@Stashqo szkoda, naprawdę szkoda, ale i tak brawa za odwagę, że to produkowali
@Chrobry Myśle że była szansa zamiany prądu w wodór i dalej baterię wodorową. Czas tankowania podobny do elektryków. Czegoś zabrakło w tych puzlach.
@Jim_Morrison Napisałem rzeczywiście niefortunnie ale czy uda się pokonać wszystkie problemy, czas pokaże. Na razie technologia jest nieużywalna i obstawiam, że tak zostanie bo i finansowanie badań w tym kierunku siadło (bo wodór w samochodach zaczyna być postrzegany jako ślepy zaułek ewolucji). Pewnie wróci ale już nie jako czysty wodór tylko w postacji amoniaku lub innych
cząsteczek mogących go uwolnić. Temat używania wodoru w transporcie wałkowany jest już co najmniej pół wieku, bez optymistycznych wyników, za to po przepaleniu miliardów na badania. To pokazuje skalę wyzwań i trudności jakie się wiążą z tym tematem.
@Chrobry To na śmietniku historii czy może za kilkadziesiąt lat?
@zomers to nie była odwaga tylko chęć marketingowego pokazania się. Technicznie i biznesowo to było od początku bez sensu, jak cała idea wodoru w czystej postaci w samochodach. Miejsce tej technologii jest na śmietniku historii, nie ma żadnych argumentów za tym aby w to brnąć za to cała masa przeciw. Może za kilkadziesiąt lat, jak będziemy technicznie gotowi.