Hejto.plDodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

lkrosta12Debiutant

Dołączył/a:

  • 4 wpisów
  • 4 komentarzy
  • 2 obserwujących

Debiutant

w Hydepark

0piorunów

Eureki tym nie odkryję, ale podzielę się swoim eksperymentem
Jako amator kolarstwa nie zwracałem szczególnej uwagi na bezpieczeństwo i związany z tym dobór komponentów rowerowych, sugerując się głównie ceną. Przeżyłem kilka wywrotek przy mniejszych prędkościach, bez uszczerbku na zdrowiu. Od początków swojej przygody z jednośladem jeździłem w tanim kasku marki krzak, który dziś zakończył swój żywot. Dało mi to trochę do myślenia i przestrzegam przed jazdą w tego typu badziewiach z prędkością większą niż 10km/h.
Chciałem sprawdzić wytrzymałość tego szmelcu przy użyciu siły własnych mięśni. Już delikatny ścisk spowodował pęknięcie skorupy, a dalszy opór wywołał efekty widoczne na obrazku. Uznając, że i tak kask idzie do kosza, rozprawiłem się z nim na dobre.

#rower #szosa

Autorytet2piorunów

@lkrosta12 zgadzam się ale to nie do końca tak działa

Debiutant0piorunów

@mrmydlo no wiadomo, że inne punkty przyłożenia siły przy upadku

Koneser3piorunów

Chodziło mu o to, że kaski rowerowe są tak projektowane, aby przy wypadku rozpadły się w kwaśne jabłko. Energia idzie w kask zamiast w głowę.
Gdyby kask był twardy to byś dostał twardego gonga w łeb.

Gruba ryba2piorunów

@lkrosta12 kask ma przyjąć na siebie siłę uderzenia, która rozproszy się powodując jego zniszczenie. Jakbym tak zgniótł mój kask renomowanej firmy to pewnie też by się tak poskładał.

Pokaż więcej komentarzy (5)