
100 tys. rubli za "przyprowadzenie kolegi". Rosja desperacko szuka żołnierzy
Kolekcjoner_duszFanatyk
56piorunówRosja wprowadziła całoroczny pobór do armii, próbując w ten sposób przemocą uzupełnić ogromne straty ponoszone przez swoje wojska w Ukrainie. Według doniesień dowództwo liczy na pozyskanie 135 tysięcy nowych żołnierzy, jednak sytuacja na froncie i spadająca liczba ochotników zmuszają Kreml do sięgania po coraz bardziej kontrowersyjne metody.
Komentarze (15)
a
Nie mogę rozmawiać koliega właśnie mnie zaprosił na piwo ale fajnie
Taki obraz... Tak tną hajs że rozdają.
Sprzedaję patent - można dobrze zarobić:
Sasza ma znajomych, więc zaprasza kolegę na darmową vodkę tylko złóż podpis tu i tu i pijemy (który rusek się nie skusi?) - cyk, 100k rubelków!
I zapraszasz następnego.
Jak Saszce skończą się znajomi to przez internet szukasz chętnych na vodkę.
Nie minie tydzień i będzie milionerem!
I ta niezręczna cisza gdy wkurwiony kolega patrzy na ciebie gdy jedziecie w buchance na mięsny szturm
Jak w każdym MLM śmietankę zgarnie wąska grupa.
Przypomniały mi się też początki lat 2000 i "Paid to Clik/Read", forum "Szuwarka" i listy poleconych, teraz będzie "Paid to Kill" :grinning:
Komentarz usunięty przez moderatora
* Ej mordo, weź zginiemy sobie w okopie gdzieś na Ukrainie
* Kurde, to jest plan.
@Ragnarokk i obu jakiś komendant-komisarz-oficer ojebie z ich żołdu :grinning:
@WatluszPierwszy Ale wcześniej jednego z nas zgnoją i zgwałcą butelka towarzysze broni!
@Kolekcjoner_dusz Poborowy przyprowadza kolegę, po czym obaj gina w pierwszym szturmie na pozycje ukraińskie, profit: Brak ale za to chwała matuszce rosji 😂
@suseu razzija się cieszy- zamiast 1 debila dostała 2 do rzucenia jako mięso armatnie, a koniec końców nie musi płacić ani jednemu z nich. Za to nie powiem- to hasło "przyprowadzenie kolegi" brzmi bardziej jak jakieś porwanie, niż referal :grinning:
@WatluszPierwszy Ten list od putina to ajaj pewnie napisze.
@suseu Matka dostanie za to pęto kiełbasy i list od Putina.
@suseu Ork orkowi orkiem.
Plugawe plemię, tfu!