
Koniec obowiązkowej matury z matematyki, która jest „narzędziem segregacji i eliminacji, a nie wyrównywania szans” –
RomanzholandiiOsobistość
128piorunówRozwalił mnie ten wstęp.
Narzędzie segregacji?
To był i jest dla mnie jedyny przedmiot którego nie trzeba było się uczyć tylko zrozumieć.
Jedyny przedmiot "wymuszający" logicznego myślenia i czasem kreatywnego podejścia a nie kucie na blachę by później zapomnieć. Tylko fizyka jest jeszcze ciekawsza 😊
Gdy zlikwidują matematykę z matur to ten egzamin dla mnie już będzie nic nie warty.
Change my mind!
Komentarze (146)
Ale clickbait, tytuł sugeruje że to już jest faktem, a po prostu ktoś wysłał jakąś śmieszną petycje
Poprawka- ten _egzamin_ już od dawna jest gówno wartą farsą
Rozumiem że na polskim będzie można zrobić z 20 błędów ortograficznych i jak jesteś dobry z matmy to zdałeś bo przecież nie można eliminować talentów, zwłaszcza w czasach kiedy przegrywamy technologicznie z Chinami, prawda? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
> Uważa ona, że system maturalny powinien zostać zmieniony w taki sposób, aby – w części pisemnej – obowiązkowy był wyłącznie egzamin maturalny z języka polskiego i języka obcego
xD
@Romanzholandii nie ma co zmieniać, masz rację. Ja miałem ogromne problemy z matmą, moje potomstwo też ma spore, ale bez matmy to my co jesteśmy? Przecież to podstawa wszystkiego.
https://streamable.com/ygu4v7
Problemem nie jest to, że zmiany w prawie następują, tylko przez kogo te zmiany następują. Problemem jest uzbrojona głupota i niekompetencja.
Matematyka na maturze: Dlaczego chcę ją usunąć? 😡📚 #Matura, #Matematy...Watch "Matematyka na maturze: Dlaczego chcę ją usunąć? 😡📚 #Matura, #Matematy..." on Streamable.StreamableZlikwidujmy też z polskiego i języka obcego! Przecież nie każdy musi mówić po angielsku i nie każdy musi rozumieć i analizować czytany tekst! Przecież to narzędzie segregacji!
Co za bzdury. Przecież matma na podstawowym poziomie to jakieś śmieszne rzeczy. Tyle, że trzeba usiąść i się trochę pouczyć. Nie jesteś orłem z matmy? To zaliczasz ją na 40-50%. Jak idziesz na studia z nią niezwiązane, to co to za różnica? Nie chcesz zadawać matmy na maturze? To nie zdawaj matury - nie jest obowiązkowa.
Po co komu matura do zbierania ogórków u Hansa?
@Romanzholandii Myślę, że tego nie wprowadzą, wtedy matura poniekąd straci sens.
Jako osoba co na maturze najgorzej napisała polski i ledwo zdała kiedy z innych przedmiotów miałem dobre wyniki to tak samo można by powiedzieć o polskim na maturze xD. Matma to jeden z nielicznych przedmiotów tam gdzie można uczciwie oceniać bo albo się wynik zgadza albo nie. Tymczasem polski jest oceniany wedle widzimisie osoby która układała pytania i osoby która to potem ocenia. Uwielbiam te wszelkie interpretacje starych dzieł które nie mają nic z rzeczywistością i których trzeba się uczyć na pamięć. A potem się okazuje, że jak pojawia się jakiś tekst osoby która jeszcze żyje to ta nie potrafi odpowiedzieć na 100% na pytania o nim bo autor pytań inaczej go zinterpretował niż autor tekstu xd.
Czyli będziemy mieć takie wyrównywanie szans jak w USA? Nie ważne, że głupia z IQ 50, ale czarna kobieta to +400 punktów na studiach i zapewniona posadka jako CEO? Chore czasy. Kiedyś studia i dyplomy się liczyły i były oznaką prestiżu oraz ponadprzeciętnej inteligencji i/lub wykształcenia. Teraz byle miernota dostaje dyplom więc można nim sobie co najwyżej tyłek podetrzeć.
