qwarqqInspirator
82piorunówW zeszłym roku wywalono mnie z roboty za wytykanie jednemu zespołowi, że ich nieumiejętnie napisane aplikacje zżerają niesamowite ilości kasy żeby to uruchomić i utrzymać. Oraz że nie da się tego wyskalować. Zwolniono mnie z dnia na dzień, bo okazało się, że w pierwszej kolejności tam grał rolę nepotyzm, a każdy problem można zalać kasą. Przynajmniej wg managera który chronił swojego przyda. Zwolniono mnie z tekstem, że "może się czegoś nauczysz".
W nowej robocie trafiłem do projektu, który robi de facto to samo co poprzedni. Jedyna różnica to kompetencje ludzi dookoła. Parę dni temu udało nam się odpalić podobny system jeśli chodzi o skalę przetworzonych zapytań jak mój poprzedni projekt. Tyle że w starej firmie kosztował ok 10000 USD na miesiąc. Nowy, zoptymalizowany, i nie używający pythona system kosztuje 310 USD miesięcznie.
No więc się nauczyłem czegoś! Czego się nauczyłem? Za głupotę i nepotyzm się płaci. A python to wciąż najgorszy możliwy język gdy masz do czynienia z dużą skalą.
#pracbaza #devops
@qwarqq - Python jako klej jest świetny - a optymalizację też da radę w nim zrobić - w poprzedniej firmie użyliśmy do tego Cythona, a w obecnej firmie jeden zespół wybrał przejscie na Polars a drugi na czysty NumPy i Numbę - przepisanie na coś innego nie wchodziło w grę bo nie ma na to zasobów - ale obliczenia w niektórych momentach wykonują się 1K razy szybciej - no i oba projekty działają lepiej niż się na początku wydawało, że będą. Do tego Lead Developer w tym drugim zespole to świetny gość i przerobił wszystkie możliwe scenariusze i poparł je danym ze swoich eksperymentów - z takim ludźmi pracować to przyjemność.
Bez względu, strasznie dużo czasu traci się na serializacji i deserializacji danych - jak to się ogarnie to połowa sukcesu - potem trzeba już kombinować z dostępnymi technologiami i zasobami ludzkimi bo to czasowo i budżetowo się musi śpiąc w działającej aplikacji, która jest krytyczna dla biznesu.
















