Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

stforSpecjalista

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 192 komentarzy
  • 2 obserwujących
ELEKTRONIKACzy znajdę gdzieś gotowy układ opóźniający zanik zasilania? Potrzebowałbym coś w aucie opóźniło by mi
Specjalista1piorunów

@ElektrolizatorDwuczlonowy światła mijania zostaw w spokoju, z nimi nie można kombinować bo samochód przeglądu nie przejdzie.

Wymień sobie żarówki pozycyjne na ledy i daj mocny kondensator - taki np jak stosuje się do podtrzymania w światłach rowerowych zasilanych z prądnicy. Teraz robią takie kondensatory że na pchełce wielkości żaróweczki 2-watowy LED będzie świecił jeszcze 4 minuty po odcięciu zasilania.

Tyle że przy zasilaniu z kondensatora będzie świecił stopniowo coraz słabiej w miarę jak będzie napięcie na kondensatorze spadać.
Czy może tak być?
Jeśli nie to, żeby świeciło równo trzeba by dać jeszcze przetwornicę do stabilizacji napięcia - koszt około 5zł, ale skróci to czas świecenia z 4 minut do 30 sekund.

Tak będzie najprościej bo nie trzeba ciągnąć osobnego zasilania - wszytko działa normalnie na normalnym włączniku z kabiny, nie ma ryzyka że jakiś układ elektroniczny rozładuje Ci akumulator.

Specjalista0piorunów

@ElektrolizatorDwuczlonowy żaróweczka ma już wbudowany mały rezystor dla ograniczenia prądu.

Trzeba zabezpieczyć tylko sam kondensator żeby nie wybił bezpiecznika.
I przy okazji można jeszcze przed całością dać diodę prostowniczą - żeby po odłączeniu zasilania kondensator nie był rozładowywany przez jakiś inne urządzenia podłączone razem ze światłami.

Osobistość0piorunów

@stfor im dłużej o tym myślę tym bardziej zawiłe się to staje :grinning: Muszę użyć jeszcze rezystorów do ograniczenia prądu ładowania kondensatora bo zapewne połączony bezpośrednio do zasilania będzie wywalał korki albo sam wywali w kosmos. No i kwestia czy taka żaróweczka LED potrzebuje ograniczenia prądowego czy raczej mają wbudowane już w układzie?

Osobistość0piorunów

@stfor sprawdzę jeszcze przeciwmgłowe ile prądu biorą. Generalnie fajny pomysł z kondensatorem, chyba pójdę w to. Jeśli dobrze liczę kondesator 300uF powinien dać prąd 1A przez około 25-30 sekund. Oczywiście jak sam wspomniałeś będzie stopniowo przygasało ale to w sumie nawet spoko xD

Teraz tylko jakieś fajne jasne LEDy pozycyjne muszę znaleźć lub te przeciwmgłowe się podłączę tylko muszę sprawdzić ile prądu biorą chociaż spodziewam się, ze raczej dużo.

Specjalista0piorunów

@ElektrolizatorDwuczlonowy żaróweczka ma już wbudowany mały rezystor dla ograniczenia prądu.

Trzeba zabezpieczyć tylko sam kondensator żeby nie wybił bezpiecznika.
I przy okazji można jeszcze przed całością dać diodę prostowniczą - żeby po odłączeniu zasilania kondensator nie był rozładowywany przez jakiś inne urządzenia podłączone razem ze światłami.

HydeparkFrank Fiegel (Figiel), urodził się w Polsce 27 stycznia 1868 roku. Wyemigrował z rodziną do Ameryki, gdzie w 1887
Specjalista8piorunów

@anervis tam nie chodziło o przecinek, to nie był taki prosty błąd - sprawa jest bardziej skomplikowana.

Kiedyś badali zawartość różnych pierwiastków ale nie badali w skład jakiej substancji chemicznej one wchodzą.
To były dopiero początki badania żywności - nie opracowali jeszcze metod na dokładne badanie występowania związków organicznych a jedynie potrafili stwierdzić że po wysuszeniu i spaleniu w popiele występuje jakiś pierwiastek chemiczny.