Może najlepiej by było po prostu zlikwidować maturę w całości?
Odpadają ogromne, coroczne koszty. Nie ma stresu przed maturą. Ostatnie klasy będą mogły uczyć się czegoś innego, a nie powtarzać do matury, pisać próbne testy itd.
Same plusy.
I oczywiście wprowadzić równolegle egzaminy na studia. Tak jak było dawniej i było ok.
Humanista nie stresowałby się matematyką, jeśli chce iść na filologię, a typ, co idzie na fizykę kwantową, nie zakuwałby debilnych lektur "pod klucz", żeby mieć jakieś tam punkty na maturze.
A jak ktoś chciałby zakończyć naukę na szkole średniej, to po prostu ją tam kończy - bez stresu maturalnego.
Wyjebmy mature i zadania domowe, bo dzieciaki obviazone (XD)
Potem szok, ze Polacy sa w topce narodow pod wzgledem szurii
I bardzo dobrze. Człowiek sie uczy bzdur z matmy która w życiu mu się nie przyda, chyba że ma aspiracje doktorskie z tego przedmiotu. Poza tym jak ktoś ma bardziej talent w strone polonistyki to nie musi być dobry z matmy i odwrotnie. A tak to wrzucali do jednego worka, musisz byc za⁎⁎⁎⁎sty z matmy i polskiego, bo to jest twoj egzamin dojrzalosci. SPierdalac nie kazdy musi byc we wszystkim dobry. Juz dawno powinni to pozmieniac.
@Romanzholandii kur*a, przecież nie każdy musi miec maturę. Idealne narzędzie do identyfikacji ludzi. Jak ktoś nie ma matury to od razu wiesz z kim masz do czynienia - w 95% przypadków leń albo tłuk.
Nowacka będzie na tak xd Ona lubi takie głupie pomysły.
Problem z matematyką, a także przedmiotami jej używającymi jest taki, że jej nauka jest bardzo inkrementacyjna.
Wystarczy kiepski nauczyciel na początku ścieżki edukacyjnej i człowiek z zaległościami dalej niczego się nauczy. Dawałem korepetycje z matmy do matury wielu osobom, czy to (generalizując) humanistycznym, czy artystycznym, czy nawet typowo ścisłym. Mieli problem z poziomem matury podstawowej z matematyki, ponieważ brakowało zrozumienia podstaw ze szkoły podstawowej. Wszyscy ledwo zdali, a nie powiedziałbym, że są mało inteligentni ani nielogiczni.
Jestem po studiach inżynierskich, miałem przyzwoity wynik z matmy rozszerzonej. Mimo to zupełnie brakuje u mnie zrozumienia np. kombinatoryki, prawdopodobieństwa oraz, o dziwo, zaawansowanej logiki. Mogę robić algebrę, całki itd., ale na maturze podstawowej z matmy i innych próbnych miałem 0 punktów z prawdopodobieństwa. Po drodze miałem 2 okropnych nauczycieli matematyki (oceny od 2 do 4 u nich, gdzie u reszty bez problemu same 6), nie rozumiałem zupełnie nic, co próbowali tłumaczyć. Gdyby nie samodzielna nauka oraz zmiana każdego z nauczycieli po roku to prawdopodobnie miałbym problem z maturą z matmy.
Obecny system edukacji oraz matury są do zaorania, do czego np. matma studentowi europeistyki lub polski studentowi oceanografii? Nawet próbując zaliczyć na te 30% taki człowiek i tak długofalowo się niczego nie nauczy i zapomni zaraz po maturze. Udawana szopka i elitaryzm w postaci "każdy wykształcony człowiek powinien umieć chociaż x".
Przy czym dla każdego to x jest zupełnie inne i zależy czy zapytasz chemika, historyka czy WF-istę.
