@Lopez_ Otrzeźwienie przyda się Polakom ale nie można tu imo popadać w przeciwną skrajność i przekształcić uwielbienia w otwartą niechęć. Powinniśmy pomagać Ukrainie na tyle, by Rosja nigdy nie sięgnęła naszych wschodnich granic. Mamy tu kobiety i dzieci - cywilizacyjne wymogi (patrz Konwencja Genewska) wymagają od nas tego byśmy zapewnili im opiekę i bezpieczeństwo. I to wystarczy.
Główny problem leży moim zdaniem w tym, że Polska po prostu zachowuje się jak desperat - skłóciła się ze wszystkimi i tylko w Ukrainie widzi szansę na budowanie regionalnej podmiotowości. A każdy kto liznął choć odrobinę negocjacji wie, że desperat traci zawsze - bo wszyscy wiedzą, że brak wyboru czyni go bezzębnym. To dlatego ukraińska administracja może sobie pozwolić i pozwala na więcej niż powinna. I cóż pisowiec oczarowany wizją Trójmorza może zrobić?
Co do Melnyka tylko - czy on faktycznie negował rzeź? Raczej ją relatywizował. Kwestia Bandery to też sprawa złożona. Nawet w opinii polskiego IPN nie ma podstaw do tego by stawiać mu jakiekolwiek zarzuty - są sprawcy o bardziej bezpośredniej winie za te zbrodnie. I to brak napiętnowania tychże jest bardziej rażący imo.