@SuperSzturmowiec
wszystkie media podaja, ze 300km/h
edek-dekDebiutant
Dołączył/a:
- 1 wpisów
- 4 komentarzy
- 0 obserwujących
cyrk, mam spalinowe 1.1 tony, UE sie zesra xD
Tak, na poważnie, to jest jeden wielki teatr, stara beczka w dobrym stanie spełnia normy ue, mazda z 2 litrowym silniekiem z podbitą kompresją spelnia normy ue... mnóstwo zadbanych starych aut ma mniejsza emisje, niż wszystkie wyżyłowane tsi, ftsi, puretechy i reszta wynalazków.
Stare auto się nie zagrzeje jadąc po autostradzie, a nowe silniki mają obniżoną masę bloków, dla oszczędności, wieć nie ma co odbierać ciepła i się zacznie swiecic engine check jak sie jedzie za dlugo.
Kiedyś, dobre zadbane auto jezdzilo 30 lat, niektóre 40+ lat (wiem gdzie jest taki biały golf 45+ ;)).
Teraz mamy produkowane auta z przeznaczeniem na 10 lat.
W chwili obecnej świat idzie w kierunku produkcji elektryków, ale nikt nie pyta dlaczego produkcja elektryka jest 3 razy bardziej kosztowna niż zwykłego auta. Nikt nie pyta o to, jakie są koszty wydobycia litu, ani o to, dlaczego dzieci to wydoywają.
Tym samym wszystko w teorii jest ekologiczne w europie, bo nikt nie patrzy na to, ze w afryce, albo w ameryce poludniowej, ktos to wydobywa.
To jest jeden wielki cyrk, chca nam zbrac auta, w sumie to chca nam zabrac wszystko...
@edek-dek gadasz głupoty mniejsze lub większe.
>stara beczka w dobrym stanie spełnia normy ue
Nie spełnia normy Euro 6D, którą spełniają nowe auta.
>mnóstwo zadbanych starych aut ma mniejsza emisje, niż wszystkie wyżyłowane tsi, ftsi, puretechy i reszta wynalazków.
Nieprawda. Mnóstwo starych aut, to dymiące sztrucle. A te które są zadbane, najczęściej emitują znacznie więcej szkodliwych związków do atmosfery niż auta nowe. Czy przy tym nowe auta są bardziej zawodne? Jasne.
>Stare auto się nie zagrzeje jadąc po autostradzie, a nowe silniki mają obniżoną masę bloków, dla oszczędności, wieć nie ma co odbierać ciepła i się zacznie swiecic engine check jak sie jedzie za dlugo.
Nieprawda. Bloki większości nowych silników są aluminiowe, zaś starsze silniki miały bloki żeliwne i stąd wynika spora różnica w masie. Ciepło ze spalania jest odprowadzane głównie poprzez spaliny, oraz w blok i głowicę, gdzie w dużej mierze jest odbierane przez ciecz chłodzącą. Współczesne silniki, jeśli są sprawne, nie przegrzewają się nawet podczas dynamicznej jazdy. Jedyne mankamenty jakie znam, to pęknięcia aluminiowych głowic w Dieslach Volvo oraz VAG. Okazuje się, że w tych silnikach głowica przy długotrwałej jeździe bliskiej prędkości maksymalnej nagrzewa się znacznie i jeśli taki cykl nagrzewania powtarza się wielokrotnie, to pęka zmęczeniowo.
>Kiedyś, dobre zadbane auto jezdzilo 30 lat, niektóre 40+ lat (wiem gdzie jest taki biały golf 45+ ;)).
Nieprawda. Dlatego z ulic już praktycznie zniknęły Golfy 2 i 3, które przecież były niezniszczalnymi i prostymi konstrukcjami. Z drugiej strony wiele współczesnych aut może robić setki tysięcy km bez większych napraw, ważne żeby kupić auto z odpowiednim napędem do zastosowania.
>Teraz mamy produkowane auta z przeznaczeniem na 10 lat.
Nieprawda, chociaż oczywiście producentów nie interesuje, co się będzie działo z pojazdem za 10 lat od daty produkcji. Wiele nowych aut pojeździ o wiele dłużej, tylko jak mówiłem, trzeba wybrać odpowiedni napęd i dbać o samochód.
>ale nikt nie pyta dlaczego produkcja elektryka jest 3 razy bardziej kosztowna niż zwykłego auta.
Bo produkcja auta elektrycznego nie jest 3 razy bardziej kosztowna niż auta z silnikiem spalinowym. Informacja wyssana z palca.
Do dalszej części nie będę się odnosił, bo częściowo się z nią zgadzam. Uważam, że w obecnym stanie elektryki to jest ślepa uliczka, ale rozwój baterii może to jeszcze w całości zmienić, zobaczymy.
jeszcze chwila, jeszcze dwie, wylecimy z Schengen, a potem z NATO... bo slow brak...
Tu chciałem wstawić obrazek Błaszczaka, ale hejto nie pozwala.
Ogólnie rzecz biorąc, ministrowie nie ujawniają takich rzeczy, ale ten zlamal doktryny nato, zeby miec glosy.
Tym samym, za chwile okaże się, że przez jakiegos pisiora, nato nie bedzie nas bronic, ze wzgledu na zdrade planow dla kampanii wyborczej...
Gdzie my żyjemy, jakbym rzucil petarde z koscielnego odpustu w biurze (te pestki), to mialbym dyscyplinarke. Idąc dalej, jakbym rzucił petardę, to też byłobo wykroczenie w miejscu publicznym. A jakbym wybil dziurę w podłodze granatnikiem, to byłaby inspekcja budowlana i sprawa karna.