Obecny system pogłębia rozwarstwienie społeczne, osoba inteligentna, lecz biedna lub po prostu z patologicznej rodziny, gdy trafi na kiepskich nauczycieli to nie wspomoże się korepetycjami i mimo bezpłatnej edukacji zmarnowała kilkanaście lat życia i bez silnej psychiki czy pomocy z zewnątrz nie wyciągnie się z tego dołka, bo jak za minimalną krajową się utrzymać i odłożyć na edukację, aby zdać maturę i iść na studia? Oczywiście nie każdy musi je mieć, ale też nie każdy nadaje się na hydraulika czy krawca, nie można wrzucać do jednego wora. Bogaci będą się bogacić i stawiać ograniczenia w dostępie do edukacji dla biednych, tak jak to robią np. lekarze.
Temat rzeka, ale podsumowując, generalizacja i utożsamianie matury z inteligencją i logiką pokazuje co najwyżej brak inteligencji i logiki osób wydających takie osądy.
Chcę wierzyć, że to jakiś odprysk po sezonie ogórkowym, gdzie ktoś z braku wolnego czasu wyszedł z tak kretyńskim pomysłem. W zasadzie pomysł ten powinien być z miejsca uwalony przez wszystkie partie polityczne. Niestety moja wiara jest poważnie zachwiana, gdyż wiem, że w Polsce bycie niewykształconym baranem często uchodzi za chlubę.
Jestem żywym przykładem że można to zdać pomimo bycia tzw. humanem.
Mój rocznik w liceum jako pierwszy stał się ofiarą obowiązkowej matury z matmy. To był dramat, żegnałam się ze studiami. Prawie całe życie ledwo na dwójki wyciągałam. Było ciężko i nienawidziłam tego przedmiotu, ale na tym etapie nie było wyboru.
Przyjaciółka podłączyła mnie pod swoje korepetycje ze studentką. Jakaż ona była cierpliwa i krok po kroku zaczynałam widzieć więcej. Baa do tego stopnia, że na wagarach zamiast pić i palić, to z kumpelą na trawie Kiełbasę robiłyśmy. Wspaniale było to rozumieć, tylko właśnie dobry nauczyciel i wysiłek w nauce pozwolą na zdanie tego nawet na zawrotne 38%. XDDDD
No spoko, ale może wywalamy też obowiązkową maturę z polskiego? Że wszystkich to była jedyna, którą uważam z perspektywy czasu za bezsensowną. Matematyka chociaż uczyła myślenia, a bez języka obcego jest się dzisiaj inwalidą 🤷
Krótko.
@Romanzholandii W technikum miałem dwa egzaminy komisyjne z matmy. Byłem po prostu tępy i do dziś nie jestem w stanie pojąć wzorów i ich zastosowań, jak patrzę na tablice wzorów to widzę dokładnie tyle, ile osoba która nigdy nie robiła nic z muzyką jak widzi partytury symfonii. Podstawową maturę zdałem na 75%.
Jeśli usuwamy matmę, to wypierdzielmy też polski, w końcu nie każdy ma zdolności do pisania długich tekstów, wyciągania wniosków z tekstów kultury itd. prawda? Prawda, tylko tacy ludzie nie powinni iść do szkoły średniej.
Problemem nie jest u nas to że mamy trudne matury. Problemem jest to, że mamy rozpierdzielone poziomy nauczania. Jeszcze w latach 90 wiadome było że podstawówkę robi każdy, potem ci ze zdolnościami praktycznymi idą do techników, ci bardziej mózgowi idą do liceów, reszta robiła zawodówki, hufce pracy, albo uczyła się zawodu u rzemieślnika. I większość na tym etapie kończyła, albo później robiła jakieś kursy, a elita z liceów i techników szła na studia a i tak nie każdy się dostał przez egzaminy wstępne.
A teraz szkoła średnia, to praktycznie przedłużenie podstawówki, dlatego taki nacisk że zdać ma każdy.