No i wyszło im wtedy że w szpinaku jest praktycznie cała tablica Mendelejewa.
Problem w tym, że były to związki nierozpuszczalne a przez to minerały w nich zawarte całkowicie nieprzyswajalne - no ale wtedy jeszcze o tym nie wiedzieli.
To tak jak by ktoś powiedział jedz śrubki bo zawierają dużo żelaza.

Dodatkowo szpinak zawiera duże ilości kwasu szczawiowego i fosforanów które są szkodliwe.
Aby zneutralizować szkodliwy kwas szczawiowy nasz organizm zużywa wapno i magnez które już wcześniej przyswoił z innego jedzenia (albo musi wydobyć rezerwę z kości), co gorsza po neutralizacji powstają szczawiany które łatwo się wytrącają i mogą odkładać się w postaci kamieni nerkowych.

Na szczęście jest sposób aby się przed tym ochronić - tuż przed zjedzeniu rośliny zawierającej kwas szczawiowy należy połknąć kilka tabletek z cytrynianem magnezu (patrz popularne suplementy z magnezem).
Wtedy kwas szczawiowy przereaguje już w żołądku i jeśli tam powstaną kamienie to bezboleśnie wysra się je dużym otworem.
Rośliny zawierające niebezpieczne ilości kwasu szczawiowego to:
Szpinak, szczaw, rabarbar, młode liście buraka (botwinka).

Specjalista5piorunów

Tylko że tam nie chodziło o prawdziwy szpinak, tylko to było w tamtym czasie określenie na konopie (nie mówiono o nich wprost bo zioło było zakazane). To tak jak by dzisiaj powiedzieć trawa.

HydeparkIle litrów wody dziennie pijecie? #zdrowie #medycyna #badanie #nauka
Specjalista0piorunów

@JamesOwens porównywanie ilości wody wypijanej z ilością wody wysikiwanej prowadzi do błędnych wniosków.

Po pierwsze człowiek przez cały czas w każdej komórce swojego ciała wytwarza nową wodę. Powstaje ona w wyniku spalania cukrów, tłuszczy i jeszcze w kilku innych reakcjach chemicznych.

Po drugie dużo wody traconej jest razem z wydychanym powietrzem, ale ciężko ustalić z góry ile bo to zależy od wilgotności otoczenia.

Po trzecie duże ilości wody są również w pokarmach stałych które wydają się suche i większość ludzi pomija je przy liczeniu.

OgrodnictwoNo i mamy pierwsze kiełki po dwóch dniach. Dziś wieczorem idą do multipalety. #pomidory
Specjalista0piorunów

No to własnie tłumaczę, że robisz to źle, w ziemi sadzonki lepiej rosną niż na ligninie. I nie należy z nich zmywać miąszu pomidorowego, miąsz owocu jest dla nich przydatny. Jeśli zrobi się to dobrze to po 7-8 dniach od posiadania będą już pierwsze liście. Nie ma się co przejmować czy wszystkie nasionka wykiełkowały - po prostu daje się na każdą doniczkę kawałek pomidora zawierający klika pestek i potem gdy pierwsza-największa roślina w doniczce będzie miała tak z 10cm wysokości, wyrywa się nadmiarowe (te mniejsze). Po takiej selekcji mamy silne rośliny które dobrze rosną.

15 mają to one mają zakwitnąć, tak aby pierwsze pomidory były do jedzenia pod koniec czerwca a nie dopiero we wrześniu.
Pomidor owocuje aż zima nie przyjdzie - im wcześniej zacznie tym da więcej owoców, ponadto najładniejsze owoce są te wczesne z przełomu czerwca i lipca bo wtedy jest najwięcej słońca.
Dlatego pomidora na sadzonki przeznaczone do gruntu sieje się między 10 a 15 marca.
A jeśli ktoś ma tunele foliowe do ochrony przed kwietniowymi przymrozkami to sieje już w lutym.

