Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

bartek-kuzijStatysta

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 3 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fenomen

w Hydepark

39piorunów

Mam taki apel, być może będę monotematyczny, bo często do tego wracam.

Zapewne większość z nas przyszło tu z wykopu, zanim będziecie reklamować lub namawiać użytkowników wykopu do przejścia tutaj, róbcie jakąś "selekcję" kogo informujecie. Mamy tu fajną, normalną atmosferę, bez jadu, żalu, patologii, niech ten serwis takim pozostanie.

Niech ten serwis pozostanie wartościowym serwisem z wartościowymi wpisami, patologia niech zostanie na wykopie.

Miłego wieczoru i dbajmy o jakość Hejto :slightly_smiling_face:

Osobistość4piorunów

@Miszcz_Joda ja bym po prostu banowal za chamstwo i agresje personalną wobec innych uzytkownikow. ale ja jestem nienormalny. aczkolwiek jedna taka spolecznosc udalo mi sie stworzyc i pare lat juz jezdzi.

Kompan1piorunów

@Miszcz_Joda jedynym sposobem na ograniczenie patologii jest sprawna moderacja egzekwująca jasne reguły. Zawsze tak było w internecie od czasów irca i forów phpBB by Przemo, a to co jest teraz jest spowodowane tym, że ludzie przenieśli się na słabo moderowane alternatywy jak fejsbuk. Wykop jest przykładem co się dzieje gdy moderacja nie działa, a reddit co się dzieje jak działa. Jak się przegląda oba na raz to różnica jakości treści i komentarzy jest porażająca.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Psy

23piorunów

Nie wierzę, nie rozumiem i nie akceptuję, że w 2022 roku, w czasach dostępu do internetu, darmowej edukacji i rozwoju każdej dziedziny nauki z behawiorystyką włącznie, nadal trzeba komuś tłumaczyć, że puszczanie psa “na wioskę” jest - powiedzmy sobie bez owijania w bawełnę, zjebane. A jednak jest to rzeczywistość, w której przyszło mi się odnaleźć. Mógłbym zacząć miotać gównem. Chciałbym. Ale nie po to zostawiałem wykopowe szambo, jakim stał się i przyszedłem tutaj stawiać fundamenty pod merytoryczną psiarską społeczność, żeby dać sobie niemerytoryczne szambo wlać z powrotem i jeszcze się do niego dorzucić. Więc zaciskam zęby - jeśli mam już się na ten temat rozpisywać, to zrobię to w nowym wpisie. Może komuś się przyda.

najlepiej ma taki pies co jest puszczony wolno po wsi

Psy przeszły bardzo długą drogę udomowienia - wszystko zaczęło się od działań symbiotycznych, ale z czasem więzy między naszymi gatunkami zacieśniły się bardziej niż w przypadku jakiegokolwiek innego gatunku. Jesteśmy sobie bliscy do tego stopnia, że nazwa gatunkowa, to Canis familiaris - co znaczy pies rodzinny. Ta bliskość działa w obie strony. Pies jako gatunek potrzebuje i łaknie kontaktu z człowiekiem, co nie tylko widać, ale zostało też potwierdzone badaniami. U psów przy kontakcie z człowiekiem wydzielają się ogromne ilości oksytocyny, tak jak dzieje się to u człowieka przebywającego ze swoimi bliskimi, a także, a jakże, swoim psem. To, czego potrzeba psu, to zainteresowanie, a nie pozostawienie samopas, gdzie dodatkowo może stwarzać zagrożenie dla siebie i dla innych.

no tak, lepiej być przewrażliwionym i trzymać go cały czas w zamknięciu, a jak już to wyprowadzać na krótkiej smyczy żeby przypadkiem nie wpadł pod samochód. psy nie mają tego w zwyczaju w przeciwieństwie do kotów, ale co tam, prawda? bezpieczeństwo ponad wszystko xD

Ustawa o ochronie zwierząt artykuł 1.1.

Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę.

Jako właściciel psa jesteś za niego ODPOWIEDZIALNY, co powinno być całkowicie logiczne dla wszystkich, ale jak widać niektórym nadal umyka. Jesteś odpowiedzialny za jego dobrobyt, warunki bytowania, zdrowie, bezpieczeństwo i jego, i jego otoczenia. NIE ZAPEWNIA PSU BEZPIECZEŃSTWA TEN, KTO PUSZCZA GO NA WIOSKĘ, GDZIE CZEKAJĄ NA NIEGO:

1. Samochody - wbrew temu co się pewnemu użytkownikowi wydaje, psy również są narażone na potrącenie. Dokładnie 25 sierpnia tego roku na mojej ulicy potrącony został pies. Wyszedł na wioskę i tak już został. Dalej - “psy nie mają tego w zwyczaju w przeciwieństwie do kotów.” Tak, bo u kotów to jest tradycja, zbierają się i wpadają pod samochody. NO NIE. Nie ma żadnych statystyk dotyczących ilości potrąconych zwierząt domowych na polskich drogach (a szkoda), ale ilość kotów wychodzących i dziko żyjących jest znacznie większa niż w przypadku psów. Argument, że psy mogą wychodzić, bo ginie ich mniej pod kołami (bo większość jest zamknięta) jest jak mówienie, że poduszki powietrzne są zbędne, bo od kiedy je wprowadzili to śmiertelność w wypadkach spadła.
2. Psy - psy mają zęby i własny rozum, emocje i temperament. Są psy, które nie lubią innych psów. Są takie, które się ich boją. Atak może nastąpić tak z jednej, jak i z drugiej strony. Tak czy inaczej, OBOWIĄZKIEM właściciela jest dołożyć wszelkich starań, żeby zapewnić psu bezpieczeństwo. A gówno zapewni, bo go tam nie ma.
3. Żarcie - śmieci, ostre kości, trujące żarcie, rzeczy niejadalne, które mogą zaczopować przewód pokarmowy czy którymi pies może się zadławić. Prawdziwy bufet.
4. CHOROBY - od wścieklizny, przez inne choroby zakaźne, aż po pasożyty. Dziwnym trafem te tak zwane “zaniedbane” psy wychodzące są również zaniedbane jeśli chodzi o szczepienia, czasem również to obowiązkowe na wściekliznę, ochronę odkleszczową i odrobaczanie. Szok, szok i niedowierzanie

