Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

notorycznymiotaczsledziPraktykant

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 6 komentarzy
  • 1 obserwujących

Lider

w Wiadomości Polska

277piorunów

Kariera w Reżimie
- update przypadku krytycznego.

Panowie, puśćcie sobie szum wodospadu, uspokójcie oddech, zamknijcie oczy i wyobraźcie, ile moglibyście osiągnąć, gdyby nie to głupie sumienie.

* Przychodzisz na świat na początku transformacji w Zielonej Górze. Szybko zaczynasz karierę polityczną. Równie szybko skaczesz między partiami, od Tyszkiewicza i Gwiazdowskiego po Kukiza. Poglądów nie masz. No, może poza jednym. Bardzo, ale to bardzo lubisz pieniądze.

* Przytulasz się do prezydenta Zielonej Góry, którego będziesz nazywał swoim ojcem, a on Ciebie synem. A że dzieciom trzeba pomagać, twój polityczny daddy zapewni Twojej firmie tłuściutkie kontrakty z miejskiej kasy. Pensja rzędu 30 tysi za doradzanie urzędowi miasta będzie się zgadzać, podobnie jak milion dochodu dla firmy.

* Masz 28 lat, gdy w wyniku lokalnych układzików, lądujesz na sejmowej liście PSL. Przegrywasz, ale posłanka, która Cię wyprzedza wkrótce umiera i Ty z automatu zajmujesz jej miejsce w Sejmie. A to się doskonale składa, bo Partii właśnie sypie się większość i potrzebuje paru zdemoralizowanych wolnych elektronów, które za publiczne posady i pieniążki zgodzą się odpowiednio wciskać guziki. Oczywiście, że się zgadzasz. Prezesowi tak bardzo zależy na Twoim głosie, że specjalnie dla Ciebie i Twojego kolegi reaktywuje resort sportu, w którym zostaniesz wiceministrem ds. nieprzychodzenia do pracy.

* Masz 30 lat, jesteś fejkowym wiceministrem, Twój głos się liczy dla reżimu, więc jesteś ważny. W tym momencie Admin Doniesień pisze o Tobie pierwszą Karierę W Reżimie, nie mając bladego pojęcia, że już za kilka tygodni trzeba będzie ją aktualizować.

* Bowiem po wyborczej porażce, a przed śmiercią posłanki z PSL, wybucha pandemia covidu. Dla takiego oszusta jak Ty, to doskonała okazja do zarobku. Zakładasz firmę handlującą maseczkami. Kupujesz po 2,75 zł, a sprzedajesz samorządom po 4,15 zł, prościej się nie da. Wprawdzie maseczki nie mają atestów, a firma, z którą rzekomo współpracujesz się do Ciebie nie przyznaje, ale hej, hajs się zgadza. Ale to jeszcze nic.

* Równolegle zakładasz kilka innych firm: budowlaną, fotowoltaiczną, agencję pracy. Kolejne firmy powstają w co kilka tygodni lub miesięcy, aż w końcu trafiasz w dziesiątkę. Zaczynają się złote żniwa.

* Doradzanie zielonogórskiemu ratuszowi gdzie zbudować parking jest dla frajerów. Prawdziwe wilki, bo tak się sam nazywasz, naciągają rodziców nieuleczalnie chorych dzieci na cudowne terapie w Meksyku. Piszecie do dziesiątek, setek ludzi, którzy od lat opiekują się ciężko chorymi dziećmi. Zapewniacie, że pluripotencjalne komórki macierzyste leczą choroby, których współczesna medycyna uleczyć nie potrafi. Tworzycie wielostronicowe “raporty”, z których wynika, że gusła, wróć, terapia, leczy wszystko, od białaczki po Alzheimera i od raka po dystrofię mięśniową. Podpieracie swoje wywody zmyślonymi historiami cudownych ozdrowień. Naukowych dowodów na skuteczność metody nie przedstawiacie, bo i po co? Koszt terapii w Meksyku to skromne 80 tysięcy w wersji light. Bo potraficie też przynosić ludziom proformy na 300 tysięcy. Dolarów. Amerykańskich.

* Dokumenty wystawiają różne firmy, które w międzyczasie założyłeś. O tym, czy firma o niemal tej samej nazwie co ta polska, ale zarejestrowana w raju podatkowym, jakim jest amerykański stan Wyoming, jest też Twoją - wiesz tylko Ty. Na pewno nie wiedzą o tym oszukiwani rodzice chorych dzieci. Oni mogą co najwyżej wygooglować, że rzekomo wielka spółka medyczna jest zarejestrowana w zwykłym domku na przedmieściu Cheyenne.