Specjalista0piorunów

@GazelkaFarelka do uprawy ogrodowej/domowej najlepsze są świeże kawałki pomidora.

Cenę nasion podaję po to aby pokazać jak bardzo przepłaca się kupując je przez internet na sztuki.
Nasiona w sklepie ogrodniczym sprzedają raczej do uprawy na większą skalę, tam gdzie stosuje się maszyny rolnicze, siewnik sam nie wyciągnie pestek z pomidora, maszyna musi mieć suche i sypkie nasiona aby je równo rozmieścić w glebie.

Patenty na żywe organizmy i kod genetyczny to w Ameryce (choć i u nas były próby zmiany prawa patentowego ale na szczęście dzięki licznym protestom nie posunęło się to aż tak daleko - paradoksalnie ludzie nawet nie wiedzieli o co chodzi, protestowali bo przestraszyli się GMO).

Choć to nie znaczy że można u nas tak całkiem robić co się chce, nie ma patentów na kod genetyczny ale odmiana jako nazwa handlowa i znak towarowy jest chroniona.
Chcąc prowadzić działalność zarobkową aby posłużyć się nazwą jakiejś odmiany przy sprzedaży nasion trzeba odpalić dolę temu kto daną odmianę stworzył wypromował.

Nie jest to wymagane jeśli nie prowadzi się sprzedaży publicznie (np znajomym możesz sprzedawać nasiona bez daniny).
Nie jest też zabronione stworzenie sobie własnej podobnej odmiany i sprzedawanie jej pod własną nazwą (tylko że wtedy sam musisz sobie ją reklamować i szukać klientów którzy będą chcieli kupić twoją odmianę).

Nawet nie sprzedając nasion a produkując normalną żywność w dużych ilościach trzeba opłacać tego kto wymyślił daną odmianę (ale akurat to dotyczy tylko bardzo dużych gospodarstw, działkowcy się w to nie łapią, ani nawet rolnicy który mają raptem kilka hektarów).

GURU0piorunów

@stfor To teraz jednak mówimy o kupowaniu nasion? Jest to jakiś postęp.

Nie każda odmiana pomidorów (czy jakiejkolwiek innej rośliny) kosztuje tyle samo. Są bardziej pożądane, mniej dostępne i droższe, oraz popularne tanie. Te odmiany są też objęte patentami, firma produkująca i sprzedająca nasiona nie może sobie ot tak kupić paru paczek nasion, posadzić i potem dalej sprzedawać nasiona. Musisz mieć umowę i płacić "wynalazcy" odmiany stosowne kwoty. Te tanie popularne są z kolei "open source".

Specjalista0piorunów

@GazelkaFarelka te malutkie pomarańczowe pomidorki sungold f1 najczęściej są w lidlu. Są tak małe że nie sprzedają ich pojedynczo tylko są pakowane w plastik i trzeba kupić całe opakowanie. Sieje się je zakopując całe plasterki (na płasko tuż pod powierzchnią ziemi).

A nasiona do uprawy na większą skalę można kupić w praktycznie każdym sklepie ogrodniczym, za około 7zł dostaniesz paczkę zawierającą 150-200 nasion. Naprawdę nie ma sensu zamawiać przez internet na sztuki.

Teraz już trochę za późno na sianie ale na początku mają w obi powinny być sadzonki tej odmiany, gotowe do przesadzenia do gruntu - są co roku (nie znam niestety ceny).

GURU0piorunów

@stfor Bredzisz.

> Smak się bierze z warunków w jakich ten konkretny owoc dojrzewał a nie z tego skąd pochodzi pestka z której wyrósł krzaczek.

Tak, a te wszystkie odmiany są dla picu. Owszem, warunki w jakich rośnie pomidor są istotne, ale poszczególne odmiany mają swoje konkretne właściwości. I nie trzeba być jakimś wysublimowanym smakoszem żeby odróżnić malinowego od bawolego serca po miąszości i smaku.

