Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

trshSpecjalista

Dołączył/a:

  • 1 wpisów
  • 74 komentarzy
  • 0 obserwujących

Fenomen

w Lagunacontent / Puls Lewantu

194piorunów

Ajatollah Solejmani zastrzelony w północnym Iranie

Dzisiaj w Iranie został zamordowany ajatollah Abbas Ali Solejmani, członek Zgromadzenia Ekspertów. Był to człowiek wysoko postawiony w irańskiej hierarchii władzy, jednak sprawa jego zabójstwa została rozdmuchana do absurdalnych rozmiarów. I o tym będzie ten tekst.

Do zabójstwa doszło w mieście Babolsar (prowincja Mazandaran) w północnym Iranie. Ajatollah Solejmani siedział w poczekalni banku, gdy podszedł do niego jeden ze strażników. Chwilę później strażnik wystrzelił w kierunku ajatollaha serię z broni maszynowej.

Nagranie z zajścia możecie obejrzeć na moim profilu na Twitterze

Całe zdarzenie jest bardzo chaotyczne. Widać, że napastnikowi chodzi wyłącznie o Solejmaniego i nie chce zranić innych osób. Pracownicy banku (czyli koledzy napastnika/strażnika) też nie wiedzą za bardzo jak się zachować i są zszokowani tym co się właśnie wydarzyło.

Osobiście nie traktowałbym tego w kategorii "zamachu". Tutaj mogło chodzić o osobistą zemstę. W latach 80. ajatollah Solejmani sprawował nadzór nad sądownictwem w Babolsar, a zatem w tym samym mieście w którym został dzisiaj zamordowany.

W 1988 r. w Iranie przeprowadzono masowe egzekucje członków opozycji. Do takich aktów doszło także w Babolsar

Dlatego myślę, że w sprawie chodziło o osobistą zemstę i że np. strażnik mógł winić Solejmaniego za jakiś ciężki wyrok który w latach 80. otrzymał członek jego rodziny.

Nie ma dowodów na to, że za zabójstwem ajatollaha Solejmaniego stał obcy wywiad albo ktoś związany z protestami, które przetoczyły się przez Iran w zeszłym roku.

Warto jednak zastanowić się na ile Solejmani faktycznie był ważną postacią w Iranie?

Abbas Ali Solejmani był ajatollahem (tytuł religijny) i człowiekiem mocno zaangażowanym w irańską politykę.

Kiedyś był reprezentantem ajatollaha Chameneiego w prowincji Sistan i Beludżystan. Obecnie natomiast zasiadał w tzw. Zgromadzeniu Ekspertów.

Zgromadzenie Ekspertów to - teoretycznie - jeden z najważniejszych organów w Iranie. Do kompetencji 88-osobowego Zgromadzenia należy wybór najwyższego przywódcy Iranu, kontrola nad nim oraz jego odwoływanie.

Tyle w teorii, bo praktyka wygląda nieco inaczej. W praktyce wpływ Zgromadzenia Ekspertów na irańską politykę jest mocno ograniczony. Wszyscy kandydaci na członków Zgromadzenia Ekspertów muszą zostać najpierw zatwierdzeni przez tzw. Radę Strażników (dominujący wpływ na obsadę tej Rady ma natomiast najwyższy przywódca).

Zamordowany dzisiaj ajatollah Solejmani był członkiem Zgromadzenia Ekspertów od 2007 r.

Oczywiście z jednej strony to bardzo wysoka pozycja w irańskiej polityce, jednak to wcale nie oznacza, że Solejmani miał jakiś większy personalny wpływ na irańską politykę.

Narracja o tym, że ajatollah Solejmani był bliskim przyjacielem/współpracownikiem najwyższego przywódcy ajatollaha Chameneiego (foto), wydaje się bardzo mocno przesadzona.

Solejmani był lojalnym człowiekiem, który został za swoją lojalność wynagrodzony. I tyle.

