Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

realistaPraktykant

Dołączył/a:

  • 1 wpisów
  • 12 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fanatyk

w Wiadomości Polska

96piorunów

Uśpili 3-latkę i pojechali przetestować mercedesa. Rozbili się i zginęli

W środę 14 maja przed godziną 22, na ulicy Modlińskiej na warszawskiej Białołęce doszło do tragicznego wypadku drogowego. W wyniku zderzenia zginęły dwie osoby podróżujące samochodem marki Mercedes. Szczegóły wypadku są wstrząsające. #wiadomoscipolska #warszawa #samochody #kierowcy

Lider

w Hydepark

230piorunów

Uwaga! #nowywlascicielhejto rozdaje!
Mikołajkowe prezenty nadchodzą!

Wśród wszystkich komentujących ten wpis,
6 GRUDNIA w Mikołajki
rozlosuję dwie osoby, które otrzymają
Oryginalny Kubek HEJTO!

Zasady:
-nie biorą udziału:

* osoby, które są na mojej czarnej liście oraz osoby, które mają mnie na czarno;
* Wiadro i Szkocik;
* osoby, które założyły konto po dodaniu tego wpisu.

#hejto #mikolajki #rozdajo

PS Niestety administracja nie przygotowała dla was nic ciekawego, więc biorę sprawy we własne ręce.

Pokaż więcej komentarzy (180)

Osobistość

w Hydepark

172piorunów

Hej!

Muszę się pochwalić.
Od marca do dzisiaj zrzuciłem łącznie 28 kg. Zaczynałem od wagi 107 kg. Gdy zaczynałem obżerałem się kebsami, ciastkami, ziemniakami oczywiście z okrasą i tłuszczykiem.
Ruchu 0, praca siedząca, ale za to blanciki i browarki w ilościach hurtowych. W marcu zdałem sobie sprawę, że to prosta droga do dębowego garnituru i pora coś z tym zrobić.

Na początek zacząłem się trochę więcej ruszać - spacerki i rower. Potem zmiana nawyków. Coraz mniej browarkow i blantów. Następnie zmiana diety. A na koniec kalistenika, żeby troszkę zacząć budować masy mięśniowej.

Jeszcze długa droga przede mną - utrwalanie nawyków (żeby nie było jojo), ale przynajmniej widzę efekty

#chwalesie #dieta #sport

Pokaż więcej komentarzy (56)

Inspirator

w Hydepark

440piorunów

Około kwietnia 2022 z narzeczoną skontaktowaliśmy się z doradcą kredytowym żeby sprawdzić naszą zdolność kredytową. Mieliśmy całkiem niezłą ale jak obliczy ósmy sobie koszty kredytu to stwierdziliśmy że na razie sobie jednak odpuścimy :)

Potem nagle ni z tego ni z owego któreś z nas stwierdziło- "A może by tak olać to wszystko i przenieść się na Bali?" I od słowa do słowa zaczęliśmy wprowadzać plan w życie: Załatwiać papiery, wynajęcie mojego mieszkania (jeszcze w kredycie) i zmiana pracy (ja pracuje zdalnie więc problemu nie miałem ale narzeczona musiała zmienić).

I tak oto w sierpniu zeszłego roku każde z nas z jedną walizka i biletem w jedną stronę przenieśliśmy się na Bali. Stresu było na początku sporo bo mieliśmy wynajęty guesthouse tylko na 5 dni a potem nic. Ale udało nam się znaleźć 2 pokojową chatkę z małym basenem na środku pola ryżowego :)

I wiecie co? Mija rok i to była najlepsza decyzja jaką w życiu podjęliśmy! Czy jesteśmy tu szczęśliwi? Tak! Czy Bali jest rajem na ziemi jak z Instagrama? Nie! Ale ilość plusów na ten moment przeważa ilość minusów.

Powiem wam jeszcze, że na wykopie to bym się bał dać taki wpis z myślą że mnie Mirki zjedzą. Ale tutaj jakoś tak mniej strachu :)

I tak sobie leżę z kotem którego nazwaliśmy Zocha oglądamy filmy na rzutniku :)

Pozdrawiam was wszystkich serdecznie!

#kredyt #przeprowadzka #bali #podroze

Pokaż więcej komentarzy (87)

Inspirator

w Hydepark

1385piorunów

#jezykiobce #ciekawostki #zalesie

Są w języku polskim dwa powiedzenia, które mnie drażnią. Oba wynikają z tego samego - niechlujnego przetłumaczenia łacińskiego oryginału, który jak najbardziej ma sens.

"O gustach się nie dyskutuje".

Po łacinie "de gustibus non est dispatandum". Słowo "disputo" w łacinie oznacza "prowadzić spór", "zaciekle dyskutować" albo w pewnych kontekstach "sprzeciwiać się". Powiedzenie należy rozumieć jako "nie warto na siłe dowodzić wyższości czegoś, czego kategorie podlegają jedynie subiektywnej ocenie" i ma to jak najbardziej sens. Innymi słowy: jeśli mamy dwie rzeczy i nie da się w sposób binarny wykazac wyższości jednej nad drugą, nie powinniśmy starać się tego robić. Nikt nie mówi tutaj o wyrażaniu opinii. Polski odpowiednik jest totalnie głupi i jeśli ktoś chciałby go przestrzegać to np. po wizycie w kinie jak kolega go zapyta czy fajny film to nie może powiedzieć że mu się podobał albo nie, bo o gustach się nie dyskutuje.

"Tylko winny się tłumaczy".

Nienawidzę tego powiedzenia. Jeśli chodzi o znaczenie łacińskiego oryginału to sprawa jest troche skomplikowana, ale postaram się to wytłumaczyć. Rzymscy prawnicy (ja to znalazłem u Cycerona i chyba u Katona Starszego) gdy starali się kogoś obronić lubili odwoływać się do ogólnie przyjętej zasady "Culpabili excusare" lub "solum culpabili excusare" co należy rozumieć jako "tylko od winnego powinno się domagać wytłumaczeń". Chodziło mniej więcej o to, że jeśli w sądzie ktoś występował w roli innej niż winny danego czynu to nie można zmuszać go do tłumaczenia się z czegokolwiek lub czegoś w stylu "nie mam zamiaru się tłumaczyć z tego, dopóki mi tego nie udowodnicie". I ma to sens. Wyraża pewną filozofię prawną. Potem to powiedzenie uległo wypaczeniu, trafiło do łaciny średniowiecznej i zamieniło się w popularne w ówczesnej Europie "excusatio non petita, accusatio manifesta" co dosłownie znaczy "nieproszone tłumaczenie, okazane oskarżenie". Oznaczało to mniej więcej tyle co "kto się zaczyna tłumaczyć niezapytany o to, ten sam siebie oskarża". Ma to wciąż więcej sensu niż kretyńskie "tylko winny się tłumaczy". Istnieje ogromna różnica między "tłumaczenia się powinno się domagać wyłącznie od winowajcy" a "jak ktoś się tłumaczy to jest winny".

Proszę, nie używajcie tych dwóch debilnych powiedzeń.

Specjalista0piorunów

@Shagwest ja nie pisałem o regule definiowanej jako pewien zwyczaj.

Pokaż więcej komentarzy (108)