> To żeby pomidory nie psuły się w transporcie to nie jest zasługa specjalnej odmiany

Mój sąsiad jest technologiem w wielkim gospodarstwie zajmującym się m.in. uprawą i dostawą pomidorów i owoców do marketów typy Lidl, Biedronka, Kaufland itp. Jego praca polega na krzyżowaniu i poszukiwaniu nowych odmian o specyficznych właściwościach typowo pod sprzedaż marketową. Często sobie gadamy, opowiada o swojej pracy, tak więc mam info z pierwszej ręki. Nie, nie polega to na tym żeby posadzić byle jakie pomidory i zerwać je zielone.

> każdą odmianę jaką tylko chcę. W handlu dostępne są wszystkie, żadna odmiana nie jest wykluczona ze sprzedaży.

To podaj mi proszę, gdzie w markecie kupię koktajlowy Sungold F1. Nie będę przepłacać 16 zł za 10 nasion.

Specjalista0piorunów

@GazelkaFarelka każdą odmianę jaką tylko chcę. W handlu dostępne są wszystkie, żadna odmiana nie jest wykluczona ze sprzedaży.
W marcu oczywiście będzie to pomidor szklarniowy który ma kiepskie walory smakowe bo rósł bez wiatru, został zerwany jeszcze niedojrzały i dojrzewał po ciemku w ciężarówce albo na sklepowej półce, ale na nasiona nie ma to wpływu, następne pokolenie dojrzeje w ogrodzie na słońcu i będzie smaczne.

Smak się bierze z warunków w jakich ten konkretny owoc dojrzewał a nie z tego skąd pochodzi pestka z której wyrósł krzaczek.
Najważniejsze w tym jest słońce, im więcej słońca tym lepiej dla pomidora.

To żeby pomidory nie psuły się w transporcie to nie jest zasługa specjalnej odmiany - po prostu zrywa się niedojrzałe, niedojrzały zawsze jest twardy. Pozwala mu się dojrzeć do końca dopiero w sklepie tuż przed sprzedaniem.

Z wieloma owocami tak się robi, dla bananów buduje się nawet specjalne dojrzewalnie.

GURU0piorunów

@stfor No i jakie odmiany pomidora kupisz przez cały rok w sklepie? Tylko takie nadające się do masowej uprawy na wielkich plantacjach, dalekiego transportu i długiego przechowywania. Nie takie, które są dużo bardziej pyszne, soczysta, ale w transporcie poobijały by się czy popękały.

I nie, kupując pomidora nie masz pewności, że z jego pestek wyrośnie taki sam pomidor. Nie wiesz, jaką odmianą został zapylony. Owszem, biorąc pod uwagę że są to wielkie uprawy i monokultury, to będzie prawdopodobnie ten sam pomidor, ale pewności nie będziesz miał. Pomidor malinowy mógł być zapylony przez np. pomidora koktajlowego i z jego nasion może wyrosnąć np. koktajowy o smaku malinowego.

Specjalista0piorunów

@GazelkaFarelka bez sensu kupować suszone pestki jak w średniowieczu, w dzisiejszych czasach można kupić pomidora przez cały rok. Pomidor kosztuje mniej niż złotówkę i zawiera kilkadziesiąt nasion.
Wychodzi około grosza za pestkę i to razem z miąszem który jest świetnym nawozem dla kiełkujących nasion.
Nawet dzieląc pomidora na kawałki zawierające po 3-4 nasiona z jednego pomidora otrzymamy około 20 dorosłych roślin.
Kupując pomidora masz pewność, że do jest dokładnie taki gatunek jakiego chcesz bo widzisz jak ten owoc wygląda. Kupując od kogoś pestki nie wiadomo co z nich wyrośnie.