Podsumowując, ajatollah Solejmani był wysokim dostojnikiem państwowym. Jednak nie należał do ścisłej elity władzy, a jego personalny wpływ na politykę był ograniczonych.

Jego zabójstwo to nie zamach na zlecenie obcych służb, lecz najprawdopodobniej osobisty akt zemsty.

---------------

Założyłem newsletter na substacku. Jeśli chcecie być na bieżąco i dostawać powiadomienie o moich nowych tekstach, to zachęcam do zasubskrybowania. NEWSLETTER

Jeśli doceniacie moją pracę to możecie postawić mi wirtualną kawę lub zostać patronem Bloga.

- Patronite

- wirtualna kawa

Pokaż więcej komentarzy (12)

Inspirator

w Hydepark

58piorunów

CZEŚĆ ! Dziś mam dla was nietypową rzecz w #hejto #rozdajo

Jestem obecnie w Korei, gdzie znalazłem starą dzielnice z ogromnym bazarem w której swoje małe firmy mają raczej sami starsi ludzie. Moją szczególną uwagę przykuł mały sklepik w którym babcia z dziadkiem wyszywają piękne naszywki. Zakupiłem wielką naszywkę z napisem 공연예술 (Gong yeon ye sul) co oznacza sztuki sceniczne, wykonywanie sztuki. Idealny wzór na tył kurtki ! Właśnie ruszyłem na moim kanale YOUTUBE z nową seria z Korei, dlatego stwierdziłem że fajnie będzie komuś podarować taką naszywkę :smiley: W pierwszym odcinku razem z Polską modelką zwiedzam największe i jedne z ostatnich SLAMSÓW w Korei Południowej. Link zostawiam poniżej, zerknijcie bo naprawdę warto, zwłaszcza że niedługo miejsce zniknie z powierzchni ziemi. Poniżej zostawiam wam linka, a zwycięzca zostanie ogłoszony jutro (poniedziałek 24.04) w godzinach wieczornych za pomocą #hejtolos

https://www.youtube.com/watch?v=u4eonTFQu28&ab_channel=BezdomnyPelikan

Pokaż więcej komentarzy (15)

Twórca

w Książki

39piorunów

Wstawiam drugi raz bo za pierwszym zapomniałem o tagach xd

4/~

Tytuł: Nasze imię legion. Nasze imię Bob

Autor: Dennis E. Taylor

Gatunek: Sci-fi

Ocena: 8/10

Ocena lc: 7/10

Bardzo fajna książka. Mnie osobiście wciągnęła na dobre od 5 strony i zdążyłem ja przeczytać w bardzo ekspresowym tempie. Język prosty, nie ma dużo lingwistycznych cudów więc można łatwo skupić się na historii.

Historia zaczyna się w naszych czasach. Główny bohater wpada na genialny pomysł by firma kriogeniczne zamroziła mu po śmierć głowę i w przyszłości wskrzesiła jak już będą takie możliwości. Bohater budzi się po około 150 latach w innym świecie gdzie ameryka zmienia się w katoliban i zamuje się religią a bliski wschód jest nuklearna pustynia. Nasz bohater od początku jest budzony jako własność i produkt katolibanu w celu prowadzenia ekspansji międzygwiezdnej ww kraju. Oczywiście jest to globalny wyścig w którym każdy startuje czego skutkiem jest nuklearna wojna która niszczy całą planetę. W książce jest wszystko. Si, kosmici, terraformacje, i anomalie po pradawnej cywilizacji a to wszystko dzięki drukarce 3d

#bookmeter

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Jedzenie

78piorunów

Kimchi nastawione, za pare dni powinno byc gotowe do jedzenia

#jedzenie #gotowanie #gotujzhejto

Tytan0piorunów

To taka rurka kręcona jak do wina domowego jest potrzebna?

