Zobaczycie, lada moment Steiner rozpocznie kontratak i Kijów padnie w trzy dni. Serio.
@luke-zombi a potem "w pokoju zostają szojgu, gierasimow, miedwiediew" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dołączył/a:
Zobaczycie, lada moment Steiner rozpocznie kontratak i Kijów padnie w trzy dni. Serio.
@luke-zombi a potem "w pokoju zostają szojgu, gierasimow, miedwiediew" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Autorem zdjęcia z miniaturki był sławny reporter Robert Capa. Brał on udział w lądowaniu na plaży Omaha w jednej z pierwszych grup desantowych i cudem przeżył masakrę. Wykonał wtedy ponad setkę zdjęć które... zostały później zniszczone przez nieumiejętne wywołanie i w całości ocalało bodajże tylko 9, w tym te ikoniczne z miniaturki.
@luke-zombi zdjęcie z miniaturki to akurat Robert F. Sargent, częsta pomyłka. https://en.wikipedia.org/wiki/Into_the_Jaws_of_Death
Ma rację, świat był kiedyś czarnobiały! (a na serio pokaż mu tą fotkę i napisz jaka bedzie jego reakcja)
@DeGeneracja Była taka legenda miejska, chyba z lat 90 albo jeszcze wcześniej. W tej legendzie samolot gaśniczy miał zassać przypadkiem płetwonurka z jeziora z którego czerpał wodę, a następnie zrzucić go wraz z wodą na pożar lasu i niby potem strażacy znajdowali jego zwęglone ciało.
Tęsknie za dawnymi legandami miejskimi, były urocze w swoim absurdzie :smiley:
@LaMo.zord Poświęciłem się i mam dwie wiadomości: złą i tragiczną. Zła jest taka, że te gry faktycznie istnieją. Tragiczna jest taka, że to nie wszystko. To nawet nie jest szron na czubku góry lodowej - tych gier jest cała masa i to są jeszcze w miarę "miękkie" produkcje.
@kodyak Z tą utratą rakiet to są bardziej memy i mity niż rzeczywistość. Wypadki najcześciej dotyczyły lotów testowych, które albo nie zawierały ładunku, albo miały obciażniki symulujące masę ładunku. Od początku 2021 roku SpaceX wykonało niemal 500 komercyjnych lotów orbitalnych, z czego chyba tylko jeden skończył się utratą ładunku, co jest rekordem jeśli chodzi o niezawodność. Własnie dzięki niezawodności i niskiej cenie SpaceX niemal zupełnie zmonopolizowało rynek komercyjjnych lotów kosmicznych. A rynek jest ogromny, przede wszystkim łączność i komunikacja, ale także satelity naukowe czy wojskowe.
Plot twist: większość uczestników spotkania to antropolodzy poszukujący brakujących ogniw ewolucji.
@dmmps Na przykład coś takiego:
https://deltaoptical.pl/lornetka-celestron-upclose-g2-10x25
Ogólnie na Delta Optical i na teleskopy.pl polecam kupować. Mają dopbry sprzet sprawdzonych marek, świetny serwis i kontakt oraz oferują na przyszłość kalibrację i czyszczenie sprzętu. Natomiast dyskonty i Allegro (w szczególności Allegro) to cóż... towarzysze - nie idźcie tą drogą!
Lornetka Celestron UpClose G2 10x25Wysokie Lornetki dobrej jakości w przystępnej cenie, świetnie sprawdza się w obserwacjach przyrody, podczas różnego rodzaju pokazów na terenach otwartych, jest także nieodłącznym elementem wyposażenia kibiców podczas wydarzeń sportowych. Nowoczesny wyglądDelta OpticalAkurat wyjaśniałem to innemu użytkownikowi, więc zrobię autoplagiat i wkleję swój poprzedni post:
Głównie chodzi o paradoksalnie procedurę startu i ewentualnych scenariuszy awaryjnych. Amerykanie swoje misje załogowe prowadzą z wybrzeża Florydy i startują w kierunku wschodnim - nad Atlantyk. Jeśli w tym czasie dojdzie do awarii to awaryjne lądowanie będzie miało miejsce na wodzie. Sowieci z kolej swoje loty załogowe prowadzili z Bajkonuru i również startowali na wschód, jednak pod sobą mieli bezkresne stepy i pustynie, zatem gdyby u nich doszło do awarii to lądowanie awaryjne miało by miejsce na lądzie.
Inna rzecz to sama marynarka USA mocno lobbowała za wodnym lądowaniem. W czasie II WŚ USA zwodowało absurdalną liczbę okrętów które zaczeli złomować zaraz po wojnie. Żeby je utrzymać jak najdłużej w służbie admirałowie starali się znaleźć nowe zadania dla rozrośniętej floty i z tego powodu wodne lądowania bardzo przedłużyło życie wielu okrętom.
@dzangyl To jest dość złożony problem, ale głównie chodzi o paradoksalnie procedurę startu i ewentualnych scenariuszy awaryjnych. Amerykanie swoje misje załogowe prowadzą z wybrzeża Florydy i startują w kierunku wschodnim - nad Atlantyk. Jeśli w tym czasie dojdzie do awarii to awaryjne lądowanie będzie miało miejsce na wodzie. Sowieci z kolej swoje loty załogowe prowadzili z Bajkonuru i również startowali na wschód, jednak pod sobą mieli bezkresne stepy i pustynie, zatem gdyby u nich doszło do awarii to lądowanie awaryjne miało by miejsce na lądzie.
Inna rzecz to sama marynakra USA mocno lobbowała za wodnym lądowaniem. W czasie II WŚ USA zwodowała absurdalną liczbę okrętów które zaczeli złomować zaraz po wojnie. Żeby je utrzymać jak najdłużej w służbie admirałowie starali się znaleźć nowe zadania dla rozrośniętej floty i z tego powodu wodne lądowania bardzo przedłużyło życie wielu okrętom.
@Budo Zabawne, czasami zastanawiałem się czy Ty jesteś tym samym Budo z gram.pl. Byłem tam Gandalfie, 3000 lat temu.