Pestki suszy się tylko w przypadku gdy chce się zachować nasiona własnego pomidora na przyszły rok (np wyrosła nam jakaś wyjątkowa roślina, otrzymaliśmy nową odmianę itp). W innym przypadku to nie ma sensu - pestki świeżo wyjęte z pomidora dużo lepiej rosną niż suszone.

GURU0piorunów

> I nie należy z nich zmywać miąszu pomidorowego [...] Nie ma się co przejmować czy wszystkie nasionka wykiełkowały - po prostu daje się na każdą doniczkę kawałek pomidora zawierający klika pestek i potem gdy pierwsza-największa roślina w doniczce będzie miała tak z 10cm wysokości, wyrywa się nadmiarowe (te mniejsze).

@stfor Typie. Nie mam kawałka pomidora. Nie suszyłam tych nasion. Kupiłam je ze sklepu internetowego, razem z nimi dostałam tą instrukcję. W każdej torebeczce było 12 sztuk nasion a kosztowała 9 zł. Z przesyłką każde ziarenko kosztowało prawie złotówkę, nie będę wszystkiego wysypywać w jedno miejsca a potem wyrywać.

Suszenie sobie pomidora i nasion to można robić jak masz jedną odmianę w szklarni, wtedy masz gwarancję że z zebranych nasion dostaniesz w następnym roku takie same pomidory. Jeżeli jest więcej niż jedna, to się skrzyżują i w przyszłym roku dostaniesz nie wiadomo co.

Specjalista0piorunów

@GazelkaFarelka do uprawy ogrodowej/domowej najlepsze są świeże kawałki pomidora.

Cenę nasion podaję po to aby pokazać jak bardzo przepłaca się kupując je przez internet na sztuki.
Nasiona w sklepie ogrodniczym sprzedają raczej do uprawy na większą skalę, tam gdzie stosuje się maszyny rolnicze, siewnik sam nie wyciągnie pestek z pomidora, maszyna musi mieć suche i sypkie nasiona aby je równo rozmieścić w glebie.

Patenty na żywe organizmy i kod genetyczny to w Ameryce (choć i u nas były próby zmiany prawa patentowego ale na szczęście dzięki licznym protestom nie posunęło się to aż tak daleko - paradoksalnie ludzie nawet nie wiedzieli o co chodzi, protestowali bo przestraszyli się GMO).

Choć to nie znaczy że można u nas tak całkiem robić co się chce, nie ma patentów na kod genetyczny ale odmiana jako nazwa handlowa i znak towarowy jest chroniona.
Chcąc prowadzić działalność zarobkową aby posłużyć się nazwą jakiejś odmiany przy sprzedaży nasion trzeba odpalić dolę temu kto daną odmianę stworzył wypromował.

Nie jest to wymagane jeśli nie prowadzi się sprzedaży publicznie (np znajomym możesz sprzedawać nasiona bez daniny).
Nie jest też zabronione stworzenie sobie własnej podobnej odmiany i sprzedawanie jej pod własną nazwą (tylko że wtedy sam musisz sobie ją reklamować i szukać klientów którzy będą chcieli kupić twoją odmianę).

Nawet nie sprzedając nasion a produkując normalną żywność w dużych ilościach trzeba opłacać tego kto wymyślił daną odmianę (ale akurat to dotyczy tylko bardzo dużych gospodarstw, działkowcy się w to nie łapią, ani nawet rolnicy który mają raptem kilka hektarów).

Specjalista0piorunów

@GazelkaFarelka te malutkie pomarańczowe pomidorki sungold f1 najczęściej są w lidlu. Są tak małe że nie sprzedają ich pojedynczo tylko są pakowane w plastik i trzeba kupić całe opakowanie. Sieje się je zakopując całe plasterki (na płasko tuż pod powierzchnią ziemi).

A nasiona do uprawy na większą skalę można kupić w praktycznie każdym sklepie ogrodniczym, za około 7zł dostaniesz paczkę zawierającą 150-200 nasion. Naprawdę nie ma sensu zamawiać przez internet na sztuki.