Specjalista0piorunów

@cweliat daj znać przy okazji czy to capi - gdzieś czytałem że chińczyki to mają specjalne lodówki na to bo po jedno ponoć właśnie capi a po drugie chyba najlepiej w niższych temperaturach niż w zwykłej lodówce się to przygotowuje?

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

156piorunów

Biskra, Algieria, 1899.

#historia #starszezwoje

Specjalista8piorunów

Ale to zdjęcie ma klimat - zawsze jestem mocnym sceptykiem wobec tego pierdzenia typu "ooo kiedyś to było, analogiem to sie robiło zdjęcia, nie to co tera" ale tutaj nie mogę się napatrzeć na tę fotografię no i szczerze wątpię żeby aż tak malowniczo i magicznie to wyglądało jakby dokładnie ten kadr o tej samej porze wykonać np. topowym iphonem albo inną cyfrówką

np
https://i.redd.it/6qnmri7f17ga1.jpg
https://www.flickr.com/photos/mytripsmypics/52659855772
https://cdn-0.thebaretraveller.com/wp-content/uploads/2021/11/Casbah-of-Algiers-Algeria-576x1024.jpg?ezimgfmt=ng:webp/ngcb22

No syf

Btw. źródło zdjęcia "Biskra" - https://www.loc.gov/pictures/item/2001697849/

Redd
Specjalista5piorunów

Widoki jak z dzisiejszego Maroka.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Wiadomości Polska

274piorunów

Ok, czyli jeśli dobrze rozumiem:

* Latem zeszłego roku jasne stało się, że Rosja blokuje eksport ukraińskiego zboża przez czarnomorskie porty, by wywoływać głód w państwach północnej Afryki i Bliskiego Wschodu, które to zboże przed wojną importowały w dużych ilościach.

* Problem rozwiązano kilkutorowo. Po pierwsze, z Rosją podpisano porozumienie, które zasadniczo sprowadza się do tego, że miała nie ostrzeliwać wypływających z Odessy czy Mikołajowa statków ze zbożem, co się zasadniczo udało. Po drugie, Ukraińcy na szybko rozbudowali infrastrukturę w mniejszych portach i zaczęli pchać zboże także tamtędy. Po trzecie, Unia zdjęła cła na ukraińskie zboże, co ułatwiło ich wwóz drogą lądową do Polski, skąd miało iść dalej w świat.

No ale nie poszło.

* Pierwsze prognozy, że doprowadzi to do poważnych problemów na polskim rynku rolnym, pojawiały się już latem. Ale partyjny minister rolnictwa Henryk Kowalczyk (z generalskim pagonem wicepremiera) zapewniał, że jest i będzie za⁎⁎⁎⁎ście, bo Partia nad wszystkim panuje, po czym wracał do patrzenia w ścianę. Ukraińskie zboże do Polski wjeżdżało i zamiast lecieć dalej w świat, schodziło na pniu, bo było o połowę tańsze od polskiego.

* Kowalczyk zapewnił, że Polska z palcem w zadku puści dalej 20 milionów ton zboża. Tymczasem od lipca dotarło do nas około 3 milionów ton i wyobraźcie sobie, że dalej nie puszczono niemal nic. No po prostu prawie zero. Nieużywany od ośmiu lat terminal zbożowy w Gdańsku, który według Kowalczyka miał być w dwa miesiące uruchomiony, oczywiście jest dalej nieużywany.

* I teraz mamy kwiecień 2023 roku. Czyli tak jakby 8-9 miesięcy później. I ku zaskoczeniu nikogo z branży okazało się, że tanie ukraińskie zboże po prostu poszło w Polsce na mąkę, pasze i biopaliwa, przy okazji radykalnie zaniżając ceny w skupach. Ku zaskoczeniu nikogo, wkurwili się polscy rolnicy.

