Nitka od Aryo o płaczącym rusku na telegramie.
1. Ktoś z ministerstwa obrony zaczął przyjmować taktykę k⁎⁎wa z internetu. Oni na pewno na kogoś są podpisani k⁎⁎wa, czytają i potem to realizują w życie. Na jednym z odcinków frontu zdjęli sporą liczbę ludzi i wysłali na inny odcinek frontu i dzisiaj na tym odcinku mamy złe informacje. Daj Bóg, żebyśmy się mylili. Daj Bóg, żeby tak nie było. Zwyczajnie.... k⁎⁎wa.. eh
2. Wychodzę z logiki, że kiedy na dany czas jednostki bojowe są usuwane z jednego odcinka frontu, a na ich miejsce stawia się albo zmobilizowanych, albo nikogo (tak, nieosłonięte odcinki), a dwie godziny temu przekazano informacje o aktywności wroga na tym kierunku, to nie trzeba być strategiem i rozumieć, że jeśli wróg nie "pogrywa" z nami (a Chachły zwykle tego nie robią), to będą kłopoty. Chciałoby się wierzyć w cuda, magię gwiazd i liczb, ale ostatecznie zwycięża konwencjonalna logika. Mam nadzieję, że się mylę i nic się nie stanie.
3. I tu pytanie w tym czy naprawdę tam (w rosyjskim MON XD) takie osły siedzą i grają na kogoś k⁎⁎wa. Ja tylko tego nie rozumiem.
Na razie nie wiem, o co on płacze, bo nie wiem, gdzie on tam coś słyszy albo widzi, ale wrzuciłem dla samej przyjemności. Im więcej narzekania u Rosjan tym lepiej
https://twitter.com/SomeGumul/status/1669451589583511552
#wojna #ukraina #rosja