@Romanzholandii Od razu przypomina mi się test inteligencji z filmu "Idiokracja". :slightly_frowning_face:
Ojej, nie mozna bobaska oblac bo informacja, ze jest debilem zle wplynie na jego psychike.
Matura nie jest obowiązkowa. Nie ma wyrównywać szans. Ktoś tu popełnia błąd w założeniach.
Pierwszą próbną maturę napisałem na kilkanaście procent, oficjalną na pięćdziesiąt parę. Wystarczyło przerobić wszystkie poprzednie arkusze maturalne, ale no cóż, trzeba było włożyć w to trochę pracy. Pewnie miałbym więcej punktów, gdyby nie stres - przez niego nie zauważyłem kilku potrzebnych mi wzorów w karcie ze wzorami. :' )
Nie jestem zwolennikiem ułatwiania. Też bliżej mi humanisty, miałem trudności z chemią, fizyką czy matematyką, jednakże to kwestia albo samej niechęci do przedmiotów, którą trzeba przełamać, albo nauczycieli, którzy nie potrafią uczyć.
Przecież w matmie chodzi o to aby uczyć logicznego myślenia, podejścia rozwiązywania problemów na różne sposoby, niestandarowych podejść.
Matura podstawowa nie ma zrobić z ciebie Einsteina ale pokazać czy ogarniasz. Jak ktoś chce więcej ma rozszerzony egzamin.
Jedynie to można dostosować maturę do dzisiejszych realiów i to co w sumie się przydaje najbardziej w codzienności chociaż i to pewnie by nie pomogło bo jak ktoś się nie chce uczyć to i tak nie będzie.
@Romanzholandii skoro taki debil jak ja mógł siąść i w trzy tygodnie ogarnąć temat na 55 procent, to wydaje mi się, że większość powinna dać radę te minimum zdobyć. Tylko jest jeden warunek - trzeba siąść i szczerze się przyłożyć.
@Romanzholandii Ja pi⁎⁎⁎⁎lę... Debile, którzy to wymyślili powinni wylecieć z roboty. Oh, wait, my ich wybraliśmy...
Obecne nastolatki nie potrafią już odczytać godziny z zegara wskazowkowego, to gdzie jescze biedaki mają matematykę ogarniać? xDDDD
@Romanzholandii patrząc na rozwój ejaj to już nie ma żadnego znaczenia czy to będzie obowiazkowe czy nie. Ludzie będą głupi. W ogóle pracę domowe tracą sens jeśli nie będzie się pilnować dzieciaka
@Legendary_Weaponsmith łatwiej jest ściągnąć w kiblu 😉
Kazdy egzamin jest narzedziem segregacji, na tych ktorzy zdali i tych, ktorzy nie zdali xD Po to tez jest matura.
K⁎⁎wa, gdzie my zyjemy?!
@Vampiress Dokładnie tak jest. Mam w rodzinie osobę, której wycofano możliwość kształcenia w takiej szkole (i nie jej jedynej w tamtym czasie) i rodzice musieli iść do sądu, żeby je przywrócić. W międzyczasie dziecko przez 2 lata siedziało w domu, bo do szkoły zwyczajnej też go nie chcieli przyjąć (w której i tak by nie dał rady ze względu na zaburzenia sensoryczne i inne problemy).
Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress właśnie chyba już nie ma szkół specjalnych. Za moich czasów z podstawówki kilku delikwentów przenieśli do szkoły specjalnej, a w starszych klasach do OHP. I jakoś nikt nie robił z tego dramatu. Komuś nie wchodziła wiedza to szedł kopać rowy albo do szkoły o niższym poziomie nauczania i wszyscy byli zadowoleni.