[psy w mieszkaniach] no zyją dluzej, ale czy to znaczy ze są szczesliwe? jak jeszcze sie je wykastruje xD

W ten sposób przechodzimy do ostatniego punktu - dlaczego puszczanie psów na wioskę to szkodliwe społecznie sku⁎⁎⁎⁎⁎⁎stwo.

1. Wpływa na zwiększenie bezdomności u psów, kolejne zaniedbania lub proces zabijania nowo narodzonych szczeniaków.
2. Stwarza zagrożenie dla społeczeństwa. W lipcu tego roku mężczyzna został zagryziony przez latające wolno psy.
3. Ataki na inne zwierzęta - dzikie lub domowe. W 2019 roku JEDEN pies zagryzł stado danieli, o co podejrzewana była cała wataha wilków. Po analizie nagrania z monitoringu okazało się, że jeden pies całą noc ścigał daniele i zagryzał je po kolei. Może też dojść do ataku na wspomniane już wcześniej psy.
4. Zanieczyszczenia. Pomijając gówno, którego nikt nie sprzątnie, psy wychodzące potrafią roznosić śmieci w poszukiwaniu czegoś na ząb. Jest to szczególnie problematyczne w tych miejscach, gdzie śmieci odbierane są w dedykowanych do tego workach, które zostają ROZNIESIONE w strzępy, a śmieci rozwalone na wszystkie strony.
5. Wypadki. Zderzenie z psem to nie tylko problem dla psa, ale też dla właściciela pojazdu, który został w tej stłuczce uszkodzony. A jeśli tymi pojazdami są
6. Rowery - stłuczka roweru z psem może się skończyć fatalnie dla rowerzysty. Często są też gonieni przez psy, co może wiązać się z użyciem na takim psie gazu, kopaniu, lub innego rodzaju samoobrony, która dla psa przyjemna nie będzie. Problem dla obu stron.

Jest też aspekt prawny. Ustawa o ochronie zwierząt artykuł 10.a:

_Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna._

NIE MA dobrego powodu, żeby puszczać psa na przechadzkę po wiosce. Ale jak widać jest mnóstwo powodów, żeby iść się douczyć i NIE PUSZCZAĆ psów samopas.

Ale niestety świat raz za razem pokazuje, że pies na wioskę wyjdzie, ale wieśniak z niektórych ludzi nie wyjdzie nigdy.

PiesTaktyczny wiedząc, że produkuję ten wpis i znając mój sposób bycia zapytała

Ale generalnie są jakieś mile akcenty?

Są.

1. Psów wychodzących jest coraz mniej
2. Bardzo miłe zdjęcie "nieszczęśliwego" pieska trzymanego w domu.

Lepiej nie będzie 😉

No! To tyle ode mnie.

Zawodowiec1piorunów

@Jira najpierw napisałeś, że pies to tylko zwierzę i Twój kot też czasem reaguje na przywołanie, ale nie w każdych warunkach. Stąd mój przykład psów służbowych, od których dosłownie zależy ludzkie życie. Biorę udział w treningach psów służbowych, takich pod profesjonalny sport i typowych psów towarzyszących i zapewniam, że przy ogarniętym opiekunie te z kategorii drugiej i trzeciej często są lepiej ogarnięte od psów służbowych. W przypadku psów ratowniczych, to chociażby dlatego, że wymaga się od nich znacznie większej samodzielności niż od psów szkolonych pod obiedience (sportowe posłuszeństwo, pies chodzi jak maszyna).

I nigdzie nie napisałam, że każdy pies może chodzić bez smyczy. Przykład rozwiązania podałam wyżej, ale obstawiam, że przed wprowadzeniem egzaminów to byłaby długa droga. To tak jak kiedyś nie trzeba było mieć zezwolenia, żeby jeździć skuterem po drogach. Teraz dalej nie musisz mieć oficjalnego potwierdzenia znajomości przepisów, żeby jeździć rowerem po drogach.

Tytan0piorunów

@Rozpierpapierduchacz

Jeżeli to jest dla Ciebie pasywno agresywna wypowiedź

"no ja tak średnio widzę różnicę, w obu przypadkach pies może być nieszkodliwy i w obu przypadkach może mu coś odjebać i zaatakować"

to twój pies powinien pracować nad twoją behawiorystyką, bo ewidentnie za dużo bierzesz do siebie i przy którymś spacerze chyba usiadłeś na psim kijku

PS założenie społeczności psy xD myślę, że należy Ci się za to dostęp do kodu xD bez odbioru

Pokaż więcej komentarzy (51)