* I teraz... teraz, po tych 9 miesiącach, Partia na szybciocha "znajduje porozumienia", "przygląda się sprawie" i "wnioskuje o rozwiązania". I oczywiście zwala winę na innych, czytaj: na opozycję i Unię Europejską. A to, że firma kogoś z PSL to zboże skupuje, co pewnie jest prawdą, bo takich firm są setki, a PSL to partia rolników (zresztą ploteczki mówią, że prawdziwe żniwa to mają akurat firmy szwagrów partyjnych aparatczyków). A to, że to wina UE, bo zdjęła cło, co jest już wierutną bzdurą, bo cło zdjęto, by ukraińskie zboże mogło dotrzeć do państw docelowych okrężną (czyli droższą) drogą i nadal być w konkurencyjnej cenie. Tymczasem skończyło w polskich skupach, czasem dosłownie rzut kamieniem od granicy. I to się nie stało dziś czy wczoraj. My już od miesięcy jemy pieczywo z tego zboża.

* Co zabawne, rok temu Partia z wielką pompą stworzyła kolejnego państwowego molocha, czyli Polską Grupę Spożywczą, która miała, hehe, no przedni żart zaiste, interweniować gdyby ceny w skupach stały się nieopłacalne dla rolników. Jak już się pewnie domyślacie, przez ten prawie rok PGS nie zrobił dokładnie nic.

* No i rolnicy są wściekli, bo tracą pieniądze. A że tracą je przez zboże akurat z Ukrainy, to oczywiście wśród nich już się kręcą chłopcy konfederaci, którzy z wypiekami na policzkach mogą wreszcie dać upust swojej braunistowskiej nienawiści do tego kraju, sprytnie ubierając to w piórka troski o los rolników. Fakt, że Partia rzeczywiście dopuściła do takiej destabilizacji rynku, tylko im ułatwia zadanie. Każdy dzień tego kryzysu to kolejny wzrost dla Konfederosji, bo przecież protestujący rolnicy to głównie byli wyborcy Partii, wiadomo, że nie przepłyną do Lewicy.

* Dodajmy jeszcze, że choć gniew rolników jest wycelowany głównie w Nowogrodzką, to narracja o złej Unii też ma się wśród nich dobrze. Taka mieszanka to również, nomen omen, pasza dla Konfiarzy.

* Partia, która miała 9 miesięcy, by zrobić w tej sprawie cokolwiek, teraz robi właśnie cokolwiek. Raz proponuje, by zboże palić, raz by plombować wagony na granicy, raz że rzuci 600 milionów tu, miliard tam, dziesięć gdzieś indziej. Nagle odkryto, że Polska miała być tylko krajem tranzytowym i zaczęło się Wielkie Organizowanie Transportu, połączone z Wielkim Domaganiem Się Hajsu z UE. Pamiętacie jak rok temu Partia defekowała, że Bruksela nie daje pieniążków na uchodźców, jednocześnie dostając owe pieniążki i nie składając wniosków o więcej? No to mamy powtórkę, tyle że z kukurydzą.

* Żeby pokazać, że cokolwiek jest robione, zwolniono ministra Kowalczyka, zastępując go Robertem Telusem. Chłop wprawdzie nie zna się na rolnictwie, ale Kowalczyk też się nie znał, więc przynajmniej nie jest gorzej. Telus zwołał sztab kryzysowy i zapowiedział, że pojedzie na granicę, niestety nie dodając w jakim celu.

* A ja mam deja vu. Czytam o tym kryzysie i normalnie czuję się trzy lata młodszy, jakbym znowu czytał o koronawirusie. Wtedy też od stycznia było wiadomo, że idzie kryzys, w lutym był już we Włoszech, potem we Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Stanach, no wszędzie. Wszystko to było wiadomo, leciało w telewizji, pisały o tym wszystkie media. A co robiła Partia? Patrzyła w ścianę, kupowała sprzęt bez atestów od jakiegoś instruktora narciarstwa, lewe respiratory od handlarza bronią, lewe maseczki od Chińczyków, kręcąc przy tym swoje lody i mając absolutnie w d⁎⁎ie, co się stanie. A gdy się już zaczęło dziać, to jeszcze zorganizowali nielegalne wybory, które kosztowały 200 milionów, choć się nawet nie odbyły.

