Panowie przyczyną był mocno rozładowany akumulator, jeszcze jakoś kręcił, ale widocznie napięcie było już zbyt małe aby zainicjować zapłon, a kilkukrotne próby odpalenia spowodowały jak sądzę dodatkowo zalanie silnika, bo po ponownym naładowaniu trzeba było kręcić dobre kilka sekund aby w końcu dało się słyszeć pierwsze oznaki zapłonu i wreszcie rozruch.
Wniosek z tego jest taki, że lepiej nie kręcić na siłę słabym akumulatorem, bo powodujemy jedynie zalanie co dodatkowo utrudni późniejszy rozruch.
Dzięki za zainteresowanie:)
@wstalemwczesnierano Dokładanego alarmu brak, ale bezpieczniki posprawdzam.
@Mirxar Świece są ok.
@Armo11 Jeśli chodzi o paliwo, to po przekręceniu zapłonu słychać, że pompka pracuje ale pewnie zaczną od sprawdzenia czy faktycznie pompuje czy tylko się kręci. Jaki znacie najprostszy sposób na zdiagnozowanie tego?