Teraz już trochę za późno na sianie ale na początku mają w obi powinny być sadzonki tej odmiany, gotowe do przesadzenia do gruntu - są co roku (nie znam niestety ceny).

Specjalista0piorunów

@GazelkaFarelka każdą odmianę jaką tylko chcę. W handlu dostępne są wszystkie, żadna odmiana nie jest wykluczona ze sprzedaży.
W marcu oczywiście będzie to pomidor szklarniowy który ma kiepskie walory smakowe bo rósł bez wiatru, został zerwany jeszcze niedojrzały i dojrzewał po ciemku w ciężarówce albo na sklepowej półce, ale na nasiona nie ma to wpływu, następne pokolenie dojrzeje w ogrodzie na słońcu i będzie smaczne.

Smak się bierze z warunków w jakich ten konkretny owoc dojrzewał a nie z tego skąd pochodzi pestka z której wyrósł krzaczek.
Najważniejsze w tym jest słońce, im więcej słońca tym lepiej dla pomidora.

To żeby pomidory nie psuły się w transporcie to nie jest zasługa specjalnej odmiany - po prostu zrywa się niedojrzałe, niedojrzały zawsze jest twardy. Pozwala mu się dojrzeć do końca dopiero w sklepie tuż przed sprzedaniem.

Z wieloma owocami tak się robi, dla bananów buduje się nawet specjalne dojrzewalnie.

Specjalista0piorunów

@GazelkaFarelka bez sensu kupować suszone pestki jak w średniowieczu, w dzisiejszych czasach można kupić pomidora przez cały rok. Pomidor kosztuje mniej niż złotówkę i zawiera kilkadziesiąt nasion.
Wychodzi około grosza za pestkę i to razem z miąszem który jest świetnym nawozem dla kiełkujących nasion.
Nawet dzieląc pomidora na kawałki zawierające po 3-4 nasiona z jednego pomidora otrzymamy około 20 dorosłych roślin.
Kupując pomidora masz pewność, że do jest dokładnie taki gatunek jakiego chcesz bo widzisz jak ten owoc wygląda. Kupując od kogoś pestki nie wiadomo co z nich wyrośnie.

Pestki suszy się tylko w przypadku gdy chce się zachować nasiona własnego pomidora na przyszły rok (np wyrosła nam jakaś wyjątkowa roślina, otrzymaliśmy nową odmianę itp). W innym przypadku to nie ma sensu - pestki świeżo wyjęte z pomidora dużo lepiej rosną niż suszone.

Specjalista0piorunów

Nie wydłubuje się pestek z pomidora pojedynczo i ich nie płucze tylko do ziemi wkłada się pestki razem z kawałkami miąszu, tak jak były w owocu, nawet można większe kawałki po kilka pestek na raz. Szybciej wykiełkują i szybciej bedą rosły, mniejsza jest też szansa że zostaną uszkodzone, a jak wykiełkuje kilka obok siebie to nie szkodzi - wyrwie się słabsze i zostawi po jednym najsilniejszym w każdym kubeczku.

U mnie sadzonki pomidorów mają już po 4 liście.

GURU0piorunów

@stfor W instrukcji jest kiełkowanie w pojemniku. Spokojnie, do 15 maja zdążą urosnąć. W domu mam 25 stopni i okna na południe.

Specjalista0piorunów

@GazelkaFarelka to białe na zdjęciu to nie jest ziemia.

Poza tym mamy już kwiecień.

GURU0piorunów

@stfor Zawsze też tak robię, po prostu wtykam do ziemi i sobie rośnie - ale tak było w instrukcji od profesjonalnej firmy zajmującej się pomidorami, a kimże jestem by z tym dyskutować, więc zrobiłam zgodnie z instrukcją 😁

Specjalista0piorunów

@GazelkaFarelka to białe na zdjęciu to nie jest ziemia.

Poza tym mamy już kwiecień.

