@rith przemyślany kod, optymalna infrastruktura... i serwery bare-metal dedykowane ten konkretny workload. Dwa Epyc 4464p. Ogólnie śmiesznie z nimi było musiałem się jeszcze z technikami wykłócać o to które sloty ramu użyli xD
@koszotorobur jako język do sterowania, klej, to faktycznie się sprawdza. jakieś skrypty administracyjne, coś w tym stylu.
Ale jakiekolwiek operacje IO czy na danych to bez bindingów do bibliotek z bardziej sensownych języków nie ruszysz. Taki wspaniały język, że sam nic nie może, a jeszcze jego architektura czyni go kompletnym kaleką.
@koszotorobur tu masz rację, definicja wydajności zależy od wymagań projektu, w przypadku oby projektów o których mówiłem jest to samo: pobrać i przetworzyć określone dane i wypluć je klientowi. W bardzo dużej ilości. Dlatego porównane w tym wypadku jest poprawne. I zgadzam się, że w przypadku pythona, gdy będziesz uważał i pamiętał o wszystkich problemach języka, plus do ciężkich zadań wykorzystasz biblioteki z bardziej dorosłych języków, to masz szansę napisać coś równie wydajnego, co średnio rozgarnięty mid w javie albo rust'cie :)
A co do łęchtania ego, to ponownie masz rację. Głównie dlatego, że w poprzedniej robocie manager z przydum zwalali winę za brak wydajności na infrę. Teraz wiem, że nie ona była problemem.
@koszotorobur już zaraz, za momencik (3.12 też miało być takim przełomem wydajnościowym, nie było)... Ale są obejścia, frameworki i tricki!... Zaczyna to przypominać historię PHP jeśli mam być szczerym :P
Z pythona wydajnego programu nie ukręcisz. Ukręcisz działające coś, ale nie będzie to wydajne. Nigdy.
@koszotorobur cokolwiek co nie ma gila xD
@Marcowy_Kot zależy od zastosowania, ale tam gdzie przetwarzasz kilkadziesiąt TB danych dziennie: java, rust, ew nodejs. zależy od designu systemu.
@Gustawff prawdę mówisz, ale niestety chyba nigdy tego nie pojmę w pełni :pensive: taki mam defekt.

