów

@Sniffer nie bałeś się, że ta lama na Ciebie napluje? :smiley:

Osobistość0piorunów

@rain podobno lamy plują tylko jak chcą komuś przekazać, żeby spadał. Te lamy były tak przyzwyczajone do ludzi, że naprawdę ktoś by musiał im chcieć krzywdę zrobić, żeby tak reagowały. Ale oczywiście jakaś tam mini obawa była 😉