Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

SokoleoDebiutant

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 5 komentarzy
  • 0 obserwujących

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Kiedyś w komentarzu pod jakąś dyskusja pojawił się temat zywołapki na szczury i myszy.
Kolega @Sokoleo poczęstował linkiem gdzie można nabyć coś takiego tak więc stałem się posiadaczem trzech sztuk takiego czegoś.
Jutro kupię lepsze wiaderko do tego i czekoladę na wabik by posmarować zapadkę i obserwować efekty.

Samą zywołapka jest zrobiona z kilku części do złożenia z dość plastycznego plastiku. Za 25 zł się nie spodziewałem cudów ale wygląda nawet korzystnie za tą kwotę. Kupiłem główne dlatego że mam problem ze szczurami koło domu. Mój psiur nie jest w stanie sobie ze wszystkimi poradzić, dostaje smergla jak czuje któregoś w pobliżu i nie może się do niego dostać.

Trochę #ogrodnictwo
#niewiemjaktootagowac #gownowpis #zainteresowania #ciekawostki

Debiutant3piorunów

No i elegancko, życzę udanych łowów! Na przynętę dobrze sprawdza się masło orzechowe (czekolady nie testowałem). Nie jestem pewien jak pułapka sprawdzi się przeciwko szczurom, ja stosowałem ją z myślą o myszach 🙂
Wiaderko ze zdjecia jest pryma sort, nie zapomnij tylko nalac do środka wody 😉

Lider2piorunów

@starebabyjebacpradem ot ciekawostka 😉
I są szanse że gryzoń nie pogryzie wiadra bo nie ma jak. Fajne

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Ogrodnictwo

70piorunów

Powiem wam tak: nie jestem bambinistą, nie mam problemu z zabijaniem jak trzeba, ale psychopatą też nie.

Patrzenie jak przerażony gryzoń powoli kona z pragnienia, i trzeba jego trud skończyć młotkiem, to słaby widok.

Kupiłem te pułapki bo na zwykłe się nie łapały, faktycznie są skuteczniejsze, ale więcej tego nie zrobię.

0\\10 nie polecam.

#szkodniki #gryzonie #chlopakizdzialeczek #ogrodnictwo

Kompan0piorunów

U mnie sprawdza się taka która zabija prądem.

Gruba ryba0piorunów

Czytałem że w UE te pułapki klejowe są nielegalne

Pokaż więcej komentarzy (49)

Fanatyk

w Hydepark

81piorunów

#randkujzhejto #podrywajzhejto
Umawianie sie z perspektywy niebieskiego to jakiś j⁎⁎⁎ny shit-show

Próbuje swojego szczęścia na apkach, jakoś od początku maja. Wyniki:
-Dwie dziewczyny po kilku wymianach zdań zgodziły się na spotkanie w parku na którym gadaliśmy o różnych rzeczach przez godzinę, sporo się uśmiechały i mówiły że chcą sie spotkać ponownie - jedna nie daje znaku życia od 16 maja, druga mnie wczoraj bez słowa zablokowała
-Jedna chciała się spotkać w środę, potem przełożyła na piątek, w piątek przypomniała sobie że ma wyjazd, na następny dzień napisała że wyjeżdża jednak w sobotę i wróci we wtorek, umówiliśmy się na kolejny piątek i czasem zamienimy jeszcze słowo na chacie ale do żadnego spotkania nie doszło. Trzeci raz nie będę się umawiał skoro nie ma ochoty i nie proponuje innego terminu w zamian
-kilkanaście mnie dodało na apce, z czego większość nawet nie wyświetliła mojej pierwszej wiadomości a kilka wyświetliło i olało. Botów proszących o blika zaskakująco mało

#zalesie

Kosmonauta2piorunów

Szybciej znajdziesz kobitę na kursie gancartwa niż w internecie takie jest moje zdanie

Osobistość0piorunów

@redve Próbujesz swojego szczęścia na apkach, których algorytm będzie stawiać faceta na przegranej pozycji przez nadwyżkę facetów nad kobietami w tych apkach. Dodatkowo twórcy tych apek wyczuli że to samotni mężczyźni są dobrym źródłem zarobków i zaczeli wprowadzać super duper konta, które dają Ci większe szanse na poznanie kogoś (a tak naprawdę to nie).

