Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

ocho96Kompan

Dołączył/a:

  • 12 wpisów
  • 17 komentarzy
  • 0 obserwujących
Chwale sięJutro kupuje (w sensie płacę i wyjeżdzam) pierwsze autko w życiu. Jestem podekscytowany. Jednak sielankową
Kompan1piorunów

@Masiv Właśnie dlatego wziąłem Fiata, miałem do wyboru też "kilkunastoletnią klasę premium" a.k.a auto dla zjebów.

Dla mnie samochód zaczyna się od Forda F150 i Dodge Rama, a jego krańcową formą jest Ford F 350 a.k.a auto dla zakompleksionych idiotów którzy kupują auto nieprzystosowane do europy by rekompensowac sobie braki w męskosci

HydeparkPamiętam, że już od dwóch dni wojna wisiała w powietrzu. Tego wieczora nawet amerykańskie drony szpiegowskie
Kompan3piorunów

@IronFist Ja 24.02 sie obudziłem o 7.45 bo był akurat covidek w biurze, i wszyscy byli na zdalnych. W sumie cały dzień robiłem na 10% bo siedziałem i oglądałem TV. Byłem jednak spokojny, stwierdziłem, że no najwyżej, za 3 dni będziemy mieć całą granicę wschodnią z ruskimi, albo w wariancie optymistycznym się powtórzy wariant gruziński, tj. załatwią te republiki, tu donbass i ługańsk, podejdą pod kijów i w "geście dobrej woli" się wycofają.

Zważywszy, że jakoś od grudnia byłem team "przestań c⁎⁎ju straszyć wojną" gry ktoś o tym wspomniał, to już nazajutrz przez pierwsze 2 tygodnie szlak mnie trafiał, jak nawet twórcy internetowi robili o tym długie wzmianki, czy całe filmiki. W sumie uciekałem od tematu jak mogłem.

Jakoś po 2 tygodniach, gdy to nie ustało, dopiero zacząłem szukać w miarę suchych źródeł informacji i rozmów z ekspertami. I tak znalazłem liveuamap, historie realną, marcina strzyżewskiego i infrastrukture, która potem wyleciała za bycie pudelkiem infornacyjnym. I tak sie trzymam do dziś. Natomiast gorące na łykopie to miałem z miesiąc puste xD

PrzegrywChłop jako Janusz kołchozu? Ostatnio mam takie myśli, co jako chłop zmieniłbym w kołchozie? Doszedłem do jednego
Kompan0piorunów

@WiejskiHuop Pracowałem kiedyś w kołchozie, gdzie było 25 minut przerwy, na 8 h, jednak w rzeczywistości to wyglądało tak, że przerwa rozciągała się do 30-35 minut. Mniej więcej to wyglądało tak.

2 minut na zejście z sektora do brygadówki i wzięcie zupy pracowniczej, co ją mieliśmy zapewnioną
2 minuty za zakup czegoś w automacie, lub pójście do szafki i wzięcie tego co się wzieło z domu
3 minuty na dojście na stołówkę (magazyn rozmiaru +/- boiska piłkarskiego, więc spokojnym krokiem jakoś tak
2 minuty na przygotowanie się na miejscu, odłożenie rzeczy, umycie rąk, wzięcie łyżki
25 minut przerwy właściwej
3 minuty na dojście na sektor
(ew. tyle ile potrzeba w toalecie). Nie spotkałem się z tym, by ktoś o tych 8 minut które formalnie nie jesteś na przerwie, ale nie pracujesz robił Ci problem.

Dla mnie tych 25 minut było w 90% wystarczające, choć ocw. były dni gdzie to było za mało (ale wówczas i 45 minut by było za mało, bo np. byłem niewyspany).

To co mnie w kołchozie tylko wkurzało, że się miało godzinne okienko wyznaczone na pójście na przerwę np. dla zmiany 14.00-22.00 było to u mnie 18.00-19.00. Jak się raz czy dwa na miesiąc poszło później/wcześniej to wiadomo, nikt dram nie robił, ale jak się notorycznie olewało godziny, to mieli problem, co powodowało u mnie ciągle wykłócanie się, bo ja lubiłem już pod koniec na przerwę iść, jakoś o 20.30.

