@cyberpunkowy_neuromantyk Może i tak, ale ja nadal wolał bym rynek z mojego dzieciństw gdzie kupowałem sobie z 2-3 książki na miesiąc, do tego komiksy z kiosku i była też biblioteka. No tak, kiedyś to było i się dało 😉 Wiem to po sobie że to się zmieniło po upowszechnieniu komputerów, nowe medium - nowe nałogi.
Dzisiaj biblioteka musiała by się łączyć z dobrym kebabem, ale jak chcesz coś konkretnego przeczytać to albo piracisz albo wydajesz 50-100 zł, są też cyfrowe subskrypcje ale nie sprawdzałem czy da się tam coś przeczytać nowego płacąc 15-20 zł
@cyberpunkowy_neuromantyk Jak chodzisz do biblioteki to równie dobrze możesz sobie ją sięgnąć, chodzi o to żeby ksiażkę kupować jak małpkę.