* A potem przychodziły kolejne fale, polskie szpitale wyglądały jak w strefie działań wojennych, ludzie kończyli się na korytarzach i w stojących w wielogodzinnych korkach karetkach - i wtedy zaczynało się histeryczne robienie czegokolwiek. A to zamkniemy lasy, a to cmentarze, a to maseczki za dnia, albo tylko w czwartki, a może w ogóle nie, bo jednak nic nie dają.

Umarło 200 tysięcy ludzi ponad średnią z poprzednich lat. W przeliczeniu na populację, to jeden z najgorszych wyników na świecie.

I tak mi się to deja vu kręciło w głowie, aż z ciekawości sprawdziłem czy jest coś nowego w sprawie afery respiratorowej. I jest. Odpowiedzialny za nią wiceminister Janusz Cieszyński właśnie został ministrem.

Ta władza to żart.

#jebacpis #bekazpisu #wiadomoscipolska #putinowskapolska #polityka

(tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)

Fenomen7piorunów

Największą bzdurą było zdjęcie ceł, które w ogóle było niepotrzebne przy tranzycie.

Tam ktoś ładnie polobbował i ugrał na tym miliony.

Specjalista18piorunów

@Wyrocznia żeby było wszystko jasne i nie było żadnych niedomówień - w nadchodzących wyborach rolnicy zagłosują masowo na PIS, tak, tak jak poprzednio będzie ~70% poparcia
xDDDDD

Pokaż więcej komentarzy (59)

Lider

w Wiadomości Polska

507piorunów

Tymczasem z pewnym opóźnieniem dotarł do mnie wynik sondażu IBRiSu dla Wirtualnej Polski, który rzuca trochę światła na kilka podnoszonych tu często kwestii. No i przykro mi, ale jest źle. I to bardzo.

* IBRiS zadał Polakom trzy pytania. Dla nas najważniejsze jest pierwsze: czy słyszał Pan/Pani o tzw. aferze mailowej? Jeżeli tak, to czego dotyczyła?

No i wyobraźcie sobie, że co trzeci obywatel nie słyszał o niej nic, a kolejny co czwarty coś tam słyszał, ale nie wie o co w niej chodzi. Serio, odpowiednio 32,6 i 27,3 procent. Przerwijcie na chwilę to co robicie i pomyślcie co to właściwie oznacza.

Mamy potężną aferę hakerską, której ofiarą pada szereg państwowych urzędników wysokiego szczebla z premierem na czele. Afera bierze się stąd, że owi urzędnicy, z premierem na czele, przez lata używali niezabezpieczonych skrzynek do wysyłania sobie wrażliwych danych, ponieważ, hehe, demokracja, bali się, że będzie ich szpiegował minister koordynator od służb. Ktoś te dane zdobył i je sobie powoli publikuje. Mówimy o tysiącach, wróć, dziesiątkach lub seykach tysięcy maili. Wiemy, że wykradziono tajne papiery, wojskowe ekspertyzy, dokumentację techniczną systemów obronnych. Wiemy, że za atakiem przynajmniej częściowo stoją służby białoruskie i/lub rosyjskie, czyli służby wrogich nam dyktatur. Wiemy, że mogą treścią tych maili szantażować wielu polityków Partii. Tak, Rosjanie i Białorusini. Wiemy, że w tej sprawie nie jest prowadzone żadne śledztwo i nikomu nie stawia się zarzutów, choć aż się kuwa prosi, by w pierwszej kolejności postawić je Dworczykowi.

Jest to potężna afera dotykająca stricte polskiego bezpieczeństwa, a zamieszane jest w nią imperium temu bezpieczeństwu zagrażające.