W biurach jest tak, ze jak robisz przy kompie to na każdą przepracowaną godzinę Ci przysługuje 5 min przerwy. Wiec z reguły w korpo co nie januszuje masz 40 minut na 8 h, imho takie coś typu extra 5 min za każdą godzinę extra powinno być uwzględniane także przy fizycznej. I personalnie, jak widzę jakie podejście ma sporo osób (przerwy na fajeczki co 60 minut, rozciągnięte do 10-15 minut każda bo przecież nie zabronisz mi zamienić słowa z osobą co to jej spotkałem), to jestem zdania, że lepiej dać krótszą przerwę, ale z dorozumianymi widełkami, na "stan pośredni", niż uwzględniać go w czasie przerwy, bo będą tacy co będą to wykorzystywać.

Dla przykładu u nas była taka niepisana zasada, że powinno się mieć ruch na skanerze co 10 minut, a na wydaniach co 2 minuty (np. zebać w tym czasie miałem jeden przedmiot). Wiem o osobach, które wprost śmieszkowały, że jestem "murzynem", bo sam sobie wyznaczyłem około 30 sekund na zebranie jednej pozycji z faktury, czy max 3 minuty na przeniesienie z tymczasowego indeksu w półkę towaru. Imho potem przez takich ludzi cierpią wszyscy.

HydeparkTakie pytanko mnie naszło podczas tej wietrznej nocy może gupie może mondre nie wiem
Kompan3piorunów

@potezny_papiesz Internet miał odebrać pracę a dał, miał zniszczyć relacje międzyludzkie a umożliwia ich utrzymywanie, excel miał zabrać pracę a każdy trybik korpomachiny robi w excelu, samochody miały zniszczyć relacje miedzyludzkie, a one istnieją nadal, radio zimnymi falami mroziło uprawy węgierskim chłopom, a kanalizacja była narzędziem szarlatanerii celem eksterminacji ludności ludności polskiej.

Każda z tych rzeczy mimo lamentu nieprzystosowanych do zmian ludzi nie zniszczyła świata

No ale tym razem lamentujący mają (niestety) prawo głosu, i na pewno im się uda. No, na pewno, konic świata, bój się k⁎⁎wo, masz się bać, rozumiesz!1!1

RozkminyPłatki śniegu, wytłumaczcie no wujkowi ocho, bo wy to zawsze tacy mądrzy i elokwętni. Od szczepionek miała się
Kompan0piorunów

A, i jeszcze zapomniałem. 20% inflacji to miał być początek, zaraz miała wystrzelić do 70-150 i 900%. A tymczasem sie ustabilizowała, a nawet ciut zleciała do dołu. Póki co, ucieczka z plnów w franki szwajcarskie a dla bogatszych w jakąś nieruchomość wystarczy by uniknąć tej niewątpliwie nadciągającej katastrofy xD

No jak to możliwe, że sie nic z tych katastroficznych wizji nie sprawdza, no wyjaśnijcie mi, bo twierdzę, że wy to bezmózgi jebane jesteście xD

Wiadomości ŚwiatRezygnuje z noszenia stanika. "To obrzydliwe, gdy mężczyźni się tak gapią"
Kompan1piorunów

Zawsze jak widzę takie artykuły, moją pierwszą myślą jest "ludzie, k⁎⁎wa, serio nie macie ciekawszych rzeczy do roboty, tylko gapić się losowym kobitom na cycki?" Przecież dopóki nie są jakoś ekstremalnie duże, to mam ciekawsze rzeczy do roboty niż się w nie wgapiać. A nawet jak są, to moja reakcja to jest taka sama jakbym zobaczył z 10 lat temu murzyna na ulicy. No trzeba przyznać, że mało spotykane. Ale po 10 sekundach wracam do moich spraw.

A potem sobie przypominam, że jest odsetek społeczeństwa dla których kobiety to są podistoty (bo przecież kobieta to nie człowiek w ich mniemaniu) i stwierdzam, że może to jest potrzebne.