Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

144 godziny pracy non stop, 456 godzin w ciągu miesiąca - Raport NIK z SOR

Lider

w Wiadomości Polska

67piorunów

Według ustaleń NIK w dziewięciu szpitalach lekarze pełnili nieprzerwane dyżury dłuższe niż 24 godziny. Rekord odnotowano w szpitalu powiatowym w Sulęcinie, gdzie lekarz pracował bez przerwy przez 144 godziny. Podobna sytuacja dotyczyła lekarza pogotowia ratunkowego w Radomiu. W siedmiu innych przypadkach było to 120 godzin.

Przeciążenie objęło również ratowników medycznych – w Szczecinie jeden z nich przepracował 456 godzin w ciągu miesiąca, czyli średnio ponad 15 godzin dziennie.

Komentarze (29)

Inspirator0piorunów

Ja pracowałem najdłużej 36h i nie, nie był to w większości sen ale tak, kilka godzin łącznie w ciągu tego czasu udało mi się spać. I nie, nie do końca był to mój wybór tylko nacisk kadr, bo inaczej nie byłoby zachowanej ciągłości pracy oddziału całodobowego. Nie była to żadna przyjemność i ani razu więcej się to nie powtórzyło, to znaczy próby były ale byłem bardziej asertywny i musieli zapłacić komuś innemu więcej żeby przylazł. No i potem pytania czemu ktoś zarabia tyle na godzinę, no właśnie po to żeby przylazł xD

Inspirator1piorunów

@100mph no tak, jest, to znaczy inaczej - są miejsca gdzie jest ich dużo i są to ośrodki wojewódzkie i uniwersyteckie i są takie gdzie jest ich w chuj mało typu powiaty a ci co są w powiatach to przeważnie ci którzy dojeżdżają na dyżury z ośrodków wojewódzkich

Specjalista2piorunów

Sprawa jest prosta: Czy zawód lekarza to duża odpowiedzialność? Większa niż kierowcy TIRa (co sra do żwira) czy pilota rajan-era "jak-nie-jebnę-podwoziem-w-płytę-lotniska-to-mnie-ściska" ?
Sami lekarze będą wyli, że oczywiście, że tak! Że oni to się 25 lat uczyli tej biologii i dzięki temu co chwila ratują nam życie!
No to w takim razie bardzo proszę takie same ograniczenia czasowe jak dla wyżej wymienionych. Te ograniczenia wymyślono właśnie po to, żeby przemęczony człowiek nie doprowadził do katastrofy, wykonując swoją - odpowiedzialną - pracę.
Przemęczony niewyspany lekarz to takie samo zagrożenie jak przemęczony, niewyspany pilot.
Wprowadzić dla lekarzy coś takiego jak obowiązuje pilotów: https://www.easa.europa.eu/en/domains/air-operations/fatigue-risk-management - i tyle.

No chyba że jednak praca lekarza nie jest aż tak odpowiedzialna. No to wtedy chyba wynagrodzenie także powinno być mniejsze niż pilota albo nawet kierowcy TIRa - prawda? Prawda?

Fatigue Risk Management | EASAFatigue is a well-recognised safety risk in aviation operations. Long duty periods, night operations, time-zone changes, irregular schedules and operational pressures can all contribute to fatigue and reduced alertness.EASA
Specjalista4piorunów

Moja mama jest pielęgniarka, pracuje po 48h - na nockach czasami śpią jak są we dwie to jedna może 2-3h pospać jak się nic nie dzieje, wszystkie pielęgniarki tak robią bo inaczej w połowie szpitali by brakowało pielęgniarek

GURU1piorunów

Pytanie czy faktycznie tyle czasu byli na dyżurach czy jak to się mówi „papier przyjmie wszystko”

Osobistość8piorunów

@starszy_mechanik spanie na nocce też jest liczone jako praca.

Tylko bez tego nie byłoby dość ludzi, żeby obsadzić wymagane stanowiska.

Ale to też nie mówi o tym czy wymienione w artykule przypadki to jest kwestia chciwości czy ofiarności, bo obie opcje są prawdopodobne.

GURU0piorunów
Tłumaczyli to dużą odległością między miejscem zamieszkania a bazą ZRM

Znajomy raz 200 km do szpitala dojeżdżał.

A teraz z pod Łodzi do Warszawy jeździ 1 w tyg.

GURU10piorunów
a ponad 60 proc. osób przywiezionych przez zespoły ratownictwa medycznego nie wymagało dalszej hospitalizacji. Jedynie 6,2 proc. pacjentów znajdowało się w stanie najwyższego zagrożenia zdrowia

Sam widziałem w lutym jak byłem na sorze dwóch na⁎⁎⁎⁎nych żulików których musieli przyjąć bo mróz siedzieli sobie w ciepełku a rano poszli.

Jeden z nawet zaczął sapać że jest hałas, to mu powiedzieli żeby wypierdalał jak mu źle, to stulił swoją pijacką mordę, obrażony

Fanatyk13piorunów

Jestem za karą śmierci

Lider4piorunów

@LovelyPL
Pracownicy etatowi nie mogą pracować dłuzej niz 13h by mieć 11h dobowy wypoczynek i 35h wypoczynek tygodniowy. Lekarze zyja natomiast w rownoleglej rzeczywistosci bo najwidoczniej nie potrzebuja wypoczynku, ktory w ich przypadku, nie zapewnia tylko im komfortu i bezpieczeństwa ale również ich pacjentom. Dla mnie to jest niepojęte, że wystarczy zmienić formę zatrudnienia by w tak jawny sposób omijać prawo pracy i jednocześnie stwarzać zagrożenie dla pacjentów. Niesamowite jest jeszcze to, że robi to publiczny podmiot, a nie "chciwy prywaciarz". Ten system jest do zaorania.
Nie godze się na to, że operować mnie będzie chirurg po 140h przebywania w miejscu pracy.

Fenomen7piorunów

@Opornik ale to nie usprawiedliwia tego, że śpisz i zarabiasz za to grube tysiące.

Najpierw gildia lekarzy załatwiła takie limity, że brakuje rąk do pracy, potem to wykorzystała do chorych (nomen omen) akcji typu 72 godziny pracy w ciągu doby albo 144 godziny pracy non-stop, ale Izba Lekarska sprzeciwia się zwiększeniu limitów.

Nawet dyżurowanie 144 godzin bez przerwy to się nadaje bardziej do prokuratury niż PIP. I taki ktoś ma nie być zmęczony, nie popełni błędu?

Ja też chcę taki dużyr, że śpię, płaca mi pełną stawkę, albo i większą, bo noc - a jak coś się będzie działo, to niech dzwonią.

Kierowca musi mieć przerwy, bo to niebezpieczne, ale lekarz już nie - najwyżej mu pacjent umrze, zdarza się, prawda?

GURU10piorunów

@TyGrySSek ja też Ale co to ma wspólnego z artykułem?

Artykuły artykułami ale są rzeczywiście ludzie którzy tak pracują.

Oczywiście nie są na nogach całą dobę, mają pomieszczenia socjalne i możliwość pospania trochę wolnych chwilach ale tak bywa.

Ogromne braki kadrowe to fakt, mamy mało dzieci społeczeństwo się starzeje, jest chujnia.

A będzie tylko gorzej.