 Z samych maili dowiadujemy się, że premier ma w okrężnicy dokładnie każdy temat, z zabijającą 200 tysięcy ludzi epidemią włącznie, bo dla premiera wszystko jest rozpatrywane tylko w kategorii rosnących lub topniejących słupków i niczego więcej. Na dobrą sprawę to żadne nagranie o zapiedalaniu za miskę ryżu nie powiedziało nam o tym człowieku tyle co losowo wybrany z opublikowanych maili. Na jaw wychodzą klasyczne autokratyczne mechanizmy jak ustawianie wywiadów, wydawanie poleceń posłusznym dziennikarzełkom reżimowych mediów, koordynowanie akcji oczerniających wrogów, podsyłanie sobie CV zięciów czy innych siostrzenic, umawianie okładek z formalnie niezależnym brukowcem, tworzenie jawnie zakłamanych przekazów dnia i wiele, wiele więcej z szefem kancelarii premiera cytującym nazistowskie motto włącznie.

Mimo, że pachnie blinami i stolicznają, jest to afera pokazująca nam także cały borduryzm Partii.

* Wreszcie zwróćmy uwagę, że jest to afera trwająca już prawie dwa lata. Pierwsze maile Dworczyka opublikowano na początku czerwca 2021 roku. Jest kwiecień 2023 roku, czyli tak jakby 22 miesiące później. W czasie tych prawie dwóch lat opublikowano blisko tysiąc maili. Niektóre dotyczyły błahostek, inne spraw fundamentalnych.

I wychodzi na to, że jakieś 60% Polaków nie ogarnia, że to się dzieje. Przecież to jest ku*wa dramat.

* Po pierwsze: mamy na talerzu potwierdzenie teorii autokracji informacyjnej. Przypomnę w dwóch zdaniach: nowoczesny autokrata rozpoznaje, że jakieś 70% społeczeństwa w ogóle nie interesuje się tym co się dzieje, a prawie cała treść informacyjna krąży w pozostałych 30%. Więc taki autokrata stawia między obiema grupami szczelny mur i w zasadzie ma z głowy. My tu sobie piszemy, share’ujemy, wydaje nam się, że “wszyscy znają tę aferę”, tymczasem kręcimy się w naszej banieczce jak wiadomo co wiadomo w czym. Skoro po prawie dwóch latach od wybuchu być może największej afery dotyczącej bezpieczeństwa tego kraju (a konkurencja była przecież duża, że wspomnę tylko Macierewicza, który dwukrotnie zdemolował służby), ponad połowa z nas nic o niej nie wie - to mamy dowód, że autokracja informacyjna działa i ma się nad Wisłą dobrze.

Podkreślę jeszcze, że autokracja informacyjna jest nadal autokracją.

* Po drugie: pokazuje to naszą kondycję jako społeczeństwa. W tym miejscu niektórzy z Was mogą chcieć powiedzieć coś o ciemnych wyborcach Partii i światłych wyborcach opozycji. Otóż nie. U suwerena tych co nie słyszeli, albo słyszeli, ale nie rozumieją o co chodzi (czyli realnie również nie słyszeli) jest 54%. U wyborców opozycji 48%, więc bez dramatycznych różnic. Skąd zatem średnia 60%? Ano z wyborców niezdecydowanych, gdzie te dwie grupy łącznie stanowią 69% narodu. Jedyną zasadniczą różnicę między wyborcami opozycji i Partii widać w pytaniu “czy wg Pana/Pani tak się robi politykę?”. Tutaj

“tak” lub “raczej tak” odpowiada 23% wyborców opozycji i aż 41% wyborców Partii.