Memy#memy
Specjalista2piorunów

Ale pestki majom

Rower766 + 41 = 807 Pierwsza trasa w tym roku. Jednak wiatr w zimę kompletnie mnie rozkłada, wysysa siły jak wampir. Mam
Specjalista4piorunów

@Tea ja jakoś nie czuję różnicy w wietrze. Co więcej zimą często zapominam że wieje wiatr bo kurtka, rękawiczki i zimowy kask dobrze przed wiatrem chronią - a gdy jest gorąco to jedzie się tylko w koszulce i czuć każdy powiew.
Dopiero gdy przejadę jakiś stały i dobrze znany odcinek trasy widzę różnice w ilości spalonych kalorii i czasie np zamiast 350kcal poszło 450kcal, a przejazd zajął mi o 3min dłużej niż średnia - wtedy patrze skąd wieje czy przypadkiem nie jechałem pod wiatr.

Ale to, może kwestia przyzwyczajenia, jeżdżąc cały czas bez przerwy (a przynajmniej z przerwami nie dłuższymi niż tydzień) jest zbyt mała różnica między dzisiaj a wczoraj aby to odczuć.

MotocykleHej mireczki, mam pytanko bo pierwszy raz widzę takie ogłoszenie. Przeglądam sobie Yamaszki MT-03 i widzę, że ktoś
Specjalista2piorunów

@Solar policji to zupełnie nie obchodzi, ludzie robią dużo większe wałki przy rejestracji i zupełnie się z tym nie kryją.
Np busa z miejscami dla 40 osób rejestrują na 200 miejsc. Widać z daleka, że nie ma tylu miejsc. Nawet jak konkurencja podkabluje że wozi za dużo pasażerów to policja nic nie zrobi (bo oni mogą tylko sprawdzić czy ilość pasażerów zgadza się ze wpisem w dowodzie a do liczenia miejsc w środku nie mają uprawnień).
10-tonowe ciężarówki rejestrują jako samochód osobowy do 3,5 tony (tu jest trochę ryzyko że ITD się przyczepi że ta „osobówka” jedzie 3 krotnie przeładowana).

Zresztą jak masz niewłaściwy silnik to policja niewiele może nawet jak by chciała - jeśli połapią się że coś nie gra z silnikiem (jest nie taki jak w dowodzie) to mogą najwyżej dowód zatrzymać do wyjaśnienia - masz wtedy 14 dni aby jechać na badanie do stacji diagnostycznej.
Oczywiście przed badaniem możesz sobie zamienić silnik na taki jak być powinien i wtedy diagnosta nakazuje oddać dowód - a potem znowu możesz zamienić sobie silnik na ten mocniejszy.

Nawet mandatu nie zapłacisz - tyle że będziesz miał trochę roboty z zamianą silników.

Niestety motocykl co 2 lata musi przechodzić badania okresowe nawet jak go policja nie złapie i z tym będzie najwięcej zachodu - jak nie podmieniasz silnika na właściwy to nie dostaniesz pieczątki.

TechnologiaHej! Pozwólcie, że wam zaprezentuję moją szybką zdjęciową recenzję dwóch telefonów - Pixel 6 Pro i S22
Specjalista5piorunów

@NigdyNieZgadnieszGdzieOtwarliParasol bo masz ostrość ustawioną w jednym blisko a w drugim daleko.

W ten sposób jeden robi zdjęcie kropel na szybie i deski rozdzielczej na pierwszym planie - reszta stanowi nieostre tło, a drugi robi zdjęcie płotu i budynków w oddali.

Robiąc tego typu zdjęcie, nawet w automacie, musisz wskazać na jaki obiekt ma się ustawić ostrość, inaczej będzie ustawiona losowo.

MemyI tak się żyje
Specjalista2piorunów

Dokładnie tak jest, gdy chciałem oddać stary rower za darmo to nie było chętnych, ale jak dałem ogłoszenie że za 200zł to sprzedany w 10 minut.