@BillyFuckboy porównanie miało ci uświadomić jak traktujesz dzieci. Nie jak ludzi, tylko zachciankę, własność. "Ich sprawa" bo perspektywa dziecka wgl nie przyszła ci do głowy. Przyznasz że trochę to jednak dziwne, nie? To jest właśnie ta nowość w moim podejściu która ci wyrzuciła error i w geście obronnym przed refleksją postanowiłeś napisać o gwoździu w mózgu - ja patrzę na dziecko jako podmiot, a nie przedmiot do spełniania zachcianek rodziców. Więc nie, nie mogę patrzeć na to w stylu "niech robią co chcą, co cię to obchodzi" bo dziecko to nie tatuaż czy inne rzeczy które mam w d⁎⁎ie u innych
@BillyFuckboy w sumie c⁎⁎j ci do tego, kto katuje lub molestuje swoje dzieci. Nie chcesz to przecież nie musisz tego robić.
PS. "swoje". Dziecko to nie własność rodziców, a traktowanie drugiego człowieka może a nawet powinno być dyskutowane
@domofon rodzice nie są właścicielami swoich dzieci