* Miejcie te liczby w pamięci, zanim znowu napiszecie mi komentarz, że “to wszystko wina opozycji”. Well, opozycja to partie, a te opierają się na poparciu wyborców. Jeśli wyborcy są jacy są i widocznie nie interesują ich takie drobiazgi jak rosyjskie służby szantażujące premiera treścią jego skrzynki mailowej, to nie oczekujmy może tyle od tych partii, a trochę więcej od siebie i swoich znajomych. Przypomnę: nawet wśród “nas” nie ogarnia o co chodzi 48%. Tak jakby… no… połowa. To chyba właściwe miejsce, by przypomnieć, że żyjemy w czasach najlepszego w historii dostępu do informacji, a internet w Polsce ma 92% ludzi.

Widocznie po prostu mamy to w d⁎⁎ie.

Nie piszę tego, by dokonywać heroicznej obrony opozycji, bo i mnie przecież codziennie irytuje, a często gorzej. I z pewnością powyższe liczby są także dowodem na to, że opozycja powinna zintensyfikować wysiłek na, że tak to ujmę, odcinku informacyjnym. Natomiast pamiętajmy w jakich pracuje realiach. Bo skoro media potrafią się znudzić każdą sprawą w 24 godziny (a Partia dba o to, by codziennie dostarczać nowych afer, w których wszyscy już się topimy), a społeczeństwo widocznie ma to w d⁎⁎ie, to niby co ma zrobić sztab medialny PO, Lewicy, Hołowni? Stawiam dolary przeciw orzechom, że gdyby w którymkolwiek z tych sztabów postanowiono pisać o tej aferze codziennie, to zasięgi postów spadłyby po tygodniu na łeb na szyję. I ci Wasi znajomi, którzy dziś kuwują na opozycję, że “nic nie robi”, ku*wowaliby, że “mejle srejle, ciągle tylko o tym gadają, a to było dwa lata temu”, mogę się o to założyć.

* Przypomnę, że zasadniczo Partia robi to co robi, bo wystarczająco duża część społeczeństwa zachowuje apatię, udaje, że to się nie dzieje, ukrywa swoją ignorancję i obywatelski analfabetyzm za jakimiś symetrystycznymi idiotyzmami albo po prostu, tak szczerze, ma to w d⁎⁎ie. Wyborcy Partii to 20% betonu i kolejne 10-15% wyborców swingujących. Tutaj mówimy o grupie dwa razy większej.

Czyli po prostu o nas.

#jebacpis #bekazpisu #wiadomoscipolska #putinowskapolska #polityka

(tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)

Inspirator2piorunów

@Wyrocznia Ludzie przestają się interesować polityką bo płyną z niej same negatywne informacje, które ich denerwują i frustrują, a w końcu i męczą. To taki mechanizm obronny - widzę po sobie. Raz na dwa miesiące muszę skasować Twittera bo już nie mogę tego znieść. W tych krótkich okresach bez informacji życie naprawdę jest fajniejsze :smiley:

Gwiazdor0piorunów

Żadna afera nie zatopi pisu,gdyby tak było to już w 2016 roku pisu by nie było.
W tym kraju wystarczy że zrobisz nagonkę na jaką grupę nw. nauczyciele,lekarze,geje i już masz głosy 55+,sam znam januszy którzy twierdzą że gdyby nie pis to już by był 4 rozbiór polski i PO zabierze im emerytury.

Pokaż więcej komentarzy (50)

Osobistość

w DIY - Zrób To Sam

62piorunów

Taką krowę zbudowałem, na zdjęciach brak jeszcze 2 odkosów. Prawie 9m x 5m. Dach będzie robić inna ekipa, ja mam do zrobienia jeszcze ściany, podłogę i może stół. Zapraszam do zadawania pytań i pozdrawiam serdecznie :smiley: #diy #stolarstwo

Sum0piorunów

@Tyglys czy wiencowe belki nie mogły byc na jednym poziomie?

Specjalista8piorunów

ta belka naprawdę już na dzień dobry, bez żadnego obciązenia poszyciem, śniegiem itd. ma takie ugięcie? czy to jakoś tak na zdjęciu wyszło?