* Dzięki dziennikarzom śledczym Wirtualnej Polski, sprawa wychodzi na jaw krótko po tym, jak zostałeś fejkowym wiceministrem. Wydajesz kuriozalne oświadczenie, że trwa “najgorszy po 1989 roku” zmasowany atak na “twoją osobę cywilną”. Oczywiście nijak nie odnosisz się do przedstawionych w artykułach dowodów i wyznań oszukanych rodziców - tak robią tylko frajerzy. Mimo to, obrzydzenie Twoją osobą i działalnością jest tak wielkie, że nawet w Partii mówią, że musisz pożegnać się ze stanowiskiem. No to się żegnasz. Posłem oczywiście zostajesz, głosujesz jak centrala nakazuje, Twój głos ciągle się wszak liczy. Myślami jesteś już przy następnej kampanii.

* Masz 32 lata, gdy nadchodzą wybory. Większość aparatu Partii się Tobą brzydzi i wyraża to obrzydzenie publicznie - rzecz niełatwa do osiągnięcia - więc dostajesz kiepskie jedenaste miejsce. Wynik Partii ma dla Ciebie drugorzędne znaczenie, walczysz przede wszystkim o siebie samego - w wypadku utraty mandatu po prostu staniesz przed sądem. Od początku walisz więc do najtwardszego elektoratu Partii, a takowego w województwie lubuskim nie ma wiele. Mówisz o Tusku od rana do wieczora, wieszasz go nawet na swoich billboardach. Zapewniasz, że jego zwycięstwo będzie oznaczało niemiecką kolonizację Polski, upadek Najjaśniejszej.

* Ale że to nie wystarcza, sięgasz głębiej. Moralnie nie masz z tym problemu. Jak już się raz oszukało matkę chorego na raka dziecka, to można już wszystko. Twoi asystenci zakładają kilkanaście grup i profili na Facebooku, udających lokalne media, na których przepychają Twoją facjatę i propagandę. Do tego ponad 130 kont. Zakładane rzutami, często jednego dnia, opatrzone zdjęciami wygenerowanymi przez sztuczną inteligencję lub - w jednym przypadku - skradzione z portalu zrzutkowego. Niektóre konta mają nawet te same twarze, czasem także identyczne z różnymi kontami z innych krajów, ale to bez znaczenia. Liczy się, że nałapały po kilkuset, a czasem po kilka tysięcy, znajomych każde i razem pracują na Twój wyborczy sukces. Dzień-dwa przed wyborami, wszystkie konta nagle zmieniają zdjęcia na Twoje bannery.

I Ty ten sukces osiągasz.

* Masz 32 lata, dostałeś się do Sejmu, masz immunitet, jesteś bezpieczny. Partia wprawdzie nie utworzy rządu, ale to nie szkodzi, może wrócą za cztery lata, dasz radę przetrwać. Masz 32 lata i w polityce jesteś od dziesięciu. Cała Twoja kariera to pasmo szemranych interesów, lewych firm, dochodów po znajomości, grubych grantów, nierozliczonych dotacji, kłamstw i żerowania na desperacji zrozpaczonych ludzi. Gdy po raz pierwszy grożą Ci konsekwencje, sięgasz do repertuaru, którego nie powstydziłby się aparatczyk Jednej Rosji Putina, zatrudniasz farmę trolli i zapewniasz sobie bezpieczeństwo.

Nazywasz się Łukasz Mejza. I to jest historia Twojego sukcesu.

#jebacpis #bekazpisu #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska
(Tekst nie mój, źródło: Dobiesienia z putinowskiej Polski na fb)

Pokaż więcej komentarzy (34)

Gruba ryba

w Hydepark

82piorunów

Nie cięrpię przygotowywania powierzchni do odnowień. Głównym powodem jest sekretarz. Ale dlaczego sekretarz? Już wyjaśniam.

W sąsiednim nadleśnictwie pracownicy terenowi dostają co miesiąc pewną kwotę, za którą mają utrzymać telefon. Wybierają sobie sieć, która będzie miała najlepszy zasięg na terenie ich miejsca pracy.

I to jest dobre.

Ale nie u nas.

U nas sekretarz zadecydował, że wszyscy dostaną ten sam żęchafon (który nie jest ważny w tej opowieści) oraz numer z playa (który jest ważny w tej opowieści).

Wszystko fajnie, tylko j3b4ny play nie ma w ogóle zasięgu w naszej części nadleśnictwa.

Powiecie, że w lesie to i normalne, że nie ma. Nie prawda. Korzystając z plusa mógłbym oglądać na yt w 1080 prolnika łukasza jak po raz enty naprawia jakiś ruski złom.

Ale nie o rolnika łukasza tu chodzi. Telefon na zdjęciu to rejestrator leśniczego. Siedzi w nim karta z playa. Inna nie może, bo SZTUM.