Pokaż więcej komentarzy (43)

Gruba ryba

w Hydepark

95piorunów

Ostatnio naszła mnie pewna refleksja - mój dziadek ze strony mamy, zostawił babcię z trójką dzieci bo wolał wódkę jak ci mieli po ok. 10 lat, dopiero po wielu latach w okolicach 2010 roku moja babcia się z nim formalnie rozwiodła, tylko dlatego że chcieli go ze szpitala wypisać do niej do domu jako że wciaż na papierze była jego żoną i tam miał adres zameldowania. Po śmierci swojej matki a mojej prababci koniec końców wylądował w DPSie który załatwiła mu nieżyjąca już jego siostra z racji nieleczonego alkoholizmu, wrzodów na które zresztą miał zwolnienie z wojska i rany na nodze po zranieniu piłą przy cięciu drewna którą to nogę mu finalnie amputowali. Mieliśmy zresztą za ten jego DPS potem płacić, oczywiście była sprawa w sądzie, bo gmina założyła, było kilka apelacji ale koniec końców wyszło że ''rażąco zaniedbywał rodzinę'', babcia miała też kwity z funduszu alimentacyjnego który jej płacił w jego zastępstwie śmiesznie niskie alimenty na trójkę dzieci przez co babcia cale lata pracowała na dwa etaty żeby utrzymać rodzinę no i wyszło że nic się mu od nas nie należy i sprawę wygraliśmy i za DPS płaci gmina.

Jako że ogólnie to taka nieprzepracowana trauma rodzinna jest to babcia, mama i jej rodzeństwo nie utrzymują z nim kontaktów i nigdy nie utrzymywali, ja go widziałem może 3 razy w życiu na 1 listopada na cmentarzu i raz jak miałem ze 4 czy 5 lat to przyszedł do nas do domu jak byłem tylko z tatą w domu i na koniec obiecał mi ''harmonię i czekoladę'' oraz pożyczył od taty 20zł na ''bilet do Warszawy'' i w sumie na tym nasza znajomość się skończyła. Ale zapamiętałem to do dzisiaj jak widzicie :grinning:

Mając już jednak prawie 30 lat myślę że mam pewną dojrzałość emocjonalną i zastanawiam się czy nie powinienem chociaż raz odwiedzić tego dziadka w tym DPSie, obecnie ma prawie 80 lat, myslę że chciałbym się z nim spotkać, zapytać o parę spraw generalnie porozmawiać tylko nie wiem czy powinienem. Nie chcę działać wbrew rodzinie która nie utrzymuje z nim kontaktów ale ja przecież do końca nie wiem jak było, myslę że on też rozmyśla pewnie nie raz o błędach które popełnił w życiu, niemniej jednak nie wiem czy powinienem to napoczynać po tylu latach. On ma swoje życie, my mamy swoje życie, babcia żyje z kimś innym po latach bo sobie znalazła towarzysza i nie wiem czy chciałbym to burzyć i wprowadzać jakieś złe wspomienia na powrót. Coś tam kiedyś wspominałem ale zazwyczaj była rada żebym tego nie ruszał, po co ci to itd. no ale ja jednak jakoś mam wrodzoną ciekawość :grinning:

Co o tym myślicie?

   

Odwiedzilibyście?

  • Tak25%
  • Nie75%

692 głosów

Fanatyk1piorunów

@MarianoaItaliano Też miałem podobnego dziadka. Zostawił moją babkę samą gdy mój ojciec miał-naście lat i wyjechał podbijać świat. Wrócił w wieku lat 80, nie wiem po co. Widziałem go raz, ale rozmowa mijała się z celem. Tylko miał jakieś pretensje do mojego ojca (swojego syna) którego widział po raz pierwszy od ~40 lat, do babki, do mnie.

Kompletny nonsens. A on nie był totalnym alkoholikiem, więc pewnie mózg mu jeszcze jako tako jak na wiek funkcjonował.

Ja bym nie jechał na Twoim miejscu.

Mocarz1piorunów

Lepiej żałować czegoś, co się zrobiło niż czegoś czego się nie zrobiło. Zawsze możesz powiedzieć mu, że jest c⁎⁎⁎em i wyjść.

Pokaż więcej komentarzy (112)