Komentarz usunięty przez moderatora
@konto_na_wykop_pl Mnie to rozpierdala. Dzieciaki nie potrafia nic narysowac jesli nie dostana kolorowanki. Potem nie potrafia odpowiedziec na pytanie otwarte, a juz jako wyksztalceni, dorosli ludzie, nie potrafia odmieniac przez przypadki. Juz nawet w roznych artykulach papierowi dziennikarze tak pisza xD
Robimy sztucznych magistrow, chwalimy sie wykwalifikowana kadra, a koniec koncow i tak nasze uczelnie sa gdzies na koncu rankingow.
@100mph Też mnie to dziwi. Zamiast cisnąć w edukację i promować tych, którzy się będą pchać kraj do przodu to równamy wszystkich żeby nikogo nie urazić. U mojej córki w trzeciej klasie podstawówki w klasie jest kilka uczennic o 3 i 4 lata starszych(!), które w minutę potrafią przeczytać 3-4 słowa(!!!) ale są przepychane do następnej klasy, bo jak je usadzą to może im to na psychice się odbić (!!!) a poza tym to masa papierkowej roboty. I tak zamiast zająć się rozwijaniem zdolnych dzieci trzeba dostosowywać się do tych słabszych...
A potem narzekania, że szkoła nie nauczyła rozliczania pit, czy tam innych odsetek od kredytu...
( ͡° ͜ʖ ͡°)
@korfos W zasadzie masz rację, czytanie ogranicza się w zasadzie do sprawdzenia poprawności danych i dopisania 1,5% podatku, jeśli chcesz komuś przekazać. Ale znam ludzi, których nawet to potrafi przerosnąć. Przerażające.
@MostlyRenegade Niemcy i Rosjanie dokonali sporo, by zniszczyć polskie elity intelektualne. Ale kurczę już 35 lat jesteśmy faktycznie niepodlegli, więc za obecny niski poziom odpowiadamy wyłącznie my sami.
@korfos najwiekszy problem z rozliczeniem pitu to zalogowanie sie do portalu xD
@BapitanKomba do rozliczenia pitu dzisiaj nic nie potrzeba już robić ani nawet myśleć. Jak pracujesz jako zwykły robol to ciebie rząd z automatu rozlicza i wysyła wypełnione pity do twojego urzędu skarbowego. Problem się robi jak jesteś bardziej przedsiębiorczy, ale tacy ludzie już myślą i potrafią w matematykę.
@100mph bo debilami łatwiej rządzić
@Tom.Ash to zależy ile z tego budżetu się da uszczknąć dla siebie :smiley:
@konto_na_wykop_pl @100mph jeden mówi lepszy, drugi mówi gorszy. A kto to tam panie wie gdzie leży prawda... 😉
@BapitanKomba Ja to wiem. Ty to wiesz. Inni to wiedzą.
Ale przynajmniej raz w roku muszę spotkać się z tekstem typu "uczyli mnie o szczękoczułkach i nogogłaszczkach, a nie nauczyli wypełniać pitu" itp. chłopskorozumowe pier*dolenie.
Za każdym razem gdy słyszę/czytam takie rzeczy, to przypominam sobie, kto z Polaków chciał uczynić tanią, niewykształconą siłę roboczą.
@MostlyRenegade Do rozliczenia PIT-u wystarczy czytanie ze zrozumieniem i podstawy arytmetyki. Z trudem jestem w stanie zrozumieć tłumaczenia osób, które rozliczają się tradycyjnie, gdzie mają druczek pisany drobnym drukiem i trzeba skupić uwagę na tekście. Jednak jeśli ktoś w dobie e-urzędu skarbowego nie potrafi złożyć swojego zeznania to znaczy, że intelektualnie jest na poziomie ucznia trzeciej lub czwartej klasy szkoły podstawowej, która dopiero uczy się czytać ze zrozumieniem oraz nabiera wprawy w dodawaniu tysięcy.
@100mph Bo jest. Super partia k..o!
😉
@MostlyRenegade a potem kredyt 6% od Koreanczykow jest lepszy niz 3% z Unii xD
Można od razu maturę w chipsach rozdawać. Szybciej, taniej a efekt identyczny.