Pokaż więcej komentarzy (40)

Kosmonauta

w AI

23piorunów

[ENG] Leonardo AI to zupełnie nowy generator obrazów AI, który jest całkowicie darmowy i ma jakość obrazu tak dobrą jak MidJourney.

W świecie generatorów obrazów AI pojawiła się nowość o imieniu Leonardo AI. Robi spore zamieszanie w Internecie dzięki oszałamiająco realistycznym i wysokiej jakości obrazom, porównywalnym z obecnym królem generatorów obrazów AI, MidJourney. #sztucznainteligencja

Mocarz

w Cybersecurity

50piorunów

Youtuber z 15 mln subskrypcji tłumaczy, w jaki sposób utracił dostęp do kanału. [ENG]

Linus Tech Tips tłumaczy, w jaki sposób doszło do włamania na jego konto YouTube. Przedstawiony atak, jak i jego wariant nie jest czymś nowym natomiast, jest on od kilku lat szeroko wykorzystywany w celu oszukiwania użytkowników platformy (również w Polsce). Przebieg: Ofiara pobiera i

GURU

w Ciekawostki

91piorunów

Czy wiedzieliście, że można kupić "fejkowy" chleb na zakwasie?

Często pieczywo w składzie ma "zakwas żytni" albo "zakwas pszenny", ale wcale nie musi to oznaczać, że pieczywo jest "na zakwasie". Jeżeli oprócz tego w składzie ma "drożdże" to najprawdopodobniej do mąki dodano suszony, sproszkowany i nieaktywny zakwas jako dodatek smakowy, natomiast samo pieczywo wyrosło na drożdżach.

Niby nie jest to oszustwo, bo faktycznie zgodnie z opisem w składzie jest zakwas, ale nie do końca.

Dlaczego tak? Pieczenie pieczywa na drożdżach jest łatwiejsze pod względem procesu technologicznego i jego kontroli - czyli w masowej produkcji, dlatego też wyparło tradycję pieczenia na zakwasie, jako tą bardziej nieprzewidywalną i trudniejszą do kontrolowania.

No dobrze, ale skoro w składzie jest zakwas, to w sumie co za różnica? Taka, że fermentacja drożdżowa znacznie różni się od fermentacji na zakwasie. W zakwasie oprócz szczepów drożdży, znajdują się też bakterie fermentacji mlekowej i octowe, które rozkładają różne substancje zawarte w ziarnach zbóż do postaci biologicznie przyswajalnej, czego nie robią drożdże piekarskie.

https://www.youtube.com/watch?v=lG9ERQFFn5I

#chleb

Koneser1piorunów

@GazelkaFarelka ależ oczywiście. Jeśli faktycznie robisz domowy chleb i faktycznie znajduje on uznanie wśród starszych którzy ani razu nie stwierdzili że "dobry, ale to jednak nie jest smak dzieciństwa" to gratuluję. Szczerze.

Ja już odpuściłem i robie wspaniały dla mnie i mojej rodziny, przynajmniej wiem czego tam sypię a nie powoływanie się na jakąś ę ą "sztukę pieczenia" która się właściwie stała hipsterską karykaturą naszych czasów, o której pewnie nasze babcie nie słyszały. Zresztą już widzę jak miały czas w warunkach domowych, z dziećmi i gospodarką na głowie 50 lat temu się pitolić z wyrabianiem chleba jak my dzisiaj. Tak, jasne.

GURU1piorunów

@Tawantinsuyu raczej te niuanse w smaku to kwestia szamotowego pieca czy wieloletniego zakwasu. Czyli tak jak piszę, samego procesu a nie składu. A przy odrobinie wprawy z pieczeniem chleba nie ma wiele roboty. Moja babcia mówiła, że robiły z sąsiadkami na zmianę, jednego dnia piekła jedna, drugiego druga i tak dalej i wymieniały się chlebem.

Pokaż więcej komentarzy (25)