@SunSenMeo "_Dla mnie to zwykły człowiek, który niepotrzebnie stracił życie w debilnym konflikcie jakich wiele._"
Chuj widać wiesz o życiu... Siedzisz sobie w wygodnym fotelu przed klawiaturą i filozofujesz w internety, i co? Masz może nawet jakiś majątek, hobby, humanistyczne podejście i co z tego wynika?
Wstajesz, zjesz, zwalisz sobie, wyjedziesz na miasto swoim "Lambo" żeby się poczuć (z tym że po 2 dniach i tak to wszystkich już jebie czym jeździsz) lub nie poczuć, bo akurat musisz papier do podcierania dupy kupić. Zwiedzisz sobie przy tym może nawet kawałek świata. Albo będziesz się targał z marchewkami na miedzy w swojskiej wsi. Ale to dalej nic nie zmieni w twoim pustym łbie. Nie marchewki to ziemniaki, nie Lambo, to jacht, dom, 2 żony... i co? Wstajesz, jesz, srasz, praca, idziesz spać. Wstajesz, jesz, srasz, hobby, idziesz spać. I poczucie własnej wartości zaczyna się dławić chwilowym zadowoleniem nie prowadząc do niczego... zdobywasz wiedzę, zarabiasz więcej by móc więcej wydać czy opływać w luksusy. Może nawet stworzysz jakąś wartość. Nie wiem - wymyślisz teleport i dostaniesz za to Nobla ale to dalej nic nie zmieni poza tym, że przyspieszy i ułatwi życie. Będziesz miał więcej czasu na spanie, jedzenie, sranie. Tudzież nie zarabiasz i nie rozwiniesz się i dalej siedzisz na miedzy peklując marchewkę przy świergocie wróbli.
Jednak najlepsze z tego wszystkiego jest to, że i tak zejdziesz na raka.
Widziałeś jak ludzie zdychają na raka?
Zatem... sam fakt, że nie zakładasz, że ktoś może chce wyjść z kołowrotka i iść napi3rdalać się ze złem i móc szybko zginąć od kuli niż dogorywać przed monitorem świadczy, że zwyczajnie jesteś głupi. Nawet jeśli próbujesz oświecać nas swoją elokwencją czy retoryką zwyczajnie chuj wiesz o życiu... bo jakbyś coś wiedział, to byś nie stawiał tak głupich tez.