Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

uruzDebiutant

Dołączył/a:

  • 1 wpisów
  • 4 komentarzy
  • 1 obserwujących
HydeparkWszyscy w Polsce przeżywają, jakby to była nasza wojna. Niech ci Ruscy już dostaną ostateczny wpierdol, bo mnie to
Debiutant1piorunów

@Lopez_ Otrzeźwienie przyda się Polakom ale nie można tu imo popadać w przeciwną skrajność i przekształcić uwielbienia w otwartą niechęć. Powinniśmy pomagać Ukrainie na tyle, by Rosja nigdy nie sięgnęła naszych wschodnich granic. Mamy tu kobiety i dzieci - cywilizacyjne wymogi (patrz Konwencja Genewska) wymagają od nas tego byśmy zapewnili im opiekę i bezpieczeństwo. I to wystarczy.

Główny problem leży moim zdaniem w tym, że Polska po prostu zachowuje się jak desperat - skłóciła się ze wszystkimi i tylko w Ukrainie widzi szansę na budowanie regionalnej podmiotowości. A każdy kto liznął choć odrobinę negocjacji wie, że desperat traci zawsze - bo wszyscy wiedzą, że brak wyboru czyni go bezzębnym. To dlatego ukraińska administracja może sobie pozwolić i pozwala na więcej niż powinna. I cóż pisowiec oczarowany wizją Trójmorza może zrobić?

Co do Melnyka tylko - czy on faktycznie negował rzeź? Raczej ją relatywizował. Kwestia Bandery to też sprawa złożona. Nawet w opinii polskiego IPN nie ma podstaw do tego by stawiać mu jakiekolwiek zarzuty - są sprawcy o bardziej bezpośredniej winie za te zbrodnie. I to brak napiętnowania tychże jest bardziej rażący imo.

HydeparkDlaczego my jesteśmy takim krajem, któremu jak się pluje w twarz, to udajemy, że pada deszcz? Zawsze musimy być
Debiutant2piorunów

@Lopez_ W punkt. Na wykopie już przygłupy zgłaszają się wzajemnie do MSWiA za to, że ktoś ma odmienną opinię. To jest jakieś kuriozum. Ale to też jest jednak efekt działania prawdziwych rosyjskich troli, budowanie podziałów wewnątrz narodu poprzez przekonywanie ludzi, że ruscy agenci są wszechobecni i wszechmocni. Wtedy każdy traci do siebie zaufanie gdy tylko widzi choć małe odstępstwo od stada, czyt. inne zdanie.

Ukraina pokazuje, że czas nacjonalizmów nie przeminął, wręcz przeciwnie - rysuje nam się nowy porządek we wschodniej Europie i Polska musi pragmatycznie uczestniczyć w jego kształtowaniu, wyraźnie komunikując i egzekwując własne oczekiwania. Zwłaszcza samej Ukrainie. Musimy mieć własny scenariusz na zakończenie tej wojny. Obawiam się jednak, że jak zwykle - nie my o nim zadecydujemy.

Wojna wna UkrainieCzy ktoś też ma takie odczucia jak opisałem niżej? Przyznam szczerze, że w ciągu ostatniego tygodnia chyba stałem
Debiutant2piorunów

@anervis Polska potrzebuje Ukrainy za wschodnią granicą. Prawda jest jednak taka, że nie jest zbyt ważne jak duży będzie to kraj. Im mniejszy i biedniejszy, tym większa szansa, że duża część Ukrów przyjedzie do nas i będzie pracować tak jak my dla Niemców przez ostatnie dziesięciolecia. Dobrze też aby w przyszłości Ukraina i Białoruś nie stworzyły własnego sojuszu w którym Polska mogłaby mieć znaczenie drugorzędne. Nie może to być jednak kraj na tyle mały by stał się łatwym celem do całościowej destrukcji - to kwestia pewnego balansu. Druga sprawa to ukraińskie zasoby energetyczne, warto by ten kraj był zasobnikiem dla Europy gdy już zrezygnujemy z rosyjskich źródeł (oczywiście pytanie czy Polska administracja już dobija jakichś targów w zamian za oferowaną Ukrainie pomoc - ja obawiam się, że niestety nie). Warto też by jednak zysk z surowców dla nich nie był zbyt duży aby ten kraj nie stanowił dla nas gospodarczej konkurencji. To wszystko pewne niuanse których tłuszcza nie rozumie. Zwłaszcza że nad polskim mentalem pracuje zarówno natowski jak i ukraiński PSYOP. Wejdź sobie na wykop to zobaczysz co znaczy ukrofilskie spier**lenie. Większość bordo tam to ukraińskie trole. Warto imo więc być trochę "onucą" - byle nie zbyt śmierdzącą.

Osobiście uważam, że Ukraina powinna jeszcze walczyć - jednak niedługo i nie z efektem 100% zwycięstwa, które skończy się światowym dotowaniem tego kraju i uwalnianiem całego jego potencjału. Niech straci więcej sprzętu wojskowego ale ocali więcej niewinnych istnień i okej.

Wojna wna UkrainieCo Tomki na to? Coraz trudniej mi popierać Ukrainców gdy robią takie rzeczy. To chyba nawet przelalo czare
Debiutant4piorunów

@karol-zieba Polską kieruje myślenie życzeniowe. Jakieś psychologiczne wyparcie. Relacje z Ukrainą (jej polityczną administracją) nie zmienią się znacznie po wojnie - to będzie twarda gra o własny interes, również w zakresie polityki historycznej. Brak choćby kondolecji odnośnie wydarzeń w Przewodowie to już wyraźny sygnał, że Ukraina z Polską stroną kompletnie się nie liczy. A nie liczy, bo nasza administracja daje wyraźne sygnały, że nie musi.