nobodysFanatyk
12piorunówNie lubię być zaczepiany, bo w większości przypadków z przeszłości głównie chodziło o kasę.
Też jesteście za każdym razem nieufni przy losowych osobach? Dzisiaj miałem trochę dziwną sytuację, ale niewinną xD Idę z psem przed siebie i gość z naprzeciwka mnie zagaduje:
-Czy Pan zna to drzewo? Wspaniałe. Chyba z 5 osób potrzeba, żeby je objąć.
po czym ja: Noo a może nawet i 10, hehe (później sprawdziłem i dąb 566cm obwodu)
Przez swoją nieufność nadal zastanawiałem się czy chłop nie będzie chciał mi sprzedać jakichś garnków xD
Opowiada dalej: Był pan w XY? Tam dęby umierają a nasz ma się bardzo dobrze! Za każdym razem jak tędy przechodzę to nie mogę się na niego napatrzeć.
Rozmowa chwilę trwała, ale to takie TLDR :grinning: Miłego dnia, miłego dnia.
Swoją drogą. Ehh.. jedni się zachwycają drzewami w mieście, a mój gruz po tygodniu potrafi gorzej wyglądać niż wrosty wstawiane na hejto. Dzisiaj się czułem, jakbym zmywał pół opakowania monte z karoserii #gownowpis xD

