Wiecie jak fajnie wyznacza się granice mając jedną kreskę 2g? Gps skacze jak małpa, nigdy nie pokaże dwa razy tego samego pomiaru. 49 arów, a 56 to jest dość spora różnica. Zwłaszcza, że sadzonki są przygotowane na konkretną powierzchnię, więc może ich zabraknąć, jeśli coś się nie będzie zgadzać.

Na normalnych powierzchniach da się zakombinować, ale nie na tej.

Ta jest specjalna i wszystkie komisje świata będą tu się zjeżdżać.

Podsumowując, brak zasięgu uniemożliwia mi poprawne przygotowanie powierzchni do sadzenia.

Nie wspominając o tym, że nikt się nie może do mnie dodzwonić.

#lesnapracbaza #pracbaza #play

Pokaż więcej komentarzy (53)

Gruba ryba

w Hydepark

102piorunów

Gdzieś kiedyś przeczytałem że rodzice zawsze swoim dzieciom dają nieaktualne i kiepskie rady. Wynika to z prostej zależności: ta rada była dobra, gdy oni byli młodzi, świat się zmienił i teraz ważne jest już coś innego.

Moi dziadkowie mówili moim rodzicom: znajdź pracę w państwowej firmie i pracuj tam do emerytury. Bam! Upadek PRL, państwowe molochy padły i nagle trzeba sobie radzić na zmiennym rynku prywatnych firm. Promowana przedsiębiorczość. A u nich brak takich umiejętności. Kto miał rodziców co kombinowali za komuny i nauczył się kombinowania, to zarobił w latach '90 majątek.

Moi rodzice z kolei mówili mi: idź na studia, naucz się angielskiego, po studiach świetna dobrze płatna praca. I co? Okazało się że moje roczniki wszyscy poszli na studia, większość na gówno studia, angielski zna każdy i poszukiwani są ludzie co mają konkretne umiejętności, często po technikum, a nie liceum+studia lansu i baunsu.

Ja zaś do tej pory mówiłem mojej córce: najważniejsza jest wiedza, konkretne umiejętności i doświadczenie. Zobaczysz, ten kto to ma, zawsze sobie poradzi. Otworzy firmę albo będzie specjalistą. Nie ważne studia, ważne umiejętności.

I co? Nagle wchodzi i zdałem sobie sprawę że wielu specjalistów kompletnie będzie niepotrzebnych. Wiedza? Po co wiedza w głowie jeśli bot będzie miał większa wiedzę i będzie miał logiczniejsze, mniej subiektywne wnioski? Architekt, prawnik, grafik, programista i wiele innych zawodów bazujących na wiedzy i umiejętnościach zaraz zostaną pozbawieni większości pracy...

Co więc będzie potrzebne w najbliższych latach? Zacząłem myśleć i uwaga oto moje wnioski :smiley:

Zawsze najbardziej cenne jest to co w danym pokoleniu (i społeczeństwie) jest w niedostatku. Brakowało ludzi ze studiami to byli cenieni. Zrobiło się ich dużo - stali się bez większej wartości. Czego ludziom brakuje, a wygląda że będzie tego jeszcze mniej?

Osobistych kontaktów międzyludzkich... Umiejętności nawiązywania relacji, kontaktów osobistych, utrzymywania ich. Jak to zmonetyzować? Jakie zawody powstaną gdy najbardziej będziemy potrzebowali kontaktu z żywym, życzliwym człowiekiem? Czegoś realnego, a nie rozmowy z porno lalą na bot chatcie?

#rozwojosobisty #dzieci #biznes #edukacja

Inspirator1piorunów

@NatenczasWojski już widzę jak AI odbiera pracę programistom, gdzie na świecie są jeszcze firmy janusze które nie chcą dać pracownikom zdalnego, ale tak wdrożą w projekt jakiś program obcej firmy który nie wiadomo jakie gówno będzie generował XD

Autorytet0piorunów

@razorn3 bzdury, w polsce bez problemu doszedłem do dyrektora produkcji (pm)

Pokaż więcej komentarzy (60)

Tytan

w Hejto

743piorunów

Słuchajcie, zesrałem sie na środku tramwaju i mnie motorniczy wyrzucił bez tłumaczenia i kazał spierdalać ( ͡° ʖ̯ ͡°)

0 profesjonalizmu, jak chcą aspirować do miana dużego przewoźnika powinien posprzątać i wytłumaczyć mi że robie źle a nie wyrzucać bez podawania powodu

#bekazwykopu

Kompan2piorunów

@KierownikW10 synek, za takie teksty powinieneś dostać perma.
sernik tylko bez tych skurwialych rodzynek.

Gruba ryba1piorunów

Może mi ktoś powiedzieć o co chodzi z tymi pterodaktylami? Dla mnie to duża latająca kura bez piór ¯\\_(ツ)_/¯ ofc nie chce fotek bo pewnie poryje mi resztki mózg (huehuehue) tylko wytłumaczenie. Dzięks

Pokaż więcej komentarzy (45)